www.gryfino.info
Forum Portal Mieszkańców Gryfina

Rozrywka i Kultura - FILMY

exyte - Pon Sty 26, 2004 16:24
Temat postu: FILMY
Właśnie, topic w któym zapodawajcie tytuły, które warto waszym zdaniem obejrzeć. Krótkie komentsy jak najbardziej wskazane.

Aktualnie jestem pod wrażeniem obejrzanej "La Pianist" - polskie tłumaczenie : "Pianistka".

Moim zdaniem bardzo dobry film.
Z bardzo dobrych filmów dorzuce:

"Requiem for a dream"


Potem cos jeszcze dorzuce, jak sobie przypomne.

mathias - Pon Sty 26, 2004 16:41

Filmy które TRZEBA obejrzeć (bo jak nie to razem z Wolanem przyjdziemy w nocy i zrobimy COŚ ZŁEGO)

1) Fight Club (Podziemny Krąg)
2) Pi
3) Brasil
4) Equlibrum
5) Impostor
6) Heavy Metal F.A.K.K 2000
7) Nowe Szaty Króla
8 ) Finding Nemo
9) History of The World
10) ... coś jeszcze pomyślę...

Adm - Pon Sty 26, 2004 18:37

Top3
1. Memento
2. Requiem for a dream
3. Adwokat diabla

Najwiekszy chlam wszechczasow
1. Gulczas, a jak myslisz ;>
2. To my
3. To wlasnie milosc (Love actually)

SivY - Pon Sty 26, 2004 18:52

Największy chłam to wczoraj miałem okazje oglądać - "House of death".
Najbardziej mnie rozwalały momenty gdzie setki zombi atakują a tu w najlepsze wątek miłosny jest rozkręcany. Nie mówiąc już o tym jak kobietka ważąca 50 kilo w walce wręcz karci umarlaków jak dzieci w przedszkolu. Za takie filmy karać powinni.

A to co ostatnio oglądałem i polecam to:
Trio z Belleville
Miasto Boga
Tajemnica Aleksandry

To czego jeszcze nie oglądałem a mogę polecić:
Basen
10 minut później:Trąbka

To tyle z nowości.

exyte - Pon Sty 26, 2004 18:57

Nie można za nic w świecie zapomnieć o "Chasing Amy" oraz "Mallrats"

Filmy opowiadające w prawdziwy sposób o życiu, problemach międzyludzkich i miłości. Doskonałe dialogi, na których w zasadzie opiera się cała świetność tych filmów po prostu wgniatają w fotel i zmuszają do długich głębokich refleksji. Po drodze pojawiają się Jay oraz Silent Bob, którzy po prostu są kontrastem dla wszystkich uczuć które opisuje film. Doskonałe zagranie reżyserskie, któro pomaga zrozumieć pewne kwestie.

A całość utrzymana w komediowej formie... Zachęcam.

wash - Pon Sty 26, 2004 19:51

To ja dodam "Władcę Pierścieni: Powrót Króla": głęboki ukłon za scenę szarży jeźdców Rohanu na wojska Mordoru, wgniata w fotel..
Monty Python's Flying Circus: The Holy Graal (czy jakos tak): nie potrzebuje chyba komentarza, każdy rozumie filmy tego zespołu na swoj sposób, wiec.."Brave Sir Robin ran away!" :)
"Imie róży" - ekranizacja powieści Umberto Eco, imho strasznie zubaża świat ukazany w książce, jednak warto go ogladnac chociażby aby zobaczyc gre Connery'ego (dzisiaj jako megahit leci na pols*cie, jakby sie ktos pytal:)

Tak na marginesie, widzial ktos "Ubu Król"?

exyte - Pon Sty 26, 2004 22:54

Dowale z Quentina , mój faworyt: "4 pokoje"

Potem ex equo wszystkie pozostale, łącznie z Jackie Brown. Lubie tego reżysera.

Gość - Wto Sty 27, 2004 11:56

Mój typ to mało znane u nas "Polowanie na króliki" ("Rabbit Proof Fence"), film jest australijski reż. Phillip Noyce. Muzyka - Peter Gabriel, kosmos (można kupić płytę z soundrackiem, nazywa się "Peter Gabriel - Long Way Home")
Film oparty na faktach. Australia lat 20-tych XX wieku. Koleś z "władzy" chce ambitnie "wybielić" pół-Aborygenów. Na mocy jego dekretu trzy dziewczynki (dwie siostry i ich kuzynka), które miały białych ojców, odebrano matkom i wywieziono ciuchcią na drugi koniec Australii do "Konzentrazion Lager" prowadzonego przez pingwiny (siostry zakonne). No i te trzy dziewczynki uciekają z KL i zasuwają przez pustynie 2,5 tys kilometrów do domu wzdłuż płotu na króliki.
To był drugi film, jaki widziałem w życiu, na którym ludzie zostali "na literach" z opuszczonymi koparami (ten pierwszy to "Pianista" Polańskiego) i nie zaczęli wychodzić do momentu aż obsługa kina wszystkiego nie wyłączyła i zapaliła światło.
To tyle.
Pozdrowienia dla "forumowiczów"

kocek - Wto Sty 27, 2004 14:50

Ja tam nie bede oryginalny...Po pierwsze "Porachunki" a po drugie "Przekret"...Dziwne filmy bo nawet ogladane po raz 6 czy 7 dalej sprawiaja mi radoche.
Z troche innej beczki to podobal mi sie "Buntownik z wyboru" .Pomimo na maxa pompatycznego tytulu (w polskim tlumaczeniu) no i nieco oklepanej fabuly film ten uratowalo kilka scen.Wsrod nich najlepsza ,wedlug mnie, jest scena w ktorej Robin Wiliams opowiada jak poznal swoja zone.
Aha...I bym zapomnial...Jeszcze jest taki film "Swieci z Bostonu" gdzie gra koles z serialu "Mlody Indiana Jones"...Film troche w klimacie filmow Guy'a Ritchie'ego ale nie do konca...W kazdym razie mi sie podobal i to wcale nie dlatego ze ogladalem go podczas 3 dnia imprezy ;) ..

Na przeciwnym biegunie jako symbol kiczu jest dla mnie filmik "Sekta"("The sculls" czy cosik takiego)...Film opowiada o tajnym stowarzyszeniu o ktorym wiedza wszyscy a jego czlonkowie maja na reku wypalany symbol ktory swiadczy o ich przynalzeznosci do tego elitarnego i tajnego grona...Faktycznie...Konspiracja pelna geba...Dalej jest rownie smiesznie ale chyba mialo byc w zamysle autorow dramatycznie

Mjollnir - Wto Sty 27, 2004 15:33

Szwedzki film pt. "Proca", kiedyś puszczli go w TVP, ale jak w większości dobrych filmów puszczany był późno w nocy.
Smilefoch - Wto Sty 27, 2004 17:18

Popieram washa co do "Imienia róży" . Ale jest niesamowity film, który zrobił na mnie ogromne wrażenie, mianowicie "Przełamując fale" z Emily Watson w roli głównej. Znakomity dramat psychologiczny, zrobiony z wielkim wyczuciem. Pozwala inaczej spojrzeć na miłość i poświęcenie w jej imię (które nie ma granic). Naprawdę polecam :)
exyte - Wto Sty 27, 2004 18:47

kocek napisał/a:
Ja tam nie bede oryginalny...Po pierwsze "Porachunki" a po drugie "Przekret"...Dziwne filmy bo nawet ogladane po raz 6 czy 7 dalej sprawiaja mi radoche. (...)


Oj tak, poan Guy Ritchie potrafi robić dobre filmy a wspomniane tutaj "Lock stock and two smoking barrels" oraz "The Snatch" to po prostu majstersztyki fabularne. Doskonała gra aktorska i ciągła akcja.

Doskonała muzyka (posiadam soundtrack - wybitny)

Pozdr

mathias - Wto Sty 27, 2004 20:46

zapomniałbym ....

"Plan 9 from Outer Space"

szczytowe osiągnięcie techniki filmowej oraz geniuszu reżyserskiego a także aktorskiego

:twisted: :twisted: :twisted:

exyte - Sro Sty 28, 2004 00:06

No bez kitu. To film takiego reżysera Eda Wooda - on spaprał każdy film. A wspomniany "plan 9..." to po porstu kicz i tandeta aż w oczy kole. A z czasem stał się kultowym filmem... Strasznie "dżezi" ten film (jeśli kminicie o co chodzi)...

Taka prpopozycja "z beczki" po porstu...

mathias - Sro Sty 28, 2004 00:10

dżezi ....
ryje kopułę aż miło ... ja nie dałem rady obejrzeć go samemu

do tego trzeba flaszki i kilku kumpli :twisted:

exyte - Sro Sty 28, 2004 00:12

Zamiast flaszki wole zadyme (pamietasz KUNK POW oglądany pierwszy raz? ) :mrgreen:

Właśnie: "Kung Pow".

mathias - Sro Sty 28, 2004 00:14

mało nie umarłem ze śmiechu jak kolesiowi żyłka pękła :twisted:
wash - Sro Sty 28, 2004 00:18

Sceny walki w tym filmie wygrywaja (szczegolnie przy koncu, jeden przeciwko dwudziestu), oprocz tego imiona tej japonki i jej ojca, to byl rotfl.
mathias - Sro Sty 28, 2004 00:23

cały film był ROTFL
każda scena była tak absurdalnie durna że kładzie na łopatki

Łukasz - Sro Sty 28, 2004 00:51

Oczywiscie ze najlepszym filmem na swiecie jest "Okret" ("Das Boot") :twisted:
Na drugim miejscu natomiast "Blues Brothers"

koVal - Sro Sty 28, 2004 09:49

"Pierścionek z orłem w koronie"
"Szwadron"
"Kanał"

Dla większości ludzi młodych są to filmy zapomniane w dobie "Matrixa", a szkoda.

Co do produkcji zza oceanu, to jestem wielkim fanem "LOTR".

kocek - Sro Sty 28, 2004 10:51

Hmm...Wyjdzie ze znowu sie czepiam ale akurat "Pierscionek ..." nie jest najlepszym z osiagniec Wajdy...Widzialem go bodaj dwa razy i za kazdym razem czulem pewien niedosyt...Moze dlatego ze film mial rownac w jakis sposob do "Kanalu" oraz "Popiolu i diamentu" bo tak byl zapowiadany...A do tych filmow juz nie dalo rady rownac bo nie Ci aktorzy, nie te czasy i nie ten Wajda...

Z kolei co do "Szwadronu" to film ten "ukradl" Gajos ktory gral tam totalnie oblesnego rosyjskiego oficera i byl w tym !@#$%^&*...Bez dwoch zdan...Jak sie widzialo jego nalana morde z bakami to od razu zapominalem o zaslugach ktore oddal dla Polski Ludowej jako dzielny Janek Kos ;) ...

Tak z polskiego kina to przypomnial mi sie jeszcze jeden film Kieslowskiego z Szapolowska i Radziwlilowiczem(chyba :roll: )...Tytul to chyba "Bez konca"...Historia o milosci ale opowiedziana w calkiem inny sposob niz maja to w zwyczaju czynic Jankesi...
Aha...No i jak Kieslowski to tez "Przypadek"...Historia z gatunku "jak male rzeczy wplywaja na zycie czyli co by bylo gdyby ..."....W filmie gra B.Linda ktory przez caly film do nikogo nie strzela ;) ...Tak tak...Byly kiedys takie czasy ;) ...

ideyko - Wto Lut 03, 2004 15:22

1.Requiem dla snu
2.kill Bill(po wczorajszym seansie,taka sensacja!)
3.Człowiek z żelaza
4.Siódma pieczęć
5.Tam gdzie rosną poziomki
6.Wakacje z Moniką
7.Zagubiona autostrada

*kolejnośc przypadkowa

hmm...to tak na teraz.../polecam

firegold - Wto Lut 03, 2004 23:27

ideyko napisał/a:

5.Tam gdzie rosną poziomki
6.Wakacje z Moniką



e... co to za silmy sa ? zwlaszcza te poziomki... masz je moze zeby udostepnic ? :) chcialem tylko trailera ;)

ja polesam osobliwosci narodowego wetkarstwa... jak to ruskie pojachali na ryby... ja sie ubawilem ale niekazdemu sie podobalo... ;)

ideyko - Wto Lut 03, 2004 23:36

To Bergman(from sweden);)
Nie mam do udostępnienia...miałam kiedys na VHS..ale wcięło


Wedkarstwo ruskie....???ulaala

LemOnLine - Sro Lut 04, 2004 15:51

Ciężko tak wybrać najlepszy film jaki się widziało a nawet setke bo każdy ma coś innego wsobie.
Polecam:
Elling
Pornografia
Miasto zaginionych dzieci
Delicatessen
Plotka
To tak o których nie wspomniano.

Odradzam Avalon . Polska produkcja reżysera japońskiego. chcieli zrobić z Foremiak Carrie Ann Mos i Sandrę Bullock w jednym. Ubaw jest , choć celem nie był :)

Mjollnir - Pią Lut 06, 2004 14:43

To ja z zupełnie innej beczki. Filmy to to nie są, ale można to pod tą kategorię podciągnąć. Mam na myśli dwa spektakle TV.
1). Robin Hood - czwarta strzała.
2). Rozmowy przy wycinaniu lasu
Pozdrawiam

BiG PoTaTo - Pią Lut 06, 2004 18:53

A "Taniec diabła 3 - Armia ciemności" ktoś widział? :mrgreen:
Ja tam umieściłbym wszystkie filmy Q. Tarantino za klimat.
"Ręka Boga" też było niezłe.
"Cela" z nielubianą J.Lo za scenografie i kostiumy i w ogóle.
"Batman" (tak, tak) z rewelacyjnym Jackiem Nicholsonem.
"Gra o honor" z Denzelem W. też był ciekawy.
Zresztą nakręcono tyle fajnych, ciekawych, zabawnych, wzruszających, szokujących, zastanawiających Itp. filmów...

SivY - Pią Lut 06, 2004 22:05

Ziemniak, ten film to nie nazywa się "Taniec diabła 3 - ..." (podtytuł się zgadza).
Niezabardzo da się w ten sposób przetłumaczyć oryginalny tytuł czyli "Evil Death".
Swoją drogą to widziałem wszystkie 3 części. Są to jedne z lepszych horrorów nisko-budżetowych. Pierwsze dwa to typowe filmy tego gatunku, trzecia część to już bardziej komedia niż film grozy. Jednak polecam wszystkie, klimat niepowtażalny.

BiG PoTaTo - Pią Lut 06, 2004 23:11

Masz rację ztym tytułem serii SivY, ale nie wiesz że jest co najmniej jeszcze jedna część jak to główny bohater budzi się jedno stulecie później!!

A tak wogóle to ostatnio Cię widziałem na piechotę więc łamiesz prawo używając tego znaku co to koleżka na wózku na niebieskim tle! :wink:

LemOnLine - Sob Lut 07, 2004 00:06

Mjollnir napisał/a:
To ja z zupełnie innej beczki. Filmy to to nie są, ale można to pod tą kategorię podciągnąć. Mam na myśli dwa spektakle TV.
1). Robin Hood - czwarta strzała.
2). Rozmowy przy wycinaniu lasu
Pozdrawiam

Czwartej strzały nie widziałem ale Rozmowy SOM fantastyczne przez duże F. Nie mogli tam dobrać lepszej obsady, trafili w dziesiątkę. A skoro o teatrze televizji. Dogville - teatr w kinie. Trier wypalił mi tym filmem wielką dziurę i czekam na kontynuację.

SivY - Sob Lut 07, 2004 01:04

BiG PoTaTo napisał/a:
Masz rację ztym tytułem serii SivY, ale nie wiesz że jest co najmniej jeszcze jedna część jak to główny bohater budzi się jedno stulecie później!!

A tak wogóle to ostatnio Cię widziałem na piechotę więc łamiesz prawo używając tego znaku co to koleżka na wózku na niebieskim tle! :wink:


Będe musiał zdobyś tą kolejną część, faktycznie nie miałem pojęcia o jej isnieniu.

A ten okrąg to nie wózek tylko trajektoria po której poruszają się moje biodra po wypiciu 5 piwek i kilku kielichów gorzkiej.

BiG PoTaTo - Sob Lut 07, 2004 01:16

SivY napisał:
Cytat:
Będe musiał zdobyś tą kolejną część, faktycznie nie miałem pojęcia o jej isnieniu


Zdobywaj, zdobywaj bo sam to widziałem tylko poczatek i to po niemiecku, i to dawno!

daUit - Sob Lut 07, 2004 19:06

polowe tych wszych filmow to niemam pojecia co to takiego ;) tzn nawet nieslyszalem a co dopiero ogladac...

moje top 10

1. Ten numerek jest zarezerwowany na film gdzie bedzie cos o autkach rajdowych :D mam nadzieje ze to kiedys nastapi :D ale jak narazie niewidzialem :( a moze wy widzielisci cos takiego? niepamietam filmu... tam gral TOM CRUISE.. chyba NASCAR ten film mi sie nawet podobal.. ale najlepiej gdyby cos, ktos - niewarzne, wreszcie nakrecili film o "WORLD RALLY CHAMPIONSHIP" jakies normalne autka WRC.. a nie tuning... ehh i bart nieczepiaj sie ;) to moje fanaberie ;)



2. "60 sekund" te autka mniam :) a ten mustang fajnie sie prezentowal... a jak sobie uszkodzil lusterko to tylko zasyczalem... bo sobie biedak je urwal:( a "szybcy i wsciekli" sie chowaja...

3. "U pana Boga z piecem" hyh dobra polska komedia ;)

4. "Epoka lodowcowa" niewim wlasnie czy to do filmow zaliczyc... ta bajke... ale zaliczam :) FIEFIUR dybesiak ;)

5. "Potfory i spolka" tez fajne :) (wogole to lubie bajki ;) )

6. "Zielona mila" extra filmik... nawet mnie ruszyl...

7. "Lilo & Stich" :) brzydal jeden ;)

8. "Bunkier" ahh ta milosc... zabic potrafi...

9. "CRITTERS" (niewiem jak to sie pisze) ale te potforki fajne byly ;)

10. cala reszta ktorej niepamietam ;)

Ale najwiekszy kicz jaki ogladalem to chyba "inspector gadzet" czy jakos tak... masakra... no i jeszcze pare takich ciulatych filmow bylo...

LemOnLine - Sob Lut 07, 2004 20:43

U pana Boga za piecem bardzo dobra komedia, śmiem powiedzieć jedna z lepszych ostatnich lat, ale nie jest tak popularna jak komedyjki Lubaszenki. DLACZEGO ?

BOŻE TY WIDZISZ I NIE GRZMISZ?

Polecam rówmież Ciało, niezła komedia sytuacyjna. :D
Super rola Królikowskiego :mrgreen:

BiG PoTaTo - Nie Lut 08, 2004 01:42

Ups! Możesz SivY przestać szukać 4 części Evil Dead gdyż raczej jej nie znajdziesz, ponieważ moja pamięć mie zwiodła. Okazało się bowiem że najprawdopodobnie urojiło mi się że widziałem początek 4 części. Najprawdopodobnie widziałem koniec "Armii ciemności" i dopowiedziałem sobie że to był początek następnego filmu.
:oops: :oops: :oops: :oops: :oops: :oops: :oops: :oops: :oops:
ALEEEEEEE WSTYYYYYD!

SivY - Nie Lut 08, 2004 02:52

Tak się napaliłem, że od 14 godzin nic innego nie robię(nie licząc zdawania egzaminów na WI) tylko szukam po necie tego komedio-horroru. Teraz już wiem czemu nie mogę znaleść. Jednak zadowolony jestem, gdyż moge z czystm sumieniem odejść od komputera i położyć się spać.
Wielkie dzięki za informację, sprostowanie.

P.S. Jak zwykle przesadzam.

SivY - Nie Lut 08, 2004 03:06

daUit napisał/a:
polowe tych wszych filmow to niemam pojecia co to takiego ;) tzn nawet nieslyszalem a co dopiero ogladac...

moje top 10

1. Ten numerek jest zarezerwowany na film gdzie bedzie cos o autkach rajdowych :D mam nadzieje ze to kiedys nastapi :D ale jak narazie niewidzialem :( a moze wy widzielisci cos takiego? niepamietam filmu... tam gral TOM CRUISE.. chyba NASCAR ten film mi sie nawet podobal.. ale najlepiej gdyby cos, ktos - niewarzne, wreszcie nakrecili film o "WORLD RALLY CHAMPIONSHIP" jakies normalne autka WRC.. a nie tuning... ehh i bart nieczepiaj sie ;) to moje fanaberie ;)



2. "60 sekund" te autka mniam :) a ten mustang fajnie sie prezentowal... a jak sobie uszkodzil lusterko to tylko zasyczalem... bo sobie biedak je urwal:( a "szybcy i wsciekli" sie chowaja...

3. "U pana Boga z piecem" hyh dobra polska komedia ;)

4. "Epoka lodowcowa" niewim wlasnie czy to do filmow zaliczyc... ta bajke... ale zaliczam :) FIEFIUR dybesiak ;)

5. "Potfory i spolka" tez fajne :) (wogole to lubie bajki ;) )

6. "Zielona mila" extra filmik... nawet mnie ruszyl...

7. "Lilo & Stich" :) brzydal jeden ;)

8. "Bunkier" ahh ta milosc... zabic potrafi...

9. "CRITTERS" (niewiem jak to sie pisze) ale te potforki fajne byly ;

10. cala reszta ktorej niepamietam ;)

Ale najwiekszy kicz jaki ogladalem to chyba "inspector gadzet" czy jakos tak... masakra... no i jeszcze pare takich ciulatych filmow bylo...


Gdyby nie fakt, iż o gustach się nie dyskutuje skomentowałbym to TOP 10. A tak udam, że nie widziałem tego posta. Albo jeszcze lepiej uznam go za żart, bo jakoś nie chce mi się wierzyć by była osoba, która na drugim miejscu klasyfikuje "60 sekund", na dodatek nie mając typu na pierwsze miejsce.

kocek - Nie Lut 08, 2004 03:09

Tak mi sie przypomnialo ze jeszcze jednego filmu nie wymienilem...Zapomialem o "12 malp"...To byl film po ktorym calkowicie sie przekonalem ze jednak Brad Pitt dobrym aktorem jest i basta...
A scena na lotnisku jak Bruce Willis ...Niewazne...Ci co widzieli to wiedza o co chdzi a tym ktorzy jednak nie wiezieli (sa tacy?? ) nie bede psul zabawy...

Skoro jednak wspomnialem Bruce Willis'a to wspomne tez "6 zmysl"...Calosc iscie amerykanska ale zakonczenia takie ze klekajcie narody...Moze dlatego ze rezyserem byl Hindus ;) ...

ideyko - Nie Lut 08, 2004 10:52

daUit napisał/a:



Ale najwiekszy kicz jaki ogladalem to chyba "inspector gadzet" czy jakos tak... masakra... no i jeszcze pare takich ciulatych filmow bylo...



No jak,jak!!!!!?????
"Inspector Gadzet"???!!!!,ech...przeciez to taki inspectorek jakiego mało,ej daUit,daUit
No chyba ,ze to jakiś inny inspector,bo teraz mnie tak naszło,ze tych "gadzetów" to było kilku.Nie zastanawiajac sie dłuzej a jak mnie pamiec nie myli była taka Gadzet z Chipem i Deilem;)i taki jeszcze obierzyświat.
No w kazdym razie,za "Gadzetem "to sie ujme nawet gdybym myslała o innym niz Ty.

No wiec,z szacunkiem do Gadzeta!!!!!! ;)

exyte - Nie Lut 08, 2004 12:49

Dokladnie 12 malp jest rewelacyjnym filmem (reż. Terry Giliam - ten co rezyserwowal bodajze wszystkie pelnpometrazowe filmy Monty Pythona, z reszta jest z jego skladu).

Ktos wspomnial wczesniej o "Rozmowach przy wycinaniu lasu" - jest to co prawda Teatr Telewizji, w rezyseri Stasia Tyma, ale jest RE WE LA CYJ NY ! Tez polecam.

BiG PoTaTo - Nie Lut 08, 2004 13:31

Właśnie skończyłem oglądać "School of rock".
Jak ktoś potrzebuje się z relaksować i lubi muzykę rockową i uwielbia Jack`a Black`a (ja go uwielbiam, ale nie to żeby w jakiś gay`owski sposób, po prostu koleś to żywioł i niezły muzyk) to polecam ten film!

P.S.
I nie jestem homofobem!

ideyko - Nie Lut 08, 2004 14:06

"Rozmowy przy wycinaniu lasu"zdecydowanie rarytasik,ale jak jesteśmy przy teatrzetelewizji to jeszce dobrze wspominam "A piekło,Isabelle?"(Jaques Deval)w rez.Janusza Dymka,z 1996.Taki kryminał!
Właściwie to sporo tego wszystkiego widziałąm ,np."Matka" Witkacego tez bardzo dobrze zrealizowna czy np.o!"Śmierc Iwana Iljicza"(L.Tołstoj)reż....no własnie-nie pamietam.W kazdym razie polecam,a rez.to zaraz sprawde gdzies bo nie da mi to spokoju.

ideyko - Nie Lut 08, 2004 14:41

Jerzy Grzegorzewski
no własnie:):)

daUit - Nie Lut 08, 2004 16:02

SIVY poprostu ja mam swoja pasje "rajdy samochodowe" i poki co niewidzialem czegos podobnego o rajdach... a nienakrecono jeszcze takiego filmu po ktorym bym siedzial w fotelu milczac, patrzyl sie na monitor i po dlugiej przerwie powiedzial "WOOOOOOOOOOOOOW"... niebylo takiego, moze zbyt wymagajacy jestem... a pozatym te filmy co sa w mojej liscie to sa filmy ktore pamietam i nawet mi sie podobaly... 60 sekund dlatego jest na 2 pozycji bo sa tam naprawde ciekawe samochody, niedkonca takie ktore mi sie podobaly, no ale bylo cos o motoryzacji... Co moze to ze bajki bardzo lubie to tez cos nietak? :? Ogladalem wczoraj MIASTO BOGA... prawde mowiac to film z serii jakiej nielubie... gangi i te inne bezmuzgi dla ktorych sie nieliczy zycie innego czlowieka tylko "szaczunek" Yhhh... smutna prawda :( (( a powracajac do mojego top 10 jak bys niezauwarzyl w 10 punkcie... jest ze inne filmy ktore mi sie podobaly i tam naaaaaaaaprawde moga byc ciekawe tytuly ;)
exyte - Nie Lut 08, 2004 16:41

Ma ktos z Was polski film "Symetria" ?

Graja teraz to w kinach, niestety (z nieukrywaneym zalem) stwierdzam, ze nie bedzie czasu na wyprawe. Wiec najchetniej dvd lub... divX..

HELP.

SivY - Nie Lut 08, 2004 18:17

daUiT, "Miasto Boga" to genialny film, nawet jeśli komuś nie podoba się fabuła to nie powinny ujść uwadze zdjęcia, które są zrobione cudownie(zarówno kolorystyka, jak i same ujęcia i ich kadr).
No chyba ze filmy ogląda ktoś tylko dla samochodów, gdzie pościgi są zmontowane w ten sposób, że tak naprawdę trudno cokolwiek zobaczyć. Kamera skacze jak opętana, zmiana ujęcia co pól sekundy. I chyba właśnie coś takiego miało miejsce w "60 sekund". Przecież można dostać ataku epilepsji oglądając tego typu "obrazy".
Co tu dużo mówić, przewaga formy nad treścią.

Mjollnir - Pon Lut 09, 2004 09:27

Dodam jeszcze dwa do spektakli:
1." Bigda idzie" z Gajosem
2. "19 południk" z Grabowskim (Ferdek Kiepski), niedawno puścili to w TV, bomba

Tomek Miler - Pon Lut 09, 2004 10:01

top

1. "Podziemny krąg / Fight club" - film który każdy facet powinien obejrzeć. Zrozumie sens życia i przestanie się bać ;) P.S. Mam na wideo, więc zapraszam :)

2. "Matrix" - dawka adrenaliny, jakiej nie dał mi żaden inny film.

3. "ang. ID. pol - chyba - "Stracona tożsamość" O kilku policjantów, którzy jako tajniacy wkręcają się w środowisko angielskich kibiców. Jeden przechodzi za daleko ...

i wiele innych .... ;)

daUit - Pon Lut 09, 2004 16:53

Sivy... niechodzi mi o obrazy... np. w 60 sec bylo ok jesli chodzi o samochody bo byly piekne, cuda techniki :) ale 2f2f to juz dlamnie chlam, bo wiecej tam nieprawdziwych zeczy i dlatego go nielubie... a ja czekam na cos takiego gdzie w tym filmie niebeda obrazki tylko prawdziwa sztuka jezdzenia w wykonaniu mistrzow :) moze Tommi Makkinen by sie dal namowic ;) jak ja ogladam program WRC na TV4 ( w srode o po 23 bedzie :D ) to jak widze jak oni pokonuja te zakrety, jak technicznie jezdza to mi serce 3x szybiej bije ;) tam jezdza miszczowie.. niesztuka jezdzic 160k/h i wiecej po lesie... ale najlepiej to zrobil Marko MArtin, gdy jechal maska mu sie otworzyla i "przykleila" do szyby i praktycznie nic niewidzial i tylko z opisu trasy jaki czytal mu pilot wiedzial jak jechal.. a najlepsze bylo to ze wygral ten odcinek :) to jest dopiero mistrzostwo :) i czekam wlasnie na takie cos... film o rajdach... ale wiem ze to nigdy niebedzie tak jak w praktyce... i chyba dalej wole na rajdy jezdzic i popatrzec na zywo lub samemu startowac :)
LemOnLine - Pon Lut 09, 2004 17:16

tom_ek78 napisał/a:

1. "Podziemny krąg / Fight club" - film który każdy facet powinien obejrzeć. Zrozumie sens życia i przestanie się bać ;) P.S. Mam na wideo, więc zapraszam :)

Wybacz stary za pytanie, ale jaki jest sens życia? Bo ja ten film widziałem i odpowiedzi na to pytanie w nim nie znalazłem. Film jednak polecam.

BiG PoTaTo - Pon Lut 09, 2004 22:33

Cytat:
jak ja ogladam program WRC na TV4 ( w srode o po 23 bedzie ) to jak widze jak oni pokonuja te zakrety, jak technicznie jezdza to mi serce 3x szybiej bije


daUit to ja Tobie propnuje abyś wziął się przemusił wlazł na rower dotargał się na "górkę miłości" i póścił (tzn. zjechał) się rowerem w którym kolwiek miejscu w dół i staraj się nie chamować za często i gęsto, a zobaczysz co to znaczy przyspieszona akcja serca! A teraz sobie wyobraż że pomykasz tak rowerkiem w dół po wielkich korzeniach, pomiędzy drzewami z prędkością jak dla ciebie około 40 km/h, no dobra 30 km/h. to jest dopiero "JAZDA" i "SZTUKA", Bo jak Ci nie wyjdzie to cie blacha karoserii nie ochroni! :twisted:

A tak przy okazji to Estończyk rzeczywiście wtedy dał popis jazdy!

exyte - Pon Lut 09, 2004 23:27

daUit napisał/a:
... ale najlepiej to zrobil Marko MArtin, gdy jechal maska mu sie otworzyla i "przykleila" do szyby i praktycznie nic niewidzial i tylko z opisu trasy jaki czytal mu pilot wiedzial jak jechal.. a najlepsze bylo to ze wygral ten odcinek :) to jest dopiero mistrzostwo


I zaufanie do pilota i wlasnych umiejetnosci...

:shock: :shock: :shock: :shock: :shock:

daUit - Wto Lut 10, 2004 06:40

no ale ja jednak wole ujarzmiac bestie ;) a nie rogacza ;) hyhyhyhy

Marko dobry jest... no ale jak byscie niemal ze codziennie mieli treningi to tez byscie dobrze jezdzili :) ale w tym roku stawiam na Loeba mysle ze jest najlepszy... w tamtym roku przezto ze servis kazal mu dojechac do mety to musial jechac asekuracyjnie i bezpieczenie a nie na 100%... i mistrzostwo mu przelecialo kolo noca :/ ale w tym roku? no zobaczymy :)

exyte - Wto Lut 10, 2004 09:55

Czy moze mi ktos podac tytuly ekranizacji Shakespeara?

Hmm? Help.

Mjollnir - Wto Lut 10, 2004 10:21

exyte napisał/a:
Czy moze mi ktos podac tytuly ekranizacji Shakespeara?

Hmm? Help.

Exyte, znam takie (możliwe, że było coś więcej). Mam nadzieję, że dobre i to:

Romeo i Julia (Romeo & Juliet 1997)
Sen nocy letniej (A Midsummer Night's Dream 1999)
Otello (Othello 1981)
Ryszard III (Richard III 1995)
Hamlet (Hamlet 1990)

BiG PoTaTo - Wto Lut 10, 2004 12:37

Dodałbym jeszcze O (Othello 2001)
tzn. Othello ("O" 2001)

LemOnLine - Wto Lut 10, 2004 14:04

Więcej Shekaspeara:
Hamlet
1990 reż. Zeffirelli (z Gibsonem)
1996 reż. Branagh
2000 reż. Campbell
2000 reż. Almereyda
Otello
1995 reż. Parker
Stracone zachody miłości
2000 reż. Branagh (fajny musical)
Romeo i Julia
1996 reż. Luhrmann (z di Caprio, ciekawa ekranizacja)
Wiele chałasu o nic
1993 reż. Branagh
Henryk V
1989 reż. Branagh
Tytus Andronikus
1999 reż. Taymor (z Hopkinsem, ciekawa ekranizacja polecam)

Przedstawiłem tylko ostatnie ekranizaje tj. po '90. Branagh ma fioła na punkcie Shakespeara. Reżyseruje i gra w każdym filmie (nawet mu się to udaje:)
Jak cos jeszcze sobie przypomnę ciekawego to dam znać.

kocek - Wto Lut 10, 2004 20:23

Jak ktos nie ma planow na wieczor to dzisiaj Polsaty proponuja "Misje" z Ironsem i "starym" De Niro...
biZd - Wto Lut 10, 2004 21:44

kocek napisał/a:
Jak ktos nie ma planow na wieczor to dzisiaj Polsaty proponuja "Misje" z Ironsem i "starym" De Niro...

Cóż.. plany mam: uczyć się na zaliczenie laborek z pasjonującej "technologii uzębień".
Ale skoro Misja leci- obejżę po raz n-ty.
Dobrze że to Bolsat, w przerwach na reklamy można sporo wykuć...

LemOnLine - Wto Lut 10, 2004 21:54

No to jeszcze zapodaj sobie biZdiu KALLAFIORRA na TVP 2 20 minut po północy.
Tak na dobry sen :)

biZd - Wto Lut 10, 2004 22:05

LemOnLine napisał/a:
No to jeszcze zapodaj sobie biZdiu KALLAFIORRA na TVP 2 20 minut po północy.
Tak na dobry sen :)

a daj mi s-room,
tego filmu o tej godzinie nie zniosę.

Tomek Miler - Czw Lut 12, 2004 15:11

Podziemny Krąg - nie umiem dokładnie opisać dlaczego ten film wywarł na mnie takie wrażenie. hihih po prostu zmiania jaka zaszła w bohaterze, jego stosunek do rzeczywistości - od 100% nastawienia na konsumpcję (ah te meble z Ikei) po walki barowe... po prostu zaczynasz dostrzegać, że tak naprawdę wiele rzeczy (nawyków konsumpcyjnych) strasznie ogranicza, że jesteś maszynką do zarabiania / wydawania pieniędzy. a trochę szaleństwa ... i zaczynasz żyć pełniej :)
pozatym ta pewnośc siebie ... świetna sprawa :)

LemOnLine - Czw Lut 12, 2004 16:01

Tomek jak chcesz zobaczyć metamorfozę zamknietego w sobie człowieka, który odnajduje pewność siebie oglądnij Ellinga :)
BiG PoTaTo - Czw Lut 12, 2004 18:04

Kóóóórdeeee :!: Ale ten serial "PLEBANIA" to ciężki dramat psychologiczny :shock:
LemOnLine - Czw Lut 12, 2004 19:01

Stary, Samo Życie rulez :!:
Smilefoch - Czw Lut 12, 2004 20:38

Eh tam nie znacie się 8) Przecież to (G)"Klan" wymiata :wink: :!:
BiG PoTaTo - Pią Lut 13, 2004 02:11

Ciągne emulem filmy:
1. 21 Grams
2. Monster
3. Lost in Translation

Może ktoś widział? Może jakiś komentarz?
Zwłaszcza 21 Grams mnie interesuje!

LemOnLine - Pią Lut 13, 2004 11:45

Głowa sprawdż na :
www.stopklatka.pl albo
www.filweb.pl
tam powinno coś być na temat tych filmów.

koVal - Sob Lut 14, 2004 19:52

Właśnie obejrzałem film pt:"Inni" z Nicole Kidman w roli głównej. Jak dla mnie naprawdę bomba.

Scenariusz niby banalny = opowiada o tym, że Nicole mieszka wraz ze swoimi bajtlami i trójką służby w nawiedzonym domu. Jednak w trakcie filmu okazuje się, że nasi bohaterowie.... . Zobaczcie = naprawdę polecam.

darek20 - Nie Lut 15, 2004 18:38

a kto widział już "Nigdy w życiu", podobno fajna komedia, musze się wybrać tylko jakoś moja dziewczyna się nie może zdecydować ale pracuje nad tym :lol: .....

P.S To jest mój pierwszy wpisik, postaram się tu wpadać częściej, pozdrowienia dla wszystkich :lol:

ideyko - Nie Lut 15, 2004 23:15

Polskie filmy ogladac za dnia,kiedy umysł w pełni chodzi,bo kurcze te nasze krajowe wytwory to sa conajmniej pokrecone i chociaz wiem ,ze to takie miało byc powywijane "ciało"z załozenia to sie jescze bardziej w mojej głowie powykrecało.Nie wiem jak tam w waszej sie ułozyło..."CIAŁO"/Phiii! :?

ullalala nie powiem!o nie!
tzn.jutro jescze raz sie "ciału"przyjrze.W Kazimierzu sie ludziska na "ciało"rzucały a ja tak jakos z dystansem,eeee trzeba sie jescze przyjrzec.

A tak mi sie własnie przypomniało a propos festiwalu w Kazimierzu:BAry Lyndon,Kuebricka to polecam szcezrze.Tylko sie nastawic prosze na seans dłuugi

daUit - Nie Lut 15, 2004 23:23

Ideyko... CIALO fajna komedia ;) dwa razy ogladalem :) mi sie podobalo :D

a co do "Nigdy w życiu", to chyba sie fajny filmik zapowiada :)

ideyko - Nie Lut 15, 2004 23:25

DAwid ja nie mówie ,ze nie fajan tylko ,ze mi sie tak jakos nie widzi narazie,nie wiem moz emi sie zdanie zmieni jak jescze kilka pozadnych razy obejrze.no kilka razy sie skromnie usmiechnełam;)-przyznaje
daUit - Nie Lut 15, 2004 23:27

Ahaamm... no wiec ogladaj ;) ale tyle razy musisz obejrzec filmidlo zeby Ci sie spodobalo czy tam twoje zdanie sie zmienilo, albo ze ciekawe... no sam nieweim o co Ci chodzi???? ;) :roll: 8)
ideyko - Nie Lut 15, 2004 23:46

No ja tez nie wiem dauit czy takie ogladanie i ogladanie moze wiele zmienic..."Kubusia Puchatka" tez wiele razy czytałam ,że nie wspomne o ogladaniu a siedmio milowy las to ostatnimi czasy na wylot miałam okazje poznać i jakos tak dziwnym chyba sposobem sympatiom nie zapałałam do Kubusia,że niby prawie bohatera miedzynarodowego;)
daUit - Nie Lut 15, 2004 23:54

Kubus fajny gosc... a co Ty myslalas... ze on glupiutki to inna sprawa... moze dlatego ze zabardzo inteligetny to on niejest go nielubisz? :P chociaz on tam z tych wszystkich zwierzatek to dybesciak byl... no moze sowa trosze miala wiecej sianka w glowce ;) 8)
BiG PoTaTo - Nie Lut 15, 2004 23:59

Eeeee tam!
TYGRYSEK to mój Idol i masta i w ogóle de beściak był jest i będzie! :mrgreen:
I jak na ogonie dżampował!
I ten tran to chyba ze wspomaganiem jakimś pił?!

ideyko - Pon Lut 16, 2004 00:04

Cytat:
TYGRYSEK to mój Idol i masta i w ogóle de beściak był jest i będzie!


Tygrysek,Królik-to owszem :)
Ja za Kubusiem Kubusiem nie przepadam.JAkis taki ,bezpłciowy.Tygrysek był konkretny,ba ! jest.Królik jak Tygrysek a Kubus..ech ten Kubus,niech sie z prosiaczkiem zabieraja
;)

BiG PoTaTo - Pon Lut 16, 2004 00:09

Tak wogóle to postacie z "siedmio milowego lasu" sprawiają wrażenie jakby każdy na innych dragach jeździł :wink:
koVal - Pon Lut 16, 2004 00:23

pierdoły piszecie!

Kubuś = grube, głupie bydle!
Królik = panikarz i tchórz!
Tygrysek = idiota, ostatni kretyn, typowy jeździec bez głowy!
Prosiaczek = świnia zawsze pozostanie tylko świnią!
Krzyś (czy jak mu tam) = gej

Kłapouchy = to dopiero był gość! Szacunek dla niego. Jedyny twardziel i charakternik w całym siedmiomilowym lesie

Gość - Pon Lut 16, 2004 00:25

tudzież:śmigał.kicał,fruwał.paletał


Ja-ideyko/podłe nielogowanie! :?

BiG PoTaTo - Pon Lut 16, 2004 00:26

Cytat:
Tygrysek = idiota, ostatni kretyn, typowy jeździec bez głowy!


Ale GŁOWA z nim!

ideyko - Pon Lut 16, 2004 00:31

Cytat:
Kłapouchy = to dopiero był gość! Szacunek dla niego. Jedyny twardziel i charakternik w całym siedmiomilowym lesie


No,ja już takich wiernych jego fanów znam!
zabardzo z idolem utozsamiał,a jeszce takiego pokroju i potem wyszedł z niego jakis taki kałapucznik;)
Kłapouchy jest kłapouchy czyli Osioł zawsze bedzie osioł do czasu az nie zapomni;)
Tygrysek najbardziej wyswidrowany z całej ferajny czyli zdecydowanie najbardziej okejkowy,
Krzys powiedzmy ,z enie gej ale sie jescze nie okreslił.mówiac ot tak:przekrecony i niech dołaczy do Kubusia i Prosiaka i z Lasu wymyka,gdzies tam;)

BiG PoTaTo - Pon Lut 16, 2004 00:36

Cytat:
Kłapouchy = to dopiero był gość! Szacunek dla niego. Jedyny twardziel i charakternik w całym siedmiomilowym lesie


Toż to chodzące nieszczęście! Powinni go do Sowy na jakąś psychoanalize wysłać i PROZAK przepisać czy co!

ideyko - Pon Lut 16, 2004 00:40

Ale ja juz wiem co w Kłapouchym zasługuje na szacunek,otóz jego filozoficzna natura!tu sie zgodzic moge,Kłapouchy mysliciel,z rozwaga,wrodzona i przynalezna filozofom ostroznoscia,krytykanctwem patrzy na otaczjacy go swiat.
daUit - Pon Lut 16, 2004 09:18

Kubus... no fakt moze on i tam najlepszy niebyl... ale i tak go lubie za te jego wierszyki ;)

Prosiaczek... galaretka w rózowe paski ;) hyhy

Krolik... dlamnie to byla wredota straszna, pierwszej kategorii... jak bym mial mlotek i gwozdzie to za uszy bym go na tych jego drzwiach od domku powiesil :P

Tygrysek? Taaaaaaaa brykajace bydle ;) najwiekszy rozrabiaka i figlaz... a no i rozbujnik ;)

Klapouchy? zeczywiscie... to chyba najlepsza postac :D troszke mi go szkoda... a ten ogon na gwozdzia z tylu to prawdziwa rewelacja :D ostatni krzyk mody ;)

Krzys? a kto go wie co on poza tekstem ksiazki z tym Kubusiem robil... i moze to dlatego ten kubus taki biedny... i depresje ma i caly czas by miodek zarl ;)

LemOnLine - Pon Lut 16, 2004 10:47

Ciało jest dobrą komedyją sytuacyjną, jednak dialogi jakies takie nie do końca dopracowane. Brak w nich humoru co nie powiem moża znależć w sytuacyjach jakowe tam mają miejsce.
ideyko - Pon Lut 16, 2004 10:54

LemOnLine napisał/a:
Ciało jest dobrą komedyją sytuacyjną, jednak dialogi jakies takie nie do końca dopracowane. Brak w nich humoru co nie powiem moża znależć w sytuacyjach jakowe tam mają miejsce.


tak jak mówie,pomysł niezły pokrecenie z poplataniem no i jakby nie było nieudacznosc bohaterów może smieszyc,ich zakałapućkane koleje losu(w szczególnosci św.pamieci Woltera)ale dialogi to równiez fakt nienajlepsze.Takie jakies zbyt oczywiste
W moim odczuciu film przereklamowany

LemOnLine - Pon Lut 16, 2004 15:10

czemu mnie posty pokazują siż z jednodniowym opużnieniem?

Chcecie rozmawiać o nietypowych bohaterach , to ja wam powiem , że krzyś nie dorasta do pięt Jakubowi Borgowi.
Polecam przeczytać "Dziki koń spod kaflowego pieca".
Najlepszym bohaterem jest...
PANADEL KLOSZARD.

Teraz mały cytat z tej bajki dla dzieci:
"Trzeba też powiedzieć, że w kieszeni płaszcza każdego kloszarda tkwi zawsze butelka czerwonego wina. Kiedy kloszard jest nieszczęśliwy, bardzo nieszczęśliwy,zagląda do butelki. swiat znowu staje sie piękny - mówią kloszardzi - kiedy zajrzy się głęboko, bardzo głęboko, ale to całkiem głęboko do butli z czerwonym winem."

Knigę ową dostałem w 3-ciej klasie podstawówki.

sylka - Sro Lut 18, 2004 13:54
Temat postu: No proszę
Ha.
Miało być o filmach. A tu proszę w jakimżto (tak ja sama jestem w szku jak to słowo wygląda :lol: ) kierunku dyskus się potoczył(był :lol: )
No dobra(kolejność przypadkowa):
1. Fortepian (smutek, szczupta perwersji, muzyka)
2. Godziny (osobowości, niezła schiza)
3. Urodzeni mordercy (komiks, gruba kreska, Juliett Lewis)
4. Memento (puzle
5. Pi (totaaalna schiza)
6. absolutnie wszystko Lincha

o rany nie przypomnę sobie teraz tego wszystkiego

Z ostatnich polecam Pająka (Ralf Fines jest klasa) i Intacto (też schiza). No tak wychodzi nato, że schizy rządzą :wink: .

BiG PoTaTo - Sro Lut 18, 2004 14:04

Cytat:
6. absolutnie wszystko Lincha


A ja polecam wszystko Kevin`a Smith`a

ze shiz to polecam ci "Rekwiem dla snu" jeśli nie widziałaś!

PTAKU - Sro Lut 18, 2004 16:38

Jesli chcecie sie niezle posmiac polecam majaca juz pare miesiecy komedie "Old School"
LemOnLine - Sro Lut 18, 2004 16:40

Ja polecam wszystko Kubricka i braci....
Coen :) . Wróć , ostatniego ich filmu nie widziełem.

BiG PoTaTo - Sro Lut 18, 2004 17:43

Z Coen`ów (Cohen`ów) to najbardziej zapamiętałem Big Lebovsky!
Komedia jakich mało! I ci nihiniści! I wogóle!
Gorąco polecam!
A tak wogóle nie ma ktoś tego filmu w formie cyfrowej nie dvd?

ideyko - Sro Lut 18, 2004 17:45

PTAKU napisał/a:
Jesli chcecie sie niezle posmiac polecam majaca juz pare miesiecy komedie "Old School"



hmm...widziałam ta komedyje no ale szczerze powiedziawszy w pamieci za bardzo mi nie utkwiła jako "super",lepsza i berdzo pobudzajaca

A polecic moge zdecydowanie filmy pana Herzoga Wernera,chociaz pewnie wiekszosc z Was widziała i zna jego filmy.Ale jakby nie było "Nosferatu wampir",czy "Fitzgeraldo","Woyzeck" to warto zobaczyć

A co do Kuebricka"Mechaniczna pomarancza" no to po prostu jest rozpusta jak ogladam,trzeba z nalezna filmowi czcia sie przygotopwac na seansik/a tak a propos jakby ktos miał ochote sobie swoja filmoteke uzupełnic to słuze pomoca ;)

LemOnLine - Sro Lut 18, 2004 18:08

Głowa Lebovsky'ego mam na VHS
Madzioreq - Sro Lut 18, 2004 19:06

"BIG LEBOWSKI" jest za mocny....uwielbiam ten film.......Jesus i jego taniec, jak zbija wszystkie kregle........Masakra....wylam z tego, jak pierwszy raz widzialam ;)
A soundtrack jest najlepszy........no i te powiedzonka......bajera.....
Respecta :P :P

kocek - Czw Lut 19, 2004 00:07

No i udalo mi sie obejrzec raz jeszcze "Swietych z Bostonu" i mam calkiem dobry plan...Jutro obejrze ten film jeszcze raz...
A tak w ogole...Czy ktos oprocz mnie widzial ten film ??

BiG PoTaTo - Czw Lut 19, 2004 03:23

"21 Grams"
reż. Alejandro Gonzales Inarritu
Wyst.: Sean Penn, Bencio Del Toro, Naomi Watts.

Jestem "na świerzo" po obejrzeniu tego filmu i jestem w stanie głębokiej zadumy.
Film jest ... Może inaczej, tak cięzkiego filmu to jescze nie oglądałem.
Polecając wam ten film moge jedynie poinformować, że film składa się z niehronologicznie poukładanych obrazów i nie należy się tym zrażać na początku oglądania. Co do fabuły, to jądrem zdarzeń w filmie jest wypadek samochodowy.
Więcej nie napisze bo nie potrafie ubrać tego w odpowiednie słowa. Jeśli chcecie wiedzieć więcej na temat tego filmu to przeszukajcie internet.

Polecam! Film jest naprawde piękny, ale...

Tomek Miler - Czw Lut 19, 2004 08:31

a ja wczoraj byłem na "Gothice". Świetne zdjęcia, klimat mroczny i napięcia mnóstwo! Były sceny, że wszyscy, cała sala podskakiwała na siedzeniach ze strachu, aż sekunda później wszyscy chichotali, że tak dali się zaskoczyć
sylka - Czw Lut 19, 2004 10:42
Temat postu: Święci z Bostonu
Film jest Z....
Leciał na pewnym komercyjnym kanale telewizyjnym. Teraz tylko czekam kiedy będzie znów i sobie nagram mniam mniam.

P.S.
Kocham Willema Defoe.
(Mój facet o tym wie :P )

LemOnLine - Czw Lut 19, 2004 12:26

Święci są nieżli, klimatem przypominają filmy Guya Ritchie'go
(czyt. Przekret i Porachunki),
które również polecam.

kocek - Czw Lut 19, 2004 12:36

No nareszcie ktos ogladal...Willem Dafoe zagarnal ten film dla siebie...Scena o ktorej wspomianalem wczesniej kiedy Dafoe opowiadajac o strzelaninie "porusza" sie miedzy jej uczestnikami... Dla delikatnych dodam ze slownictwo jest dalekie od kulturnego ;) ...Jest moment kiedy jeden z bohaterow wypowiada zdanie wielokrotnie zlozone korzystajac tylko z wyrazów "ku*rwa","pier*dole" i "pier*dolic" :lol: ... A'propos Guya...Ktos ma moze dostep do jego ostatniego filmu...??Rzekomo byl totalna porazka...Miala w nim grac Madonna ale oprocz jakis tam opini nic do mnie nie dotarlo...Ani w kinach ani w .avi...
Madzioreq - Czw Lut 19, 2004 13:51

"Gothika" film za mocny, schiza na maxa. Bardzo dobry jednym zdaniem. POLECAM
LemOnLine - Czw Lut 19, 2004 16:17

Cytat:
... A'propos Guya...Ktos ma moze dostep do jego ostatniego filmu...??Rzekomo byl totalna porazka...

Tego filmu się boję, podobno (hehe) komedia romantyczna.
W jego wykonaniu to może być dziwny obraz.

ideyko - Czw Lut 19, 2004 18:37

cytat:
a siedmio milowy las...

to a propos Kubusia Puchatka i ferajny.las jest stumilowy,ech,mój błąd,wiec sie poprawiam

LemOnLine - Pią Lut 20, 2004 11:23

Kto oglądał "Baśń o ludziach stąd".
Ryłem ze śmiechu przez cały seans. REWELACJA :)

Szukam filmu Halamy - Bułgarski pościg (czy jakośtak)

A do ulubionych rezyserów dodam jeszcze Allena za jego humor.
Doskonałe filmy na sobotnie wieczory z panią u boku.
I Ridleya Scotta, ale jego to za strone techniczną bo przy scenariuszach to on raczej boi się ryzyka :) Nie licząc Łowcy i Obcego - klasyka s.f.
Łowca na podstawie mojego ulubionego autora - PITOLA :mrgreen:
Inne filmy bazujące na jego książkach to:
Impostor - test na człowieczeństwo - POLECAM
Tajemnica Syriusza - NIE polecam
Raport mniejszości - nie czytałem, ale jak znam Dicka to zmienili końcówkę. Ogólnie - POLECAM.

p.s.
W jakiejś gazecie są Drobne cwaniaczki Allena na DVD - polecam.
Ubaw po same pa(r)chy.

Madzioreq - Pią Lut 20, 2004 12:14

hehheheh.....BASN O LUDZIACH STAD.....hehehe.....dobre to bylo, jakie texty tam lecialy, jak ta sciane udawali itd.
Pozdr.

Mjollnir - Pią Lut 20, 2004 12:46

Madzioreq napisał/a:
hehheheh.....BASN O LUDZIACH STAD.....hehehe.....dobre to bylo, jakie texty tam lecialy, jak ta sciane udawali itd.
Pozdr.


Nie znam tego. Możecie podać jakieś szczegóły, tzn. obsada itd. ?
Bo skoro takie dobre jest to obejrzałbym sobie.

wash - Pią Lut 20, 2004 13:13

"Baśń o ludziach stąd" - po prostu szok.. Czołówka polskich kabaretów (Zielona Góra) we wspólnej produkcji = niepowtarzalny klimat.. Kto widział ten wie (np. niewidomy rysujący portret na czarnym tle, czarną farbą: "Ja to tak widzę"; albo powrót po latach pani, zdaje się ze z kabaretu "Potem", i jej: "Chłopaku, ale ty masz ryja"). Całość wpleciona w popegieerowsko - wysypiskowe realia, biedne społeczeństwo + bogaty prezes (w tej roli Tym, widziany tylko z tyłu, przez cały film :D) + dość egzotycznie przedstawiony watek miłosny (Natalia o "dziwacznym zajęciu ;p" oraz Newton - mało rozgarnięty chłopak, tzw. "!@#$%&* ;)")...

Lemon: ten filmik sie pisze "Bułgarski pościk", o ile pamietam. Dawno go ogladalem, ale ostatnio puszczali fragmenty w TV wiec sobie przypomnialem.

LemOnLine - Pią Lut 20, 2004 13:18

Ciekaw jestem kto się kryje pod nazwiskiem Gerwazy Reguła :)(rez. Basni...)

Z Potemowców brakowało tylko pięknego inaczej brodacza. To był kabaret :)
Myśliciele smietnikowi ...hehe... to było coś.
...Czy wiesz czym jest szczęćie...
...Dwa wina wystarczą...

Mjollnir - Pią Lut 20, 2004 13:52

wash napisał/a:
"Baśń o ludziach stąd" - po prostu szok.. Czołówka polskich kabaretów (Zielona Góra) we wspólnej produkcji = niepowtarzalny klimat.. Kto widział ten wie (np. niewidomy rysujący portret na czarnym tle, czarną farbą: "Ja to tak widzę"; albo powrót po latach pani, zdaje się ze z kabaretu "Potem", i jej: "Chłopaku, ale ty masz ryja"). Całość wpleciona w popegieerowsko - wysypiskowe realia, biedne społeczeństwo + bogaty prezes (w tej roli Tym, widziany tylko z tyłu, przez cały film :D ) + dość egzotycznie przedstawiony watek miłosny (Natalia o "dziwacznym zajęciu ;p" oraz Newton - mało rozgarnięty chłopak, tzw. "!@#$%&* ;) ")...

Lemon: ten filmik sie pisze "Bułgarski pościk", o ile pamietam. Dawno go ogladalem, ale ostatnio puszczali fragmenty w TV wiec sobie przypomnialem.


Zaraz zaraz, czy to aby nie leciało jakoś niedawno na TVP2 późnym wieczorem w Teatrze TV ? Bo coś zaczyna mi się kojarzyć.

wash - Pią Lut 20, 2004 14:18

Dobrze prawisz, to bylo wczoraj :)

Ciekawa postać to Szkarłatny Leon (taki chyba mial kolorek :)

Mjollnir - Pią Lut 20, 2004 14:22

wash napisał/a:
Dobrze prawisz, to bylo wczoraj :)


Eeee to nie o to mi chodziło, wczoraj nic nie piłem - pamiętałbym :) . Jakoś na początku stycznia był taki TeatrTV i fabuła coś tak jak napisano powyżej. A może to powtórzyli?

Madzioreq - Pią Lut 20, 2004 14:33

a propos tematu http://www.tvp.pl/kinoff/
pozdr. :lol:

Mjollnir - Pią Lut 20, 2004 14:47

Madzioreq napisał/a:
a propos tematu http://www.tvp.pl/kinoff/
pozdr. :lol:


Dzięki Madzioreq, jednak to nie to miałem na myśli. Tamto działo się w jakiejś poPGR-owskiej wsi. Kolesie siedzieli przy budce telefonicznej. Niestety widziałem samą końcówkę i nie wiem jaki to miało tytuł. W każdym razie niezłe.

Madzioreq - Pią Lut 20, 2004 18:02

Mi tez akurat nie chodzilo o ciebie...hehehe......po prostu napisalam tego linka odnosnie tej "Basni o ludziach stad".....bo to jest stronka o calym festiwalu filmuff niezaleznych....ehhe.....no ale tak to juz jest, ze sie dogadac nie idzie na necie.A co ty ogladales to nie mam zielonego pojecia ;)
Pozdruffka
:P :P :P

BiG PoTaTo - Nie Lut 22, 2004 22:28

A propos filmów w tv i pana rezysera (kto wie z jakiego to filmu cytat?: ...Panie rezyseze...) D. Lynch`a dzisia o 0:05 na TVP1 jest "Prosta historia" co to gościu na kosiarce przez cały stan do chorego brata jedzie :roll:
ideyko - Pon Lut 23, 2004 11:37

Słuchajcie ,tak postujemy tu o filmach godnych uwagii,tych co to niby grzechem jest powszechnym nie obejrzec a jeszce nie daj boze sie nie zachwycic;)/a tak całkiem serio (tak jak my to potrafimy byc seriooo)to moze by tak trzeba było sie poostrzegac przed najwiekszymi niudacznikami filmowymi ,np takie cos co to jest a mogłoby nie byc,albo cos co sie nazywa froom USA coomedyyyy(;))
Z drugiej strony trzeba miec wglad żeby miec poglad,ale czasem uczyc sie mozna na cudzych błedach;)

No,to tyle...Jak sie coś przewinie strasznego to tez by mozna ku przestrodze zaznaczyc na stronie ;)

exyte - Pon Lut 23, 2004 12:14

LEmonline, moge miec Bulgarski w kazdej chwili. Ale to raczej nie jest film Halamy. To jacys kolesie sobie zrobili !@#$%^&* i calkiem git im to wyszlo. Ja huczalem w kazdym razie :D

Co do Swietych z bostonu, do piet nie dorastaja filmom ritchiego, no umowmy sie! Chociaz bardzo bardzo milo wspominam ten film.

Ostatnio obejrzalem "Miasto Boga" i choc spodziewalem sie duzo lepszego filmu, to i tak moge go polecic.. Chociaz zastanawial bym sie nad 20pln. do kina.

BiG PoTaTo - Pon Lut 23, 2004 12:28

Co do Świętych z Bostonu to fakt faktem Willem Dafoe był klasą dla siebie, a najbardziej w filmie rozwaliła mnie scena jak bohater Dafoe`a leży z kochankiem w łóżku i rozmawia przez telefon, a kochanek stara się do niego przytulić. po skończonej rozmowie telefonicznej Dafoe pyta się kochasia co ten robi. Ten mu odpowiada że stara się do niego przytulić. na to Dafoe ze wstrętem: "Ale z Ciebie ciota" :lol:
LemOnLine - Pon Lut 23, 2004 16:46

Więc ja przestrzegam.
Niech was ręka Boska chroni, jak obejrzycie AVALON.
Do domu wejdem i po ryju natrzaskam.

A tak swoją drogą kto dał pieniądze na ten film ?
Jeszcze japońcowi jakby polskich rezyserów było mało.

ideyko - Pon Lut 23, 2004 17:42

Cytat:
Niech was ręka Boska chroni, jak obejrzycie AVALON.
Do domu wejdem i po ryju natrzaskam



Za AVALON bedziesz (bardzo przez LemOnLine'a) NAWALON!
Strzez sie !

8)

SivY - Pon Lut 23, 2004 21:19

AVALON to taki polsko-japoński matrix 18. Biorąc pod uwagę, że każda następna część matrixa jest gorsza od poprzedniej łatwo można uzmysłowić sobie jak "dobry" jest ten film.
exyte - Pon Lut 23, 2004 23:27

Ten film nie byl robiony dla ludzi z naszej kultury. Bylem na premierze tego filmu mase czasu temu i odebralem go jako film sredni. Ale majac nawet slabe pojecie o kulturze japonskiej, rozumiem, ze ten film byl robiony dla nich. Japonczykow ten film jaral strasznie bardzo. Serio.

Co nie zmienia faktu,ze jak dla nas, jest sredni. Dla kogos kto jara sie klimatem cyberpunka jest nieco lepszy jak sredni...

Pozdrawiam.

exyte - Pon Lut 23, 2004 23:29

A siVy, czy te konie, to z "Ostatniej paróweczki księcia Bary Kenta" ?
koVal - Wto Lut 24, 2004 12:33

Cytat:
A siVy, czy te konie, to z "Ostatniej paróweczki księcia Bary Kenta" ?


Hrabiego.

BiG PoTaTo - Wto Lut 24, 2004 13:37

"Lost in translation", czyli "Między słowami" Zofii Koppoli z Bill`em Muray`em i Scarlet Johanson, to film który wart jest obejrzenia ale nie spodziewajcie się jakiejś megaśmiesznej komedii bo ja nazwałbym to raczej komedią obyczajową z elementami "niedopowiedzianego" romansu, osadzoną w realich innej kultury (japońskiej) i to właśnie ze wzzględu na tą odmienność kulturową głównych bohaterów wynikają głównie śmieszne sytuacje.
Co do kreacji aktorskich, fajnie jest zobaczyć Muray`a w filmie nieco innym niż typowa komedia. Z kolei Scarlet jest zdecydowanie utalentowaną aktorką co potwierdziła również i w tym filmie. Co prawda nie widziałem wszystkich filmów (a co za tym idzie i aktorów) nominowanych do różnego rodzaju nagród filmowych (Globy, oscary, brytyjskie Baffy(?)) ale uważam że nie wyządzono innym aktorom kżywdy wręczając globa Muray`owi i Baffę(?) johanson (oskara oczywiście jeszcze nie wręczali)!

Jest to po prostu film na "poziomie" wart poświęcenia czasu na obejrzenie. No i poza tym kandydat do Oscara. No idostał Globa. W każdym bądź razie polecam.

BiG PoTaTo - Sro Lut 25, 2004 00:42

!@#$%&*! SHIT! Durgi raz będę to pisał! :evil:

Zwyciężczynią, a właściwie zdobywczynią tegorocznego Oscara będzie wg mnie Charlie Theron za rolę w filmie "Monster". Zresztą Złotego Globe`a już dostała!
Dziewczyna niedość że świetnie zagrała to jeszcze dała się ubrzydzić i to do tego stopnia że nie idzie jej poznać (to co dała sobie zrobić Nicole Kidman w "Godzinach" to pikuś przy wyglądzie Charlize w tym filmie). W filmie tym ciekawą rolę, i nieźle zagraną, odegrała Christina Ricci.
Film ten jest opartą na faktach historią prostytutki seryjnej morderczyni. Dramat pełną gębą, że się tak wyrażę. Więc jak ktośma kiepski humor to niech się wstrzyma od oglądnięcia

LemOnLine - Sro Lut 25, 2004 20:58

Teraz coś lekkostrawnego, dwie komedyjki obie o futbolu niestety nie są chyba popularne w Polsce. Jedna amerykancka druga angolska wiec i futbol rozumiany inaczej ;) .
Sezon rezerwowych - ta z USA z Reeves'em i Hackmanem. Całkiem przyjemna historia o ludziach, którzy wchodzą do zawodowego sportu w zastępstwie strajkujących graczy.
Mecz ostatniej szansy - ta z GB z Vinnie Jonesem i Jasonem Stathamem. Historia piłkarza, który idzie za kratki a nikt go tam nie lubi, bo sprzedał kiedyś mecz z... Niemcami. Znajdziecie tam też plującego się skinheada z 51st state (nie wiem jak w końcu brzmi oryginalny polski tytuł).

Cytat:
rozumiem, ze ten film byl robiony dla nich. Japończykow
(to o AVALONIE)

No dobra ale dlaczego za polskie pieniądze :)

Skoro o kinie mowa to może dobre cytaty z filmów.
Martin Lawrence (Czarny rycerz). Film dla wymagających inaczej ;) ale ten tekst mnie powalił.
- Kiedyś pewien wielki człowiek, pastor King wypowiedział pamiętne słowa: "Au au nie tak mocno panie policjancie"...

BiG PoTaTo - Pon Mar 01, 2004 02:32

Cytat:
"Gothika" film za mocny, schiza na maxa. Bardzo dobry jednym zdaniem. POLECAM

Właśnie skończyłem się "lękać" :wink: Całkiem, całkiem. Jak ktoś lubi się czasem pobać (ale nie za bardzo) to również polecam.
Sądząc po chłopaku na końcu można się spodziewać sikłela.

LemOnLine - Pon Mar 01, 2004 17:40

Nowojorczyk królem w L.A. ..heheheheh...

Poszukiwana kamera cyfrowa (nie internetowa).
Dowolna rozdzielczość.

PILNE

p.s.
i jedna pani która nie boi rozebrać się przed kamerą
nie chodzi o erotykę ani pornografię
:mrgreen:

p.s.2
ja mówię serio

biZd - Pon Mar 01, 2004 22:38

LemOnLine napisał/a:

p.s.
i jedna pani która nie boi rozebrać się przed kamerą
nie chodzi o erotykę ani pornografię
:mrgreen:

p.s.2
ja mówię serio

Ty, lepiej byś zrobił, gdybyś napisał że jednak chodzi o erotykę lub tez pornografię.
Nikt nie lubi ściemy...
A w takim wypadku- możesz dostać cuś co "panią" nazwać nie sposób 8)

Pooli - Pon Mar 01, 2004 23:05

Cytat:
"Gothika" film za mocny, schiza na maxa. Bardzo dobry jednym zdaniem. POLECAM


Jedym słowem potwierdzam, choc ja nie lubie sie lekac...
ehh dobrze,ze obejzałam go za dnia, bo teraz wieczorna pora, to pewnie miałabym obawy, co by chocby do WC wyjsc :lol: :lol:

Równiez polecam, super efekty. A i mała rada dla tych z wiekszym poziomem strachliwosci, nie ogladajcie filmu sami, znajdzcie mniej strachliwego towarzysza ;)

sylka - Wto Mar 02, 2004 11:31

Cytat:
p.s.
i jedna pani która nie boi rozebrać się przed kamerą
nie chodzi o erotykę ani pornografię


Czyżbyś Lemonie chciał się zrealizować w jakiejś ambitnej alternatywnej produkcji filmowej :wink: ? A nadzy mężczyźni też będą (No dobra jeden). No wiesz ja jako zwolenniczka równouprawnienia... itd :)

LemOnLine - Wto Mar 02, 2004 16:18

Niestety scenariusz odnosi się do już istniejącego filmu, a tam nagich panów brak :)
(dlaczego niestety ??)

Szukam też legend gryfińskich (czyt.: o Gryfinie czyli nie chodzi o Docentokwę ;)

LemOnLine - Sro Mar 03, 2004 12:47

Fim przestałem czytać po tym gdy jeden z "recenzentów' zamiast pisać o filmie zdradził niemal całą fabułę z zakończeniem.
Po jakins czasie sięgnąłem do tego pisma ale nastapiły w nim zmiany w kierunku, który wyznaczyła nieobecna już (chyba) na rynku Cinema.
I teraz to o czym chciałem napisać czyli " Złote Kaczki". O zgrozo, pismo będące jednym z najstarszych tytułów na naszym rynku prasowym a juz na pewno najstarsze poświęcone kinematografii, przyznaje nagrody zdając się na mierne gusta swoich czytelników.
Przecierz wyróżnienie Ciała w momencie gdy w szranki staje z Pornografią to jak wreczyć tytuł doctora honoris causa Andrzejowi Lepperowi (nie umiejszajac nic Ciału, w końcu Lepper jest niezłym politykiem skoro zasiada w sejmie. W końcu w polityce nie chodzi o posiadanie racji lecz władzy).
Nie wspominam juz innych kategorii. Czytelnicy Filmu chyba w ogóle nie widzieli Pornografii, Żurka czy Zmruż oczy a nie można oceniać nie widząc wszystkiego więc mamy skutki jakie mamy.
Otrzymanie tej nagrody jest równoznaczne z powiedzeniem:
Hej, stary ale pamiętaj, że ci co ją przyznali tobie chodzą do kina z popcornem i siorbią colę przez czały seans.

Ale ja się jak zwykle czepiam.

BiG PoTaTo - Czw Mar 04, 2004 23:02

exyte napisał/a:
Nie można za nic w świecie zapomnieć o "Chasing Amy" oraz "Mallrats"

Filmy opowiadające w prawdziwy sposób o życiu, problemach międzyludzkich i miłości. Doskonałe dialogi, na których w zasadzie opiera się cała świetność tych filmów po prostu wgniatają w fotel i zmuszają do długich głębokich refleksji. Po drodze pojawiają się Jay oraz Silent Bob, którzy po prostu są kontrastem dla wszystkich uczuć które opisuje film. Doskonałe zagranie reżyserskie, któro pomaga zrozumieć pewne kwestie.

A całość utrzymana w komediowej formie... Zachęcam.


Zapomniałeś dodać pierwszy film z serii "historii z New Jersey" pod tytułem "Sprzedawcy" ("Clerks")! Tu to dopiero są teksty.
A tak wogóle to są to romanse!

BiG PoTaTo - Czw Mar 04, 2004 23:09

"Kill Bill" pana Q. Tarantino! z panią U. Thurman!
Ten film - świetne kino swoją drogą - można opisać jednym słowem - KREW!
Tak właściwie dwoma słowami - DUŻO KRWI!
Krwi jest w pewnym momencie tyle, że obraz jest B&W!
Tak krwawego filmu to chyba nie widziałem do tej pory w swym żywocie, choć jeszcze nie widziałem "Pasji".
A propos "Pasji", widział ktoś to już?

BiG PoTaTo - Pią Mar 05, 2004 00:40

Jeśli ktoś chce se poprawić chumor, pośmiać się, nie musząc przy tym myśleć za bardzo, to gorąco polecam film - komedię totalną

ROAD TRIP

Akcja z wężem powala na ziemie i nie pozwala się podnieść przez kilka minut! :mrgreen: :mrgreen: :lol: :mrgreen: :lol:

daUit - Pią Mar 05, 2004 12:02

Cytat:
ROAD TRIP

Akcja z wężem powala na ziemie i nie pozwala się podnieść przez kilka minut!


Ja tam sie wystraszylem jak go za ta reke dziabnol :P nie do smiechu mi bylo ;)

ideyko - Sob Mar 06, 2004 00:33

BiG PoTaTo napisał/a:
"Kill Bill" pana Q. Tarantino! z panią U. Thurman!
Ten film - świetne kino swoją drogą - można opisać jednym słowem - KREW!
Tak właściwie dwoma słowami - DUŻO KRWI!
Krwi jest w pewnym momencie tyle, że obraz jest B&W!
Tak krwawego filmu to chyba nie widziałem do tej pory w swym żywocie, choć jeszcze nie widziałem "Pasji".
A propos "Pasji", widział ktoś to już?


Ech ,kartofelku(pozwole sobie na taka bezposredniosc;))
Kill Bill.ech..miodzio(co?nie za dobre porównanie?)
no dobra!miesko..krwiste!
Ale czekamy na c.d/bo byc ma to wiemy

A jak mam byc szcera(sama sobie odpowiem ,mam byc szcera)to mnie ta krwistosc nie rusza...jestem juz chyba szcepkiem jakis ludzkich pozostałosci :?
Film oczywiscie superprimasort

BiG PoTaTo - Sob Mar 06, 2004 00:38

ideyko napisał/a:
BiG PoTaTo napisał/a:
"Kill Bill" pana Q. Tarantino! z panią U. Thurman!
Ten film - świetne kino swoją drogą - można opisać jednym słowem - KREW!
Tak właściwie dwoma słowami - DUŻO KRWI!
Krwi jest w pewnym momencie tyle, że obraz jest B&W!
Tak krwawego filmu to chyba nie widziałem do tej pory w swym żywocie, choć jeszcze nie widziałem "Pasji".
A propos "Pasji", widział ktoś to już?


Ech ,kartofelku(pozwole sobie na taka bezposredniosc;))
Kill Bill.ech..miodzio(co?nie za dobre porównanie?)
no dobra!miesko..krwiste!
Ale czekamy na c.d/bo byc ma to wiemy

A jak mam byc szcera(sama sobie odpowiem ,mam byc szcera)to mnie ta krwistosc nie rusza...jestem juz chyba szcepkiem jakis ludzkich pozostałosci :?
Film oczywiscie superprimasort


E tam, mnie też nie ruszyło - no dobra ubaw miałem niesamowity :twisted:
Druga część wUSA wychodzi 16 kwietnia!
też czekam!

ideyko - Sob Mar 06, 2004 00:44

Cytat:
no dobra ubaw miałem niesamowity



Nie no,zaraz tam zeby ubaw...a jak on sie pzrejawiał?ze tak zapytam.
Ja siedziałam spokojnie ,obejrzałm i sobie powiedziałm jak do tamtej pory od dłuzszego czasu juz nie"no,zaje....e filmidło"

8)

BiG PoTaTo - Sob Mar 06, 2004 00:47

Cytat:
a jak on sie pzrejawiał?ze tak zapytam
Bawiłem się przednio - napięcie ze mnie nie schodziło - itp. itd.
BiG PoTaTo - Sob Mar 06, 2004 21:17

"Orange County" - komedia (tzw. młodzieżowa)
Film lajtowy, jak to w tej kategorii. Można się pośmiać i oto w tym filmie chodzi.
Co do fabuły:
o tym jak bohater przez pomyłkę urzędniczą nie dostał się do wymarzonej szkoły i jak to próbuje się do niej mimo wszystko dostać. Oczywiście spotyka na swej drodze do szczęścia wiele przeszkód.
W roli głównej - Colin Hanks
W roli nie głównej - Jack Black
pojawiają się również:
Kevin Kline, Chevy Chase, John Lithgow ...

taki film na rozluźnienie :lol:

daUit - Nie Mar 07, 2004 22:26

No nie... kiedy wy macie czas na ogladanie tego wszystkiego? :/ ja to nawet czasu niemam zeby na forum zerknac... a co dopiero sobie zagrac w jakas gre... niemowie o ogladaniu filmow... ehh
ideyko - Pon Mar 08, 2004 10:46

daUit napisał/a:
No nie... kiedy wy macie czas na ogladanie tego wszystkiego? :/ ja to nawet czasu niemam zeby na forum zerknac... a co dopiero sobie zagrac w jakas gre... niemowie o ogladaniu filmow... ehh



hehahahhehahaha..ale dowcip!nie ma czasu na forum zerknąć hehahhehahah
A te 400postów to czyja sprawka!!!?? :twisted:

Filmy bys obejrzał i na dobre by Ci wyszło :wink:

sylka - Pon Mar 08, 2004 11:30

Pasja - :shock:
daUit - Pon Mar 08, 2004 13:58

Cytat:
hehahahhehahaha..ale dowcip!nie ma czasu na forum zerknąć hehahhehahah
A te 400postów to czyja sprawka!!!??

Filmy bys obejrzał i na dobre by Ci wyszło


ehh... to bylo dawno i nieprawda.. a pozatym moze jest taka roznica ze ja sam jakos niemoge ogladac filmow...

BiG PoTaTo - Pon Mar 08, 2004 22:50
Temat postu: Z programu TV - DEKALOG
:!: :!: Jutro, tj. wtorek 9.03.04, atarkcja w TVP 2 :!: :!:
22:35
:!: Wieczór folmowy kocham Kino: :!:
:!: Dekalog, jeden - 1988 film :!:
:!: obyczajowy prod. polskiej :!:

LemOnLine - Wto Mar 09, 2004 00:22

i tak bedą marudzić , że nie mają co oglądać
BiG PoTaTo - Czw Mar 11, 2004 02:00

"Mystic River" - "Rzeka Tajemnic"
reż - Clint Eastwood
występują:
Sean Penn - oscar
Tim Robbins - oscar
Kevin Bacon
Laurence Fishburne
Marcia Gay Harden
Laura Linney

Po składzie osobowym widać że to nie przelefki. Film z gatunku kryminału psychologicznego z przykrym końcem. Film świetnie zagrany przez aktorów ale wielkie dzieło to to nie jest, co nie znaczy że film jest słaby.

P.S.
Co do Oscarów - T. Robbins jak najbardziej TAK, S. Penn Tak ale bardziej za 21 Grams niż za ten, ale to tylko moja opinia.

BiG PoTaTo - Wto Mar 16, 2004 13:34

"Somthing`s Gotta Give" - "Lepiej późno niż później"
Komedia romantyczna z Jack`iem Nicholson`em i Diane Keaton. Film o tym, że na miłość nigdy nie jest za późno dla nikogo. Jak to stary zatwardział kawaler gustujący w 20-ach poznaje matke jednej z tych 20-ek. W filmie występują również: Keanu Reeves i Amanda Peet.
Dobra komedia warta poświęcenia popołudnia lub wieczoru - w końcu gra w niej mistrz Jack Nicholson! :D

LemOnLine - Sob Mar 20, 2004 13:56

Polecam dzisiaj w TV:
Full Metal Jacket - Kubricka na TCM o 21.00
Jutro :
Malena - nie pamietam kanału i godziny.

BiG PoTaTo - Sob Mar 20, 2004 15:14

Cytat:
Malena

Uhh MALENA - zjawiskowa kobieta ( i nie mówie tu o Pani M.B. bo to nie jednoznaczne)

LemOnLine - Nie Mar 21, 2004 16:35

Przypadek Kieslowskiego TVP 3 o północy
kocek - Pon Mar 22, 2004 00:00

LemOnLine napisał/a:
Przypadek Kieslowskiego TVP 3 o północy


Dziekuje bardzo.

BiG PoTaTo - Pon Mar 22, 2004 02:33

"IDENTITY" - thriller (i to całkiem niezły)
Całkiem niezły thriller, z ciekawą intrygującą fabułą i jak przystało na porządny thriller z nieoczekiwanym zakończeniem :shock: . Film zgarał całkiem przyzwoity "skład" z takimi "wyjadaczami" jak: John Cusack, Ray Liotta, Alfred Molina, John C. McGinley i Rebbeca DeMornay, oraz młodymi Amand`ą Peet czy Clea`ą DuVall.

[ Add: Pon Mar 22, 2004 02:36 ]
"Scary Movie 3" :lol: :lol:
Jak ktoś lubi totalnie głupi humor typu "Naga broń", "Strzelając Śmiechem" "Hot Shots" czy poprzednie części "Strasznego Filmu" to i na tym ubawi się po pachy!

LemOnLine - Pon Mar 22, 2004 09:47

Lepiej póżno niż póżniej - Jak napisał PoTaTo - fantastyczna komedia. Ubawiłem się po pachy. Scena rozpaczy Diane Keaton powodowała na sali salwy smiechu.
Polecam.

BiG PoTaTo - Wto Mar 23, 2004 18:57

Zracji braku NETu obejrzałem w ciągu doby kilka filmów. Zbiegiem okoliczności okazało się że wszystkie były z gatunku Thriler-Horror :shock: :wink:
1)Final Destination 2
Druga część (pierwszej niestety nie widziałem) filmu o tym jak oszukać przeznaczenie, czyli śmierć. Film jest wart obejrzenia, "trzyma" w napięciu, swietnie zrobione sceny wypadków.

2)Jeepers Creepers 2 - kolejny sikłel (i zów nie widziałem I części)
Horror, który zaczyna się tekstem: "Każdej 23 wiosny, 23 dnia, on musi jeść"
O takim latającym typie! Typowy amerykański horror dla młodzieży, ale jak się komuś nudzi i niem co robić to można se póścić.

3)Wrong Turn
Cały motyw filmu podobny jest do jednego z odcinlu pamiętnego "Z archiwum X", w którym to agenci próbowali aresztować członków "zmutowanej rodzinki"!
Całkiem przywoity thriller na nudny wieczór albo nudną noc!

4)The Bone Snatcher
O inteligentnych mrówkach na pustyni w Namibii. Jak dla mnie słaby i nieszczególnie polecam.

5)Underworld
O i to całkiem przyzwoity thriller o wojnie pomiędzy gatunkami wampirów!
Ten moge polecić, bo to przyzwoite kino akcji.

[ Add: Nie Mar 28, 2004 00:09 ]
:!: :!: Hej LUDZISKA :!: :!:
THE WAY OF THE GUN
Ten film to po prostu wyjebioza (musiałem użyć tego słowa)!
występują:
Ryan Phillippe Benicio Del Toro
James Caan Taye Diggs
Juliette Lewis Nicky Katt
Scott Wilson Dylan Kussman
Kristin Lehman Geoffrey Lewis

Porządna gangsterska kinematografia!
Aż wierzyć się nie chce że ten film (tytuł) nie był wymieniany pośród już tu wymienionych!
MUSICIE to obejrzeć!

AnaX - Czw Kwi 01, 2004 22:20
Temat postu: ...::Walka przeciwko szerzeniu sie SPAMU::...
proponuje zerknac do tego linka ...moze okazac sie bardzo ciekawa propozycja filmowa ;)
velfor - Pią Kwi 02, 2004 13:00

Wlasnie obejrzalem "Darkness Falls" oj swietny film, trzyma w napieciu do samego konca, polecam ogladac w nocy, dobry thriller`ek :twisted:
Ryba - Wto Kwi 06, 2004 16:53
Temat postu: POLECAM !!!!!!!!
Gorąco polecam cztery wypas filmy :
"Amadeusz", "Życie jest piękne", "Samowolka"-film polski, "Truman Show".

Miłego oglądania wszystkim życze :lol:

daUit - Wto Kwi 06, 2004 17:31

WLasnie obejzalem "bracie gdzie jestesmy... troche podkrecone ;) ale fajny film :) polecam :)
LemOnLine - Sro Kwi 07, 2004 15:39

Cytat:
bracie gdzie jestesmy..

A co to za film
Czy to przypadkiem nie Bracie gdzie jesteś ? Braci Coen

daUit - Sro Kwi 07, 2004 19:01

jak sie film zaczynal to bylo : BARACIE GDZIE JESTESMY? no ale moze ze i tak sie zwal jak mowisz... :)

AAA
i ogladalem polska komedie: Baśń o ludziach z tad ;) niezla obsada... sami kabareciarze ;) :P

BiG PoTaTo - Sro Kwi 07, 2004 19:37

Cytat:
jak sie film zaczynal to bylo : BARACIE GDZIE JESTESMY? no ale moze ze i tak sie zwal jak mowisz

To może lepiej bedzie jak podasz tytuł oryginalny (o ile to film zagr.), albo nazwiska odtwórców głównych ról.
Jeśli mowa o "Bracie gdzie jesteś?", to:
"O Brother Where Art Thou"
reżyseria: Joel Coen
scenariusz: Joel Coen, Ethan Coen
obsada: George Clooney, John Turturro, Tim Blake Nelson, Charles Durning
Komedia braci Coen`ów, więc warta obejrzenia!

P.S.
Cow Killer! :lol:

LemOnLine - Czw Kwi 08, 2004 11:27

I o to chodzi i o to chodzi.
BiG PoTaTo - Czw Kwi 08, 2004 21:07

"Anything Else" - "Życie i cała reszta"
reż. Woody Allen
wyst. Woody Allen, Jason Biggs, Stockard Channing, Danny DeVito, Christina Ricci

Mistrz to mistrz!
Woody wciąż to potrafi! Świetna komedia w stylu mistrza z całą masą świetnych dialogów i monologów. Świetnie zagrane role przez Biggsa i Ricci i innych zresztą też.
Gorąco polecam i wręcz namawiam do obejrzenia!

P.S.
Mała próbka!
Nie wciskaj mi kitu! Nie wierzę ci!
Na twojej szyji są ślady ugryzień. Nie uwierze, że przewróciłeś się na grzebień.

ideyko - Sob Kwi 10, 2004 18:54

Cytat:
Na twojej szyji są ślady ugryzień. Nie uwierze, że przewróciłeś się na grzebień.


Uwierzyc mozna!mozna!jak nic mozna :mrgreen:
Mi po szyji przejechał rower :roll:

Allen is Allen 8)

RS Rally Team - Wto Kwi 13, 2004 17:10

A tam, dobrym filmem jest lepiej póżno niż pozniej albo hehe bajka Jam Łasica wymiekam przy głuposie Pawiana eheheh zamocna bajka polecam wszystkim dobre smiechy mozna załapać
LemOnLine - Sro Kwi 14, 2004 10:25

Woody cały czas trzyma formę. Dialogi są rewelacyjne polecam film.
Pooli - Czw Kwi 15, 2004 15:40

"Intacto"
Reżyseria: Juan Carlos Fresnadillo

Występuja:Max von Sydow, Leonardo Sbaraglia, Eusebio Poncela, Monica Lopez, Antonio Dechent

Niesamowity film. Jak dar zwany szczesciem moze stac sie przekleństwem. Szczescie jako karta przetargowa, jak mozliwosc zwyciestwa w grze, w której ono samo jest narzędziem.
A co jesli nasze szczecie, jest kosztem innych. Miec dar szczescia, nie wiąże sie z byciem szczęsliwym człowiekiem.


PS. cyt:
"Prowdopodobieństwo, że rozbije sie samolot, którym lecisz jest jak jeden do miliona....Tego, że ze wszystkich pasażerów przeżyjesz tylko ty, jak jeden do 237 milionów. Ale przeżyłes jestes największym szcześciazem pod słońcem. Masz dar. Wkroczysz w świat w którym przypadki nie istnieją, gdzie liczy sie tylko szczescie...."

daUit - Czw Kwi 15, 2004 21:16

DUplex... po polski "starsza pani musi zniknac" swietny film... ale ja takiej babci bym niechcial :P
velfor - Pią Kwi 16, 2004 06:28

No wiesz, taka mila staruszka, pewnie szybko by zniknela, wystraszyc porzadnie by na zawal kitla :twisted: :twisted: :twisted:
sylka - Pon Kwi 26, 2004 10:05

Wiecie, obejrzałam KillBilla. Doprawdy nie wiem o co chodzi tym ludziom. Jaki krwawy? Co za przemoc? Życie jest bardziej brutalne niż to fascynujące widowisko, które miałam okazje obejrzeć. Szczerze polecam. Tarantino łanhandretpersent. Rewelacyjnie się ogladało vol.1 i vol.2 jedno po drugim. Nareszcie zwarta całość, rozwinięcie, zamącenie i zwinięcie intrygi. Dla mnie bomba. Daję pięć gwiazdek.
:!:

ideyko - Pon Kwi 26, 2004 15:11

Cytat:
Dla mnie bomba. Daję pięć gwiazdek.


O właśnie!!! wielcy ludzie pojmuja podobnie!

8)

BiG PoTaTo - Pon Maj 10, 2004 01:59

Nuuuuuda roku !!!!!!!
Władca pierścieni - Powrót króla
Najnudniejszy film jaki ostatnio widziałem!!
Długo się zbierałem do obejrzenia tego dzieła i teraz wiem dla czego!!
Jak można zrobić ponad 20 minutowe zakończenie - Nuuuuuuuda!!
Zdecydowanie ten film mnie rozczarował!!
Była to najgorsza część z trylogii - nuuuuuuuuda!!
Nuuuuuuuuda z monitora przez bite 3 godz.!!!!

P.S.
Gratulacje dla mnie za wytrwałość, bo ten film to nuuuuuuuda!!

daUit - Pon Maj 10, 2004 08:26

kartofelek 8) wez nie nuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuudz 8)
Mjollnir - Pon Maj 10, 2004 08:51

BiG PoTaTo napisał/a:

Nuuuuuuuuda z monitora


CICHO PIRACIE ! :)

BiG PoTaTo - Pon Maj 10, 2004 09:30

Cytat:
CICHO PIRACIE !

A tam odrazu piracie. Może rodzina mi zza oceanu dvd przysłała?

Mjollnir - Pon Maj 10, 2004 09:31

BiG PoTaTo napisał/a:
Cytat:
CICHO PIRACIE !

A tam odrazu piracie. Może rodzina mi zza oceanu dvd przysłała?


A masz kodery do DVD formatu amerykańskiego :) ?

BiG PoTaTo - Pon Maj 10, 2004 09:42

Cytat:
A masz kodery do DVD formatu amerykańskiego

Ma dekodery licencje paragony kwity i co sobie zarzyczysz :mrgreen:

koVal - Pon Maj 10, 2004 09:43

Głowa = sam jesteś nuda!
Najlepszy film fantasy jaki powstał.

BiG PoTaTo - Pon Maj 10, 2004 09:46

Cytat:
Najlepszy film fantasy jaki powstał

to już jedynka bardziej mi sie podobała.
przepraszam "Drużyna pierścienia" a nie jedynka

koVal - Pon Maj 10, 2004 09:51

Twoja sprawa. Film jest taki jaki powinien być = dosyc wierna kopia książki.
BiG PoTaTo - Pon Maj 10, 2004 10:07

Cytat:
Twoja sprawa

Dla mnie, dla osoby którą fantasy nie interesuje, film był za długi, a film jest przerostem formy nad treścią, bo co z tego że w filmie widzimy piękne krajobrazy, świetnie ucharakteryzowanych aktorów i statystów, oraz scenografie jako taką, a także efekty specjalne godne oscara, jeżeli przez dużą część film nudzi.

koVal - Pon Maj 10, 2004 10:12

Cytat:
Dla mnie, dla osoby którą fantasy nie interesuje


No to po co ja wogóle z Tobą dyskutuję? = dla mnie koniec tematu.

BiG PoTaTo - Pon Maj 10, 2004 10:16

Cytat:
No to po co ja wogóle z Tobą dyskutuję

Bo to że się fantasy nie interesuje nie ma takiego znaczenia!
po raz kolejny napisze, że "Drużyna pierścienia" mi się podobała, mimo że to też fantasy!

kocek - Pon Maj 10, 2004 15:30

Ja tam sie fantasy nie interesuje ale ostatnia rzecza jaka powiem o "Powrocie krola" to to ze jest nudnym filmem...
Owszem zakonczenie jest za bardzo rozciagniete ale jest tylko czescia filmu...

sylka - Pon Maj 10, 2004 16:01

No cóż zakończenie jest takie jak w książce. Można było of course skrócić je zgrabnie dla szerokiej widowni :wink: , ale po co iść na ustępstwa komercyjne. Jackson zawsze mówił, że zrobi tak wierną ekranizację jak się da.
Weź sobie bracie obejrzyj Wiedźmina :evil: :evil: :evil: . To dopiero zobaczysz co znaczy spartolić świetne fantasy.

Mateo - Pon Maj 10, 2004 20:18

jak macie mozliwosc obejrzyjcie nowy film z.f.m. kororomuszo wydalismy nowy:) bedzie jakos na czacie dostepny z gazetka w gimnazjum
kocek - Pon Maj 10, 2004 20:30

sylka napisał/a:
No cóż zakończenie jest takie jak w książce. Można było of course skrócić je zgrabnie dla szerokiej widowni :wink: , ale po co iść na ustępstwa komercyjne. Jackson zawsze mówił, że zrobi tak wierną ekranizację jak się da.
Weź sobie bracie obejżyj Wiedźmina :evil: :evil: :evil: . To dopiero zobaczysz co znaczy spartolić świetne fantasy.


Eeeee tam...Zakonczenie jest za dlugie...Jackson mogl sobie je odpuscic...Wszystko co najlepsze (bitwy :mrgreen: ) juz bylo a tu trzeba bylo dalej wysiadywac krzeslo w kinie...I to na posylwestrowym kacu ...

A co do Wiedzmina to bylem na tym w kinie...Wyciagnalem tez znajomych...Po seansie przeprosilem ich i powiedzialem ze gdyby mnie bylo stac to oddalbym im za bilety...Okazalo sie ze po ok. godzinie kazdy z nas niezaleznie chail sie wyniesc z kina by nie ogladac tej szmiry...
Porownywalnym rozczarowaniem byla tylko wizyta na "Dawno temu w Meksyku"...Miala byc kontynuacja "Desperado" a bylo "niewiadomo co" z Banderasem w roli rewolucjonisty :lol: a Willemem Defoe jako latynoskim baronem narkotykowym...

Maskotka - Pon Maj 10, 2004 21:26

mateusz napisał/a:
jak macie mozliwosc obejrzyjcie nowy film z.f.m. kororomuszo wydalismy nowy:) bedzie jakos na czacie dostepny z gazetka w gimnazjum


A kiedy powinien być dostępny w tej gazetce???
A może jest jakaś inna mozliwość ''zdobycia'' tego filmu :twisted: ???

Mateo - Wto Maj 11, 2004 17:05

a ogladales reszte :? : :? : :? : jest mozliwosc od jednego z nas al cie nie znamy wiec bedzie problem :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Maskotka - Wto Maj 11, 2004 20:12

mateusz napisał/a:
a ogladales reszte :? : :? : :? : jest mozliwosc od jednego z nas al cie nie znamy wiec bedzie problem :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:


Żaden problem, możemy się poznać :mrgreen:
Justyna jestem, to tak na początek... 8)

LemOnLine - Wto Maj 11, 2004 20:30

Co do Władcy...
Jacksom gdyby chciał zrobić jak najbardziej wierną ekranizację to nie opuścił by najlepszej postaci w trylogii...

Maskotka - Wto Maj 11, 2004 21:08

LemOnLine napisał/a:
Co do Władcy...
Jacksom gdyby chciał zrobić jak najbardziej wierną ekranizację to nie opuścił by najlepszej postaci w trylogii...


Ja fanatyczką Władcy nie jestem i go nie czytałam, toteż nie wiedziałam o pominięciu tej postaci :mrgreen:ale film mi się nawet podobał (nawet :? : nie, no podobał mi się :D , a najabrdziej elf Legolas ) a jaka w ogóle to była ta ominięta postać...?

Mjollnir - Sro Maj 12, 2004 08:12

Maskotka napisał/a:
LemOnLine napisał/a:
Co do Władcy...
Jacksom gdyby chciał zrobić jak najbardziej wierną ekranizację to nie opuścił by najlepszej postaci w trylogii...


Ja fanatyczką Władcy nie jestem i go nie czytałam, toteż nie wiedziałam o pominięciu tej postaci :mrgreen:ale film mi się nawet podobał (nawet :? : nie, no podobał mi się :D , a najabrdziej elf Legolas ) a jaka w ogóle to była ta ominięta postać...?


Tom Bombadill

Maskotka - Sro Maj 12, 2004 09:24

A kto to był???
kocek - Sro Maj 12, 2004 10:33

Jesli to cie tak interesuje to przeczytaj sobie ksiazke.
Rozjasni Ci sie w glowie jak ktos Ci napisze ze to elf*/krasnolud*/hobbit* ?

*niepotrzebne skreslic

ideyko - Czw Maj 13, 2004 18:46

mateusz,słuchaj a własnie co z tymi filamami.JA bym chciała to zobaczyc!serio mówie,z tego co sie orientuje to jest problem z miejscem na serwerze,tak?
A jak by to jakos komus pokazac to mzoe by ktos udostepnił ,ha?

8)
PS.Mateusz,mały?

Maskotka - Czw Maj 13, 2004 20:11

ideyko napisał/a:
mateusz,słuchaj a własnie co z tymi filamami.JA bym chciała to zobaczyc!serio mówie,z tego co sie orientuje to jest problem z miejscem na serwerze,tak?
A jak by to jakos komus pokazac to mzoe by ktos udostepnił ,ha?

8)
PS.Mateusz,mały?


No właśnie ja się podobnie orientuję, brak serwerka...
ideyko, ja po niedługim namyśle( i odwiedzeniu odpowniednich stronek :D ) doszłam do wniosku, że Mateusz to ''mały'' 8)

No właśnie, Mateusz, na gg mi nie chcesz jakoś odpowiedzieć, to tu Cię spytam: Jaki WASZ film będzie dodany do tego nowego numeru Gimnazjalnej gazetki, cooo :? : :)

Mateo - Pią Maj 14, 2004 12:04

tak nie mamy miejsca na serwerze zadnym i nie ma chetnych do udostepnienia :cry: :cry: :cry: tak ja to maly zgadza sie :twisted: :twisted: a do gazetki bedzie dany nasz nowy film ale to bedzie niespodzianka :twisted: :twisted: :twisted:

[ Dodano: Pią Maj 14, 2004 1:05 pm ]
milusia ty mi nic na gg nie pisalas :!: :!: :!: :!: :!: :!: :!:

Maskotka - Pią Maj 14, 2004 12:40

mateusz napisał/a:
tak nie mamy miejsca na serwerze zadnym i nie ma chetnych do udostepnienia :cry: :cry: :cry: tak ja to maly zgadza sie :twisted: :twisted: a do gazetki bedzie dany nasz nowy film ale to bedzie niespodzianka :twisted: :twisted: :twisted:

Szkoda, że nie ma chętnych do udostępnienia tego serwera...wydaje mi się, że ten kto by udostępnił nie pożałowałby...
Ten film to owszem będzie niespodzianką, ale dla gimnazjalistów. To będzie ten ''ParabanditGangstaDajs''?? Czy może jakiś inny?? Chyba będę musiała namówić jakiegoś znajomka z gimnazjum żeby mi kupił ten numer z ''dodatkiem'' :mrgreen:

mateusz napisał/a:
size=9][ Dodano: Pią Maj 14, 2004 1:05 pm ][/size]
milusia ty mi nic na gg nie pisalas :!: :!: :!: :!: :!: :!: :!:


Jakto nie pisałam :? :
Ja nie wiem co z tym gg moim jest...wiesz co, jak będziesz miał chwilkę czasu to Ty napisz coś do mnie 8) , bo ja nigdy nie trafiam jak Ty jesteś dostępny...

LemOnLine - Pią Maj 14, 2004 20:20

Czekajcie bo czegoś nie rozumiem. Mateusz ile ty siedziałeś ?
18 lat i gimnazjum... to ty niezły naukowiec jesteś.

Mateo - Pią Maj 14, 2004 22:21

LemOnLine napisał/a:
Czekajcie bo czegoś nie rozumiem. Mateusz ile ty siedziałeś ?
18 lat i gimnazjum... to ty niezły naukowiec jesteś.


ja skonczylem liceum w tym roku i zawszy zdaje poprostu gimnbazjum sie zgodzilo po obejrzeniu naszego wczesniejszego filmu :twisted: :twisted:
milusia monika bedzie miala nasz efilm ona juz gto ogladala w sumie bo mi wczoraj mowila ze ogladala wiec wez od niej chyba go jeszcze ma

Maskotka - Sob Maj 15, 2004 09:32

mateusz napisał/a:
ja skonczylem liceum w tym roku i zawszy zdaje poprostu gimnbazjum sie zgodzilo po obejrzeniu naszego wczesniejszego filmu :twisted: :twisted:

A kto oglądał ten film?? Dyrekcja, czy redakcja gazetki :D ??

mateusz napisał/a:
milusia monika bedzie miala nasz efilm ona juz gto ogladala w sumie bo mi wczoraj mowila ze ogladala wiec wez od niej chyba go jeszcze ma

No dobla to się załatwi z nią, pewnie mi da, no bo co, mi miałaby nie dać 8) :? : A jeszcze odnośnie tego wcześniejszego filmu to też mogę go obejrzeć prawda?? :mrgreen:

Mateo - Sob Maj 15, 2004 13:27

nie wiem kto to ogladal zdaje mi sie ze redakcja.zalatwial to odtworca roli czlowoieka rekina (poprzedni film)oczywiscie ze mozesz obejrzec pogadaj z Monika ona ci go zalatwi
Maskotka - Sob Maj 15, 2004 17:57

mateusz napisał/a:
nie wiem kto to ogladal zdaje mi sie ze redakcja.zalatwial to odtworca roli czlowoieka rekina (poprzedni film)oczywiscie ze mozesz obejrzec pogadaj z Monika ona ci go zalatwi


A ten odtwórca, to, z tego co się doczytałam, to Michajster 8) czyżby miał on jakieś wtyki w gimnazjum, czy może jest uczniem należącym do ''podwładnych'' p.Bussss???

wash - Nie Maj 16, 2004 14:24

Nie wiem, jak mogłem to przegapić, ale wlasnie na Polsacie skonczyl sie film pt. "Hair".
Dlaczego wyswietlali go o tej porze...

:|

Mateo - Nie Maj 16, 2004 17:31

Maskotka napisał/a:
mateusz napisał/a:
nie wiem kto to ogladal zdaje mi sie ze redakcja.zalatwial to odtworca roli czlowoieka rekina (poprzedni film)oczywiscie ze mozesz obejrzec pogadaj z Monika ona ci go zalatwi


A ten odtwórca, to, z tego co się doczytałam, to Michajster 8) czyżby miał on jakieś wtyki w gimnazjum, czy może jest uczniem należącym do ''podwładnych'' p.Bussss???


jest uczniem w gimnazjum

Maskotka - Nie Maj 16, 2004 20:37

A więc i tak ma swojego rodzaju wtyki :wink: :mrgreen:
Mateo - Pon Maj 17, 2004 16:43

Maskotka napisał/a:
A więc i tak ma swojego rodzaju wtyki :wink: :mrgreen:

tak w sumie jego wychowawca obejrzal ten film i zaproponowal to by nastepny dac do gazetki(dowiedzialem sie o tym wczoraj)

Maskotka - Pon Maj 17, 2004 21:34

mateusz napisał/a:
Maskotka napisał/a:
A więc i tak ma swojego rodzaju wtyki :wink: :mrgreen:

tak w sumie jego wychowawca obejrzal ten film i zaproponowal to by nastepny dac do gazetki(dowiedzialem sie o tym wczoraj)


Ha to jakiś fajny musi być ten ich wychowawca... 8), Kinematograf pełną gębą...

Mateo - Wto Maj 18, 2004 09:44

jakis podobnjo mlody koles ktory lubi takie filmy i tylko tyle

[ Dodano: Wto Maj 18, 2004 6:54 pm ]
przy dobrych wiatrach film ukarze sie we czwartek w gazetce w gimnazjum nic nie obiecuje ale jest taka mozliwosc :wink: :twisted: :) :D :o 8) :mrgreen: :mrgreen:

Maskotka - Sro Maj 19, 2004 14:55

mateusz napisał/a:
jakis podobnjo mlody koles ktory lubi takie filmy i tylko tyle

[ Dodano: Wto Maj 18, 2004 6:54 pm ]
przy dobrych wiatrach film ukarze sie we czwartek w gazetce w gimnazjum nic nie obiecuje ale jest taka mozliwosc :wink: :twisted: :) :D :o 8) :mrgreen: :mrgreen:


Coś mnie się zdaje, że ten numer gazetki osiągnie rekordowy nakład, i sprzeda się jak świeże bułeczki :!: :!: :!: :!: 8)

Mateo - Sro Maj 19, 2004 22:22

w sumie nie mamy z tego zadnego zysku ale by bylo milo nie ukrywam :twisted:
Maskotka - Czw Maj 20, 2004 13:46

mateusz napisał/a:
w sumie nie mamy z tego zadnego zysku ale by bylo milo nie ukrywam :twisted:


Zdziwiłoby mnie jeżeli by Ci nie było miło z tego powodu...ciekawe jak gimnazjaliści przyjmą ten film...

Mateo - Czw Maj 20, 2004 19:19

jutro na 100% ukarze sie nasz film w gimnazjum niestety bedzie tylko 50 kopi :( no ale kto sie zalapie to bedzie mial :wink:
aha a tak poaza marginesm dzisiaj w 7 dni gryfina ukazal sie artykul o nas kto chce to zapraszam do kupna strona 7 w gazecie a jesli ktos sie nie zalapal to prosse powoiedziec to moge go przepisac wlasnie tu :wink:

Maskotka - Sob Maj 22, 2004 14:10

Ha, artykulik przeczytany :D
Widzę, że coś mojej sąsiadce nie chcą Internetu naprawić, więc się tam chyba do Ciebie zgłoszę na gg żebyś mi podesłał te dzieło :mrgreen: , oczywiście jak będziesz miał czas :!:

Smilefoch - Nie Maj 23, 2004 13:06

A propos filmow: byl ktos z was na "Troi"? Jak wrazenia?? Moje srednio :| . Spodziewalam sie czegos lepszego- sceny walki pozbawione realizmu, goly tyleczek Achillesa w tle,przepiekna (czyt.przecietna) blondyna Heleną zwana, w ogole film-lol :lol: .Dodatkowa wada jest fakt, ze cala projekcja trwa za dlugo niz jest to konieczne do wyczerpania tematu filmu. Powiem tak: jak ktos chce tylko popatrzec na Brada Pitta tudziez Orlando Blooma w lekkim neglizu- polecam :mrgreen:
sylka - Nie Maj 23, 2004 20:56

A jak ktoś chce popatrzeć na Erica Bana (Hektorka)? :wink: Moim skromnym zdaniem pan jest wpytę (wizualnie).
Przyznam, że nie widziałam filmu, aczkolwiek słyszałam właśnie takie opinie. Tzn. dużo mięska do pooglądania. Film podobno cieszy damskie oko, a nie czarujmy - jak już czyjeś oko w kinie jest cieszone (mówię oczywiście o prostej, estetycznej rozrywce) to nie jest ono damskie :) .
A grecka blondyna to juz przegięcie :roll: .

Smilefoch - Pon Maj 24, 2004 06:08

Cytat:
A jak ktoś chce popatrzeć na Erica Bana (Hektorka)? Moim skromnym zdaniem pan jest wpytę (wizualnie).


zgadzam sie :D nie pisalam o nim , gdyz nie jest to tak znany aktor jak wyzej wymienieni, ale cieszy fakt, ze ktos zwraca uwage nie tylko na lalusiowatego ex-Legolasa tudziez przereklamowanego Brada od pittow :wink:

Cytat:
Film podobno cieszy damskie oko, a nie czarujmy - jak już czyjeś oko w kinie jest cieszone (mówię oczywiście o prostej, estetycznej rozrywce) to nie jest ono damskie .


hehe- no niestety :cry: ale co tam- mamy bonusa :mrgreen:

daUit - Sro Maj 26, 2004 09:03

EUROTRIP - takie jakies badziewie... amerykańska powalona komedia... jakos niepolecam... takie to jakies z G zmieszane...
Mateo - Sro Cze 02, 2004 21:06

MASKOTKA :!: :!: :mrgreen: :mrgreen: ODDALEM nasze filmy tomkowi milerowi hihi co sie dzisiaj okazalo to tomek 78 z tego forum no ale spoko nie mialem pojecia :mrgreen: no ale oddalem te filmiki i czekam teraz na jakakolwiek jego reakcje cholera no interesuje mnie bardzo co on o nas mysli 8) 8) oby nic zlego :twisted: :twisted:
ideyko - Pią Cze 11, 2004 20:02

SUPLEMENT,polecam
jak to sie młody ktos wacha pomiedzy...Nike najpiękniejsza gdy sie wacha a on był wybitnie skołowaciały w takiej "pozie"

nie czas na dyskusje,polecam i basta

8)

Mateo - Pią Cze 11, 2004 21:43

ideyko napisał/a:
SUPLEMENT,polecam
jak to sie młody ktos wacha pomiedzy...Nike najpiękniejsza gdy sie wacha a on był wybitnie skołowaciały w takiej "pozie"

nie czas na dyskusje,polecam i basta

8)


magd :mrgreen: beznadzieja :twisted: :twisted: odegram sie teraz na tobie za mateuszki zobaczysz porzalujesz :wink: :twisted:

Maskotka - Sob Cze 12, 2004 08:53

mateusz napisał/a:
MASKOTKA :!: :!: :mrgreen: :mrgreen: ODDALEM nasze filmy tomkowi milerowi hihi co sie dzisiaj okazalo to tomek 78 z tego forum no ale spoko nie mialem pojecia :mrgreen: no ale oddalem te filmiki i czekam teraz na jakakolwiek jego reakcje cholera no interesuje mnie bardzo co on o nas mysli 8) 8) oby nic zlego :twisted: :twisted:


Napewno nic złego nie będzie myślał :!: o takich filmach nie można źle myśleć 8) aha mateusz, ładnego masz avatarka :twisted:

ideyko - Sro Cze 16, 2004 20:44

Cytat:
mateusz, ładnego masz avatarka


No BA!,Mateusz ładny chłopak jest to i avatar jakos musi byc tego wyrazem...piekno ujścia szuka :mrgreen:

Mateo - Czw Cze 17, 2004 12:28

ideyko napisał/a:
Cytat:
mateusz, ładnego masz avatarka


No BA!,Mateusz ładny chłopak jest to i avatar jakos musi byc tego wyrazem...piekno ujścia szuka :mrgreen:



no bba w przeciwienstwie do Ciebie Magdo :wink:

BiG PoTaTo - Czw Cze 17, 2004 15:02

Powracając do głównego wątku.

"ZATOICHI"

Film japoński o czasach samuraji(ów), roninów, ślepych masażystów, gejsz, i innych takich bandytach, no i jeszcze o zemście oraz katanach jako narzędziach tej zemsty, a właściwe tych zemst.
Film może nie jest jakimś wielkim dziełem ale fajnie sie ogląda, no chyba że ktoś nie lubi rozlewu krwi na poziomie Kill Billa.

Maskotka - Czw Cze 17, 2004 16:34

Mateusz ten avatar to mi się od razu ze Slipknotem skojarzył...

Biguś Potatooś...
Japońskie filmy samuraji?? Na początku mojej fascynacji krajem kwitnącej wiśni wręcz chłonęłam tego typu produkcje, i nie powiem, niektóre naprawdę mi się podobały. Sceny walki to istny miodzio, ale fakt faktem ''krew'' na ekranie się przelewa hektolitrami!!

Mateo - Sob Cze 19, 2004 18:01

Maskotka napisał/a:
Mateusz ten avatar to mi się od razu ze Slipknotem skojarzył...

no bo to tak jest ze to vokal Slipknota :twisted: :twisted: :twisted: 8)

Maskotka - Nie Cze 20, 2004 20:56

mateusz napisał/a:
Maskotka napisał/a:
Mateusz ten avatar to mi się od razu ze Slipknotem skojarzył...

no bo to tak jest ze to vokal Slipknota :twisted: :twisted: :twisted: 8)


Haha wiedziałam :mrgreen:
Mateusz, a co z serwerkiem dla Was??

Mateo - Pon Cze 21, 2004 06:59

serwer=em na nasze filmy :? : :!: :? : :!: szczerze EHO NIC NIE WIEMY N :| :| :| AWET MIELISMY JEDNEGO ZNAJOMEGO CO CHCIAL NAM OFDSTAPIC 1G NA SWOIM SERWERZE ALE SIE WYCOFAL Z BLKIZEJ NIE ZNANYCH MI POWODOW WIEC ZACZYNAMY OD NOWA POSZUKIWANIA :| :| :|
Maskotka - Pon Cze 21, 2004 09:18

mateusz napisał/a:
serwer=em na nasze filmy :? : :!: :? : :!: szczerze EHO NIC NIE WIEMY N :| :| :| AWET MIELISMY JEDNEGO ZNAJOMEGO CO CHCIAL NAM OFDSTAPIC 1G NA SWOIM SERWERZE ALE SIE WYCOFAL Z BLKIZEJ NIE ZNANYCH MI POWODOW WIEC ZACZYNAMY OD NOWA POSZUKIWANIA :| :| :|


:cry: szkoda, dlaczego tak mało poparcia jest dla młodych ''artystów''?? A może Car ma możliwośc załatwienia jakiegoś miejsca na serwerku :oops: ??

Mateo - Wto Cze 22, 2004 10:05

wiesz ale nas nie ratuje 50 MB my mniej wiecej musimy miec 1G zebuy te filmy tam zrzucic i zreby bylo mozna sciagac a tyle raczej nikt nie odda :cry:
LemOnLine - Sob Lip 03, 2004 16:10

Segment'76
Polska 2001
reż. Oskar Kaszyński
scen. Michał Grubman , Mateusz Nasternak
muz. Kobiety, Ścianka
wyst. Maciej Konopiński, Ewa Andruszkiewicz, Ryszard "Tymon" Tymański,
Michał Milowicz, Paulus Nazur, Larry Okey Ugwu, Anna Kociarz, Paweł Burczyk, Tomek Lipiński, Maciej Nowak, Bogusław Linda, Skiba, Konjo,

Niezależna produkcja twórcy znanego dotąd głównie z krótkich metraży. Trójmiasto. Gorące lato '76-go roku. Perytpetie absolwenta Politechniki , który różnymi drogami chce osiągnąć cel jakim jest wymarzony segment. Ciuchy do Rosji, przyczepy kempingowe do Turcji z kąd kożuchy, wiertarki do ... Zabawna historia kombinowania w czasach PRL'u.
Bogusław Linda jako Marx wypowiadający słowa :
- Nie po to wymyśliłem ten system, by każdy mógł sobie na wszysko pozwolić
powalił mnie na kolana.

BiG PoTaTo - Wto Lip 13, 2004 23:57

Mam dla niektórych dobrego niusa!
Pamiętacie film pt. "Meet the Parents" czyli "Poznaj mojego tatę" z Robert De Niro i Ben Stiller?! Otóż okazuje się że w grudniu w stanach wejdzie do kin tzw. sikłel pt. "Meet the Fockers". Niedość że bedzie stara obsada to jeszcze dojdą do nich Dustin Hoffman i Barbra Streisand!
Zapowiada się ubaw po pachy! ale dopiero za jakiś czas!

Info z yahoo , a po polsku ze stopklatka.pl

Mjollnir - Sro Lip 14, 2004 08:22

Słuchajcie, co sądzicie o filmie "Punisher" z Johnym Travoltą?
Ally M. - Sro Lip 14, 2004 12:54

"Pianistka" świetny film...:) pozdrawiam... :P
chudy - Sob Lip 31, 2004 09:22

uhopo
haker202 - Nie Sie 15, 2004 11:35

Punisher to jest film. Bardzo mi się podobał. Polecam no i jeszcze Efekt Motyla albo Zapłata to sa filmy których nigdy nie zapomne.
Mjollnir - Czw Wrz 09, 2004 12:27

Eeeeee co tu tak cicho? Lemon, Potato gdzie wy jesteście? Żadnego dobrego filmu nie widzieliście od połowy sierpnia?
fluxus - Wto Wrz 21, 2004 18:00

Koniecznie zobaczcie "Old Boya" który będzie pokazywany w GDK-u 1 października !!!
Jak Tarrantino oglądał ten film w Cannes wstawał z fotela, krzyczał i gestykulował. Był za przyznaniem mu Złotej Palmy.

Widziałem przeróżne ekstrema takie jak "Tetsuo" Shinya Tsukamoto czy "Ichi the killer" Mikkiego, ale ten jest wyjątkowy, ponieważ łączy w sobie mnóstwo przeciwstawnych pierwiastów. Powagę tematu z komiksową estetyką. Poezję obrazu z dosłownym okrucieństwem. Szekspirowski temat z trywialnością zachowań. Tragizm z absurdalnym humorem.

Filmowy majstersztyk! Miazga na 102 !!!

LemOnLine - Czw Wrz 23, 2004 15:13

a moze w styczniu tez bedzie seans ???? plizzz
BiG PoTaTo - Czw Wrz 23, 2004 15:55

Mjollnir napisał/a:
Eeeeee co tu tak cicho? Lemon, Potato gdzie wy jesteście? Żadnego dobrego filmu nie widzieliście od połowy sierpnia?


Ostatnio fajny film, jaki widzialem to byla koncowka gwiezdnych wrot na BBC 1!

velfor - Czw Wrz 23, 2004 20:20

a ja ogladalem wczoraj film "van helsing" normalnie szok, efekty metamorfoz czlowiek-wampir czlowiek-wilkolak sa nieziemskie, smutne zakonczenie Marta sie poplakala. :twisted:
sylka - Sob Paź 02, 2004 13:54

OLD BOY: absolutna, kompletna rewelacja. Dawno nic mnie tak nie zmiażdżyło. Maksimum środków wyrazu, multum emocji. Polecam gorąco chętnym emocjonalnych
doświadczeń.
Wczoraj piwo miało inny smak :shock: .

wash - Sob Lis 20, 2004 22:57

TVN 20.11
22:05 Nothing Hill

Sorry, ze tak pozno informuje, dopiero się dowiedziałem.

[ Dodano: Nie Lis 21, 2004 12:36 am ]
To dopiero początek, w piątek na TVN "Matrix", a niedługo "Vanilla Sky".

Korowiow - Nie Lis 21, 2004 10:30

"Vanilla Sky" widziałem i też gorąco polecam.

Ja natomiast oglądałem polski film pt. "Symetria". Jeśli komuś nie odpowiada treść filmu (akcja rozgrywa się w więzieniu), to warto go obejrzeć chociażby ze względu na niezłe teksty takie jak "drynisz przy otwartym ?" czy "nie zarzucać, na ostro się kręci"

BiG PoTaTo - Pon Lis 22, 2004 15:36

"25th hour"
rez. Spike Lee
w roli glównej Edward Norton

Polecam jak ktos lubi filmy Spike`a!

Mjollnir - Pon Lis 22, 2004 16:34

BiG PoTaTo napisał/a:
"25th hour"
rez. Spike Lee
w roli glównej Edward Norton

Polecam jak ktos lubi filmy Spike`a!

Spike jest OK. Ostatnio w telewizorni pokazywali na TVP2 "The Clockers" ("Ślepy zaułek"-chyba ktoś ślepy wymyślił takie tłumaczenie oryginału).
A gdzie można obejrzeć te "25 hour", BiG PoTaTo?
P.S. Dawno Cię nie było. Witam :)

SivY - Pon Lis 22, 2004 23:09

Mjollnir napisał/a:
BiG PoTaTo napisał/a:
"25th hour"
rez. Spike Lee
w roli glównej Edward Norton

Polecam jak ktos lubi filmy Spike`a!

Spike jest OK. Ostatnio w telewizorni pokazywali na TVP2 "The Clockers" ("Ślepy zaułek"-chyba ktoś ślepy wymyślił takie tłumaczenie oryginału).
A gdzie można obejrzeć te "25 hour", BiG PoTaTo?
P.S. Dawno Cię nie było. Witam :)


Bo ziemniak z Londynu liczy.

Cudze chwalicie, swego nie znacie - niech żyje Bareja!!!

biZd - Wto Lis 23, 2004 23:34

jedno "ch" za duzo Siwy, jedno mniej a z prawda bys się nie minął.

I w cale nie mam na myśli "walicie".... :mrgreen:

ellio - Pon Lis 29, 2004 23:16

Moje propozycje to
1) efekt motyla - za inność
2) telefon - za lekkość fabuły
3) czas pijanych koni - po prostu
4) warszawa - warto i tyle
Godne uwagi były też filmy pokazywane w Gryfinie na Filmostradzie, szkoda tylko, że cieszyły się tak małym zainteresowaniem. Widac gryfińska publiczność nie gustuje w alternatywnych, oryginalnych obrazach.

A swoją drogą chyba nigdy nie zrozumiem ludzi, którzy fascynują się Matrixem, zobaczyłam tylko pierwszą część i jeszcze przed końcem usnęłam. Jak dla mnie kolejna amerykańska papa...

Miodek - Sob Sty 01, 2005 13:20

Dlaczego Matrix (ale tylko jego pierwsza część) jest taki rewelacyjny? Przede wszystkim za klimat. Wszędobylski mrok, posępność. Jedno z najmroczniejszych przedstawień świata w filmach. Poza tym fabuła, jak na Hollywood naprawdę rewelacyjna. No i oczywiście efekty. Chyba pierwszy film, w którym efekty były tak świetne i nowatorskie (bullet time chociażby). A moje propozycje do obejrzenia? Film "Doom 3". Choć uważam, że i tak będzie papa, ale warto zobaczyć legendę gier na dużym ekranie :)
BiG PoTaTo - Sob Sty 22, 2005 11:57

"Inwazja barbarzyńców" (Les invasions barbares")
Scenariusz i reżyseria - Denys Arcand
Oscar 2004 za najlepszy film nieanglojęzyczny - jak najbardziej słusznie przyznany!

Nie bede sie wymądrzał i spisze nagłówki z okładki

ROZPUSTNY
ROZWIĄZŁY
LUBIEŻNY
BESTIALSKI
PERWERSYJNY

AMEN

Freya - Pon Sty 24, 2005 14:54

A tak zupełnie z innej beczki: we wczorajszym odcinku serialu "Na dobre i na złe" zagrał epizod nasz "krajan" z Gryfina, Marek Rachoń.
Może pokazać się Gryfino w telewizji z pozytywnej strony? Może!

Smilefoch - Pon Sty 24, 2005 15:57

Cytat:
A tak zupełnie z innej beczki: we wczorajszym odcinku serialu "Na dobre i na złe" zagrał epizod nasz "krajan" z Gryfina, Marek Rachoń.
Może pokazać się Gryfino w telewizji z pozytywnej strony? Może!


okej a kogo zagral??
moze tego co ukradl torebke biednej Zosi :( :arrow: :wink: :mrgreen:

Mjollnir - Pon Sty 24, 2005 16:00

Smilefoch napisał/a:
Cytat:
A tak zupełnie z innej beczki: we wczorajszym odcinku serialu "Na dobre i na złe" zagrał epizod nasz "krajan" z Gryfina, Marek Rachoń.
Może pokazać się Gryfino w telewizji z pozytywnej strony? Może!


okej a kogo zagral??
moze tego co ukradl torebke biednej Zosi :( :arrow: :wink: :mrgreen:


Nie, wnuczka upierdliwej staruszki.

Smilefoch - Pon Sty 24, 2005 16:31

Cytat:
okej a kogo zagral??
moze tego co ukradl torebke biednej Zosi


Nie, wnuczka upierdliwej staruszki.


łaa biedny musiał ten komunistyczny obrazek do szpitala nosic :wink:

sylka - Pią Sty 28, 2005 14:37

Jestem w szoku.
Wchodzę dziś do wideoteki na górce a tam wśród nowości: Oldboy. Zrobiłam oczyjakpięćzłoty :shock: !
A morał z tego taki:
Jeśli przegapiłeś seans w GDK-u - szoruj po kasetę (cholera, to chyba reklama :wink: ).

kocek - Pią Sty 28, 2005 15:12

sylka napisał/a:
Jestem w szoku.
Wchodzę dziś do wideoteki na górce a tam wśród nowości: Oldboy. Zrobiłam oczyjakpięćzłoty :shock: !
A morał z tego taki:
Jeśli przegapiłeś seans w GDK-u - szoruj po kasetę (cholera, to chyba reklama :wink: ).


Ten tam tego...
To wideoteki jeszcze w ogole funkcjonuja ?
Moje wideło to juz kurzem pokryte dawno zalega gdzies na meblach ....

sylka - Pią Sty 28, 2005 15:36

A ja lubię tam wpaść od czasu do czasu i pogadać o filmach.
A moje videło ciągle działa (odpukać w niemalowane).

fluxus - Pią Lut 18, 2005 12:27

"Głową w mur" !!!!!!!!!!
Widziałem wczoraj i nieźle mi zamieszał. Zamieszkał na noc w mojej poduszce.
Piękny, mocny, życiowy, niedopowiedziany, świetnie obudowany muzyką

Gramy go przedpremierowo jutro o 20.30 w GDK-u. Jest zaje...y !!!
Ogólnopolska premiera w marcu.

Soulfrezer - Nie Lut 20, 2005 23:03

A jak się podobały The Saw - piła i Mindhunters - Łowcy umysłów ?

Podobny klimat i mocno zaskakujące (chyba że to ja jestem taki nie kumaty ) :-)

Madzioreq - Nie Lut 20, 2005 23:39

Mindhunters...........super film, mi sie bardzo podobal,widzialam go rok temu w wakacje, super!!!!!!!!!!!! 3ma w napięciu ; :mrgreen: :mrgreen:
Miodek - Pon Lut 21, 2005 00:34

Saw mnie totalnie zaskoczył. Oczywiście pozytywnie. Dawno nie widziałem tak pokręconej końcówki, hehe. Polecam, bo warto!
fluxus - Pon Lut 21, 2005 11:24

"Saw" to wtórny mix "Cube" i filmów Finchera. Do tego katastrofalna gra aktorska. Szkoda czasu.
Mjollnir - Pon Lut 21, 2005 11:30

A tak a propos kina, filmów itd.

Od niedzieli TVP pokazuje coś w rodzaju maratonu "polskich filmów off" (chyba tak to powinno brzmieć)-nie jestem jakimś wielkim koneserem, więć jeśli popełniłem jakiś błąd to przepraszam znawców-fluxus popraw mnie jeśli coś nie OK.
W każdym razie wczoraj była "Katatonia" a dziś jest "Krew z nosa".
Zapowiada się nieźle, chyba warto obejrzeć.

fluxus - Pon Lut 21, 2005 11:44

Mjollnir napisał/a:
A tak a propos kina, filmów itd.

Od niedzieli TVP pokazuje coś w rodzaju maratonu "polskich filmów off" (chyba tak to powinno brzmieć)-nie jestem jakimś wielkim koneserem, więć jeśli popełniłem jakiś błąd to przepraszam znawców-fluxus popraw mnie jeśli coś nie OK.
W każdym razie wczoraj była "Katatonia" a dziś jest "Krew z nosa".
Zapowiada się nieźle, chyba warto obejrzeć.


III Festiwal Kina Niezależnego tak to sobie w TV nazwali.
Z ciekawostek mogę dodać, że reżyser "Katatoni" był niedawno w Gryfinie.
Jakbym miał coś polecić to na pewniaka: "Dzień, w którym umrę" Grześka Lipca.
Grzesiu wiecznie baluje, sporo pije i pali. Jego halucynogenne i wizyjne stany mają odzwierciedlenie w filmach. Kino bez ściemy - dużo pomysłów na zdjęcia, montaż. Szczera i konkretna twórczość, choć momentami na granicy dobrego smaku.

Mjollnir - Pon Lut 21, 2005 11:47

fluxus napisał/a:
Mjollnir napisał/a:
A tak a propos kina, filmów itd.

Od niedzieli TVP pokazuje coś w rodzaju maratonu "polskich filmów off" (chyba tak to powinno brzmieć)-nie jestem jakimś wielkim koneserem, więć jeśli popełniłem jakiś błąd to przepraszam znawców-fluxus popraw mnie jeśli coś nie OK.
W każdym razie wczoraj była "Katatonia" a dziś jest "Krew z nosa".
Zapowiada się nieźle, chyba warto obejrzeć.


III Festiwal Kina Niezależnego tak to sobie w TV nazwali.
Z ciekawostek mogę dodać, że reżyser "Katatoni" był niedawno w Gryfinie.
Jakbym miał coś polecić to na pewniaka: "Dzień, w którym umrę" Grześka Lipca.
Grzesiu wiecznie baluje, sporo pije i pali. Jego halucynogenne i wizyjne stany mają odzwierciedlenie w filmach. Kino bez ściemy - dużo pomysłów na zdjęcia, montaż. Szczera i konkretna twórczość, choć momentami na granicy dobrego smaku.

A inne filmy z "festiwalu"? Możesz rzec o nich coś więcej? Są takie, które można sobie odpuścić?

fluxus - Pon Lut 21, 2005 12:25

Widziałem jeszcze tylko "Krew z nosa" Dominika Matwiejczyka. Film zrobiony z niezłym wyczuciem i dużą dawką humoru. Ubaw po pachy.

Innych nie znam, ale odglądanie popieram jak najbardziej , bo to jedna z niewielu normalnych propozycji telewizji publicznej. Jeśli nawet okaże się, że nie są to dobre filmy, pozostanie nam świadomość, że przymierzaliśmy się do dziełek, które powstały ze szczerych intencji twórców.

Nema - Wto Lut 22, 2005 14:21

fluxus napisał/a:
Innych nie znam, ale odglądanie popieram jak najbardziej , bo to jedna z niewielu normalnych propozycji telewizji publicznej. Jeśli nawet okaże się, że nie są to dobre filmy, pozostanie nam świadomość, że przymierzaliśmy się do dziełek, które powstały ze szczerych intencji twórców.

Masz całkowitą rację, przynajmniej nie są to te częste gnioty serwowane nam przez TVP...a tak dokładniej to kiedy to leci ?

Mjollnir - Wto Lut 22, 2005 14:26

Oglądałem wczoraj "Krew z nosa". Niby to śmieszny film, ale mnie to tak zdołował, że mała bania.
Nema - Wto Lut 22, 2005 14:27

Co się do tego przyczyniło?
Mjollnir - Wto Lut 22, 2005 14:34

Pusty łeb głównego bohatera i brak perspektyw. Film mnie po prostu utwierdził w przekonaniu, że cała tak kultura hiphopowa to jedno wielkie g..no.
Nema - Wto Lut 22, 2005 14:49

Mjollnir napisał/a:
Pusty łeb głównego bohatera i brak perspektyw. Film mnie po prostu utwierdził w przekonaniu, że cała tak kultura hiphopowa to jedno wielkie g..no.

Film trakatuje o tej kulturze...?
Idę o zakład, że główny bohater jets hiphopowcem...czy jak ich tam zwał.

Mjollnir - Wto Lut 22, 2005 14:59

Nema napisał/a:
Mjollnir napisał/a:
Pusty łeb głównego bohatera i brak perspektyw. Film mnie po prostu utwierdził w przekonaniu, że cała tak kultura hiphopowa to jedno wielkie g..no.

Film trakatuje o tej kulturze...?
Idę o zakład, że główny bohater jets hiphopowcem...czy jak ich tam zwał.

To że jest "hiphopowcem" to nic, niech sobie będzie nawet świętym tureckim. Ale pustostan jaki niesie w sobie ta kultura to jest dla mnie porażka.
W skrócie mniej więcej całe życie tych ludzi zamknąć można w porównaniu do pijaka z "Małego księcia":
"-dlaczego pijesz?
-żeby zapomnieć.
-o czym zapomnieć?
- że jest mi wstyd.
-a czego się wstydzisz?
- że piję"

Nema - Wto Lut 22, 2005 15:49

Mjollnir napisał/a:
To że jest "hiphopowcem" to nic, niech sobie będzie nawet świętym tureckim. Ale pustostan jaki niesie w sobie ta kultura to jest dla mnie porażka.
W skrócie mniej więcej całe życie tych ludzi zamknąć można w porównaniu do pijaka z "Małego księcia":
"-dlaczego pijesz?
-żeby zapomnieć.
-o czym zapomnieć?
- że jest mi wstyd.
-a czego się wstydzisz?
- że piję"

To, to ja wiem- zna się kilku "tró hiphopowców" :? porażka, zgadzam się... w tym filmie chodziło własnie o to, żeby tak dobitnie ukazać ten ich tryb życia ?

Mjollnir - Wto Lut 22, 2005 15:53

Nie jestem autorem więc nie wiem o co chodziło. Ja to odebrałem jako pokazanie szarej rzeczywistości i braku perspektyw dla ludzi bez ideałów (albo jeśli ideały są jakieś wypaczone). Być może się mylę.
Smilefoch - Sro Lut 23, 2005 00:59

Cytat:
To, to ja wiem- zna się kilku "tró hiphopowców" porażka, zgadzam się... w tym filmie chodziło własnie o to, żeby tak dobitnie ukazać ten ich tryb życia ?

chyba nie tylko ich tryb zycia,tylko "typowe polskie nastolatki",troche wrzucili wszytkich do jednego wora i babcie,jak sie napatrza na taki film to pozniej slusznie gadaja na "zepsuta mlodziez".Poza tym mnie rozwalil konflikt ze skinami choc przynajmniej te momenty z nimi byly komiczne :twisted:

fluxus - Sro Lut 23, 2005 01:50

Mjollnir napisał/a:
Pusty łeb głównego bohatera i brak perspektyw. Film mnie po prostu utwierdził w przekonaniu, że cała tak kultura hiphopowa to jedno wielkie g..no.


Nie przesadzasz?
Sposob przejawiania aktywności jaką prezentują hip-hopowcy jest totalnie różnorodny. Bitew na rymy jakie tocza ze sobą nowojorscy freestylerowcy pozazdrościć mógłby sam Czesław Miłosz. Estetyka hip-hopu leży na przeciwległym biegunie mojej wrażliwości, ale to nie jest tylko powierzchowna moda. Dla niektórych jest to autentyczny i szczery styl bycia.
A film Matwiejczyka był tylko pastiszem. To mógłby być film o punku czy Wojtku, który chciał zostać strażakiem.

Ciekaw jestem jakie macie wrażenia po filmie Grześka Lipca???
Ta mała karlica, która występowała w filmie zginęła niedawno na jakiejś imprezie.
Ktoś wziął ją na barana podczas tańcowania i w końcu "przywaliła" w podłogę. :(

Mjollnir - Sro Lut 23, 2005 10:41

fluxus napisał/a:
Mjollnir napisał/a:
Pusty łeb głównego bohatera i brak perspektyw. Film mnie po prostu utwierdził w przekonaniu, że cała tak kultura hiphopowa to jedno wielkie g..no.


Nie przesadzasz?
Sposob przejawiania aktywności jaką prezentują hip-hopowcy jest totalnie różnorodny. Bitew na rymy jakie tocza ze sobą nowojorscy freestylerowcy pozazdrościć mógłby sam Czesław Miłosz. Estetyka hip-hopu leży na przeciwległym biegunie mojej wrażliwości, ale to nie jest tylko powierzchowna moda. Dla niektórych jest to autentyczny i szczery styl bycia.
A film Matwiejczyka był tylko pastiszem. To mógłby być film o punku czy Wojtku, który chciał zostać strażakiem.

Przesadzam być może. Zawsze od kiedy pamiętam, fluxus, miałem skrajne poglądy i niewyparzony ryj. Ale...
Wyobrażasz sobie białych polaków śpiewających np. gospel? Tak samo jest z tym hip-hop'em. Nie drażni mnie muzyka, tylko zachowanie i kultura tych matołów-jakby mogli to by się pastą do butów wysmarowali. Podobna akcja była w wieku XIX, tyle że Hip-Hop zastępowały francuskie romansidła.

kocek - Sro Lut 23, 2005 12:05

A bluesa biali tez nie moga grac ?
Idac tym tropem zostana nam tylko "Trebunie Tutki" i "Bartkowiacy" :mrgreen:
Niektorzy tworzacy muze w temacie H-H tworza ja na wlasna modle korzystajac tylko ze wzorow...
Inni "ziomale" sa bardziej czarni niz najczarniejsci murzyni z getta w NY i to wlasnie oni sprawiaja ze kultura (t5ak kultura) hip - hopu powoli staje sie karykatura samej siebie z poczatkow jej istnienia...

Mjollnir - Sro Lut 23, 2005 12:15

kocek napisał/a:

Inni "ziomale" sa bardziej czarni niz najczarniejsci murzyni z getta w NY i to wlasnie oni sprawiaja ze kultura (t5ak kultura) hip - hopu powoli staje sie karykatura samej siebie z poczatkow jej istnienia...


Masz rację kocek, właśnie o takich matołów mi chodzi jak napisałeś wyżej. Mówiłem już to kilka razy, ale powtórzę raz jeszcze-sama muzyka OK, ale za wyznawanie kultury jaką za sobą ona niesie to wysyłałbym do obozów pracy z codziennym pałowaniem.
Wiem, że teraz to gadam jak faszysta, ale już mnie męczy ciągłe oglądanie graffiti na murach, podrapanych szyb w autobusach, vlepek i innego g..wna. A jak widzę takiego barana co ma krok w kolanach, czapkę zimową na łbie przy +20 stopniach i macha łapami do ekranu z tym ciągłym "joł" to.... wybacz, ale dr Mengele to byłby przy mnie święty Piotr.

sylka - Czw Lut 24, 2005 09:40

"Dzień, w którym umrę" - niezły, ale jakbym to już gdzieś widziała.
Temat uniwersalny, być może dlatego często przywoływany.

exyte - Pią Mar 11, 2005 00:12

A ja szukam : "Love, Honor and Obey - The last mafia marriage" .


Widział ktoś ten film? Jeśli tak, to prosił bym o skonstatowanie z twórczoscią Guya Ritchiego, jeśli można.

HOWGH.

fluxus - Nie Mar 20, 2005 02:51

Najnowszy film Kim Ki- Duka "Bin Jip".

Główny bohater żyje w mieszkaniach innych ludzi.
Nie kradnie, nie niszczy, ale żywi się i kąpie. Wykonuje również drobne naprawy.
Ćwiczy aby stać się jak najmniej widocznym i przez cały film nie wypowiada on ani jednego słowa.

Mistrzowskie obrazy, nierozłączne towarzystwo muzyki i zbliżanie się do tego co niewyrażalne. Jak dla mnie kino z najwyższej półki.

Miodek - Pon Mar 21, 2005 22:12

Obejrzałem wczoraj "Ocean's 12". Mają rację ci co twierdzą, że gorszy od "jedynki". Dla mnie zbyt przekombinowany, momentami za bardzo nielogiczny, ale nie jest zły. Świetna jest muzyka i humor. Na nudny wieczór nada się w sam raz.
yoqi - Sob Kwi 16, 2005 15:15

Mialem wczoraj przyjemnosc byc na "zakreconej nocy" enemef.
Przede wszystkim odbyl sie premierowy pokaz Mechanika. To jak poswiecil sie Christiana Bale dla tytulowej roli w tym filmie, jest po prostu oszalamiajace. Czlowiek doprowadzil swoj wyglad to wygladu zaawansowanej anorektyczki. Nie spiac od roku szwankuje mu zdrowie fizyczne, ale i psycha jest juz lekko zmeczona... Nie wie czy to co widzi to prawda czy to tylko jego urojenia.
Oldboy - jeszcze lepszy od Mechanika...Sam scenariusz juz jest powalajacy, a niektore sceny + muzyka tworza naprawde zakrecony klimat. Ciezko opisac :)

Lost Highway i Memento to juz kultowe filmy, ale idealnie pasujace do pozostalych dwoch filmow.

Miodek - Sob Kwi 16, 2005 16:53

Prócz "Mechanika" widziałem wszystko i zgadzam się z Yoqim. Fluxus, załatw jak najszybciej tego "Mechanika" do Gryfina!! :)
fluxus - Sro Maj 11, 2005 12:55

Miodek napisał/a:
Prócz "Mechanika" widziałem wszystko i zgadzam się z Yoqim. Fluxus, załatw jak najszybciej tego "Mechanika" do Gryfina!! :)


"Mechanik" będzie w pokazywany w Gryfinie w terminie 4-7 czerwca.

Z najbliższych propozycji kinowych zachęcam wszystkich do zobaczenia "Exils" Tony'ego Gatlifa (gość od "Vengo"). Film będzie miał swoją kinową premierę w czerwcu, ale już 26 maja jeden przedpremierowy pokaz odbędzie się w Multikinie. To cudowny obraz o poszukiwaniu swojego miejsca/korzeni, w którym niejednokrotnie padają wielkie słowa: MUZYKA JEST RELIGIĄ. Cały film jest wypełniony muzyką, ciepłymi kolorami. Generalnie płynie się.

Miodek - Pią Lip 08, 2005 23:02

I po premierze 3 epizodu Gwiezdnych Wojen. Generalnie jestem zadowolony choć walka Windu z Imperatorem to jakaś parodia była. Kilka migawek i po walce. Poza tym czwórka towarzyszących Windu Jedi zginęła z rąk Imperatora raz dwa jakby byli jakimiś amatorami. Śmieszne trochę to :) Co mi się jeszcze nie podobało? Aktor, który wcielił się w role Anakina. W Ataku Klonów już mi nie pasował. Zbyt sztuczny, nie wyrażający żadnych emocji. Chybiony wybór panie Lucas. Reszta ok. No i ten Yoda. Na jego styl walki mógłbym patrzyć non stop :) Ciekawym urozmaiceniem były tez pokazy walki w wykonaniu dwóch fanów z klubu Star Wars. Na sali zgasły wszystkie światła i oni walczyli mieczami, które były pokryte jakąś fosforyzującą substancją. Świetne wrażenia Nie można oczywiście zapomnieć o masie ludzi z których dość sporo było przebranych w stroje jakichś postaci (dla mnie najlepsze były ubiory Ludzi Pustyni). Kto chciał mógł sobie nawet walnąć fotkę z samym Lordem Vaderem, hehe Kto nie był niech żałuję. Tego typu pokazy mają swoją własną niepowtarzalną atmosferę :)

Dziś obejrzałem "Wojnę Światów". Dawno nie oglądałem tak świetnej adaptacji powieści. Kto czytał ten na pewno nie będzie zawiedziony mimo przeniesienia akcji w czasy teraźniejsze. POLECAM!!!

Mjollnir - Wto Lip 19, 2005 10:51

Ja ostatnio byłem na "Zemście Sith'ów", teraz z kumplami planujemy zrobić sobie seans wszystkich części w weekend.
Miodek - Wto Lip 19, 2005 11:06

Mjollnir napisał/a:
Ja ostatnio byłem na "Zemście Sith'ów", teraz z kumplami planujemy zrobić sobie seans wszystkich części w weekend.


No, ale podobał Ci się?

Wczoraj oglądałem natomiast film o Papieżu. Nie znam jakoś szczegółowo biografii Wojtyły także nie wypowiem się na ten temat. Jeśli chodzi natomiast o rys historyczny zawarty w filmie to Hitlerowcy są jacyś tacy za łagodni. Takie odnosze wrażenie. Nie ma też wielu scen drastycznych. Praktycznie się o tym tylko mówi. A moje wrażenia? Momentami się nudziłem. Średni film.

Mjollnir - Wto Lip 19, 2005 11:09

Miodek napisał/a:
Mjollnir napisał/a:
Ja ostatnio byłem na "Zemście Sith'ów", teraz z kumplami planujemy zrobić sobie seans wszystkich części w weekend.


No, ale podobał Ci się?

Wczoraj oglądałem natomiast film o Papieżu. Nie znam jakoś szczegółowo biografii Wojtyły także nie wypowiem się na ten temat. Jeśli chodzi natomiast o rys historyczny zawarty w filmie to Hitlerowcy są jacyś tacy za łagodni. Takie odnosze wrażenie. Nie ma też wielu scen drastycznych. Praktycznie się o tym tylko mówi. A moje wrażenia? Momentami się nudziłem. Średni film.

Moim zdaniem film OK, krytykiem nie jestem - dla zwykłego widza (czyli dla mnie) film jest dobry.

Miodek - Wto Lip 19, 2005 11:12

Ale... hmm... piszesz o Papieżu czy Star Wars w tym momencie?
Mjollnir - Wto Lip 19, 2005 11:22

Miodek napisał/a:
Ale... hmm... piszesz o Papieżu czy Star Wars w tym momencie?

A o który pytałeś, co?! :!:
Oczywiście że piszę o Star Wars

[ Dodano: Pon Sie 22, 2005 12:15 pm ]
W niedzielę oglądałem w telewizorni film "Pociąg życia". Może narażę się tu co niektórym "andergrandowcom", ale muzyka w tym filmie moim zdaniem to totalna kicha. Autor? Goran Bregović.
Moim zdaniem facet się nie rozwija tylko wciąż dubluje to co było w "Underground", tylko piszczały i tamburynek trochę inaczej grają. Równie dobrze można wyłączyć dzwięk i zapuścić sobie Kayah albo Krisoffa Krawczyka-na jedno wyjdzie.
Jaki z tego wniosek?
Połowa Europy, Bliskiego Wschodu i Amerykanów pochodzi spod Dubrovnika albo Srebrenicy.

fluxus - Czw Sie 25, 2005 12:59

Mjollnir napisał/a:
Miodek napisał/a:
Ale... hmm... piszesz o Papieżu czy Star Wars w tym momencie?

A o który pytałeś, co?! :!:
Oczywiście że piszę o Star Wars

[ Dodano: Pon Sie 22, 2005 12:15 pm ]
W niedzielę oglądałem w telewizorni film "Pociąg życia". Może narażę się tu co niektórym "andergrandowcom", ale muzyka w tym filmie moim zdaniem to totalna kicha. Autor? Goran Bregović.
Moim zdaniem facet się nie rozwija tylko wciąż dubluje to co było w "Underground", tylko piszczały i tamburynek trochę inaczej grają. Równie dobrze można wyłączyć dzwięk i zapuścić sobie Kayah albo Krisoffa Krawczyka-na jedno wyjdzie.
Jaki z tego wniosek?
Połowa Europy, Bliskiego Wschodu i Amerykanów pochodzi spod Dubrovnika albo Srebrenicy.


Bregović potrafił się dublować wielokrotnie. U nas nagrywał piosenki z Kayah, które później nagrywał z innymi twórcami w innych krajach np. w Turcji. Jego twórczość jest pełna zapożyczeń, z tej racji pokłócił się również z Kusturicą, który od czasu "Czarnego kota..." nie korzysta już z jego usług. Bregović jest negatywnym i skomercjalizowanym przykładem kosmopolityzmu. Ostatnio jego odgrzewane kotlety zostały wykorzystane do rosyjskiego filmu "Turecki gambit" w którym w jednej z ról wystepuje Daniel Olbrychski.


A tak apropos filmów to miałem ostatnio intensywny okres oglądania. Przez ostatni miesiąc zobaczyłem ok. 60 nowych filmów. Kino żyje i ma się dobrze !!! Szkoda tylko, że wszystko co dobre trudno zdobyć i po za festiwalami trudno wychwycić.

Kilka filmów, które zwaliły mnie z nóg:

- „Tarnation”, reż. Jonathan Caouette – opowieść o życiu trzydziestoparoletniego człowieka zmontowana z materiałów domowego archiwum. Reżyser od jedenastego roku życia filmował swoje pokręcone życie, po latach zebrał materiały i złożył w całość koncentrując się na najbardziej traumatycznych fragmentach. Wstrząsające sceny z walczącą ze schizofrenią matką, amerykański gejowski underground, dużo dobrej muzy ... Na bank pokażemy to w Gryfinie! W Stanach jest już na DVD.


- „Czeski sen” (Czechy), reż. Filip Ramunda, Vit Klusak – dokument o fikcyjnym
hipermarkecie, który nigdy nie powstał, a w który uwierzyło i do którego wybrało się na otwarcie kilka tysięcy naiwnych konsumentów – w polskich kinach będzie na początku 2006.

- „Kalwaria"; (Francja), reż. Fabrice Du Welza; operatorem do tego filmu jest gość od
„Nieodwracalnych” – film olśniewa swoją wizualnością i śmiało może konkurować z
najlepszymi straszakami takimi jak „Dziecko Rosemary” czy „Psychoza”.

- „Wielka podróż” (Francja/Maroko) - historia o samochodowej pielgrzymce marokańskich imigrantów z Francji do Mekki w Arabii Saudyjskiej, obalająca wiele stereotypów o wyznawcach islamu

- „Ziemia i popioły” (Afganistan/Francja) – kameralna opowieść o współczesnym
Afganistanie

- „Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił (Japonia), reż. Shinji Aoyama - science- fiction o muzykach grających improwizowany japoński noise, który staje się lekarstwem na epidemię, która ogarnia Azję. Brzmi to troszkę absurdalnie, ale wykonane jest z wielkim smakiem.

- „4” (Rosja), reż. Ilya Khrjanovsky

...

Miodek - Czw Sie 25, 2005 23:47

fluxus napisał/a:
„4” (Rosja), reż. Ilya Khrjanovsky


A możesz rozwinąć jakoś?:)

fluxus - Pią Sie 26, 2005 00:40

Miodek napisał/a:
fluxus napisał/a:
„4” (Rosja), reż. Ilya Khrjanovsky


A możesz rozwinąć jakoś?:)


Opowiem ci jak się spotkamy kiedyś na browarze. To bardzo dziwny film w którym wszyscy główni bohaterowie udają miedzy sobą kogoś innego. Aktorami są m.in. stare babcie z rosyjskich wiosek, które zajmują się lepieniem lalek z chleba. Mała szansa, aby gdziekolwiek to można wychwycić.

Mjollnir - Pią Sie 26, 2005 09:33

Fluxus, a widziałeś "Osobliwości rosyjskiego polowania"? Poza tym głosuję jeszcze na "Kukułkę" - super film (według mnie).
yoqi - Pią Sie 26, 2005 13:13

Wczoraj obejrzalem "Adaptacje" z 2002 roku, z Meryl Streep i Nicolasem Cage`m w podwojnej roli....
Swietny film, polecam!

fluxus - Sob Sie 27, 2005 23:05

Mjollnir napisał/a:
Fluxus, a widziałeś "Osobliwości rosyjskiego polowania"? Poza tym głosuję jeszcze na "Kukułkę" - super film (według mnie).


"Osobliwości narodowego polowania" Rogożkina (bo tak chyba w oryginale nazywa się ten film) nie widziałem. Za to "Kukułka" jest świetna. Rosjanie są mistrzami od dramatów wojennych. Jak będziesz miał możliwość zobacz "Idź i patrz" Klimowa, albo "Wniewostąpienie" Szepitko. Mam to nawet gdzieś na VHS jakby coś. Z ostatnich filmów wpisujących się w tego rodzaju klimaty jest "Nasi" Meschijewa. Spojrzenie na dramat i przeżycia jednostek podczas wojny kosztem !@#$%^&* widowiskowości pod publiczkę spod znaku "Szeregowca...".

Mjollnir - Pon Sie 29, 2005 08:42

fluxus napisał/a:
Mjollnir napisał/a:
Fluxus, a widziałeś "Osobliwości rosyjskiego polowania"? Poza tym głosuję jeszcze na "Kukułkę" - super film (według mnie).


"Osobliwości narodowego polowania" Rogożkina (bo tak chyba w oryginale nazywa się ten film) nie widziałem. Za to "Kukułka" jest świetna. Rosjanie są mistrzami od dramatów wojennych. Jak będziesz miał możliwość zobacz "Idź i patrz" Klimowa, albo "Wniewostąpienie" Szepitko. Mam to nawet gdzieś na VHS jakby coś. Z ostatnich filmów wpisujących się w tego rodzaju klimaty jest "Nasi" Meschijewa. Spojrzenie na dramat i przeżycia jednostek podczas wojny kosztem !@#$%^&* widowiskowości pod publiczkę spod znaku "Szeregowca...".

No to musimy się spotkać i pogadać, w sprawie tamtych filmów. Może faktycznie przekręciłem tytuł, ale oglądałem w oryginale (rosyjski znam na średnim poziomie więc nie ma problemów) i mogłem źle zapamiętać-mam kumpla Rosjanina i on mi to podrzucił. Niezły jest też film "Gwiazda" ("Zwiezda" w oryginale) o oddziele zwiadowców idących na tyły Wehrmachtu, ale to już "grubsza" produkcja-coś na miarę Hollywoodu.

Tak na marginesie... dlaczego u nas jest wiocha i odrzucane jest wszystko co ze wschodu i ma związek z dawnym ZSRR?
Przecież tak prawdę mówiąc to my tu w Polandii nawet 10 % tego co tam się ukazuje nie widzimy i nie czytamy!

fluxus - Pon Sie 29, 2005 10:40

Mjollnir napisał/a:


Tak na marginesie... dlaczego u nas jest wiocha i odrzucane jest wszystko co ze wschodu i ma związek z dawnym ZSRR?
Przecież tak prawdę mówiąc to my tu w Polandii nawet 10 % tego co tam się ukazuje nie widzimy i nie czytamy!


Ba... nie trafia nawet 1 %, ponieważ w Rosji produkuje się sto kilkadziesiąt filmów rocznie (długich fabularnych metraży). A do tego dochodzą jeszcze setki innych form filmowych.

Na tym przykładzie nieźle widać jak pozornie żyjemy w świecie, w którym mamy wolność i możemy swobodnie decydować o swoich gustach i wybierać to co jest dobre. Tak na prawdę łykamy to co nam serwuje nowy system, który manipuluje i spłyca równie skutecznie co wcześniejszy.

Na 29 filmów, które weszły do kin w ciągu lipca i sierpnia 22 to filmy amerykańskie.

Miodek - Pon Sie 29, 2005 12:10

fluxus napisał/a:
Na tym przykładzie nieźle widać jak pozornie żyjemy w świecie, w którym mamy wolność i możemy swobodnie decydować o swoich gustach i wybierać to co jest dobre.


Skądś to znam, hehe ;)

Tak do filmów to ostatnio widziałem "Shutter". Tajwański (nie jestem pewien do końca czy akurat z tego kraju) horror czerpiący z "Ringa" i "Klątwy", ale generalnie całkiem fajna fabuła i można się wystraszyć. Zakończenie mi się podobało.

ideyko - Pią Wrz 02, 2005 15:18

"Eskimosce jest zimno"-reż.Janos Xantus, wyk.Bogusław Linda (Laci)-m.in.
bardzo dobitny film psychologiczny,melodramat własciwie.
Dobrze sie oglada Linde w zupełnie innym wcieleniu-muzyk,artysta.Pełna wrażliwosc,nikt nie strzela.Do tego Ona,niespełniona wokalistka i głuchoniemy mąz.razem tworza pewien skomplikowany układ oparty na podłożu emocjonalno fizycznym.

Polecam.Ten jak i inne filmy mozna zobaczyc na kanale Europa Europa-swoja droga swietny kanał,jedyny chyba taki,gdzie nie reklamują reklam w przerwie miedzyreklamowej.

Miodek - Pią Wrz 02, 2005 15:25

ideyko napisał/a:
gdzie nie reklamują reklam w przerwie miedzyreklamowej.


Hehe, żeś zamotała :lol:

fluxus - Sro Wrz 14, 2005 14:38

Miodek napisał/a:


Tak do filmów to ostatnio widziałem "Shutter". Tajwański (nie jestem pewien do końca czy akurat z tego kraju) horror czerpiący z "Ringa" i "Klątwy", ale generalnie całkiem fajna fabuła i można się wystraszyć. Zakończenie mi się podobało.


Tajlandzki, ale to wcale nie tak daleko od Tajwanu :D
Oficjalna polska kinowa premiera tego filmu przewidziana jest na połowę listopada.

Miodek - Nie Wrz 18, 2005 12:59

Kliknij Fluxus, skomentuj :)
fluxus - Nie Wrz 18, 2005 13:27

Ale ja przecież tam nie byłem. Większości tych filmów nie widziałem - miały tam swoje premiery. Po za tym nie przepadam za aktualnym polskim kinem fabularnym (dokumenty są o wiele ciekawsze).
Miodek - Nie Wrz 18, 2005 13:31

Hmm... myślałem, że widziałeś te filmy i potrafisz się ustosunkwoać do tego ironicznego artykułu. No nic, to po temacie :)
Mjollnir - Wto Paź 04, 2005 15:13

Miodek napisał/a:
Hmm... myślałem, że widziałeś te filmy i potrafisz się ustosunkwoać do tego ironicznego artykułu. No nic, to po temacie :)

Dlaczego zaraz po temacie? A Ty jak się do tego odniesiesz?

Miodek - Wto Paź 04, 2005 15:17

Ja? Ja nie znam się na takim kinie. To raz. Dwa, że nie widziałem ani jednego tego filmu. Chciałem po prostu wiedizeć, czy któryś z tych filmów jest warty obejrzenia. Na dziś dzień wiem, że "Komornik" do takich filmów należy. Oglądał ktoś może?
Mjollnir - Wto Paź 04, 2005 15:22

Miodek napisał/a:
Ja? Ja nie znam się na takim kinie. To raz. Dwa, że nie widziałem ani jednego tego filmu. Chciałem po prostu wiedizeć, czy któryś z tych filmów jest warty obejrzenia. Na dziś dzień wiem, że "Komornik" do takich filmów należy. Oglądał ktoś może?

Ja nie.
Ale za to oglądałem po raz n-ty "U Pana Boga za piecem", fajną komedię. Jak ktoś nie widział to polecam.

yoqi - Wto Paź 04, 2005 17:40

Miodek, co nie piszesz o swietnym "Miescie gniewu" czy jak kto woli filmie "Crash" (tytul oryginalny).
Swietny film, zaczyna sie od wielu watkow a potem coraz bardziej zaplata w calosc. Mozna niektore rzeczy rozgryzac jeszcze dlugo po jego zakonczeniu.
No i daje do myslenia w kwestii "czy jestem rasista?"

AnaX - Wto Paź 04, 2005 18:53

ostatnio ogladane hmmm..

911 in plane site - dokumentalny film o calym zajsiu jakie mialo miejsce 11 wrzesnia 2001 roku w ataku na Pentagon ... bardzo ciekawy film zmieniajacy troche rzeczywistosc...

Pan i Pani Smith - film bardziej zakrecony niz sloik :D ..jednak zwroty akcji przykuwaja do dalszego obejrzenia ...

//btw to sa tylko moje opinie n/t filmow ;)

teraz zasiadam do Aviatora ..zobaczymy jak sie prezentuje

Kino Gryf - Czw Paź 06, 2005 09:45

Najciekawsze filmy wyświetlane na tegorocznym festiwalu w Gdyni sukcesywnie od jutra będzie można ogladać w kinie Gryf.

7 października, godz. 20.30
"Persona non grata", reż. Krzysztof Zanussi
http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=14228

10-12 października, godz. 18.00
"Skazany na bluesa", reż. Jan Kidawa-Błoński
http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=9269

W następnej kolejności pojawią się:
"Wróżby kumaka"
"Komornik"
"Mistrz"
"Rozdroże Cafe"


Zapraszamy

biZd - Pią Paź 07, 2005 14:51

Kino Gryf napisał/a:
Najciekawsze filmy wyświetlane na tegorocznym festiwalu w Gdyni sukcesywnie od jutra będzie można ogladać w kinie Gryf.
(...)
Zapraszamy

Czołem Flux

:roll:

SivY - Nie Paź 16, 2005 18:46

W okresie osatnich kilku tygodniach trzy pozycje się bardzo mi spodobały.

1. Pusty dom.
Bardzo dużo dialogów, kiepska gra aktorska i fabuła.
2. Lecą żurawie.
Komedia jak się patrzy. Połowa kina(jakieś 10 osób) po seansie pękała w szwach ze śmiechu.
3. Opowieści o zwyczajnym szaleństwie.
Główny bohater zupełnie normalny, kołdra mu się nie ruszała.

P.S. Zanegować powyższe i będzie blisko prawdy.

Miodek - Pią Paź 21, 2005 15:21

Dziś oglądałem "Doom" w kinie i tylko dlatego, że od 12 do 15 musiałem czekać w Szczecinie i nie miałem co zrobić z czasem a lepszych filmów nie było w repertuarze o tej porze. Ze mną 3 osoby a film słaby z masą naciąganych rozwiązań w fabule. Wszystko już było wczesniej (naoglądał się reżyser "Aliens", naoglądał 8) ). Fabula prosta jak budowa cepa. Bazę na Marsie atakują potwory, wysłana zostaje grupa marines, każdy po kolei ginie i tak do finału, choć głównego potwora, tego od ktorego zaczęła się ta cała farsa, nie zabito i wrecz w ogóle pod koniec zapomniano, że ktoś taki istnieje 8) Reżyserem był Polak i nie był to dobry debiut. Jedyne co było ciekawe to jak główny bohater szedł do ostatecznej walki przez hordy demonów i widok był z oczu, jak w grach FPS. Naprawdę ciekawe i raczej nigdy wcześniej nie zastosowane rozwiązanie. Jedyne momenty gdy lekkie ciary przechodziły po plecach. No, ale dla tych 5 minut nie warto oglądać tego w kinie. Zero klimatu. Nie polecam.
t.s - Pią Paź 21, 2005 16:16

Miodek napisał/a:
Dziś oglądałem (...) w kinie i tylko dlatego, że od (...) do (...) musiałem czekać (...) i nie miałem co zrobić z czasem ...


Kierowany podobnymi pobudkami zaszedłem wczoraj na "Broken Flowers".
Podobał mi się film - albo dawno nie byłem w kinie, albo mógł się po prostu podobać.

Gdy wychodziłem z kina, zauważyłem przede mna kobiete w różowym płaszczu. Za chwile spostrzeglem, ze nie tylko mój wzrok kieruje sie na plaszczyk. Gapiów spostrzegla posiadaczka plaszcza i po chwili zafrasowana rzekła: "no co, każda kobieta ma cos różowego, sami widzieliscie" ...

No cóż - "czasem życie przynosi różne dziwne niespodzianki"

Ordynator - Pią Paź 21, 2005 16:31

Ostatnio byłem w Pionierze na "Opowieść o zwyczajnym szaleństwie" Swoją drogą, kino Pionier nawet przypadło mi do gustu. Mała, kameralna salka, daje niezły klimat. Wracając do filmu powiem, że nawet ciekawa komedia. Nie dopadły mnie spazmy śmiechu, ale już z uwagi na to, że film był czeski - było czego posłuchać. Ogółem warto zobaczyć. Film całkiem przyjemny.
mathias - Pon Paź 31, 2005 01:00

Miodek <- ja właśnie się na Dooma wybieram .. ale raczej z kronikarskiego obowiązku ... w końcu tytuł zobowiązuje i chce zobaczyć jak udało im się zepsuć tą legendę gier 3D ..
a dzisiaj byłem na "Corpse Bride" ... film po prostu zaje#&($# ... szkoda że krótki bo tylko 1h10m ale po protu rozwala Tim Burton w dobrej formie :twisted:
a niedługo musze się wybrać na Appleseed ... ktoś chętny na obejrzenie filmu z laskami o dużych oczach pilotujących wielkie roboty bojowe ? :wink: :D .. mozna by się wybrać nie ?

Reinkarna Flux - Sro Lis 02, 2005 00:45

Kinooko: Miałem ostatnio okazję przyjrzeć się najnowszym filmom dokumentalnym z Czech, Austrii, Węgier, Rosji, Słowacji, czyli generalnie Europy Środkowej, i spośród ponad 50 obrazów co najmniej kilka wcisnęło mnie w krzesło.

1. Wciśnięcie pierwsze:
„Working Man’s Death”

Kilka współczesnych sposobów zarabiania na życie ukazanych na przykładzie pracujących w Nigerii, Ukrainy, Pakistanu, Chin.
Wizualna rzeźnia z globalnym spojrzeniem na przemiany w świecie.
Fotki z filmu mówią wiele:
http://www.workingmansdeath.com/indonesia_en.html
http://www.workingmansdeath.com/pakistan_en.html
Muzykę do filmu skomponował John Zorn - mistrz muzycznych poszukiwań i przecierania nowych horyzontów.

2. Wciśnięcie drugie:
„World Mirror Cinema”

Film zmontowany ze starych przedwojennych taśm ukazujący trzy ruchliwe miejsca w centrach dużych miast (Wiedeń Austria, Surabaya Indonezja, Porto Portugalia). Ludzie, oraz przedmioty pojawiający się na ulicy są punktem wyjścia do snucia ironicznych i hipnotycznych historii (też zmontowanych ze starych zniszczonych taśm). Dużo zwolnień, kontemplacji i podróży w czasie.

3. Wciśnięcie trzecie:
..................................

Mjollnir - Sro Lis 02, 2005 09:32

Kto się chce śmiać ze mnie to niech się śmieje, ale wczoraj oglądałem super film animowany w "Wieczorynce". Miał tytuł "Len", narratorem był Jerzy Stuhr. Film o "kolejach losu" lnu, od roślinki do produktu finalnego. Rozwalił mnie.
Czeh - Czw Lis 03, 2005 12:30

A ja mialem przyjemnosc byc w milym towarzystwie na filmie Komornik. Swietna kreacja Chyry. Rola jakby stworzona dla niego i chyba w ktrorej aktor ten czuje sie najlepiej czyli "delikatny cham".Glowny bohater przeraza na wzor Gerarda z "Dlugu" jednak w odroznieniu od tego drugiego filmu w Komorniku przechodzi metamorfoze wracajac na "dobra sciezke". Pozdrawiam i polecam.
koVal - Wto Lis 15, 2005 21:46

Właśnie skończyłem oglądać „Evil Dead 2” („Martwe zło”). Starsi forumowicze może pamiętają jeszcze ten horror (I i II część wymiata). Pierwszy raz widziałem ten film jakoś pod koniec lat 80tych i z tego co pamiętam o mało nie sfajdoliłem się w majtasy ze strachu. Dziś film nadal baaardzo mi się podoba. Co prawda przerażenia przy nim już za grosz nie uświadczysz (młodszych co najwyżej odstraszą prymitywne efekty specjalne), ale zabawa nadal jest na 102.

P.S. Scena podczas której główny bohater walczy ze swoją opętaną ręką, a następnie sobie ją amputuje to prawdziwy rock`n`roll

:twisted:

Grzesiek - Wto Lis 15, 2005 21:56

Ja właśnie skończyłem oglądać "Piła 2". Film jest lepsiejszy od pierwszej częsci! Żywe i emocnonujące akcje!!! Udział bierze nadal dziadek chory na raka i kobieta która przetrwała w ost odcinku! Po zakonczeniu filmu, śmiem twierdzić, iż mozemy się spodziewać trzeciej części tego filmu, ponieważ nadal nie jest wyjaśniony do końca! POLECAM :wink:
Reinkarna Flux - Czw Lis 17, 2005 11:53

Grzesiek napisał/a:
Ja właśnie skończyłem oglądać "Piła 2".


Kinooko:
Oficjalna kinowa polska premiera filmu "Piła 2" przewidziana jest na 13 stycznia 2006 roku.

Przeprowadziliśmy na Stopklatce ostatnio ankietę na temat tego: w jakiej formie oglądasz najczęsciej filmy? Blisko połowa osób z kilkustet ankietowanych napisała, że korzysta z filmów ściągniętych z internetu.

Tymczasem polecam wszystkim mocno film "Przeznaczone do burdelu", który można od jutra przez kilka dni oglądać w naszym gryfińskim kinie. Film zdobył Oscara 2005 za najlepszy film dokumentalny i jest opowieścią o dzieciakach mieszkających w burdelach Kalkuty. Film rozwija się lineranie - ogląda się go jak fabułę. I generalnie miażdzy. I wcale nie smutkiem, a ogromną siłą pokazywanych obrazów i informacją, że niewiele trzeba, aby było dobrze.

Ordynator - Wto Lis 22, 2005 20:32

Mjollnir napisał/a:
Kto się chce śmiać ze mnie to niech się śmieje, ale wczoraj oglądałem super film animowany w "Wieczorynce". Miał tytuł "Len", narratorem był Jerzy Stuhr. Film o "kolejach losu" lnu, od roślinki do produktu finalnego. Rozwalił mnie.


To jeszcze nic, mam coś lepszego:
Wieczorynka Smerfy wtorek 22.11.2005 TVP 1 19:00

Smerfiki chcą się bawić, ale Smerfy są bardzo zapracowane i nie mają czasu na zabawę. Idą więc do Ojca Czasu po pomoc. Nie zastają go, bo jest właśnie z Matką Naturą na pikniku. Smerfiki wypływają łodzią na rzekę czasu, ale trafiają na przeszkodę i uszkadzają dno rzeki. Rzeka zaczyna przeciekać i robi się straszne zamieszanie. Dzień łączy się z nocą i na wszystko brakuje czasu. Smerfikom w końcu udaje się zatkać dziurę w dnie rzeki i czas wraca do normy. "Skaczący Smerf' (Bolincing Smurf) Matce Naturze rozsypały się nasiona i jedno z nich wpada do miksury wzrostu. Jest to nasienie drzewa kauczukowego. Wyrasta z niego olbrzymie drzewo, z którego Smerfy zaczynają wytwarzać kauczuk, a z niego różne kauczukowe przedmioty. Między innymi gumosmerfujące buty, które pozwalają Smerfom skakać i przemieszczać się na duże odległości. Gargamel znajduje to drzewo, ale nie wie, że wytworzony z niego kauczuk dzięki magicznej miksturze działa nie tylko na przedmioty, ale i na żywe istoty. Wpada w kauczuk razem ze zrobionymi przez siebie butami i zaczyna skakać, oddalając się w nieznane.

Grzesiek - Wto Lis 22, 2005 21:16

Jak dla mnie to nic dziwnego, jezeli ktos ogląda bajki i je lubi po mimo podeszlego wieku :) Przeciez to nie znaczy, ze nadal jest się dziecinnym, ale czasem warto sobie przypomniec - stare i dobre czasy ;) I mi rownież czasem sie cosik takiego przydazy :lol: :wink:
tec - Czw Gru 01, 2005 19:55

widziałem ostatnio fragnenty "dziewiątej kompanii" Fiodora Bondarczuka
Cytat:
Przeprowadziliśmy na Stopklatce ostatnio ankietę na temat tego: w jakiej formie oglądasz najczęsciej filmy? Blisko połowa osób z kilkustet ankietowanych napisała, że korzysta z filmów ściągniętych z internetu.

moze byc niezłe kino
http://www.film.pl/module...rticle&sid=2296

Reinkarna Flux - Nie Gru 04, 2005 00:58

tec napisał/a:
widziałem ostatnio fragnenty "dziewiątej kompanii" Fiodora Bondarczuka
Cytat:
Przeprowadziliśmy na Stopklatce ostatnio ankietę na temat tego: w jakiej formie oglądasz najczęsciej filmy? Blisko połowa osób z kilkustet ankietowanych napisała, że korzysta z filmów ściągniętych z internetu.

moze byc niezłe kino
http://www.film.pl/module...rticle&sid=2296


Frank & Wendy:
Troszkę wygląda to jak odpowiedź na amerykański sukces "Kompanii Braci".
Z przyjemnością skorzystam z twojego cennego egzemplarza, bo rosyjskie kino wojenne nie ma sobie równych, a w Polsce możemy się tego filmu nie doczekać.

Tymczasem ostatnio na pewnym niezłym festiwalu filmów animowanych, udało mi się zobaczyć z 200 nowych animacji z całego świata.
Specjalny wybór najbardziej odlotowych będzie można zobaczyć w styczniu w gryfińskim kinie.
Póki co w sieci można wyłapać filmy niejakiego Paula Driessena.
Po Rembrandtcie i Ruisdaelu jest to kolejny mistrz holenderski. :D
Tym razem od tworzenia i penetrowania ukrytych wymiarów.

Polecam również "Hotel Ruanda", który mozna jeszcze dziś oglądać w Gryfinie.
Film na wysokich emocjonalnych obrotach - rzecz o konflikcie Hutu i Tutsi.

Sivy, a jak "Jeden dzień w Europie"?

Ordynator - Pon Gru 05, 2005 10:38

"Gorączke sobotniej nocy" wczoraj w "telewizorze" oglądałem.
Klasyka :)

Reinkarna Flux - Pią Gru 16, 2005 13:11

Fluxusos:
„Od grobu do grobu” – słoweńsko-chorwacka tragikomedia opowiadająca m.in. o:
-mężczyźnie, który zajmował się układaniem mów pogrzebowych;
-starcu próbującym nieudolnie popełnić samobójstwo;
-kobiecie pochowanej żywcem w „garbusie”;

No i widziałem film, który stanie się pewnie klasykiem „pseudokibiców”, a także miłośników kina adrenaliny spod znaku „Podziemny krąg”: „Green Street Hooligans” – premiera w kinach już od 7 stycznia. Duża dawka energii i chyba najbardziej udana fabularna prezentacja tego zjawiska.

Miodek - Pią Gru 16, 2005 16:31

A ja obejrzałem ostatni "Revolver". Film pokręcony, z dobrą końcówka i muzyką.
frogi - Nie Gru 18, 2005 01:47

hotel ruanda naprawde polecam ogladalem go juz z rok temu ale ostatnio znowu zrobilem sobie powtorke, ten film naprawde zostaje w pamieci
Oczko - Pon Gru 19, 2005 18:28

Najnowszy "King Kong" :) Remake sławnego już filmu z 1933 roku. Jeśli chodzi o mnie, byłem zachwycony. Kilka scen wbija w fotel, jest też kilka "dłużyzn" chociaż szczerze mówiąc czasami bardziej one mi się podobały, bo były taką potrzebną przerwą w akcji, której momentami było nawet za dużo. Każda scena sam na sam Ann z King Kongiem robi wielkie wrażenie, nawet bardziej niż walki. Jest przepełniona emocjami i nadaje wiarygodności historii, widać, ze pomiędzy nimi coś "iskrzy" ;) A najbardziej ze scen akcji podobał mi się motyw z karaluchami no i walkę Konga z dinozaurami (fajnie je załatwił ;) Mnie bawiła i cieszyła ta żonglerka kamerą śledzącą Konga w dżungli. Minusów jest niewiele i mało istotne (dziwna maniera Jacksona do nadmiernego celebrowania scen) ale ogolnie cały film zapiera dech w piersiach, ja się świetnie bawiłem i mogę wystawić spokojnie 5-/6. Dobry film i wysoka ocena na imdb to potwierdza.

Lubię takie długie, dobre filmy w kinie, bo wiem za co płacę przynajmniej.

Miodek - Sro Gru 21, 2005 17:16

http://www.apple.com/trai...one/apocalypto/ Gibson znów atakuje. Jestem ciekaw co z tego wyjdzie.
Reinkarna Flux - Czw Sty 05, 2006 14:28

"Cała zima bez ognia"

Zero strzelania. Zero wybuchów. Zero nachalnego efekciarstwa. Zero stworów.
Zero kolesi z piłami. Zero schematów. Zero gwiazdorstwa.

Perfekcyjny scenariusz (było aż 12 wersji zanim powstał film). Liryczna muzyka. Prawdziwe życiowe dramaty. Odchłanie realnego cierpienia. Niebo ukojenia. Wspaniałe statyczne zdjęcia.

Reżyseria: najbardziej utalentowany polski reżyser od czasów Krzysztofa Kieślowskiego - Greg Zgliński.

Od jutra film będzie można oglądać w gryfińskim kinie.
Więcej: http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=20224

Freya - Czw Sty 05, 2006 14:30

Reinkarna Flux napisał/a:
"Cała zima bez ognia"
Reżyseria: najbardziej utalentowany polski reżyser od czasów Krzysztofa Kieślowskiego - Greg Zgliński.

Szwajcarski...

kocek - Czw Sty 05, 2006 14:44

Miodek napisał/a:
A ja obejrzałem ostatni "Revolver". Film pokręcony, z dobrą końcówka i muzyką.


dla mnie ten film to kila i mogila...
Zwlaszcza jesli ma rownac do poprzednich produkcji Ritchie'go.
Strasznie niespojny i czasami ciagnacy sie jak flaki z olejem.
To co w poprzednich filmach bylo norma to teraz bylo szczytem mozliwosci rezysera.
A szkoda bo dosc dlugo czekalem na ten film.

Drugim filmem ktory ostatnio obejrzalem (glownie ze wzgledu na J.Stathama) byl Transporter 2.
Na jedynce ubawilem sie zacnie i musze przyznac ze jest to do dzisiaj jeden z moich ulubionych filmow.
Dwojka jakis poziom trzymala ale nie bylo to juz to samo.
Wszystko bylo o klase slabsze.
Poczawszy od fabuly poprzez aktorstwo a na muzyce konczac.

Miodek - Czw Sty 05, 2006 14:45

Oczko napisał/a:
Najnowszy "King Kong" :)


Widziałem wczoraj. Generalnie, film nie jest zły jeśli się nudzisz i byś coś obejrzał, obojętnie co. Efekty dobre, ale nie najwyższych lotów, zdjęcia też podobały mi się (głównie na wyspie). Dalej jest już gorzej. Szczególnie nieprzemyślane decyzje bohaterów na wyspie (np ten Murzyn który stał u wylotu groty i zaczął strzelać do King Konga. Skąd wiedział, że on tam jest? Co to miało na celu?). W ogóle, oni nie mieli tam czasu, żeby podrapać się po tyłku. Ciągle coś im się zdarzało. Albo sytuacja w parku w NY, gdy 60-tonowa małpa ślizga się po lodzie. Fajnie, że taka sadzawka by to wytrzymała :] Ja wiem, że to bajka tak naprawdę, ale choć trochę praw fizyki można by było zachować, ale czego sie nie zrobi na potrzeby filmu. Poza tym sceny nie wywoływały zbyt dużych emocji. Gdzie tam im do wcześniejszych produkcji Jackssona czyli trylogii o Władcy. Nie wiem po co tworzyć "rimejki". Chyba tylko dla kasy.

Fabian - Czw Sty 05, 2006 14:51

sprawdźcie Venom dobry horror
Reinkarna Flux - Czw Sty 05, 2006 15:02

Freya napisał/a:
Reinkarna Flux napisał/a:
"Cała zima bez ognia"
Reżyseria: najbardziej utalentowany polski reżyser od czasów Krzysztofa Kieślowskiego - Greg Zgliński.

Szwajcarski...


Chinomeksykańczyk:
Grzegorz/Greg ma podwójne obywatelstwo (polsko-szwajcarskie). Skończył łódzką filmówkę i generalnie mieszka w Łodzi.

65655647 - Czw Sty 05, 2006 16:44

Reinkarna Flux napisał/a:
Freya napisał/a:
Reinkarna Flux napisał/a:
"Cała zima bez ognia"
Reżyseria: najbardziej utalentowany polski reżyser od czasów Krzysztofa Kieślowskiego - Greg Zgliński.

Szwajcarski...


Chinomeksykańczyk:
Grzegorz/Greg ma podwójne obywatelstwo (polsko-szwajcarskie). Skończył łódzką filmówkę i generalnie mieszka w Łodzi.

Taaaa...
Cytat:
rower poniemiecki, a kot z miasta Łodzi pochodzi... :)

Reinkarna Flux - Czw Sty 05, 2006 18:27

65655647 napisał/a:
Reinkarna Flux napisał/a:
Freya napisał/a:
Reinkarna Flux napisał/a:
"Cała zima bez ognia"
Reżyseria: najbardziej utalentowany polski reżyser od czasów Krzysztofa Kieślowskiego - Greg Zgliński.

Szwajcarski...


Chinomeksykańczyk:
Grzegorz/Greg ma podwójne obywatelstwo (polsko-szwajcarskie). Skończył łódzką filmówkę i generalnie mieszka w Łodzi.

Taaaa...
Cytat:
rower poniemiecki, a kot z miasta Łodzi pochodzi... :)


Oj dana oj dana:
http://www.filmpolski.pl/...ba=28705&baza=1

65655647 - Wto Sty 10, 2006 10:17

Cytat:

Po obejrzeniu "Opowieści z krainy Narnii" można byłoby wysunąć szalony wniosek: nigdy nie ufaj kobiecie z dredami na głowie, szczególnie takiej na kierowniczym stanowisku :D
Film niezły, ale "płaczliwe" sceny trochę przekombinowne, jak to w amerykańskim filmie...

Reinkarna Flux - Wto Sty 10, 2006 16:21

65655647 napisał/a:
Cytat:

Po obejrzeniu "Opowieści z krainy Narnii" można byłoby wysunąć szalony wniosek: nigdy nie ufaj kobiecie z dredami na głowie, szczególnie takiej na kierowniczym stanowisku :D
Film niezły, ale "płaczliwe" sceny trochę przekombinowne, jak to w amerykańskim filmie...


Box office Flux:

Ludzie walą na ten film drzwiami, oknami i przez komin: http://www.stopklatka.pl/...strona=branzowe

I nie tylko w Polsce:
http://www.stopklatka.pl/...strona=branzowe

Trzeba będzie się przełamać i pójść, żeby nie wyjść na Mugola :D

Miodek - Wto Sty 10, 2006 22:16

Reinkarna Flux napisał/a:
Ludzie walą na ten film drzwiami, oknami i przez komin: http://www.stopklatka.pl/...strona=branzowe

I nie tylko w Polsce:
http://www.stopklatka.pl/...strona=branzowe

Trzeba będzie się przełamać i pójść, żeby nie wyjść na Mugola :D


Hmm... parę dni temu mówiłeś mi, że "Narnia" przejdzie w Polsce bez echa. Teraz się tłumacz :P

Co do filmu to w taki sposób skomentował mój kumpel, który jest zagorzałym fanem tej opowieści: "odczucia ambiwalentne. pomijam jak zwykle ekstremalnie [tu cenzura] dubbing, ale wydaje mi się że reżyser przekombinował parę rzeczy. dodano parę banalnych dialogów, które nie wiem po co komu a efekty też nie są takie super-ekstra-wypas, bo parę razy widać było chamski fotomontaż. jak zobaczę wersję z napisami to ostatecznie ocenię."

Łukasz - Wto Sty 10, 2006 22:39

jakis czas temu u towarzysza KoVala ogladalem film pt. "9 kompania" - znakomity rosyjski film o wojnie w Afganistanie z perspektywy zwyklych szwejow. Goraco polecam :!:
Reinkarna Flux - Wto Sty 10, 2006 23:07

Miodek napisał/a:


Hmm... parę dni temu mówiłeś mi, że "Narnia" przejdzie w Polsce bez echa. Teraz się tłumacz :P



Jeremiasz Trąbka:
No cóż. Nie łatwo być prorokiem we własnym kraju. :D
Nie chodziło mi jednak o echo (bo jasne było, że na promocja będzie ogromna) a frekwencję.

W swoich prognozach sugerowałem się coraz mocniej spadającą frekwencją w kinach w całej Polsce, a także tym, że początek stycznia nie należy do szczególnie atrakcyjnych terminów.

Po za tym mi się troszkę nie podoba to, że na te wszystkie amerykańskie produkcje tak się ludzie rzucają. Staram się być wobec nich złośliwy. Zaklinam je. Rzucam klątwy. Tym razem mi się nie udało. Mam nadzieję, że przy kolejnych tytułach lepiej mi pójdzie. :D

Czy są jakieś filmy na które czekacie w tym roku? Pomocny w odpowiedzi może być ten artykuł:
http://www.stopklatka.pl/...ie.asp?wi=29292

Grzesiek - Sro Sty 11, 2006 09:03

hoho widze, ze duzo czasu spedze w tym roku przy filmach :D Ciekawe filmy sie szykują! Tylko teraz czy do kina? czy na kompie.. ? :lol:
65655647 - Sro Sty 11, 2006 10:10

Flux, wspominałeś, że Stopklatka traci na popularności a wygrywa z nią filmweb.pl Ale przyczyn to ja nie upatrywałbym w wolontariacie itd. Dla mnie sprawa jest prosta, wchodzę na tę stronę która otwiera się szybko, a nie tak jak Stopklatka.pl (pomimo, że mam bardzo szybkie łącze, to bywały dni że można było sobie iść zrobić herbatę zanim się wczytała). To co mają powiedzieć Ci którzy używają Neostrady albo modemu? Szukają czegoś innego.

A żeby Cię wkurzyć to powiem, że czekam na amerykański film-Epokę lodowcową vol. 2 :D

Reinkarna Flux - Sro Sty 11, 2006 11:52

65655647 napisał/a:
Flux, wspominałeś, że Stopklatka traci na popularności a wygrywa z nią filmweb.pl Ale przyczyn to ja nie upatrywałbym w wolontariacie itd. Dla mnie sprawa jest prosta, wchodzę na tę stronę która otwiera się szybko, a nie tak jak Stopklatka.pl (pomimo, że mam bardzo szybkie łącze, to bywały dni że można było sobie iść zrobić herbatę zanim się wczytała). To co mają powiedzieć Ci którzy używają Neostrady albo modemu? Szukają czegoś innego.

A żeby Cię wkurzyć to powiem, że czekam na amerykański film-Epokę lodowcową vol. 2 :D


Zgrzypik Twardokrywka:
Przyczyny są złożone. Duży wpływ na oglądalność ma też pozycja na jakiej wyskakują poszczególne strony w wyszukiwarkach, zwłaszcza w Google. Większość ludzi wchodzi na strony filmowe w ten właśnie sposób.

To o czym piszesz oczywiście ma miejsce. :oops: W ciągu trzech miesięcy powinno się wszystko w tej materii unormować.

65655647 napisał/a:
A żeby Cię wkurzyć to powiem, że czekam na amerykański film-Epokę lodowcową vol. 2 :D


Wrrrrrr.... :lol:

Miodek - Sro Sty 11, 2006 12:03

Ja też czekam na Epokę a Flux czeka na filmy o Papieżu a jak wiadomo jeden z nich jest amerykański. I co Flux z Twym postanowieniem gagatku :lol:
Reinkarna Flux - Sro Sty 11, 2006 12:29

Miodek napisał/a:
a Flux czeka na filmy o Papieżu a jak wiadomo jeden z nich jest amerykański. I co Flux z Twym postanowieniem gagatku :lol:


Zgrzypik Twardokrywka:
Z tym Papieżem to sobie żartowałem. Przez pierwszą część "Karola..." przebrnąłem do dwudziestej minuty. Klimat jak w serialach. Jeśli chodzi o amerykańskie filmy to ja je bardzo lubię, tylko nie takie w stylu "Piły", "Bruce Willisów", "King Kongów" itp.
Te filmy są bezosobowe i powstają jak papier toaletowy w fabryce.

65655647 - Sro Sty 11, 2006 13:04

Reinkarna Flux napisał/a:
Przyczyny są złożone. Duży wpływ na oglądalność ma też pozycja na jakiej wyskakują poszczególne strony w wyszukiwarkach, zwłaszcza w Google. Większość ludzi wchodzi na strony filmowe w ten właśnie sposób.

A powiedz mi jak taką popularność jaką miała Stopklatka można tak (cytując Stalina) "przesrać"?? Nie wzięło się to z tego, że serwis jest kiepski (bo jest świetny), tylko z tego, że nie można do niego dotrzeć-właśnie przez szybkość wczytywania stron www. Stopklatka ma renomę, bo widziałem ją na wielu plakatach, jako "patrona medialnego" różnych filmów-ludzie rozpoznają ten serwis, ale jak mają czekać godzinę na wczytanie konkretnej informacji to ich szlag trafia i idą gdzie indziej. Nie zgadzam się z twierdzeniem, że winne jest wyszukiwanie przez Google-może to ma wpływ, ale znikomy.

Miodek, Flux to "kozucha kłamczucha" :D Jak był u mnie to mówił, że film który oglądam jest całkiem niezły a też był amerykański :D

Reinkarna Flux - Sro Sty 11, 2006 14:49

65655647 napisał/a:
Reinkarna Flux napisał/a:
Przyczyny są złożone. Duży wpływ na oglądalność ma też pozycja na jakiej wyskakują poszczególne strony w wyszukiwarkach, zwłaszcza w Google. Większość ludzi wchodzi na strony filmowe w ten właśnie sposób.

A powiedz mi jak taką popularność jaką miała Stopklatka można tak (cytując Stalina) "przesrać"?? Nie wzięło się to z tego, że serwis jest kiepski (bo jest świetny), tylko z tego, że nie można do niego dotrzeć-właśnie przez szybkość wczytywania stron www. Stopklatka ma renomę, bo widziałem ją na wielu plakatach, jako "patrona medialnego" różnych filmów-ludzie rozpoznają ten serwis, ale jak mają czekać godzinę na wczytanie konkretnej informacji to ich szlag trafia i idą gdzie indziej. Nie zgadzam się z twierdzeniem, że winne jest wyszukiwanie przez Google-może to ma wpływ, ale znikomy.

Miodek, Flux to "kozucha kłamczucha" :D Jak był u mnie to mówił, że film który oglądam jest całkiem niezły a też był amerykański :D


Zgrzypik Twardokrywka:
A skąd ty wiesz jaką miała popularność? Po za tym prowadzenie takiego serwisu to nie są wyścigi samochodowe.

Jeśli chodzi o Google to możesz się nie zgadzać, ale my monitorujemy takie rzeczy i mamy podstawy sądzić, że jest inaczej.

Co do wątku z kinem amerykańskim to jeszcze jeden test z waszej strony i włączę hip-hopowca. :evil:

65655647 - Sro Sty 11, 2006 15:02

Reinkarna Flux napisał/a:
A skąd ty wiesz jaką miała popularność? Po za tym prowadzenie takiego serwisu to nie są wyścigi samochodowe.

A wiem, bo cała banda ludzi polegała tylko na Stopklatce, inni w tym czasie to byli jeszcze siusiumajtki, teraz się "popowiększali".

Cytat:
Jeśli chodzi o Google to możesz się nie zgadzać, ale my monitorujemy takie rzeczy i mamy podstawy sądzić, że jest inaczej.

Teraz może tak, ale coś spowodowało, że ludzie uciekli i teraz stara wiara korzysta z czegoś innego.
Cytat:
Co do wątku z kinem amerykańskim to jeszcze jeden test z waszej strony i włączę hip-hopowca. :evil:

Spoko, mamy z Miodkiem bejsbola :D

Miodek - Wto Sty 17, 2006 21:33

Oglądał ktoś film "The Cure for Insomnia"? Ponoć to najdłuższy film wszechczasów. Trwa 85 godzin 8)
Reinkarna Flux - Wto Sty 17, 2006 21:41

Miodek napisał/a:
Oglądał ktoś film "The Cure for Insomnia"? Ponoć to najdłuższy film wszechczasów. Trwa 85 godzin 8)


Zgrzypik Twardokrywka:
Pewnie nie oglądał go w całości nawet sam twórca. :D
Mój rekord o którym pamiętam to węgierskie "Szatańskie tango" Bela Tarra - 450 min. w kinie za jednym zamachem.

Mjollnir - Sro Sty 18, 2006 11:42

Flux, widziałeś "Kandahar" w telewizorni? Co sądzisz o nim?
Reinkarna Flux - Sro Sty 18, 2006 12:33

Mjollnir napisał/a:
Flux, widziałeś "Kandahar" w telewizorni? Co sądzisz o nim?


Zgrzypownik Twardokrywczyk:
Widziałem kilka lat temu w kinie. Bardzo dobry. To chyba najbardziej reportażowy film Makhmalbafa. Bardzo sobie cenię tego reżysera. Widziałem sześć jego filmów. Najmocniej wrył mi się w pamięć "Rowerzysta" - opowieść o człowieku, który przez siedem dni jeździ w kółko na rynku jakiegoś pakistańskiego miasteczka. Wszystkie filmy tego irańskiego reżysera łączą liryzm z humanistycznym komentarzem socjologicznym. Kiedyś w telewizji śmigał jeszcze jego "Gabbeh". Uwielbiam filmy irańskie!

breaker - Sro Sty 18, 2006 14:55

Wczoraj na TV4 leciał "Czerwony Monarcha", brytyjska parodia rządów Stalina. Świetny film, bardzo mi się podobał :) Anglicy ukazali Stalina w świetle niedokształconego, tępego, samolubnego chama który nic sam nie potrafił zrobić i ciągle gubił się w tym co mówił.
Mjollnir - Sro Sty 18, 2006 15:24

breaker napisał/a:
Wczoraj na TV4 leciał "Czerwony Monarcha", brytyjska parodia rządów Stalina. Świetny film, bardzo mi się podobał :) Anglicy ukazali Stalina w świetle niedokształconego, tępego, samolubnego chama który nic sam nie potrafił zrobić i ciągle gubił się w tym co mówił.

A możesz jeszcze napisać co tak bardzo się Ci podobało?
Czyli mamy do czynienia z kompletną wiochą-jak zwykle oczywiście. Zastanawiajace jest to, że dobre "zachodnie" książki czy filmy pokazujace Rosję i Europę Wschodnią w prawdziwym świetle można byłoby policzyć na palcach obu rąk.

breaker - Sro Sty 18, 2006 16:28

Oczywiście, że mogę :) w filmie swietnie przedstawili Stalina. Wielki wódz za którego wszyscy wszystko robią i nie potrafi sobie sam zaprzeproszeniem podetrzeć tyłka. Pełno tam było też żartów sytuacyjnych nabijających się z ustroju którym przewodził tylko jeden człowiek (który był przedstawiony jako niezbyt rozgarnięty).

Cytat:
Zastanawiajace jest to, że dobre "zachodnie" książki czy filmy pokazujace Rosję i Europę Wschodnią w prawdziwym świetle można byłoby policzyć na palcach obu rąk


To nie jest zastanawiające tylko logiczne.

Mjollnir - Czw Sty 19, 2006 08:00

breaker napisał/a:
Oczywiście, że mogę :) w filmie swietnie przedstawili Stalina. Wielki wódz za którego wszyscy wszystko robią i nie potrafi sobie sam zaprzeproszeniem podetrzeć tyłka. Pełno tam było też żartów sytuacyjnych nabijających się z ustroju którym przewodził tylko jeden człowiek (który był przedstawiony jako niezbyt rozgarnięty).

Cytat:
Zastanawiajace jest to, że dobre "zachodnie" książki czy filmy pokazujace Rosję i Europę Wschodnią w prawdziwym świetle można byłoby policzyć na palcach obu rąk


To nie jest zastanawiające tylko logiczne.

Ja nie widzę w tym nic logicznego-moim zdaniem film był durny.

breaker - Czw Sty 19, 2006 11:53

Cytat:
Ja nie widzę w tym nic logicznego-moim zdaniem film był durny.


To jest już kwestia gustu

Mjollnir - Czw Sty 19, 2006 11:57

breaker napisał/a:
Cytat:
Ja nie widzę w tym nic logicznego-moim zdaniem film był durny.


To jest już kwestia gustu

Śmiałbyś się, gdybyś np. zobaczył film o tym, że Polacy to w sami złodzieje i pijaki, którzy oczyszczają śmietnik właściciela domu szybciej niż MPO, aby tylko zarobić parę centów na Whiskacza?

breaker - Pią Sty 20, 2006 00:28

Cytat:
Śmiałbyś się, gdybyś np. zobaczył film o tym, że Polacy to w sami złodzieje i pijaki, którzy oczyszczają śmietnik właściciela domu szybciej niż MPO, aby tylko zarobić parę centów na Whiskacza?


Troszeczke odbiegasz od tematu albo mylisz pojęcia w tym momencie.

Reinkarna Flux - Pią Sty 20, 2006 01:57

Mjollnir napisał/a:
breaker napisał/a:
Wczoraj na TV4 leciał "Czerwony Monarcha", brytyjska parodia rządów Stalina. Świetny film, bardzo mi się podobał :) Anglicy ukazali Stalina w świetle niedokształconego, tępego, samolubnego chama który nic sam nie potrafił zrobić i ciągle gubił się w tym co mówił.

A możesz jeszcze napisać co tak bardzo się Ci podobało?
Czyli mamy do czynienia z kompletną wiochą-jak zwykle oczywiście. Zastanawiajace jest to, że dobre "zachodnie" książki czy filmy pokazujace Rosję i Europę Wschodnią w prawdziwym świetle można byłoby policzyć na palcach obu rąk.


Mjollnir napisał/a:
Ja nie widzę w tym nic logicznego-moim zdaniem film był durny.


Rypiak gałązkowiec:
Mjollnir. W wątku z Lao Che wstrzymałem się od krytyki, ale tym razem nie wytrzymam. Faktem jest, że wiele osób kieruje się w życiu stereotypami, zwłaszcza jeśli chodzi o oceny innego narodu. Nie można jednak generalizować i samemu nagminnie ulegać stereotypom. Nie wszystko złoto co się świeci. Nie wszyscy którzy mają szerokie spodnie i kaptur są bezmyślnymi hip-hopowcami. Nagranie płyty w okresie medialnego szumu nie musi być pozerstwem. Nie wszystkie filmy amerykańskie są do du...y. itd. itd.

Akurat film „Czerwony monarcha” powstał na podstawie opowiadań rosyjskiego pisarza i scenarzysty Jurija Korotkowa (tego samego, który napisał scenariusz do „Dziewiątej kompani” Bondarczuka). Może film był dla ciebie durny, ale po części takie było jego założenie. Miał śmieszyć swoim absurdem i przerysowaniem bo jest po prostu farsą polityczną, a nie dramatem uzurpującym sobie poszukiwanie prawdy w świecie.

Jeśli chodzi o pokazywanie sylwetek władców to bezkonkurencyjne są dwa filmy Aleksandra Sokurowa traktujące o kilku dniach życia Hitlera („Moloch”), a także o zmaganiach się z chorobą Lenina („Cielec”). Bardzo bliskie, naturalistyczne spojrzenia. Bardziej na emocje, lęki, zmaganie się z ciałem, relacje z bliskimi niż z wielkim światem i polityką.

Mam nadzieję, że czujesz wielką satysfakcję z tego, iż nie klepię cię po jajkach. :D

Mjollnir - Pią Sty 20, 2006 09:12

Reinkarna Flux napisał/a:
Mjollnir. W wątku z Lao Che wstrzymałem się od krytyki, ale tym razem nie wytrzymam.

:) Fajnie będzie, ale nie wszystko naraz... OK:

To trzeba było pisać :) Nie wytrzymasz czy już nie wytrzymałeś? :)

Cytat:
Nie wszyscy którzy mają szerokie spodnie i kaptur są bezmyślnymi hip-hopowcami.

Eeeeee tam, też nie czytałeś...
Cytat:
Nagranie płyty w okresie medialnego szumu nie musi być pozerstwem.

Owszem, zgoda-nie musi, ale może. Ja nie spierałem się, że tak jest na 100%
Cytat:
Nie wszystkie filmy amerykańskie są do du...y.

To Twój stereotyp, Flux ;)

Cytat:
Akurat film „Czerwony monarcha” powstał na podstawie opowiadań rosyjskiego pisarza i scenarzysty Jurija Korotkowa (tego samego, który napisał scenariusz do „Dziewiątej kompani” Bondarczuka). Może film był dla ciebie durny, ale po części takie było jego założenie. Miał śmieszyć swoim absurdem i przerysowaniem bo jest po prostu farsą polityczną, a nie dramatem uzurpującym sobie poszukiwanie prawdy w świecie.

To teraz przeczytaj z czego "polewał" kolega powyżej. Nie mówimy o założeniach tylko o odbiorze przez widza-każdą sztukę trzeba rozumieć.

Cytat:
Mam nadzieję, że czujesz wielką satysfakcję z tego, iż nie klepię cię po jajkach. :D
Nawet nie masz pojęcia jak przeogromną :D Lubię kontrowersje.
Miodek - Sro Lut 01, 2006 19:02

KLIK 1 i KLIK 2 Flux, nadworny gryfiński filmowcu, wskaż Twe typy :twisted:
Reinkarna Flux - Czw Lut 02, 2006 01:49

Miodek napisał/a:
Flux, wskaż Twe typy :twisted:


Zgrzypik Twardokrywka:
Hmm...te pierwsze nagrody to są bardziej Wróble, a nie Orły. Moja sympatia stoi za „Jestem” Doroty Kędzierzawskiej. No i może jeszcze troszkę za „Persona non grata”...

Jeśli chodzi o Oscary to oczywiście nie wszystko widziałem. Obstawiam jednak, że nagrodę główną dostanie „Tajemnica Brokeback Mountain”, ale sercem jestem za „Miastem gniewu”.
Troszkę szkoda, że „Cała zima bez ognia” Grześka Zglińskiego nie zaklasyfikowała się w kategorii Najlepszy Film Nieanglojęzyczny. W dokumencie moim faworytem jest wstrząsający „Koszmar Darwina” opowiadający o katastrofie ekologicznej w największym afrykańskim jeziorze Wiktoria.

A teraz uwaga:

Jeden z nominowanych do tegorocznego Oscara w kategorii najlepsza muzyka przyjedzie najprawdopodobniej w maju na koncert do Gryfina !!! Jeśli sprawa wypali będzie to największe jak dotąd międzynarodowe, masowe widowisko w naszym mieście. Realnie oceniam szanse jego przyjazdu na 80 %. Jesteśmy już po wstępych rozmowach. Dodam tylko, że człowiek ów wymieniany jest jako faworyt w swojej kategorii. To może na koniec zagadka: Kto to?

Łukasz - Czw Lut 02, 2006 07:30

Jan Hammer ? :wink:
yoqi - Czw Lut 02, 2006 08:03

Jan A.P. Kaczmarek za muzyke do "Marzyciela"

Hammer jest Czechem :)

Mjollnir - Czw Lut 02, 2006 09:33

Kto oglądał przedwczoraj film o Śląsku w reżyserii K. Kutza "Paciorki jednego różańca" na TVP1? Stare polskie dobre kino. Bardzo mi się podobał.
Reinkarna Flux - Czw Lut 02, 2006 12:22

yoqi napisał/a:
Jan A.P. Kaczmarek za muzyke do "Marzyciela"


Zgrzypik Twardokrywka:
Kaczmarek zdobył nagrodę w ubiegłym roku.

Tegoroczne nominacje to:
Gustavo Santaolalla - "Tajemnica Brokeback Mountain"
Alberto Iglesias - "Wierny ogrodnik"
John Williams - "Wyznania gejszy"
John Williams - "Monachium"
Dario Marianelli - "Duma i uprzedzenie"

biZd - Czw Lut 02, 2006 15:04

Stawiam na J. Williamsa, tylko nie wiem na którego :wink:
Łukasz - Czw Lut 02, 2006 16:22

yoqi napisał/a:
Jan A.P. Kaczmarek za muzyke do "Marzyciela"

Hammer jest Czechem :)


ja sie nie znam an tworcach muzyki filmowej, znam tylko Hammera i Klausa Doldingera :D

yoqi - Czw Lut 02, 2006 21:41

Reinkarna Flux napisał/a:
yoqi napisał/a:
Jan A.P. Kaczmarek za muzyke do "Marzyciela"


Zgrzypik Twardokrywka:
Kaczmarek zdobył nagrodę w ubiegłym roku.


ooppsie, nie doczytalem ze tegoroczny nominowany :)

Mjollnir - Pon Lut 13, 2006 12:08

OFFENSIVA

Flux, zakładam że nawiedzisz Festung Breslau w marcu?

Jako, że moje zarozumialstwo pod względem miłości do Wrocławia nie zna granic chciałem tylko zauważyć, że Wrocław powoli atakuje pierwszą pozycję jeśli chodzi imprezy kulturalne w Polsce. Gdyby było tylko więcej koncertów jeszcze to Warwsiawa była by za nim, bo reszta (nawet snobistyczny Kraków) jest w tyle. Jeśli chodzi o film to Wrocław "rulez". Zgodzisz się Flux? :D

[ Dodano: Pon Lut 13, 2006 12:17 pm ]
Można zajrzeć jeszcze na OFENSIVA-STRONA OFICJALNA

[ Dodano: Pon Lut 13, 2006 12:22 pm ]
Hehe, a żeby wszystkim dodatkowo majty spadły przez głowę i przekonali się co to znaczy Wrocław, jakiś niezwykle mądry człowiek na stronie głównej w prezentacji dał przewspaniałe nieziemsko piękne Volvo 240. :mrgreen: W Warszawie to by pewnie jakiegoś Peugeota albo Renault'a dali lebiegi. :D

Ale jaja :D Sorry za offtopa ;)

Reinkarna Flux - Wto Lut 14, 2006 14:56

Mjollnir napisał/a:
OFFENSIVA

Flux, zakładam że nawiedzisz Festung Breslau w marcu?

Jako, że moje zarozumialstwo pod względem miłości do Wrocławia nie zna granic chciałem tylko zauważyć, że Wrocław powoli atakuje pierwszą pozycję jeśli chodzi imprezy kulturalne w Polsce. Gdyby było tylko więcej koncertów jeszcze to Warwsiawa była by za nim, bo reszta (nawet snobistyczny Kraków) jest w tyle. Jeśli chodzi o film to Wrocław "rulez". Zgodzisz się Flux? :D



Orszoł prążkowany:
Offensiva to nie jest jakiś specjalnie świetny festiwal. Połowę filmów, które pokazują widziałem w wielu innych miejscach. Filmy węgierskie, które oni pokazują, nawet sam z Budapesztu ściągałem rok temu. Przejdź się na "Los utracony" wg Irme Kertesza. Pierwszorzędny film o tematyce wojennej.

Jako, że 25 marca będę we Wrocławiu to pewnie "wdepnę" na Młode Kino Walijskie i eksprymenty z Seulu.

Uczta we Wrocławiu to będzie w lipcu na Nowych Horyzontach. To jest najlepsza impreza filmowa w Polsce !!!

LemOnLine - Wto Lut 14, 2006 18:29

czolem, nie wiem czy byla tu juz mowa o filmie WESELE. Film jest dosc ciekawy ale najbardziej wspomniec o nim chcialem ze wzgledu na gryfinska gwiazde w nim wystepujaca. Czlowiek ktorego nie widzialem przez dwa lata tanczy w moim telewizorze na weselu ( i to jak ;) ) Pozdro dla Jacksona i wszechkopulzrywaczy.
Mjollnir - Sob Lut 18, 2006 16:27

Berlinale: Nagroda Ekumenicznego Jury dla "Komornika"

Źródło: http://film.onet.pl/0,0,1263797,wiadomosci.html

Czeh - Sob Lut 18, 2006 17:39

Nagroda Ekumeniczna - dobre to!!!!!!!!!!!!! Moze u nas wprowadzic cos takiego , Ojciec Rydzyk bedzie przewodniczacym kapituly. Ja mam jednego pewniaka do nagrody. Film ukazujacy "prawdziwe" oblicze Przystanku Woodstock. - "Przystanek Woodstock -przemilczana prawda" czy jakos tak,ale moge sie mylic co do tytulu. W niczym nie zmienia to jednak faktu ze wszyscy zapewne wiedza o co chodzi.Nagroda murowana. :mrgreen:
Mjollnir - Sob Lut 18, 2006 17:42

Hehe, racja, fajne, ale to nie mój wymysł tylko ktoś na Onecie tak napisał a ja cytuję :)
Czeh - Sob Lut 18, 2006 18:43

No tak , przeczytalem linka i wiem ze to nie twoj wymysl. Ale moznaby przeniesc cos takiego na nasz grunt;) Idac dalej - stworzmy nagrode od kazdej grupy zawodowej: rolnikow,kolejarzy, gornikow, nauczycieli , prostytutek itp. Mysle ze to "chwyci". :mrgreen:
Ordynator - Sob Lut 18, 2006 19:46

Czeh napisał/a:
No tak , przeczytalem linka i wiem ze to nie twoj wymysl. Ale moznaby przeniesc cos takiego na nasz grunt;) Idac dalej - stworzmy nagrode od kazdej grupy zawodowej: rolnikow,kolejarzy, gornikow, nauczycieli , prostytutek itp. Mysle ze to "chwyci". :mrgreen:

Zgadzam się. Masz moje poparcie, pod warunkiem, że w każdym z tych jury przewodniczącym będzie Zbigniew Wodecki.

Reinkarna Flux - Nie Lut 19, 2006 01:20

Czeh napisał/a:
Nagroda Ekumeniczna - dobre to!!!!!!!!!!!!!


Jętek łazik:
Przedstawiciele paru religii o korzeniach chrześcijańskich zbierają się podczas filmowej imprezy, po to aby wbrew pokrętnym losom historii naznaczyć to co ich łączy.
A później dzięki tej nagrodzie filmy są zauważane i trafiają do wielu krajów na świecie, podczas gdy normalnie by tam nie trafiły. W siódmym niebie jest sam reżyser filmu. Pewnie, że dobre !!!!!!!! :mrgreen: :P :roll: :P 8)

O nagrodach przyznanych w Berlinie można przeczytać oczywiście na: http://www.stopklatka.pl/...ie.asp?wi=29942

Jeśli chodzi o dobre filmy to w tym roku na Berlinale zobaczyłem trzy takie filmy:

"Pine flat" reż. Sharon Lockhart - film składający się z ok. trzydziestu długich ujęć bawiących się dzieci na tle niesamowitych krajobrazów Sierra Nevada. Statycznie, przestrzennie i kontemplacyjnie.

"Container" reż. Lukas Moodysson - wstrząsająca, monochromatyczna, poetycka, opowieść o transwescycie. Świetnym rozwiązaniem było to, że głównego bohatera grali kobieta i mężczyzna, którzy często pojawiali się na ekranie równocześnie;

"Wake Awake"reż. Alain Berliner - bardzo osobista, oparta na bogatym archiwum reżysera opowieść o jego walce z bezsennością.

I jak to często w przypadku dobrych filmów wszystkie nie mają szans na jakąkolwiek dystrybucję w Polsce. :(

Mjollnir - Pon Lut 20, 2006 10:41

Reinkarna Flux napisał/a:

"Wake Awake"reż. Alain Berliner - bardzo osobista, oparta na bogatym archiwum reżysera opowieść o jego walce z bezsennością.

No to kurcze kapota niestety-to była ostatnia deska ratunku dla kocka. :mrgreen:

[ Dodano: Pon Lut 20, 2006 11:26 am ]
-----
A propos:

Brytyjski Oscar dla Bagińskiego
http://wiadomosci.gazeta....00,3172736.html

Miodek - Wto Lut 21, 2006 22:38

Oglądnąłem "Super Size Me". Film o gościu, który chciał sprawdzić co się stanie, gdy przez miesiąc 3 razy dziennie będzie jadł posiłki tylko w McDonald'sie. Wydaję mnie się, że niektóre rzeczy były przekolorowane (np opowieści jak to on się czuje fatalnie po 3 dniach takiej diety), ale generalnie niezły :)
robson400 - Wto Lut 21, 2006 23:26

Po obejrzeniu tego filmu,każdy z nas, będzie się zastanawiał,czy dobrze robi stając pod złotymi łukami.
Mjollnir - Sro Lut 22, 2006 11:29

Kto widział "Hi Way"?
Reinkarna Flux - Sro Lut 22, 2006 13:32

Mjollnir napisał/a:
Kto widział "Hi Way"?


Nikt nie widział, bo filmu nie ma jeszcze na kopiach filmowych.
W styczniu odbył się jeden testowy zamknięty pokaz w Łodzi - bez muzyki, efektów specjalnych itd. - i to wszystko.

"Ty i ja, i wszyscy, których znamy" - amerykańskie kino niezależne od piątku w naszym gryfińskim kinie. Ciepłe, śmieszne, wzruszające, ale i troszkę prowokacyjne. No i w niedzielę "Przegląd fińskiej animacji".

Mjollnir - Sro Lut 22, 2006 13:48

Reinkarna Flux napisał/a:
Mjollnir napisał/a:
Kto widział "Hi Way"?


Nikt nie widział, bo filmu nie ma jeszcze na kopiach filmowych.
W styczniu odbył się jeden testowy zamknięty pokaz w Łodzi - bez muzyki, efektów specjalnych itd. - i to wszystko.

"Ty i ja, i wszyscy, których znamy" - amerykańskie kino niezależne od piątku w naszym gryfińskim kinie. Ciepłe, śmieszne, wzruszające, ale i troszkę prowokacyjne. No i w niedzielę "Przegląd fińskiej animacji".

Ale wiocha. Wszędzie piszą, że w kinach jest od 17 lutego i właśnie się zastanawiałem gdzie grają bo nigdzie w repertuarze nie widzę :D

Miodek - Pon Mar 06, 2006 00:01

Oglądnąłem sobie wczoraj (wg. reklam) najmocniejszy film ostatniej dekady sygnowany nazwiskiem Tarantino czyli "Hostel". Uwielbiam tego reżysera, ale to chyba jakaś pomyłka. Nie wiem co Quentinowi się w tym filmie spodobało, że aż tak bardzo go poleca. Dla mnie żenada. Nie dość, że krótki to jeszcze z beznadziejną fabułą a te sceny tortur średnie. Nie polecam.

[ Dodano: Pon Mar 06, 2006 12:10 am ]
Reinkarna Flux napisał/a:
Jeden z nominowanych do tegorocznego Oscara w kategorii najlepsza muzyka przyjedzie najprawdopodobniej w maju na koncert do Gryfina !!! Jeśli sprawa wypali będzie to największe jak dotąd międzynarodowe, masowe widowisko w naszym mieście. Realnie oceniam szanse jego przyjazdu na 80 %. Jesteśmy już po wstępych rozmowach. Dodam tylko, że człowiek ów wymieniany jest jako faworyt w swojej kategorii. To może na koniec zagadka: Kto to?


Z tego co mi się o uszy obiło nici z tego przyjazdu. Więc zdradzisz czy ja mam to zrobić? :)

[ Dodano: Pon Mar 06, 2006 12:13 am ]
Reinkarna Flux napisał/a:
Jeśli chodzi o Oscary to oczywiście nie wszystko widziałem. Obstawiam jednak, że nagrodę główną dostanie „Tajemnica Brokeback Mountain”, ale sercem jestem za „Miastem gniewu”.


Już za niecałe 2 godziny przekonamy się o tym. Również jestem za "Miastem gniewu", bo nielicząc "Monachium" jedyny film z nominowanych, który oglądnąłem a "Monachium" gorsze jest.

Reinkarna Flux - Pon Mar 06, 2006 20:29

Miodek napisał/a:
Oglądnąłem sobie wczoraj (wg. reklam) najmocniejszy film ostatniej dekady sygnowany nazwiskiem Tarantino czyli "Hostel". Uwielbiam tego reżysera, ale to chyba jakaś pomyłka. Nie wiem co Quentinowi się w tym filmie spodobało, że aż tak bardzo go poleca. Dla mnie żenada. Nie dość, że krótki to jeszcze z beznadziejną fabułą a te sceny tortur średnie. Nie polecam .


Żądlik piramidka:
Wystarczy nazwisko Tarantino na plakatach i już setki tysięcy ludzi ogląda „Hostel”, pomimo, iż to film Tarantino niewiele ma wspólnego. Ot spodobał mu się pomysł na film i sprzedał za grubą kasę swoje nazwisko do kampanii reklamowej. Jeden wielki „shit”. Po raz kolejny Miodek dałeś się naciągnąć amerykanom.

Miodek napisał/a:
[ Dodano: Pon Mar 06, 2006 12:10 am ]
Reinkarna Flux napisał/a:
Jeden z nominowanych do tegorocznego Oscara w kategorii najlepsza muzyka przyjedzie najprawdopodobniej w maju na koncert do Gryfina !!! Jeśli sprawa wypali będzie to największe jak dotąd międzynarodowe, masowe widowisko w naszym mieście. Realnie oceniam szanse jego przyjazdu na 80 %. Jesteśmy już po wstępych rozmowach. Dodam tylko, że człowiek ów wymieniany jest jako faworyt w swojej kategorii. To może na koniec zagadka: Kto to?


Z tego co mi się o uszy obiło nici z tego przyjazdu. Więc zdradzisz czy ja mam to zrobić? :) .


Okonek tomlinka:
Byliśmy już blisko, aby zespół zdobywcy tegorocznego Oscara za najlepszą muzykę Gustavo Santaolalla - Bajofondo Tango Club wystąpił w Gryfinie. Niestety ktoś ze Skandynawi wyparł nas proponując na ten sam termin jakąś masakryczną cenę. Mielibyśmy niezłą bombę medialną... Polecam ich muzyczkę http://www.bajofondotangoclub.com/. W lipcu będą występować w Niemczech na jednym z największych festiwali poświęconej „muzyce świata” : http://www.tff-rudolstadt...tm/e_06/06.htm. To z cztery godzinki jazdy samochodem od Gryfina, a może i krócej.

Miodek - Sro Mar 08, 2006 08:48

Reinkarna Flux napisał/a:
Miodek napisał/a:
Oglądnąłem sobie wczoraj (wg. reklam) najmocniejszy film ostatniej dekady sygnowany nazwiskiem Tarantino czyli "Hostel". Uwielbiam tego reżysera, ale to chyba jakaś pomyłka. Nie wiem co Quentinowi się w tym filmie spodobało, że aż tak bardzo go poleca. Dla mnie żenada. Nie dość, że krótki to jeszcze z beznadziejną fabułą a te sceny tortur średnie. Nie polecam .


Żądlik piramidka:
Wystarczy nazwisko Tarantino na plakatach i już setki tysięcy ludzi ogląda „Hostel”, pomimo, iż to film Tarantino niewiele ma wspólnego. Ot spodobał mu się pomysł na film i sprzedał za grubą kasę swoje nazwisko do kampanii reklamowej. Jeden wielki „shit”. Po raz kolejny Miodek dałeś się naciągnąć amerykanom.


Nie, bo po przeczytaniu o czym będzie ten film, nie poszedłem do kina tylko obejrzałem z kumplami w domu :]

Coś odnośnie Oscarów co wywołało u mnie lekki uśmiech na twarzy. Za Esensją:
"Wszystko wskazywało na „Brokeback Mountain” – nagrody przyznawane w okresie przedoscarowym, liczba nominacji, wygłaszane opinie – jednak to nie film Anga Lee zdobył najcenniejszą statuetkę. Przypadła ona w udziale filmowi Paula Haggisa „Crash” (na polski chyba nienajszczęśliwiej przełożone jako „Miasto gniewu”). Czyżby akademicy przestraszyli się jednak nieco kontrowersyjnego tematu homoseksualnej miłości? Trudno w to uwierzyć, ale jednak fakt jest faktem. „Miasto gniewu”, które nawet nie było wcześniej typowane do nominacji, zgarnęło w sumie 3 Oscary, w tym najważniejszy. Oczywiście nie martwimy się tym zbytnio, bo w „Esensji” dość jednomyslnie uznaliśmy kilka miesięcy temu „Crash” za film znakomity. Wypada dodać, że to kolejny triumf Paula Haggisa, który był scenarzystą nagrodzonego w zeszłym roku „Za wszelką cenę”. Po tej nagrodzie jego notowania w Hollywood muszą wzrosnąć. Wypada wspomnieć, że Haggis jest twórcą serialu „Strażnik Teksasu” – mamy kolejny dowód ogromnej mocy kopniaka z półobrotu Chucka Norrisa." :]

Mjollnir - Czw Mar 16, 2006 11:27

Byłem w kinie na "Wyznaniach Gejszy".
Szmira to to nie jest ale trochę przejaskrawiony mi się wydaje-jakieś takie to wszystko ładne, kolorowe, jak na obrazku malowanym na misce u Wietnamczyka na targowisku.
Film może i jest przydługawy, ale jakoś tego nie odczułem-w miarę szybko czas mijał. Za to za skarby świata nie mogłem zakumać kwasu w fabule: jak mała dziewczynka (tak na oko z 10-11 lat) w ciągu dwóch lat-bo tak to jest przedstawione w filmie (od przybycia do domu gejsz do czasu zaopiekowania się nią przez Mamehę)-wyrosła na niezłą laskę tak na "20-tke" albo i wyżej.
No i oczywiście jak zwykle w amerykańskim filmie dali d..py co do szczegółów tradycji japońskich: jak już się robi film o gejszach to wypadałoby wiedzieć, że debiutantka ma prawa malować tylko jedną wargę szminką i malunek powinien mieć inny kształt trochę. Film za kilka milionów a nie chce się zapłacić parę groszy jakiemuś porządnemu konsultantowi. Wiocha pod tym względem-tak samo jak u Polańskiego w "Pianiście" z umundurowaniem niemieckim.
Wystarczyłoby poczytać trochę Ruth Benedict...

Oczko - Pon Mar 20, 2006 23:27

"Francuski numer" - bezapelayjnie nie jest to komedia roku. Raczej marketingowy sukces bo film jest bardzo ale to bardzo ponizej przecietnej. Gdyby nie Frycz i aktor grajacy murzyna bylaby to kicha roku - oni ratuja ten film swoimi gadkami. Generalnie naprawde smieszne momenty mozna policzyc na palcach jednej reki - no jak sie uprzec to na niecalych dwoch ;) Do tego dochodzi sporo dluzyzn, kompletnie niezrozumialych, niepotrzebnych ujec i watkow np. z tym mechanikiem. Nawet Maciej Stuhr nie ratuje tego filmu (wypadl bardzo slabo). W ogole watek tych "gangsterow" i ich gadki sa tak beznadziejne ze az bola zeby. Ludzie w kinie wyraznie czuli niedosyt, wrecz zawod po tym co zapowiadano. Nie wiem jak taki film mogl trafic do szerokiego obiegu w kinach. Do obejrzenia tylko na kompie. Ocena: 2+/6

[ Dodano: Pon Mar 20, 2006 11:56 pm ]
Zwyczajnie w wiekszosci film jest po prostu nudny.

yoqi - Sob Mar 25, 2006 19:30

Reinkarna Flux napisał/a:

Byliśmy już blisko, aby zespół zdobywcy tegorocznego Oscara za najlepszą muzykę Gustavo Santaolalla - Bajofondo Tango Club wystąpił w Gryfinie. Niestety ktoś ze Skandynawi wyparł nas proponując na ten sam termin jakąś masakryczną cenę. Mielibyśmy niezłą bombę medialną... Polecam ich muzyczkę http://www.bajofondotangoclub.com/. W lipcu będą występować w Niemczech na jednym z największych festiwali poświęconej „muzyce świata” : http://www.tff-rudolstadt...tm/e_06/06.htm. To z cztery godzinki jazdy samochodem od Gryfina, a może i krócej.



Do Szczecina tez zawitają!
Dokladnie 29 czerwca na Szczecin Music Fest.
Wiecej tutaj.

Reinkarna Flux - Sob Mar 25, 2006 23:00

yoqi napisał/a:
Reinkarna Flux napisał/a:

Byliśmy już blisko, aby zespół zdobywcy tegorocznego Oscara za najlepszą muzykę Gustavo Santaolalla - Bajofondo Tango Club wystąpił w Gryfinie. Niestety ktoś ze Skandynawi wyparł nas proponując na ten sam termin jakąś masakryczną cenę. Mielibyśmy niezłą bombę medialną... Polecam ich muzyczkę http://www.bajofondotangoclub.com/. W lipcu będą występować w Niemczech na jednym z największych festiwali poświęconej „muzyce świata” : http://www.tff-rudolstadt...tm/e_06/06.htm. To z cztery godzinki jazdy samochodem od Gryfina, a może i krócej.



Do Szczecina tez zawitają!
Dokladnie 29 czerwca na Szczecin Music Fest.
Wiecej tutaj.


Zgrzypik Trocinki:
Pisałem o tym pierwszy na świecie :shock: :
http://www.stopklatka.pl/...wydarzenie.asp? :D
To będzie piekny koncert. Obecność obowiązkowa. Szkoda, że nie w Gryfinie...a było tak blisko.

Mjollnir - Wto Mar 28, 2006 07:26

Dla zainteresowanych:
We Wrocku od 29 marca "Tydzień kina hiszpańskiego" w kinie "Warszawa". Można zajrzeć, miasto pozwiedzać i dobry film obejrzeć.

Oczko - Wto Mar 28, 2006 12:57

Oszukac przeznaczenie 3 → swego czasu podobal mi sie ten mini-serialik. Jakis taki cieply sentyment pozostal mi po nim wiec z pewna taka niesmialoscia obejrzalem 3cia czesc. I musze powiedziec, ze jestem bardzo milo zaskoczony in plus. W przeciwienstwie do troche "bajkowej" 2giej czesci, w 3ce mamy powrot "do korzeni" czyli film w stylu jedynki. Trzymajacy w napieciu film plus dosyc mocne i brutalne sceny smierci - sporo osob w kinie bylo lekko zszokowanych sposobami jakimi przedstawiono smierc kolejnych bohaterow (scena w solarium czy na silowni - przesadzone). Niby fabula niezbyt skomplikowana, wiemy ze zaraz ktos zginie, tylko zastnawiamy sie jak i czy ewentualnie uda sie uniknac jej smierci przy pomocy dwojki glownych bohaterow. Mimo tego kamera bardzo sugestywnie buduje napiecie pokazujac ze szczegolami jak doszlo do tych wypadkow. Mimo tego rowniez, ze domyslalem sie zakonczenia, film bardzo przyjemnie sie ogladalo. Kurcze no, podobal mi sie :) Polecam. Ocena: 4/6
mathias - Wto Mar 28, 2006 22:52

a ja ostatnio obejrzałem sobie po raz kojeny "Świętych z Bostonu" ...
super film ! :mrgreen:
i agent FBI krzyczący "Here was a firefight" i jego poza wyjeta z "plutonu". ... dla mnie bomba

sylka - Sro Mar 29, 2006 09:30

Absolutnie się z Tobą zgadzam. Uwielbiam Defoe. Jak brzmiał ten tekst?
"Ale z ciebie pedał" :? :
Kocek pewnie wie :razz: .

mathias - Sro Mar 29, 2006 12:18

to lecialo jakos tak:

- Co ty robisz ?
- Chciałem sie tylko przytulić ...
- Przytulić ? ... Co za pedał.

:twisted:

kocek - Sro Mar 29, 2006 12:32

Taaaaaaakkkkk....
Jeszcze wiecej "Swiętych " :mrgreen:
W drugiej wersji bylo to "Co z Ciebie za ciota..."
Ale to w sumie bez roznicy...
Na rozowej fali tolerancji i porawnosci pewnie zmienia to na "co z Ciebie za osoba homoseksualna"...

A wracajac do filmu to miazdzy mnie scena strzelaniny jak pojawia sie "Starszy Pan"...
I ten dialog...
"-Wyszli frontowymi drzwiami.Nie mieli pojęcia co ich czeka.Wyszli prosto na sześciu uzbrojonych facetów.To była pułapka.
(...)
-A może to był jeden facet z sześcioma pistoletami?"

No i sie nieomylny pierwszy raz sie pomylil...

A co samego Dafoe to stracil u mnie "Speed2" oraz "Dawno temu w Meksyku" ...W tym drugim gral latynopskiego bossa narkotykowego :???:

Mjollnir - Sro Mar 29, 2006 12:40

Jak dla mnie w kreacjach z "Ostatniego kuszenia Chrystusa" i "Plutonu" Dafoe jest bomba
kocek - Sro Mar 29, 2006 12:44

A nie wiesz ze prawdziwego mezczyzne poznaje sie nie po tym jak zaczyna ale po tym jak konczy ? :mrgreen:

"Pluton" mam w domu na plytce...
Jeden z trzech filmow jakie sa wypalone...

mathias - Sro Mar 29, 2006 12:56

kocek napisał/a:
Taaaaaaakkkkk....
A wracajac do filmu to miazdzy mnie scena strzelaniny jak pojawia sie "Starszy Pan"...
I ten dialog...
"-Wyszli frontowymi drzwiami.Nie mieli pojęcia co ich czeka.Wyszli prosto na sześciu uzbrojonych facetów.To była pułapka.
(...)
-A może to był jeden facet z sześcioma pistoletami?"

właśnie bardzo mi się podobały sceny gdy Dafoe przeprowadzał śledztwo na miejscu i pokazywane były sceny które faktycznie się wydarzyły. gdy on chodził między dwama braćmi i opowiadał innym gliniarzom jak on widzi tą sytuację. ... po prostu super ... i jak powoli mu zaczynało odbijać. na początku taki !@#$%^&* jak na bal .. potem w wymiętej, powyciąganej koszuli i czyimś odtrzelonym palcem w kieszeni spodni :wink: :grin:

krzysiekm11 - Pią Mar 31, 2006 17:26

Śmieszna rzecz !!! Link!!! Gdk Rulez!!! :grin: http://www.gdk.com.pl/index.php?pliki=kino
Francuski pocałunek!!!! :D HAAA

Łukasz - Wto Kwi 04, 2006 15:50

siewodnia godzina 21.00 Tv4 = Das Boot (serial) - wkoncu po tyyyyyyylu latach sie doczekalem (ost lecial chyba nma regionalnej na poczatku lat '90) :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
t.s - Czw Kwi 06, 2006 06:31

Film średniacki, ale do czasu...

Racjonalnie układane życie młodego człowieka targane jest przez szaleńczą namiętność.
Opowieść o tym, przekształca się jednak w dylemat:

Jak to jest z naszym życiem? Czy jest ono kształtowane przez nas samych? Czy może przez ślepy los?

Niewątpliwie, istnieją w życiu takie chwile, w których dalszy rozwój sytuacji zależy od odrobiny szczęścia. Jak próbuje przekonać twórca filmu, w życiu - jak w tenisie - łut szczęścia, lub jego brak, decyduje na którą stroną siatki spada piłka.


Film - "Wszystko Gra" Woody Allena.


dariosh - Sro Kwi 26, 2006 12:11

Niewiem czy już ktoś o tym mówił...
"Wolność jest darem Boga"
Narkotyki wciągają jak bagno - to prawda stara i banalna, a jednak stale ktoś wpada w pułapkę. Wpadł w nią również autor tego filmu, znany m. in. z programu "Muzyka łączy pokolenia" Cezary Ciszewski. Przystępując do pracy nad "Wolnością...", filmem o warszawskich narkomanach, zdecydował się wejść na dłużej w tę mikrospołeczność. Stał się ich częstym gościem, a w końcu jednym z nich. Dziś mówi, że gdyby mógł cofnąć jedną jedyną decyzję w swoim życiu, to ten film by nie powstał.

Oczko - Pią Maj 05, 2006 13:25

"Hi Way" - dziwny to film. Na pewno nie spodoba sie wiekszosci choc pewnie znajdzie swoich fanow. Ci ostatni pewnie powiedza, ze po latach bedziemy ten film uznawac za kultowy niczym "Rejs" i komedie Barei. Ba, beda wytykac innym, ze go nie zrozumieli, ze sa za malo inteligentni i ze to genialny film. Watpie. Film jest nierowny. Wiekszosc najsmieszniejszych momentow znalem juz z zapowiedzi. Jest pare niezlych scen jak na przyklad scena z dziadkiem z gabinetu krzywych zwierciadel, pytanie sie o droge starszego pana (widac podobienstwo do starych filmow i zasade - postaw przed kamera nieaktora i kaz mu mowic z powaga a i tak wyjdzie smiesznie), flirtujacy nastolatkowie (szczegolnie "dowcip" opowiadany przez jednego z nich), mamusia ktora tuli doroslego synka do snu czy dziadki uzywajace mlodziezowego slangu podczas pisania mejli na kompie :) Generalnie opiera to sie na kompletnej zamianie rol, odwroceniu sytuacji jak np. w scenie gdy dziecko poucza tate zeby przestal pic podczas przyjecia :) Z drugiej strony sa i dluzyzny (sceny z panem Andrzejem, jego wystapienie przed kamera, "metoda lasera"). Mam mieszane uczucia. Wydaje mi sie, ze Mumio bardziej pasuje do krotkich skeczy bo w pelnometrazowym filmie nie za bardzo im wychodzi. Na pewno film trzeba obejrzec ze 2, 3 razy. Bo "hi way" jest filmem cos na wzor "Monty Pythona". Jak sie nie czuje tego klimatu, absurdalnego i surrealistycznego dowcipu to po prostu sie nie spodoba. Tylko mam wrazenie, ze chlopakom z Mumio wyszlo to zdecydowanie gorzej.
Arvo Flux - Sro Maj 17, 2006 23:20

1.
Haaaaaaaaaaaaaaaa.To był piękny tydzień.
20 filmów w tym 8 perełek, a pośród nich powalające:

„Nakarmimy świat” - www.we-feed-the-world.at
„Powszedni chleb” - www.ourdailybread.at
„Smak Ziemi” - www.therealdirt.net
„Wielki Budda” - www.giant-buddhas.com/en/synopsis
„Drawing Restraint 9” - www.drawingrestraint.net
„Śmierć człowieka pracy” - www.workingmansdeath.com
„Odległa błękitna planeta” – www.wildblueyonder.wernerherzog.com/synopsis.html
„Ostatnia wieczerza” www.bigertbergstrom.com/last_supper.html#

2.
Kilka relacji z najlepszego polskiego festiwalu światowego dokumentu Planet Doc Review:
http://www.stopklatka.pl/...ie.asp?wi=31467
http://www.stopklatka.pl/...ie.asp?wi=31441
http://www.stopklatka.pl/...ie.asp?wi=31418

3.
Nakarmimy świat
Reż. Erwin Wagenhofer

Prawie 900 milionów ludzi
na świecie cierpi z powodu głodu.

Obecna produkcja rolna na świecie
pozwala na wyżywienie
kilkunastu miliardów ludzi.

W samej Austrii na wskutek unijnych przepisów na śmietniki
ląduje rocznie ponad 2 miliony ton pieczywa.

Miodek - Czw Maj 18, 2006 14:18

Co z tych filmów pokażesz w Gryfinie? :>
Arvo Flux - Pią Maj 19, 2006 10:21

Miodek napisał/a:
Co z tych filmów pokażesz w Gryfinie? :>


Na pewno „Śmierć człowieka pracy” z muzyką Johna Zorna.
Reszta prawdopodobna, ale mało. Zbyt duże koszta.
Część tytułów będzie w Ińsku.
„Drawing Restraint 9” z udziałem i ścieżką dźwiękową Bjork w najbliższym czasie będzie można zobaczyć we Wrocławiu na Era Nowe Horyzonty (druga połowa lipca).

Oczko - Sob Maj 20, 2006 10:38

"Kod da Vinci" - od razu powiem, ze nie czytalem ksiazki Browna choc slyszalem o niej wiele opinii, glownie dosc pozytywnych. Pomijajm tu juz prawde historyczna, gdyz kazdy kto ma zamiar obejrzec film czy przeczytac ksiazke powinien do niej zachowac dystans traktujac to tylko to tylko i wylacznie jako wymysl autora, nie majacy potwierdzenia w faktach. I spojrzec na film, po prostu, jak na sztuke filmowa. A flim jest przywoitym rzemioslem. Nie zachwyca ale tez nie przesadnie nuzy. Akcja prowadzona jest sprawnie, nie ma tu jakis wiekszych dluzyzn i to pomimo, ze film jest dosc dlugi (ponad 150 min.). Do tego niezle zdjecia (takie wizualizacje zdarzen z przeszlosci) podczas wywodow aktorow. Jedynie co mnie denerwowalo to wlasnie aktorstwo. Tom Hanks nie pasuje do swojej roli - zagral wrecz slabo, Tatuou z Reno tez. Jasnym punktem jest aktor. ktory gral Gandalfa w trylogii Jacksona - Ian McKellen. Cala intryga w filmie potrafi wciagnac, szczegolnie osoby, ktore nie czytaly ksiazki lub nie znaja tez przedstawionych w filmie. Choc zakonczenie filmu jest banalne. Mimo tego, ludzie w kinie z przejeciem ogladali film. Chyba ze wzgeldu na to, ze wizja chrzescijanstwa zaproponowana przez autora jest po prostu ciekawa a podlana sensacyjnym sosem wciaga jeszcze bardziej. Czytalem, ze film jest wierny ksiazce wiec fani Browna powinni byc zadowoleni - choc pewnie nie wszyscy ;) Ogolnie to przywoity film. Podobal mi sie.
Miodek - Sro Lip 05, 2006 23:36

Historia Boba Arctora, narkomana mieszkającego z grupką kumpli w domku na przedmieściu i handlującego śmiertelnie niebezpiecznym narkotykiem - Substancją A, która rozszczepia mózg na dwie odrębne, rywalizujące ze sobą części. W swoim drugim wcieleniu Bob jest Fredem - agentem antynarkotykowym, który cały czas ma na oku Boba i jego znajomych. Film na podstawie powieści Philipa K. Dicka "Przez ciemne zwierciadło".

http://www.apple.com/trai...rkly/large.html

Masakra. Uwielbiam tego pisarza a i sposób stworzenia filmu również świetny. Jest na co czekać :)

Arvo Flux - Sob Lip 22, 2006 10:03

Pięć dobrych długometrażowych filmów dziennie. To się zdarza tylko festiwalu Nowe Horyzonty. Największe święto filmu w Polsce rozpoczęte !!! Wczoraj miałem szczęście oglądać francuskich „Niewidzialnych”, argentyńską perełkę kina niezależnego - „Pikado fino”, pierwszy film po wojnie nakręcony przez mieszkańców Kosowa „Kukumi”, monumentalny rosyjski dramat historyczny „Garpastum” i bardzo mocny gruzińsko-francuski thriller „13 (Tzameti)”. Palce lizać. Dzisiaj m.in. najnowszy film Patrice’a Chereau – twórcy „Królowej Margot” i „Intymności”, oraz dzieło muzyków z Daft Punk opowiadające w formie psychodelicznego musicalu historię dwóch robotów, którzy pragną stać się ludźmi.

Dla cierpliwych forumowiczów moja króciutka :lol: (i niepełna) relacja z wczoraj:

„Niewidzialni” i „Picado fino” to filmy które dzieli bardzo wiele. Pierwszy z nich jest dziełem redaktora naczelnego legendarnego francuskiego czasopisma filmowego „Cathers de Cinema” Terry Jousse’a, drugi zaś reżyserskim debiutem zasłużonego operatora licznych argentyńskich filmów fabularnych Estebana Sapira. Oba filmy różni zarówno tematyka, faktura obrazu, a także atmosfera. Łączy jedna zasadnicza rzecz: decydująca rola obszaru dźwięku i muzyki.

W „Niewidzialnych” głównymi bohaterami są muzycy (jednego z nich gra nawet przedstawiciel francuskiej awangardy - Noel Akchote). Zarówno Noel jak i jego filmowy przyjaciel Bruno przygotowują się do nagrania wspólnego demo. Noel podejmuje się negocjacji z producentką, Bruna najczęściej oglądamy podczas rejestracji dźwięków z otoczenia – zebrany materiał składający się z odgłosów stanowi dla niego podstawowe źródło do komponowania muzyki. Punktem zwrotnym fabuły „Niewidzialnych” staje się sytuacja w której Bruno pośród kakofonii brzmień nagranych z czata, odnajduje inspirującą barwę głosu kobiety. Wkrótce potem dochodzi do seksualnych spotkań bohatera z tajemniczą kobietą. Rodzą one w muzyku najwyższe uczucia. Seksualna konfrontacja ma nietypowy przebieg. Bruno nie widzi swojej partnerki. Momenty miłosne w filmie oglądamy jako ciemny, minimalnie dostrzegalny obraz. W tle snują się jęki oraz dźwięki elektronicznej muzyki oparte często na szmerach i trzaskach. „Niewidzialni” to film, którego głównym zarzewiem związków i relacji bohaterów ze światem jest muzyka. Nawet dozorca jest koneserem jazzu i kolekcjonerem winyli.

W argentyńskim „Pikado fino” cała warstwa dźwiękowa filmu została zarejestrowana już po nagraniu obrazu. Nieprzystawalność i jej różnorodność nadają filmowym wydarzeniom zupełnie nową jakość. „Pikado fino” był jedną z „jaskółek” niezależnego kina argentyńskiego na początku lat 90. ubiegłego stulecia. Choć wyraźnie nawiązuje do kultowych filmów takich jak „Pies andaluzyjski” Bunuela czy do pierwszych obrazów Jarmuscha, przepełniony jest oryginalnymi pomysłami wizualno-znaczeniowymi. Częstą zagrywką stylistyczną Sapira staje się nawiązanie do dramaturgii gier komputerowych. Ale oprócz haseł i komentowania zdarzeń za pomocą słów takich jak „Game Over” (prezentowanych na matrycach niczym w propagandowych, przedwojennych filmach radzieckich) pojawiają się znaki graficzne nawiązujące z jednej strony do symboliki różnych kultur, z drugiej zaś do popkulturowej ikonografii. Świat tak mocno naszpikowany znaczeniami nie traci w ostateczności swojego sensu. Banalna historia o nastolatku szukającego pracy, w końcu trudniącego się sprzedażą narkotyków, staje się poprzez to bogatsza, bardziej zabawna i chyba w adekwatny sposób ukazująca absurdalną sytuację, w której znalazło się pokolenie młodych Argentyńczyków.

Na koniec dnia mogliśmy zobaczyć film, który potrafił zszarpać nerwy, rozregulować bicie serc oraz najeżyć włosy zarówno na nogach jak i rękach. Francusko-gruzińskie „13(Tzameti)” to opowiedziana w monochromatycznych barwach historia młodego człowieka, próbującego dorobić się dużych pieniędzy, podszywającego się pod znanego gangstera. Nie byłoby nic dziwnego w całej tej historii, gdyby nie to, że przez połowę filmu widz uczestniczy w morderczym rytuale, chorej grze o wielkie pieniądze, której stawką jest życie kilku osób. Rozdygotane potencjalne ofiary pocą się na oczach widza, rozbudzają swoje nerwy, popadają w histerie, ale przede wszystkim są sparaliżowane przez strach. Atmosfera budowana jest liczne gesty i nerwowe ruchy. Pełne napięć relacje między ludźmi zamkniętymi w kilku pomieszczeniach powodują, że thriller jakim jest „13 (Tzameti)” otwiera się na poważną refleksję psychologiczną, a w konsekwencji także moralną. Czyż bowiem dzieło Gruzina Babluaniego nie jest próbą refleksji nad deprecjacją życia ludzkiego oraz brutalizacją i degeneracją zjawiska gry oraz zabawy?

Miodek - Nie Sie 27, 2006 17:53

Obejrzałem w końcu "A Scanner Darkly". Z tego co Flux mi mówił, nie będzie on dostępny w polskich kinach, więc musiałem sobie inaczej poradzić ;) Tak czy siak świetny film! Momentami sporo śmiechu (jakie dialogi prowadzą ci narkomani, to bania mała, hehe) a momentami powaga i jakieś takie rozmyślenia (co w książkach Dicka nie jest zresztą niczym szokującym). No i zakończenie, jak to zwykło być u Dicka, świetne (zakładam, że jest ono jak w książce, bo powieść zacząłem dopiero czytać). Polecam!
Ordynator - Pon Sie 28, 2006 13:14

W niedziele rano leciał na pierwszym polski film wojenny "Orzeł" z 1958 roku z Glińskim, Machulskim i Pawlikiem. Nawet fajny - obejrzałem cały, co rzadko mi się zdarza w niedziele nad ranem, kiedy to "po sobotnich balach chodniki ........" jak to Kazik śpiewa.
koVal - Pon Sie 28, 2006 18:47

A ja jestem świeżo po obejrzeniu wszystkich części „Koszmaru z ulicy Wiązów”.
Część pierwsza i trzecia to dla mnie poezja, prawdziwy balsam na moje skrzywione, sadystyczne serce. Pozostałe części to niestety zjazd po równi pochyłej, no, może poza częścią siódmą, której należą się oklaski za pomysł.


"one, two = Freddy`s coming for you..."


P.S. Dziś wieczorem zabieram się po raz niewiadomo który za Egzorcystę.
Chociaż ten film jest tak stary jak nie przymierzając Mjollnir, albo kocek, to jednak do tej pory przechodzą mi ciarki gdy oglądam go nocą.

[ Dodano: Pon Sie 28, 2006 19:53 ]

Łukasz - Pon Sie 28, 2006 21:55

i tak najlepszy jest "Okret" :mrgreen:
dariosh - Pon Sie 28, 2006 23:18

Dziś po kolei:
-Jekyll+Hyde
-The Blair Witch Project
-Sekta
-Szósty Zmysł - w trakcie, piąte przez dziesiąte.

Pt47-106 - Sro Sie 30, 2006 12:54

Okret jest !@#$%^&* filmem A Ja bym obejzal cos z strychy Polskich filmow wojenych jak Jazebina czerwona ,Droga na zachod, Powrud

[ Dodano: Sro Sie 30, 2006 13:01 ]
A z filmow kolejowych to bym obejzal to :Filmy fabularne:
"Człowiek na torze"
"Ślepy tor"
"Przy torze kolejowym"
"Na szlaku"

Etiudy szkolne PWSFTviT:
"Naprzód kolejarze"
"Parowozownia"/"Węzeł kolejowy"

Filmy dokumentalne, oświatowe, instruktażowe i reklamowe:
"Kolejarskie słowo"
"Centralna Magistrala Kolejowa"
"Centralna Magistrala Kolejowa - raport z budowy 1973"
"Centralna Magistrala Kolejowa - raport z budowy 1974/1975"
"Kolejarski wypoczynek"
"Polski tabor kolejowy"
"Prototypowa wieża nastawni kolejowej"
"Stacja kolejowa wobec wybuchu atomowego"
"Technika kolejowa"
"Naprawa pękniętej szyny na torze bezstykowym"
"Bieżące utrzymanie urządzeń ogrzewania elektrycznego w wagonach osobowych"
"Bierzące utrzymanie urządzeń oświetlenia wagonów osobowych"
"Termitowe spawanie szyn w torze"
"Prom kolejowy Mikołaj Kopernik"
"Obsługa elektrycznego wyposażenia wagonów osobowych przez drużynę konduktorską"
"Regeneracja krzyżownic metodą napawania elektrycznego"
""S.O.S. dla wagonów towarowych"

t.s - Sro Sie 30, 2006 13:31

Pt47-106 napisał/a:
"Stacja kolejowa wobec wybuchu atomowego"
...
"Naprawa pękniętej szyny na torze bezstykowym"
...
"Regeneracja krzyżownic metodą napawania elektrycznego"


Sam miód!

Arvo Flux - Sro Sie 30, 2006 13:32

Pt47-106 napisał/a:

"Regeneracja krzyżownic metodą napawania elektrycznego"


Jeśli założymy, że krzyżownicami mogą być kobiety, napawanie może mieć tutaj wymiar erotyczny...

Pt47-106 napisał/a:

"Naprawa pękniętej szyny na torze bezstykowym"


...ale to musi być jakiś krwawy horror :grin:

Pt47-106 - Sro Sie 30, 2006 13:36

Poprostu niekture filmy ztej listy sa juz nie osiogalne dla milosnikow koleji
Arvo Flux - Sro Sie 30, 2006 13:45

Pt47-106 napisał/a:
Poprostu niekture filmy ztej listy sa juz nie osiogalne dla milosnikow koleji


To może napisz z którymi macie największy problem, bo takie filmy jak np. "Człowiek na torze" Munka to klasyka i co jakiś czas leci w telewizji. Postaram się obadać temat.

Mjollnir - Sro Sie 30, 2006 14:06

Pt47-106 napisał/a:
Poprostu niekture filmy ztej listy sa juz nie osiogalne dla milosnikow koleji
Archiwa się spaliły?
Arvo Flux - Sro Sie 30, 2006 14:10

OK Pt. Wygląda na to, że prawie wszystkie filmy (może nawet wszystkie), które wymieniłeś leżą w archiwach.

Twórcą wielu filmów, które wymieniłeś jest niejaki Bonawentura Szredel. Oprócz kolejarskich krótkich metraży zrealizował również takie "dzieła" jak "Defektoskop izotopowy" oraz "Zwalczanie karaluchów i mrówek faraona" :roll: .

Pt47-106 - Sro Sie 30, 2006 14:14

Te filmy bym chetnie obejzal a nawet skopiowal :Człowiek na torze"
"Ślepy tor"
"Przy torze kolejowym"
"Na szlaku ,Jazebina czerwona ,Droga na zachod, Powrud .

Ordynator - Sro Sie 30, 2006 14:23

Arvo Flux napisał/a:
"Zwalczanie karaluchów i mrówek faraona" :roll: .

Z tego typu filmów najbardziej wrył mi się w pamięc "Szczurołap", którego pierwszy raz zobaczyłem w kultowym magazynie (dawno temu goszczącym na antenie) filmów dokumentalnych: KINO OKO.

Miodek - Sro Sie 30, 2006 14:25

Pt47-106 napisał/a:
Powrud .


Wytykanie błędów nie należy do rzeczy, które czynię, ale sorry, z tego po prostu już nie moge :P

A coi do filmów to MIAZGA! :D

Arvo Flux - Pią Wrz 01, 2006 23:05

Pt47-106 napisał/a:
Te filmy bym chetnie obejzal a nawet skopiowal :Człowiek na torze"
"Ślepy tor"
"Przy torze kolejowym"
"Na szlaku ,Jazebina czerwona ,Droga na zachod, Powrud .


Pt - radzę ci śledzić dokładnie telewizję. Zwłaszcza Kino Polska i TVP Kultura. "Człowiek na torze" oraz "Ślepy tor" leciały kilka miesięcy temu. "Człowiek na torze" nawet w cyklu "Kocham kino".

Ordynator - Pon Wrz 04, 2006 17:04

Pt47-106 napisał/a:

A z filmow kolejowych to bym obejzal to :Filmy fabularne:
"Człowiek na torze"
"Ślepy tor"
"Przy torze kolejowym"
"Na szlaku"

A "Pociąg z forsą" ? z W. Snipes'em i W. Harrelson'em :)

Arvo Flux - Pon Wrz 04, 2006 18:39

Najlepszym filmem pod słońcem, w którym wydarzenia mają związek z pociągami jest "OSTŘE SLEDOVANÉ VLAKY" czyli "Pociągi pod specjalnym nadzorem" Menzela. Miodzio.
yoqi - Pon Wrz 04, 2006 18:56

A "Bal na dworcu w Koluszkach" zalicza sie do tematyki kolejowej?:>
Łukasz - Pon Wrz 04, 2006 22:07

Pt47-106 napisał/a:
Okret jest !@#$%^&* filmem A Ja bym obejzal cos z strychy Polskich filmow wojenych jak Jazebina czerwona ,Droga na zachod, Powrud



!@#$%^&* = czyli fajny czy do d**y ?

a film Powrud to film rosyjski??

yoqi - Pią Wrz 08, 2006 15:09

Jabłka Adama

Swietny dunski film o malej parafii, ktorej pastor przyjmuje kryminalistow w celu ich uczlowieczenia przez spotkanie z Bogiem. No i robi sie ciekawie gdy jako nowy przybywa neonazista Adam. Lekko zaslepiony wiara w Boga pastor, daje Adamowi proste zadanie: opiekowac sie jablonka, tak by po dojrzeniu owocow upiec szarlotke.
Wtedy zaczynaja sie problemy ;)
Chwilami bardzo zabawny film, chwilami zastanawiajacy, zwlaszcza dla osob wierzacych...Czy wszelakie zło ktorego doswiadczamy, to wplyw szatana na nasze zycie, czy tez wystawianie na proby i niechec od Boga?

A wracajac jeszcze do tematyki kolejowej to w Pionierze beda grac teraz "Zwrotniczego"

[ Dodano: Pią Wrz 08, 2006 16:23 ]
Jeszcze cos...

Ostatnimi czasy troche i ja i Miodek bawilismy sie w konkurs "Co to za film?", gdzie zgadywalo sie tytul filmu na podstawie paru kadrow zrzuconych do jakiegos jpg`a itd.
A jest fajna strona dla lubiacych takie konkursy: [url=www.filmwise.com]. Tez sa kadry z filmow, tyle ze....dla utrudnienia nie ma twarzy aktorow :D

koVal - Sob Wrz 09, 2006 10:26

Możnaby taki konkurs założyć i u nas = całkiem fajna zabawa.
Łukasz - Sob Wrz 09, 2006 13:05

dlatego tez na ochotnika zaczne taka zabawe w nowym temacie ;)
Arvo Flux - Sob Wrz 09, 2006 15:06

yoqi napisał/a:
Jabłka Adama

Swietny dunski film o malej parafii, ktorej pastor przyjmuje kryminalistow w celu ich uczlowieczenia przez spotkanie z Bogiem. No i robi sie ciekawie gdy jako nowy przybywa neonazista Adam. Lekko zaslepiony wiara w Boga pastor, daje Adamowi proste zadanie: opiekowac sie jablonka, tak by po dojrzeniu owocow upiec szarlotke.
Wtedy zaczynaja sie problemy ;)


Mnie w tym filmie "rozwaliła" emanacja irracjonalnej dobroci pastora - silnej i miażdżącej "ciemne strony życia". I jego irracjonalizm, kiedy skrajne życiowe niepowodzenia, obracał w inny wymiar.

Mądre, dobre kino, choć troszkę za dużo symboliki religijnej jak na mój gust.

Pt47-106 - Czw Wrz 21, 2006 22:51

Lukasz film mi sie brdzo podoba i tez bardzo lubie kino wojene :grin:
Miodek - Pią Paź 13, 2006 10:11

Oglądnąłem dwie części Grafielda. Co oni zrobili z moim ulubionym kocurem... :shock:
Mjollnir - Pią Paź 13, 2006 10:14

A ja se kupiłem z jakimś tam szmatławcem "Grę" z M. Douglas'em, niezły (choć pewnie Fluź będzie marudził, że amerykański ;) )
Miodek - Sob Paź 14, 2006 22:30

Dziś oglądałem w gryfińskim kinie "Kraina traw". Schizowy film i dlatego bardzo mnie się podobał. Jaki jest przekaz to już sami sobie odpowiedźcie po obejrzeniu ;) Naprawdę polecam. Grają go jeszcze w niedziele i poniedziałek. Aha. Dziś byłem ja i jeden gość. Puścili ten film tylko dlatego, że on przyjechał specjalnie ze Szczecina na projekcję. W chyba wszystkich miastach w okolicy (chociażby w takim kilka razy wiekszym Stargardzie) jak opowiadam jakie filmy grają u nas czy jakie są imprezy to odpowiadają mi znajomi, że mamy świetnie. U nas jednak jest zdanie odmienne na ten temat ;) Szkoda gadać o tej frekwencji już ;)
Pijus XIV - Nie Paź 15, 2006 13:18

Miodek napisał/a:
"Kraina traw"

no właśnie, o której dziś grają?

Miodek - Nie Paź 15, 2006 13:35

Pijus XIV napisał/a:
Miodek napisał/a:
"Kraina traw"

no właśnie, o której dziś grają?

19:00

Pijus XIV - Nie Paź 15, 2006 15:02

Miodek napisał/a:
Pijus XIV napisał/a:
Miodek napisał/a:
"Kraina traw"

no właśnie, o której dziś grają?

19:00

joł, dzięki :cool:

Miodek - Pon Paź 16, 2006 18:45

Arvo Flux napisał/a:
Na koniec dnia mogliśmy zobaczyć film, który potrafił zszarpać nerwy, rozregulować bicie serc oraz najeżyć włosy zarówno na nogach jak i rękach. Francusko-gruzińskie „13(Tzameti)” to opowiedziana w monochromatycznych barwach historia młodego człowieka, próbującego dorobić się dużych pieniędzy, podszywającego się pod znanego gangstera. Nie byłoby nic dziwnego w całej tej historii, gdyby nie to, że przez połowę filmu widz uczestniczy w morderczym rytuale, chorej grze o wielkie pieniądze, której stawką jest życie kilku osób. Rozdygotane potencjalne ofiary pocą się na oczach widza, rozbudzają swoje nerwy, popadają w histerie, ale przede wszystkim są sparaliżowane przez strach. Atmosfera budowana jest liczne gesty i nerwowe ruchy. Pełne napięć relacje między ludźmi zamkniętymi w kilku pomieszczeniach powodują, że thriller jakim jest „13 (Tzameti)” otwiera się na poważną refleksję psychologiczną, a w konsekwencji także moralną. Czyż bowiem dzieło Gruzina Babluaniego nie jest próbą refleksji nad deprecjacją życia ludzkiego oraz brutalizacją i degeneracją zjawiska gry oraz zabawy?

Oglądnąłem dziś. Masz rację, świetny film.

Arvo Flux - Pią Paź 20, 2006 14:33

Miodek napisał/a:

Oglądnąłem dziś. Masz rację, świetny film.


Weź pod uwagę, że reżyserem jest 26-letni debiutant z Gruzji. Film niemalże takiej rangi jak „Łowca jeleni” (jest nawet do niego porównywany ze względu na silnie eksponowany motyw rosyjskiej ruletki).

Ja miałem ostatnio kilka świetnych odkryć filmowych na Warszawskim Festiwalu Filmowym. Podstawowe i pierwszorzędne to odkrycie kinematografii Litwy. Nie kręcą dużo, ale „urywa” głowę. Generalnie Europa Wschodnia ostatnio rządzi.

„Siedmiu niewidzialnych” Litwina Sarunasa Bartasa to jak na razie dla mnie film roku. Mroczna i gęsta atmosfera, zdjęcia jak z obrazów Rembranta, mocna i poetycka obserwacja ludzi z marginesu. www.lfc.lt/en/Page=MovieL...152&GenreID=454
Jak go oglądałem to się łapałem podczas projekcji za głowę.

Za tydzień ruszam do czeskiej Jihlavy „obadać” najnowsze środkowoeuropejskie dokumenty. :lol: To jeden z najlepszych festiwali kinematografii wschodu w Europie - wspaniała atmosfera.

Mjollnir - Pią Paź 20, 2006 14:59

Flux oglądałeś wczoraj wywiad z Bondarczukiem w TVP1? O dziwo więcej chyba powiedzieli w telewizorni wczoraj o filmie rosyjskim niż wcześniej od początu roku.
Arvo Flux - Sob Paź 21, 2006 17:35

Z Bondarczukiem widziałem konferencję na żywo w Warszawie. Jakoś nie „pałam” do niego zbytnią sympatią. Ta jego „9 kompania” to tylko przyzwoicie zrealizowana superprodukcja. Nic więcej. Za to zwróciłem uwagę, że w czwartek w telewizorni grali po północy „Kukułkę” Rogozkina.

Ja generalnie mam lekką awersję do telewizji i rzadko cokolwiek oglądam.

BiG PoTaTo - Wto Lis 14, 2006 04:16

Aloha Ludziska!
Dawno mnie tu nie było więc nie wiem co tu, jak, gdzie i kiedy? W związku z tym mogę polecić coś co już zostało polecone. W każdym bądź razie pragnę wam polecić film produkcji belgijskiej (chyba i poniekąd środowego meczu) pod tytułem "Człowiek pogryzł psa" po angielsku "Man Bites Dog" a w orginale (francuskim bądź też flamandzkim) "C'est Arrive Pres De Chez Vous" z 1992 roku. W skrócie, film czarno-biały.... i to chyba tyle? :mrgreen:

.... W filmie cała akcja pokazana jest za pomocą jednej kamery która jest narzędziem pracy grupy dokumentalistów rejestrujących życie człowieka żyjącego z mordu i rabunku.

Flux IV Waza - Pią Gru 15, 2006 10:58

"Apocalypto" Gibsona

Jako, że jest to film na który czeka sporo osób, nawet tych którzy nie są specjalnymi miłośnikami kina, pozwolę sobie skrobnąć kilka zdań na jego temat.

W warstwie fabularnej żadnych zaskoczeń nie ma. O ile w "Pasji" (wcześniejszym filmie Gibsona) dość ciekawe było sięgnięcie do apokryfów i ukazanie historii Chrystusa w poszerzeniu o drobne pozakanoniczne fragmenty, tak w przypadku "Apocalypto" żadnych zaskoczeń nie ma. Fabuła jest prosta i banalna jak konstrukcja "cepa". Po jednej piątej filmu wiemy już wszystko. Zero zakoczeń, tajemnicy itd.

Absolutnie jednak nie skreślam tego filmu bo jest to techniczny majstersztyk i jeśli wyłączy się myślenie :lol: ogląda się go kapitalnie. Szczególnie w wartwie wizualnym niektóre sceny powalają na kolana. Uczta dla oka, dla ucha może troszkę mniej, bo autor muzyki kopiuje Petera Gabriela z "Ostatniego kuszenia Chrystusa" - to momentami mnie raziło, choć z drugiej strony muzyka lepiej niż w większości amerykańskich superprodukcji koresponduje z obrazem.

No i generalnie mamy do czynienia z krwawą jatką i eksplozją okrucieństwa. Po przez to można film określić również jako: mocny :lol:

Odradzam absolutnie oglądanie tego filmu na monitorach komputera. Koniecznie zobaczcie to w kinie !!!

Technicznie: 6
Merytorycznie: 2
Średnia wychodzi: 4 :lol:

To może tyle.



Miodek - Sob Gru 30, 2006 23:17

Flux IV Waza napisał/a:
"Apocalypto" Gibsona

Obejrzałem wczoraj w Multikinie. Dla mnie bez rewelki. Faktycznie prostacka fabuła jak pisał Flux. Niektóre momenty wręcz bezsensu. Chociażby ucieczka głównego bohatera to już przegięcie. Nie no nie wiem jaką Ci Indianie mieli kondychę, ale biec bez odpoczynku pół dnia, całą noc i znów pół dnia to trochę dużo :] Albo rozcinają brzuch w okolicach żołądka i wyciągają serce idealne odcięte od aort itp. Bezsensu.

Flux IV Waza napisał/a:
No i generalnie mamy do czynienia z krwawą jatką

Taaa... Już w "Breavehart" było więcej krwi. Nie wiem gdzie Ty tą krwawą jatkę widziałeś. Może na tym zamkniętym pokazie była wersja reżyserska? ;)

Ogólnie film nie jest zły, ale... spodziewałem się czegoś innego, no. Kultowym to on dla mnie nie będzie.

Cobra - Pon Sty 01, 2007 23:52

Miodek napisał/a:
Chociażby ucieczka głównego bohatera to już przegięcie. Nie no nie wiem jaką Ci Indianie mieli kondychę, ale biec bez odpoczynku pół dnia, całą noc i znów pół dnia to trochę dużo


Polecam film "Ostatni Mohikanin". Tam to On się dopiero nabiegał. Cały czas gdzieś biegł. To może po części wyjaśnić, że Indianie mieli kondycję :)

Flux IV Waza - Wto Sty 02, 2007 15:10

Miodek napisał/a:

Taaa... Już w "Breavehart" było więcej krwi. Nie wiem gdzie Ty tą krwawą jatkę widziałeś.


Urywane i turlające się głowy, wyciąganie na żywca serca, scena z jaguarem masakrującym twarz, leśna pułapka miażdżąca człowieka... Miodek ja wiem, że po okładkach Cannibal Corpse to wszystko to dla ciebie „pikuś”, ale zachowajmy troszkę umiaru i odpowiedni kontekst. :lol:

Cobra napisał/a:


Polecam film "Ostatni Mohikanin".


Scena nad wodospadem w „Apocalypto” przypominała tą z „Ostatniego Mohikanina”.

Miodek - Wto Sty 23, 2007 16:47

Flux, jak sądzisz, jaki film wygra w najważniejszej kategorii?

KLIK

Flux IV Waza - Sro Sty 24, 2007 10:50

Miodek napisał/a:
Flux, jak sądzisz, jaki film wygra w najważniejszej kategorii?

KLIK


"Babel"

Robal - Pon Sty 29, 2007 15:49

Polecam film "Gorzkie gody"(Bitter Moon) Romana Polańskiego - lecial wczoraj na tvp1 o 22. Świetny film z bardzo nietypową fabułą :) Przede wszystkim swietna gra glownej pary bohaterow.Zakochalem sie w Emmanuelle Seigner :) musze obejrzec pare filmow z nią,ciezko bedzie je skolowac bo niektore sa bardzo stare.
Flux IV Waza - Pon Sty 29, 2007 16:14

Robal napisał/a:
Polecam film "Gorzkie gody"(Bitter Moon) Romana Polańskiego - lecial wczoraj na tvp1 o 22. Świetny film z bardzo nietypową fabułą :) Przede wszystkim swietna gra glownej pary bohaterow.Zakochalem sie w Emmanuelle Seigner :) musze obejrzec pare filmow z nią,ciezko bedzie je skolowac bo niektore sa bardzo stare.


Jak jesteś grzecznym i kulturalnym człowiekiem :cool: to mogę ci pożyczyć "Pozory i złudzenia" z jej udziałem. Ten film nawet gatunkowo przypomina "Gorzkie gody".

Robal - Pon Sty 29, 2007 20:45

No wiem slyszalem o tym filmie, podobno "Frantic" z jej udzialem jest swietny.W sprawie tego filmu odezwe sie do ciebie na gg
pilotka - Czw Lut 01, 2007 07:45

Robal napisał/a:
No wiem slyszalem o tym filmie, podobno "Frantic" z jej udzialem jest swietny.W sprawie tego filmu odezwe sie do ciebie na gg


Jeśli jeszcze nie zdążyłeś to "Pozory i złudzenia" będą w następną środę na TVP2 o 23.10

Robal - Czw Lut 01, 2007 13:08

dzieki bardzo za info , co za zbieg okoliczności :)
pilotka - Pią Mar 23, 2007 10:44

Flux poleciłbyś Tryptyk Rzymski?
kocek - Pią Mar 23, 2007 12:18

"300"
Obejrzałem ten film i wedlug mnie jest dokladnie taki jaki byc powinien. Widac ze film inspirowany byl komiksem co zreszta mocno widac. Dla mnie to plus bo cenie sobie oszczednosc w kolorach. Z pewnoscia nie jest to film z gatunku "Troi" i "Gladiatora" ktore do mnie raczej nie trafily.
Jest raczej surowy i oszczędny chociaz wiekszosc efektow wygenerowana jest komputerowo. Ot taka przekornosc losu ;) .
Ogólnie 8/10.
Szczegolnie polecam fanom komiksów.

Flux IV Waza - Pią Mar 23, 2007 12:50

pilotka napisał/a:
Flux poleciłbyś Tryptyk Rzymski?


Nie widziałem jeszcze. W tygodniu świątecznym będzie wyświetlany w gryfińskim kinie, więc poczekam. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że będzie to jedyny film papieski, który mi się spodoba. Szczególnie ciekaw jestem pierwszej części (bo jest najbardziej panteistyczna, że tak się wyrażę :roll: ), a z drugiej strony istnieje największe zagrożenie, że autor poszedł w landszafty.

pilotka - Pią Mar 23, 2007 12:52

Dzięki kocek :wink:
Flux IV Waza napisał/a:
Istnieje duże prawdopodobieństwo, że będzie to jedyny film papieski, który mi się spodoba.

Dlaczego inne Ci sie nie podobały?

Flux IV Waza - Pią Mar 23, 2007 13:16

Zbyt sentymentalne, bezpośrednie, dosłowne... Zero tajemnicy i powietrza.
Klasyczne produkcyjniaki.

pilotka - Pią Mar 23, 2007 13:25

Flux IV Waza napisał/a:
Zbyt sentymentalne, bezpośrednie, dosłowne... Zero tajemnicy i powietrza.
Klasyczne produkcyjniaki.


Zgoda, za bardzo obliczone na efekt. Mało przesłania, za dużo sentymentalizmu...
Zresztą może film pasuje do społeczeństwa. Powiela rzeczywistość.

karkoszek - Czw Mar 29, 2007 15:57

a ja ostatnio oglądałęm w tv "obłęd" (the jacket) z Adrianem Brodym. bardzo mi sie podobal, a co do filmow to jestem bardzo wybredny. polecam.
kocek - Czw Mar 29, 2007 22:58

"I nie opuszcze Cie az do smierci"
Film dokumentalny ktory lecial dzisiaj (czwartek) ba TVP1.

Dokument opowiada o niezwykłej przyjaźni dwóch niepełnosprawnych mężczyzn. Andrzej i Franciszek poznali się w szkole specjalnej z internatem. Pierwszy od początku znajomości był dla drugiego bardzo życzliwy. W końcu matka tego pierwszego zabrała obu ze szkoły. Kiedy zmarła, zostali umieszczeni w domu opieki społecznej. Franek wyszedł stamtąd do własnego mieszkania i wkrótce wziął przyjaciela do siebie. Nim się to stało, Franek podpisał umowę, że będzie się Andrzejem opiekował.

Tyle suchego opisu który nie oddaje jednak klimatu filmu. Niezwykle wzruszająca opowieść o przyjaźni, przywiązaniu i poszukiwaniu miłości.

Flux IV Waza - Wto Kwi 03, 2007 23:09

"W człowieku jest tyle wody, że możnaby ugotować 10 litrów flaków".
Taką smaczną myśl wygłosił jeden z bohaterów "Obsługiwałem angielskiego króla" Jiriego Menzla. Cudne kino. Już za miesiąc z kawałkiem na ekranach polskich kin.
Tutaj piszę więcej o tym filmie: http://www.stopklatka.pl/...ie.asp?wi=37049

pilotka - Pią Kwi 18, 2008 22:13

Teraz wychodzi z czwartkowym "Dziennikiem" taka kolekcja Zdobywcy Statuetek i wśród filmów z tej kolekcji, które jakoś przemknęły u mnie bez echa obejrzałam dopiero teraz "Miasto gniewu". I po prostu rozpływam się w zachwycie. Rzadko oglądam amerykańskie kino, ale to jest świetny film, wzruszający, chwytający za serce, piękny po prostu. Gorąco polecam :smile: Film o tym, jak los może być przewrotny i stawiać nas w zaskakujących sytuacjach, kilka naprawdę magicznych scen, przy których łezka się w oku kręci.
Don Harry - Sob Kwi 19, 2008 02:05

Jakoś przemknął mi film (nie książka) pt. Znachor :shock: Elegancka rola tytułowa J.Bińczyńskiego (oraz A.Dymna, B.Dykiel)
kontousuniete2 - Sob Kwi 19, 2008 16:57

Don Harry napisał/a:
J.Bińczyńskiego
hehe Bińczycki jak juz :wink: film swietny ksiazki Mostowicza nie czytalem, ale ponoc przed wojną Dołęga-Mostowicz był jednym z najbardziej poczytnych i bogatych pisarzy
mark - Sob Kwi 19, 2008 17:53

aro84 napisał/a:
film swietny ksiazki Mostowicza nie czytalem, ale ponoc przed wojną Dołęga-Mostowicz był jednym z najbardziej poczytnych i bogatych pisarzy
Znachora nie czytalem,ale czytalem kariere Nikodema Dyzmy,swietne,film z Wilhelmim tez byl niezly,ale ksiazka jest super.Zadko udaje sie zrobic dobry film na podstawie ksiazki,mi przychodzi do glowy tylko pozegnanie z afryka no i moze Szwejk :mrgreen: A drugi biegun to solaris totalna porazka.Koneserem nie jestem ale miasto gniewu na mnie tez zrobilo wrazenie.
kontousuniete2 - Sob Kwi 19, 2008 18:00

Niebieski Kieślowskiego zrobił na mnie wrażenie......... i to spore
pilotka - Sob Kwi 19, 2008 19:23

mark napisał/a:
pozegnanie z afryka


Tak, moim skromnym zdaniem niezapomniana rola Meryl Streep, porównywalna może z "Wyborem Zofii". Jeden z filmów, które przeszły do historii kina.

aro84 napisał/a:
hehe Bińczycki jak juz film swietny


Zgadza się :smile: Najpierw widziałam film i zrobił takie wrażenie, że potem musiałam przeczytać książkę. Tylko, że tam wszystko tak jasno określone, dobro i zło. Uciśniona dziewczyna, tracący pamięć sławny lekarz, a do dziś utkwiła mi scena, jak nastawił nogę tego chłopaka (w tej roli młodziutki Artur Barciś)

aro84 napisał/a:
Niebieski Kieślowskiego zrobił na mnie wrażenie......... i to spore


"Niebieski" to film magiczny, nie można go z niczym porównać. I ta cudowna muzyka.

kontousuniete2 - Sob Kwi 19, 2008 19:51

pilotka napisał/a:
jak nastawił nogę tego chłopaka
Wasyla :smile: prawosławne kresy II RP, i ten dialog czy mogą prosić Częstochowską o pomoc :grin: a i muzyka niezła
anna_in - Sro Kwi 30, 2008 20:28
Temat postu: Ojej!
http://pl.youtube.com/wat...feature=related

--> ten film powinien znaleźć się właściwie w forumowym dziale z ,,Kinem grozy" albo w zupełnie nowym dziale np. ,,Nowe spojrzenia", ,,Kina przekraczające granice", ,,Filmy religijne", hehe...

Jaka szkoda, że to tylko zapowiedź...

Metalowiec - Czw Maj 01, 2008 14:30

Ostatnio obejrzałem film "Wszystko będzie dobrze" Tomasza Wiszniewskiego z Robertem Więckiewiczem w jednej z głównych ról. Film naprawdę zrobił na mnie wrażenie... wiec polecam go każdemu, kto lubi nie tylko lekkie filmy :)

Tutaj coś więcej o tym filmie
http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=21404

pilotka - Sro Maj 07, 2008 06:18

Metalowiec napisał/a:
Ostatnio obejrzałem film "Wszystko będzie dobrze" Tomasza Wiszniewskiego z Robertem Więckiewiczem w jednej z głównych ról. Film naprawdę zrobił na mnie wrażenie... wiec polecam go każdemu, kto lubi nie tylko lekkie filmy


Masz rację to wyjątkowy film, pisałam kiedyś o nim na Forum. Myślę też, że to jedna z lepszych ról Roberta Więckiewicza.

anna_in - Sro Maj 07, 2008 13:19

A ja jestem po wrażeniem. Ogromnym.
Obejrzałam film Jana Hrebejka pt. ,,Na złamanie karku" na TVP Kultura, spodziewając się masowania przepony i żartów z poważnych tematów.

Ale nie AŻ tego!

Jest to genialny film, bez patosu mówiący o rasiźmie w jego wielu postaciach.
Mamy panią zajmującą się uchodźcami, kibola - nacjonalistę, przemytników, itd.
Świetna muzyka i drugie dno z pozytywnym komentarzem co do kondycji ludzkiej
tworzą arcydzieło!

POLECAM
http://na.zlamanie.karku.filmweb.pl/

pilotka - Sro Maj 07, 2008 21:43

anna_in napisał/a:
Obejrzałam film Jana Hrebejka pt. ,,Na złamanie karku"


Fluxio a w gryfińskim kinie można go będzie obejrzeć kiedyś?

Flux IV Waza - Czw Maj 08, 2008 22:54

pilotka napisał/a:
anna_in napisał/a:
Obejrzałam film Jana Hrebejka pt. ,,Na złamanie karku"


Fluxio a w gryfińskim kinie można go będzie obejrzeć kiedyś?


Był ponad rok temu wyświetlany w naszym kinie. Mogę ci pożyczyć na DVD.

Jeśli chodzi o nowe czeskie filmy to ostatnio zrobiłem sobie przegląd prawie wszystkich filmów fabularnych jakie powstały w ostatnim roku w Czechach. Z pozycji obowiązkowych na pewno warto zobaczyć najnowszy film Petra Zelenki „Bracia Karamazow” i „Sekrety” Allis Nellis. Oba powinny wejść na jesień na ekrany polskich kin.

„Sekrety” całkiem zasłużenie wykosiły w tym roku wszystkie ważniejsze nagrody w Czechach. Tutaj trailer: http://www.youtube.com/wa...feature=related

A jeśli chodzi o „Miasto gniewu” to napiszę tylko tyle, że to elementarz myślenia o ludziach. Gdybym był ministrem edukacji wstawiłbym ten film do kanonu filmowych lektur :grin:

pilotka - Pią Maj 09, 2008 06:56

Flux IV Waza napisał/a:
Był ponad rok temu wyświetlany w naszym kinie. Mogę ci pożyczyć na DVD.


To się piszę, dzięki Mr Flux :smile:

anna_in - Wto Maj 13, 2008 15:44

To chyba troszeczkę taka tyra była - chodzicie do kina, a nie później pytacie się o filmy :) .

Hehe, żarcik!

Ja mam zamiar obejrzeć ,,Reprise", już jestem blisko posiadania tego filmu.

A ostatnio się zawiodłam. Obejrzałam film ,,Hooligans", lecz niestety, dobrze zaczynający się film został popsuty przez holiłudzkie naleciałości w stylu: wyciśnijmy parę łez, zróbmy z zera bohatera, itd.

Ale trudno, nie poddaję się!

Łukasz - Wto Maj 13, 2008 15:55

anna_in napisał/a:


A ostatnio się zawiodłam. Obejrzałam film ,,Hooligans", lecz niestety, dobrze zaczynający się film został popsuty przez holiłudzkie naleciałości w stylu: wyciśnijmy parę łez, zróbmy z zera bohatera, itd.

Ale trudno, nie poddaję się!


racja, ten film to totalne dno :!:

Don Harry - Wto Maj 13, 2008 16:06

pilotka napisał/a:
Metalowiec napisał/a:
Ostatnio obejrzałem film "Wszystko będzie dobrze" Tomasza Wiszniewskiego z Robertem Więckiewiczem w jednej z głównych ról. Film naprawdę zrobił na mnie wrażenie... wiec polecam go każdemu, kto lubi nie tylko lekkie filmy


Masz rację to wyjątkowy film, pisałam kiedyś o nim na Forum. Myślę też, że to jedna z lepszych ról Roberta Więckiewicza.


Dobry film. Dobra rola. Jednak ta historia. Już ją gdzieś widziałem.

Aktualnie - "Piękny umysł".

anna_in - Wto Maj 13, 2008 16:13

A propos ,,Hooligansów":

Ciekawe były tylko plastyczne sceny walk, zwolnione oko kamery, a reszta do bani.

Bo tego filmu o którym wspomina Don Harry nie widziałam. Po ,,Ogrodzie Luizy" chyba nigdy więcej nie wybiorę się na polski film.

pilotka - Wto Maj 13, 2008 20:41

Don Harry napisał/a:
Dobry film. Dobra rola. Jednak ta historia. Już ją gdzieś widziałem.
Aktualnie - "Piękny umysł".
_________________


A gdzie jeśli można wiedzieć? :smile:

anna_in napisał/a:
Po ,,Ogrodzie Luizy" chyba nigdy więcej nie wybiorę się na polski film.


Nie byłam na tym, a opinie słyszałam różne. Od zachwytu po całkowite rozczarowanie. Poza tym troszkę dziwne spojrzenie masz, żeby na podstawie jednego filmu rezygnować z polskiego kina, bo moim zdaniem całkiem udane są nasze ostatnie produkcje np. "Sztuczki" czy "Wszystko będzie dobrze" albo "Pora umierać"

anna_in - Wto Maj 13, 2008 20:49

Ależ nie po jednym filmie zrezygnowałam! Dawałam mu (polskiemu filmowi) milion szans,
zrywałam znajomość, wracałam doń. Wyrzucałam na zbity pysk i przyjmowałam z rozwartymi ramionami, za każdym razem żałująć 15 zł wydanych na bilet do kina.

Dalej trzymam kciuki za polską kinematografię, a jako rozporządzająca mymi funduszami na kulturę wolę przeznaczyć mniej - lub w tym przypadku nic - na polskie filmy.

Co do filmu ,,Pora umierać"...ładny był i plastyczny, ale podobała mi się jedna scena tylko.
(a reklamacji nie udziela się, hehehehehe)

pilotka - Wto Maj 13, 2008 20:58

I wybierasz Hooligansów hehe :lol:
anna_in - Wto Maj 13, 2008 21:04

Na Hooligansach nie byłam w kinie.
Don Harry - Wto Maj 13, 2008 22:03

pilotka napisał/a:
Don Harry napisał/a:
Dobry film. Dobra rola. Jednak ta historia. Już ją gdzieś widziałem.
Aktualnie - "Piękny umysł".
_________________


A gdzie jeśli można wiedzieć? :smile:


Gdzie oglądałem? Czy gdzie widziałem ten wątek?

pilotka - Sro Maj 14, 2008 05:49

Don Harry napisał/a:
Gdzie oglądałem? Czy gdzie widziałem ten wątek?


Gdzie widziałeś tę historię, która stała się inspiracją do filmu "Wszystko będzie dobrze"

Don Harry napisał/a:
Dobry film. Dobra rola. Jednak ta historia. Już ją gdzieś widziałem.

Don Harry - Czw Maj 15, 2008 14:03

Chodzi o sam watek biegu. Po co on biegnie. Jakie skutki niesie. Co z tego wynika. [???]
pilotka - Czw Maj 15, 2008 21:31

Don Harry napisał/a:
Chodzi o sam watek biegu. Po co on biegnie. Jakie skutki niesie. Co z tego wynika. [???]


Biegnie, bo ten bieg w jego wyobrażeniu jest ocaleniem śmiertelnie chorej matki, wyrwaniem jej z objęć śmierci, chłopiec wierzy, że jeśli dobiegnie do Częstochowy mama przeżyje, choć tak się nie stało, jak wiemy. Wierzymy w wiele rzeczy, bo pozwala nam to pogodzić się w jakiś sposób z tym, co niesie życie, poradzić sobie z bólem wtedy, kiedy nie ma już wyjścia i pozostaje tylko nadzieja. Chcemy wierzyć w coś, by odsunąć od siebie myśl o tym, co najgorsze. Ten film ma jednak wydźwięk optymistyczny, bo ta wiara sprawiła, że trener odzyskał siebie, przestał pić, a chłopiec zyskał opiekuna. Ja bym to zinterpretowała w ten sposób: to co nas spotyka zawsze jest po coś, choć w chwili rozpaczy trudno nam dostrzec jakikolwiek sens...

anna_in - Nie Maj 25, 2008 15:03

A ja znowu przegapiłam Noc Grozy. Ale za to obejrzałam sobie na dniach kolejny film czeski pt. ,,Akumulator1".

I wstrzymuję się, żeby nie powiedzieć, ,,o zgrozo!" Haha.

Kto widział, ten wie, iż jest to czeski film - bajka, może niektórzy powiedzieliby - science - fiction, coś jak ,,Kingsajz", itd., efekciarski prawie jak pierwszy ,,Terminator" (stąd może podobny tytuł).

Ale to pierwsze wrażenie. Tak naprawdę ten obraz nie dotyczył przybyszów z kosmosu lub cyborga, który ma uratować/zgładzić ziemię.

Film poruszał kwestię jednostki, problemu cywilizacyjnego jakim jest depresja, czy też (zależy jak kto odczyta) osobista energia, siła, chęc do życia, itd. itp.

Rażą efekty ale warstwa filozoficzno - psychologiczna wynagradza je :) .

Miodek - Pią Maj 30, 2008 08:35

W dzieciństwie zaczytywałem się w powieściach przygodowych. Książki Edmunda Niziurskiego, Zbigniewa Nienackiego z jego serią o Panu Samochodziku, Roberta Louisa Stevensona czy Juliusza Verne, mojego mistrza tego okresu, wchłaniałem jednym tchem. Potem przyszły filmy. Indiana Jones to jeden z klasyków tego gatunku ("Poszukiwacze zaginionej Arki" do dziś jest dla mnie nie pobity ze swoją kultową sceną -> http://pl.youtube.com/watch?v=3MxGg2n0QAM :) ). Wczoraj obejrzałem czwartą część jego przygód. I jestem rozczarowany. Nie będę zdradzał zakończenia, ale to jedna wielka porażka. Profanacja jak dla mnie. Oprócz tego sporo beznadziejnych i niepotrzebnych scen jak ta z początku z wybuchem atomowym czy ludziki strzelające zatrutymi strzałami, pojawiające się równie szybko co znikające. Takie momenty dodane na siłę, by coś się działo. Nie wspomnę już o momentach, gdy z 5 metrów strzela do grupy ludzi z karabinów maszynowych 10 osób a nikt nie ginie albo spadają z dużych wodospadów i zawsze na cztery łapy, jak to się mówi. Ja rozumiem, że to film przygodowy, ale trochę realizmu nie zaszkodzi. Muzyka też w poprzednich częściach bardziej była zgrana z klimatem, z tym co się działo na ekranie. Z drugiej strony nie brakuje typowego Indiana Jones'owego humoru i w kilku scenach można poczuć klimat poprzednich części. Jednak to za mało. Dobrze chociaż, że Harisson Ford grał Indiane.
pilotka - Sob Maj 31, 2008 22:02

Miodek napisał/a:
Indiana Jones to jeden z klasyków tego gatunku ("Poszukiwacze zaginionej Arki" do dziś jest dla mnie nie pobity ze swoją kultową sceną -> http://pl.youtube.com/watch?v=3MxGg2n0QAM ). Wczoraj obejrzałem czwartą część jego przygód.


Hmm, to nie moja branża, ale dla odmiany coś, co nie zostawia śladu, ale momentami nieźle bawi np, Harisson Ford o sprawności 20-latka też warto obejrzeć :razz: Podzielenie się tą wiedzą z innymi wywołało natomiast oburzenie, że jak to śmiem krytykować takie kino :lol: Nie rozumiem, przecież to była w zasadzie pochwała :roll: Wywiązała się całkiem ciekawa dyskusja. I już dostanę do obejrzenia kilka filmów uznanych za kultowe. Niech żyje wymiana myśli, ole :lol:

Miodek - Sob Lip 12, 2008 18:28

Sobie obejrzałem w ostatnich dniach kilka filmów z 2008 roku z gatunku sci-fi.

"Jestem legendą"
Genetycznie zmodyfikowany wirus, który był lekiem na raka, nagle zmutował i wszyscy ludzie na Ziemii albo umarli albo zamienili się w wampiry (hehe). Jeden wojskowy, który jest przy okazji lekarzem pracującym przy tym wirusie, przeżył, jest odporny na działanie i, wraz ze swoim psem, żyje w mieście i próbuje znaleźć szczepionkę. Nowy York, zniszczony, opuszczony, zarośnięty przez trawy i drzewa, wygląda świetnie. Z akcją i fabułą jest gorzej. Jeszcze przez 1/4 film daje radę, ale potem to już standard, wszystko do przewidzenia.

"Doomsday
Kolejny film z zabójczym wirusem w roli głównej, aczkolwiek niezamieniającym ludzi w żadne mutanty. Akcja dzieje się na terenie Szkocji, która odgrodzona jest od świata murem, chroniącym przed rozpowszechnieniem się tegoż wirusa. Generalnie twórcy za bardzo fascynowali się "Mad Maxem" i nie wyszło, choć zniszczone Glasgow wygląda całkiem fajnie. Chłam, nawet więcej nie chce mi się pisać o tym.

"Projekt: Monster"
Imprezka pożegnalna jednego gościa, który wylatuje do pracy do Japonii, w mieszkaniu w, oczywiście, Nowym Yorku. Zabawa trwa w najlepsze, ktoś tam filmuje wszystko aż nagle miasto drga w posadach. Po Manhattanie zaczyna grasować monstrum wielkości 4-5 pięter, wojsko próbuje go zgładzić, część imprezowiczów ucieka, filmując wszystko co dzieje się w mieście, panikę, walki itp. Nawet fajny pomysł z tą amatorską kamerą, niezła destrukcja w czasie trwania filmu, jednak gra aktorska nie zrobiła na mnie jakiegoś większego wrażenia, dlatego obraz ten przeleciał mi ze średnim zainteresowaniem. Można obejrzeć wieczorem gdy się człek nudzi.

"10.000 BC"
Zgodnie z tytułem, akcja dzieje się 10 tyś lat przed naszą erą. Pewne plemię żyjące w górach, i egzystujące od jednego polowania na mamuty do drugiego, zostaje napadnięte przez pustynnych ludzi, łowców niewolników. Część ludzi z tegoż zostaje porwana. Przyszły przywódca, wraz ze starym przywódcą i jeszcze innym kandydatem do objęcia tej roli, wyruszają w ślad za porwanymi, by ich uwolnić. Twórcy poszli po najbardziej typowym schemacie jeśli chodzi o fabułę. W dodatku do jednego kotła wrzucili kulturę afrykańską z okolic gdzie są sawanny, arabską, egipską, jakąś podbiegunową, pustynię z mamutami na niej (hehe) itd. Porażka. Szkoda było czasu na ten film.

"Jumper"
Główny bohater filmu to młody chłopak, który potrafi telerpotować się w każde miejsce na Ziemii. Niezły temat na film, ale im dłużej oglądałem, tym coraz bardziej czekałem zakończenia. Cała fabuła robiła się bardzo naciągana, nudna. Przynajmniej przeskoki skoczków były bez zbednych efektów specjalnych, całkiem zgrabnie pokazane.

Ten krótki przegląd obecnych filmów sci-fi mówi mi tylko tyle, że, jak dla mnie, w tym gatunku jest coraz gorzej. Już wolę po raz n-ty oglądać starsze produkcje jak pierwszy i drugi "Mad Max" oraz "Obcy", pierwszy "Matrix" czy "Łowca androidów", "Raport mniejszości", "A Scanner Darkly" i inne filmy na podstawie książek Dicka (może ktoś kiedyś w końcu nakręci mojego ulubionego "Ubika"?).

mareks - Sob Lip 12, 2008 20:36

Miodek napisał/a:
Nawet fajny pomysł z tą amatorską kamerą, niezła destrukcja w czasie trwania filmu, jednak gra aktorska nie zrobiła na mnie jakiegoś większego wrażenia, dlatego obraz ten przeleciał mi ze średnim zainteresowaniem. Można obejrzeć wieczorem gdy się człek nudzi.
Obejrzałem do końca,co ostatnio nie często się zdarza...
pilotka - Nie Sie 17, 2008 21:52

I troszkę żal, że zakończyło się kolejne Ińskie Lato Filmowe z moim udziałem (jako widza rzecz jasna, choć rok temu byłam w jury :razz: ), więc by nie zapomnieć tego wyjątkowego czasu, skrobnę parę zdań na temat obejrzanych filmów. Niektóre z nich będzie można zapewne obejrzeć jesienią w naszym kinie. Repertuar tego roku był dosyć smutny, poważny, kłócący się niejako z lekkim, wakacyjnym nastrojem i piękną przyrodą wokół, bo Ińsko jest po prostu cudowne i kiedy je opuszczam, czuje dziwna tęsknotę.

„Los utracony” Lajosa Koltai (na podstawie książki noblisty Imre Kertesza) to niezwykle wstrząsający film o losie tych wszystkich, którzy mieli to nieszczęście żyć w czasach, kiedy być Żydem oznaczało wyrok. Problem holocaustu nieraz pojawiał się na ekranach kin, tym razem jednak reżyser przenosi nas na druga stronę ekranu, niezwykle obrazowo przedstawiając losy 14-letniego chłopca, który stara się przeżyć piekło obozu. Kiedy mu się to udaje i powraca do domu, nikt nie wie, jak mu pomoc, jak pytać, jak rozmawiać o czymś, o czym rozmawiać się nie da. Szczególnie utkwiło mi zdanie, w którym mówi, ze tam czul się szczęśliwy, ze ten codzienny obozowy porządek to było jego życie i dlaczego nikt go o to nie pyta, tylko wszyscy starają się go pocieszyć.

„Wniebowstąpienie” Larisy Szepitko to opowieść o dwóch postawach, dylemat moralny i zastanawianie się nad kondycja człowieka. Czy warto pozostać wiernym swoim ideałom nawet za cenę życia, czy tez za cenę zdrady narodu i przyjaciół przetrwać. To film o słabości i sile. Odpowiedź jest jednoznaczna. Takich filmów już się nie kręci, mają klimat czasów, które już nie powrócą i surowość, która w obecnych czasach wydaje się zbędnym balastem.

Niemieckie „Requiem” ten film przeżyłam bardzo, może dlatego, że ta historia wydarzyła sie naprawdę i jest dowodem na to, jak trudno odróżnić dobro od zła i jak religia miast leczyć dusze może przyczynić sie do jej śmierci. Rodzice ortodoksyjni katolicy z "pomocą" duchownych wmawiają dziewczynie, chorej na epilepsję, że opętał ja szatan. Doprowadzają ją do skrajnego wycieńczenia. Kolejny dobry film naszych niemieckich sąsiadów, choć "Czterech liter" chyba długo nic nie przebije :idea:

"Czarne Słońce" Krzysztofa Zanussiego, film zjawiskowo piękny o obliczu miłości, która zawsze karmi sie nadzieją i jest gotowa do największych poświeceń...

I na koniec coś, co absolutnie mnie nie urzekło "0_1_0" zmarłego w tym roku reżysera Piotra Łazarkiewicza, nie dlatego, ze obraz nie jest jakimś tam podsumowaniem tego zamotania współczesnego życia, tylko zupełnie inaczej odbieram ten świat i nie chce go w taki sposób postrzegać, choć tak wiele w tym obrazie prawdy.

kinomanka - Pią Lis 07, 2008 18:55

Jestem już po doświadczeniu najnowszego filmu Coenów :) "Tajne przez poufne" to genialne kino. Zabawne, świetnie wyreżyserowane, z jeszcze lepiej rozrysowanymi, ciekawymi, wyrazistymi postaciami. Do tego intrygujący scenariusz. Głupkowaty Bead Pitt jeżdżący na rowerze z mp3:) George Clooney - paranoik, ale jaki wymyśla prezent dla swojej żony:D:D do wszystkiego rewelacyjny jak zawsze John Malkovich. Ehhh... rewelacyjna komedia! Polecam wszystkim. Trzyma w napięciu i bawi!
pilotka - Sro Lis 12, 2008 13:12

„33 sceny z życia” Małgorzaty Szumowskiej – film na który czekałam z niecierpliwością, słyszałam, że jest poruszający, niezwykły, słyszałam o nominacjach, słuchałam wywiadu z reżyserką, wreszcie o licznych nagrodach, jakie zebrał na gdyńskim festiwalu filmowym. Miał poruszyć, pomóc zrozumieć, jak to jest, kiedy umiera bliski nam człowiek, a my dzień po dniu musimy patrzeć, jak powoli się od nas oddala.

I wciąż się zastanawiam, co przeoczyłam, czego mi w tym filmie zabrakło, ale tak całkowicie uważam go za chybiony. Ania pisała o porównaniu z filmem Skolimowskiego. Abstrahując od tego, że tych historii nie można porównać, to w obszarze emocji, jakie wywołują Skolimowski osiągnął mistrzostwo. Film Szumowskiej odczulam jako nieprawdziwy, pozostawił po sobie jakąś emocjonalną pustkę, nie wywołał pożądanych uczuć, a z innej półki głębokie rozczarowanie. Czy sam pomysł pokazania śmierci bardziej życiowo był czymś na tyle oryginalnym, że film zyskał uznanie publiczności i krytyków? Dialogi wydały mi się tak proste, banalne, nie na miejscu, dosłowność zabijała niekiedy dobrze ujętą trafność obserwacji. W tym obrazie są jaśniejsze akcenty – ukazanie pretensjonalności środowiska artystycznego, powierzchowność relacji łączących bohaterów, drobiazgi. Natomiast film mną nie wstrząsnął, zbyt duży dystans do historii, przestrzeń nie do pokonania wyznaczyła Szumowska, która przecież ma za sobą podobne przeżycia. Zagubienie, jakie towarzyszy bohaterom i sposób, jaki sobie z nim radzą wywołały u mnie efekt zażenowania. Publiczność pokładała się ze śmiechu i ten śmiech przeniósł się potem na cały film i takim go zapamiętam. Śmiech nie do opanowania, w sytuacji kiedy odchodzi nie ktoś nam obcy, ale osoba bliska, myślę, ze wtedy nie stać nas na żarty z jej wyglądu, czy z ceremonii pogrzebowej, które można jeszcze podciągnąć pod reakcję histeryczną, tyle, że nie u wszystkich naraz, śmiech, kiedy trzeba i nie trzeba, kpina ze wszystkiego, w miejsce poczucia straty i rozpaczy.
Gdyby Szumowska użyła przy wychodzeniu poza schemat nieco subtelności, pozostawiła troszkę niedopowiedzeń, zatrzymała się w pewnych miejscach, a nie odzierała niemal wszystkiego z wartości (co ostatnio stało się modne niemal tak samo jak niegdyś przyprawianie wszystkiego patosem) to może udałoby się ten film obronić, a tak zachwyty nad nim wydają mi się niezrozumiałe.

Miodek - Sro Lis 12, 2008 15:09

pilotka napisał/a:
„33 sceny z życia” Małgorzaty Szumowskiej

Film słaby, płytki, z wieloma niepotrzebnymi scenami, sztuczny. Taka sytuacja jak ta w filmie nie przytrafiła mi się, jednak podejrzewam, że nie zachowywałbym się tak jak bohaterowie tej opowieści. Wydawało mi się, że kpią z takich wartości jak życie czy najbliższa rodzina. Za co ta produkcja zdobyła tyle nagród to nie mam pojęcia. Szkoda było czasu i pieniędzy.

kinomanka - Sro Lis 12, 2008 15:35

Cytat:
Film słaby, płytki, z wieloma niepotrzebnymi scenami, sztuczny. Taka sytuacja jak ta w filmie nie przytrafiła mi się, jednak podejrzewam, że nie zachowywałbym się tak jak bohaterowie tej opowieści. Wydawało mi się, że kpią z takich wartości jak życie czy najbliższa rodzina. Za co ta produkcja zdobyła tyle nagród to nie mam pojęcia. Szkoda było czasu i pieniędzy.


Widzę, że film wywołuje emocje... jeszcze nie widziałam, ale czekałam na ten film, tak jak pilotka... zobaczę... wtedy powiem... dziwna była medialna dyskusja powszechna na temat tego filmu i werdyktu w Gdyni. Większość dziennikarzy z tzw. filmowego światka wywyższała film Szumowskiej, nazywając go oryginalnym, innym, miast (według nich) sztampowej i bezpiecznej "Małej Moskwy", chciałabym się włączyć w tę dyskusje, ale filmów nie widziałam, trochę mnie tylko śmieszą te polemiki, z werdyktami konkursów, z opiniami, recenzjami, przecież tak naprawdę każdy z nas inaczej ten, czy inny film odczuje. I może w tym tkwi sens, by dotrzeć do tych pokładów emocji, które w każdym z nas tkwią.

kontousuniete2 - Sro Lis 12, 2008 17:07

kinomanka napisał/a:
chciałabym się włączyć w tę dyskusje, ale filmów nie widziałam,
a to Droga Kinomanko w niczym nie przeszkadza, ja też obu filmów nie widziałem a śmię twierdzić że nowatorstwo filmu „33 sceny z życia” polega głównie na spłyceniu podstawowych wartości wielu nacji w tym Polskiej jak wierność, poczucie więzi rodzinnej itp. w zamian oferując ba wręcz narzucając sprzeczny z ludzkim punkt widzenia świata zarezerwowany głównie dla jednostek aspołecznych lub pewnych wynaturzeń tak zwanej szerokiej rzeszy opinii publicznej. Natomiast "Mała Moskwa" to film bezpieczny, gwarantujący miły kinowy sen tak jak każdy polski film ostatniej dekady z niewielkimi wyjątkami barwnych dzieł Jerzego Gruzy. Reżyser ukazuje nudne wręcz flakowate podejście do życia a właściwie tego co jest tylko życiem z nazwy bo w gruncie rzeczy to pusta egzystencja której finałem i jak się zdaje wybawieniem jest genialna scena śmierci głównego bohatera.. śmierci wartości duchowych. Nowością techniczną dzieła jest perełka operatorska tzw. living camera (z ang.) t znaczy kamera puszczona samopas :cool:
Miodek - Sro Lis 12, 2008 17:57

aro84 napisał/a:
śmię twierdzić że nowatorstwo filmu „33 sceny z życia” polega głównie na spłyceniu podstawowych wartości wielu nacji w tym Polskiej jak wierność, poczucie więzi rodzinnej itp. w zamian oferując ba wręcz narzucając sprzeczny z ludzkim punkt widzenia świata zarezerwowany głównie dla jednostek aspołecznych lub pewnych wynaturzeń tak zwanej szerokiej rzeszy opinii publicznej.

Nie chcę za bardzo zdradzać fabuły, ale jak zachowałbyś się, gdy na kanapie w Twym domu w dniu Wigilii leży Twoja chora na raka, już praktycznie nieżywa, matka, a Ty nabijasz się z niej że wygląda jak trup i ma nos jak Pinokio? Albo po pogrzebie urządzają sobie striptiz w domu na mocno zakrapianej imprezie. Takich sytuacji jest więcej. Reżyserce pewnie chodziło o to, że świat tej całej rodziny załamał się po chorobie matki, żony i teściowej w jednej osobie i oni tak odreagowują. Może i tak się zdarza, takie zachowanie, ale chyba nie jest aż tak przesadzone jak przedstawiono w tym filmie. Do mnie to nie przemawia, to nie jest żadne nowatorstwo.

Flux IV Waza - Sro Lis 12, 2008 18:02

aro84 napisał/a:
kinomanka napisał/a:
chciałabym się włączyć w tę dyskusje, ale filmów nie widziałam,
a to Droga Kinomanko w niczym nie przeszkadza, ja też obu filmów nie widziałem a śmię twierdzić że nowatorstwo filmu „33 sceny z życia” polega głównie na spłyceniu podstawowych wartości wielu nacji w tym Polskiej jak wierność, poczucie więzi rodzinnej itp. w zamian oferując ba wręcz narzucając sprzeczny z ludzkim punkt widzenia świata zarezerwowany głównie dla jednostek aspołecznych lub pewnych wynaturzeń tak zwanej szerokiej rzeszy opinii publicznej. Natomiast "Mała Moskwa" to film bezpieczny, gwarantujący miły kinowy sen tak jak każdy polski film ostatniej dekady z niewielkimi wyjątkami barwnych dzieł Jerzego Gruzy. Reżyser ukazuje nudne wręcz flakowate podejście do życia a właściwie tego co jest tylko życiem z nazwy bo w gruncie rzeczy to pusta egzystencja której finałem i jak się zdaje wybawieniem jest genialna scena śmierci głównego bohatera.. śmierci wartości duchowych. Nowością techniczną dzieła jest perełka operatorska tzw. living camera (z ang.) t znaczy kamera puszczona samopas :cool:


Aro, piszesz dyrdymały. Co więcej jestem w stanie założyć się o flaszkę, że inaczej ocenisz oba filmy jak je zobaczysz.

„33 sceny z życia” moim zdaniem nie są płytkie. Po prostu pokazują życie jakie prowadzi sporo ludzi w naszym kraju. Życie pełne sprzeczności, pogubienia się w coraz bardziej pędzącym świecie. Życie w którym wyrażamy się coraz prościej i dosłownie. Ja ten film kupiłem i uważam, że ma swoją głębię. Po za tym jest tak wiele sytuacji w życiu zwłaszcza tych trudnych i bolesnych, w których moim zdaniem, nie możemy być pewni jak się zachowamy. Jak można patrzeć na ludzkie tragedie poprzez pryzmat swoich doświadczeń, które są dalekie od świata, który został w filmie przedstawiony?

Niedawno Szumowska zrobiła wspaniały dokument o umierających ludziach na Mazurach, który pokazuje naturalność śmierci oraz to w jaki sposób się o niej mówi i jak się na nią reaguje w społecznościach prowadzących jeszcze tradycyjny styl życia. Jestem pewien, że ostatnie lata dużo myślała o śmierci nie tylko w kontekście jej percepcji przez społeczeństwo, ale i…no właśnie… przeżywając na własnej skórze odejście swoich najbliższych.

„Mała Moskwa” natomiast choć jest gatunkowym melodramatem daleki jest od komercyjnej sztampy polskich komedii romantycznych. To solidnie zrobiony warsztatowo film na temat, który jeszcze w Polsce nie był poruszany. Jest w tym filmie trochę elementów, które mogą drażnić wytrawnego konesera, ale jest też zgrabnie zrekonstruowany obraz pewnego czasu i epoki.

pilotka - Sro Lis 12, 2008 18:47

Flux IV Waza napisał/a:
„33 sceny z życia” moim zdaniem nie są płytkie. Po prostu pokazują życie jakie prowadzi sporo ludzi w naszym kraju. Życie pełne sprzeczności, pogubienia się w coraz bardziej pędzącym świecie. Życie w którym wyrażamy się coraz prościej i dosłownie. Ja ten film kupiłem i uważam, że ma swoją głębię. Po za tym jest tak wiele sytuacji w życiu zwłaszcza tych trudnych i bolesnych, w których moim zdaniem, nie możemy być pewni jak się zachowamy. Jak można patrzeć na ludzkie tragedie poprzez pryzmat swoich doświadczeń, które są dalekie od świata, który został w filmie przedstawiony?


Nie znam takich ludzi, a to pogubienie w tym filmie uważam, że poszło za daleko, stając się odlegle od rzeczywistości, nie tej, jaka chciałabym, żeby była, ale jaka jest. Ludzie inaczej przeżywają takie dramaty, jedni sięgają po używki, inni po modlitwę, ale nie urządzają sobie kpin ze wszystkiego, co ma jakąkolwiek wartość. Może dlatego, że choć czasem nie zdajemy sobie z tego sprawy zostaje nam odrobina pokory. Choć los oszczędził mi podobnych przeżyć to podobne dramaty dzieją się wokół, nie żyjemy w próżni.

kontousuniete2 - Sro Lis 12, 2008 19:37

Miodek napisał/a:
ale jak zachowałbyś się
przeciez ja zartuje
Flux IV Waza napisał/a:
Aro, piszesz dyrdymały
wiem
mareks - Sro Lis 19, 2008 21:06

A ja za sprawą paskudnej pogody obejzałem dziś Rok 1612,film ponoć antynasz :wink: ,no może i tak,mi się troche przysneło,pewnie przespałem,obudziły mnie hałasy,strzelać zaczeli,znaczy się nasi tam już są :mrgreen: .Na poważnie,husaria superr,chłop w chłopa jak z kompaniji honorowe i te skrzydła,nawet jak umierali,ech...Ksenia całkiem,całkiem,nie dziwie się że Żebrowski zgupiał ciut.Zaskoczyła mnie jakość scen batalistycznych,pare ujęć wysokiej klasy moim zdaniem,no może coś nie coś zerżneli z pewnego amerykańskiego szeregowca... :wink: Całości nie polecam.A,sprawdziłem,w rzeczywistości to husari w Moskwie nie było...
pilotka - Sro Lis 19, 2008 22:17

A ja ostatnio obejrzałam w końcu "Labirynt Fauna" i każdego dnia myślę o nim troszeczkę. Nie da się tego opisać. Przepiękny :smile:
mareks - Sro Lis 19, 2008 22:31

pilotka napisał/a:
Nie da się tego opisać.
No jak się nie da to obejrze,postaram się nie przysnąć :wink: .
pilotka - Sro Lis 19, 2008 22:36

mareks napisał/a:
No jak się nie da to obejrze,postaram się nie przysnąć :wink:


Ano Marku, coś Ty się nam tu za bardzo senny robisz :lol: , skoro na filmach hałas Cię dopiero budzi. Tobie to poleciłabym bardziej rosyjski "Ładunek 200". Dawka emocji zapewniona... :cool: A interesujesz się widzę wątkiem piratów to może "Piraci z Karaibów" (nie, nie ogladalam :lol: )

mareks - Sro Lis 19, 2008 22:49

Za radziecko-rosyjskim kinem to ja tak nie bardzo :mrgreen: ostatni film,dawno dosyć obejrzałem 9-tą kompanie,rosyjskie poczucie humoru mnie dobija,ale jest jeden wyjątek-Mistrz i Małgorzata :smile: .A dziś to taki filmowy dzionek:Krol Artur,człowiek pies,a to dlatego że na wierzchu filmik leżał,straszna jatka,w połowie odpuściłem.
pilotka - Sro Lis 19, 2008 23:04

mareks napisał/a:
Za radziecko-rosyjskim kinem to ja tak nie bardzo :mrgreen:


A szkoda, bo ja bardzo lubię rosyjskie klimaty :smile:

mareks napisał/a:
jest jeden wyjątek-Mistrz i Małgorzata :smile:


Nie oglądałam filmu, ale parę razy przeczytałam książkę i jest to jedna z moich najbardziej ulubionych. Jak wyszło to na DVD to chętnie obejrzę :smile:

mareks - Sro Lis 19, 2008 23:18

A ja miałem na myśli książke,film,a właściwie serial obejrzałem,ech to nie to...Nie wiem czy ta wersja z 2005 roku na DVD wyszła.
pilotka - Sro Lis 19, 2008 23:41

mareks napisał/a:
A ja miałem na myśli książke,film,a właściwie serial obejrzałem,ech to nie to...Nie wiem czy ta wersja z 2005 roku na DVD wyszła.


A to nie szkodzi, Marku, poszukam, na necie widziałam, że reżyserem jest Vladimir Bortko.

Scarlett - Sro Lis 19, 2008 23:42

mareks napisał/a:
A ja miałem na myśli książke,film,a właściwie serial obejrzałem,ech to nie to...Nie wiem czy ta wersja z 2005 roku na DVD wyszła.

Wyszła. Serial w reż. Vladimira Bortko w dziesięciu odcinkach. Ekranizacja wspaniała i do tej pory najwierniejsza powieści. Ale książki nic nie zastąpi. :smile:

mareks - Czw Lis 20, 2008 00:12

A co do radzieckiego kina i radzieckiego poczucia humoru z rozrzewnieniem wspominam serial siedemnaście mgnień wiosny :mrgreen: .I dowcipy o Stirlitzu.Podobno na rosyjskich portalach w dzialach humor stanowią osobną kategorie obok dowcipów o milicjantach i blondynkach.Stoi Stirlitz przy oknie,patrzy,patrzy,lecą gęsi,gęsi pomyślał Stirlitz.Stirlitz pomyślały gęsi... :wink: Tak,tak wiem nie ten dział.Kto nie oglądał już pewnie nie będzie miał okazji.
Flux IV Waza - Czw Lis 20, 2008 11:59

mareks napisał/a:
Za radziecko-rosyjskim kinem to ja tak nie bardzo :mrgreen: ostatni film,dawno dosyć obejrzałem 9-tą kompanie,rosyjskie poczucie humoru mnie dobija,ale jest jeden wyjątek-Mistrz i Małgorzata :smile: .A dziś to taki filmowy dzionek:Krol Artur,człowiek pies,a to dlatego że na wierzchu filmik leżał,straszna jatka,w połowie odpuściłem.


Filmy takie jak „9 kompania” czy „1612” to są kalki amerykańskiego stylu. Nie są reprezentatywne dla kina rosyjskiego i nie oddają tego co w kinie rosyjskim najlepsze. W Rosji kręci się ponad 150 filmów rocznie, a za granice przebijają wyłącznie filmy, które mogą liczyć na masowego widza czyli filmy mierne. To tak jakby ktoś powiedział w Rosji, że kino polskie to jest nieciekawe, bo widział „Ogniem i mieczem” i „Tylko mnie kochaj”. A mieliśmy przecież sporo przebłysków w ciągu ostatnich kilku lat przy produkcji pięciokrotnie czy sześciokrotnie mniejszej niż mają Rosjanie.

Akurat jestem świeżutko po powrocie z festiwalu „Sputnik nad Warszawą”. Wypatrzyłem tak kilka dobrych rosyjskich tytułów które będę się starał ściągnąć na Włóczykija (podczas kolejnej edycji ma się właśnie odbyć Przegląd Kina Rosyjskiego).

„Ładunek 200” i filmy Bałabanowa to jest właśnie to! Kilka dni temu zobaczyłem w końcu jego niedokończony film „Rzeka”, którego akcja rozgrywa się na Syberii w obrębie kilku jurt zamieszkałych przez trędowatych. Film powstał do połowy ponieważ w trakcie realizacji zmarła główna aktorka, ale i tak robi niezłe wrażenie.

mareks napisał/a:
ale jest jeden wyjątek-Mistrz i Małgorzata.


Ja po jednym odcinku dałem sobie spokój. Akaptacja książki w skali jeden do jeden to jest jakieś nieporozumienie. To już lepiej przeczytać raz jeszcze książkę.

mareks - Czw Lis 20, 2008 13:53

Flux IV Waza napisał/a:
Wypatrzyłem tak kilka dobrych rosyjskich tytułów które będę się starał ściągnąć na Włóczykija (podczas kolejnej edycji ma się właśnie odbyć Przegląd Kina Rosyjskiego).
Wybiore się jeśli czas pozwoli.
kinomanka - Czw Lis 20, 2008 19:40

Cytat:
„33 sceny z życia” moim zdaniem nie są płytkie. Po prostu pokazują życie jakie prowadzi sporo ludzi w naszym kraju. Życie pełne sprzeczności, pogubienia się w coraz bardziej pędzącym świecie. Życie w którym wyrażamy się coraz prościej i dosłownie. Ja ten film kupiłem i uważam, że ma swoją głębię. Po za tym jest tak wiele sytuacji w życiu zwłaszcza tych trudnych i bolesnych, w których moim zdaniem, nie możemy być pewni jak się zachowamy. Jak można patrzeć na ludzkie tragedie poprzez pryzmat swoich doświadczeń, które są dalekie od świata, który został w filmie przedstawiony?


Obejrzałam dzisiaj "33 sceny..." i też znalazłam w tym filmie głębię, film nie jest płytki, tylko może zbyt nowatorski, prosty język doskonale oddaje dzisiejszość i szarą teraźniejszość, właśnie tak wygląda życie, tacy są ludzie... ja sama wpadam w histeryczny śmiech na pogrzebach... tak już mam... czemu nie odrzeć z wydumanej powagi w końcu coś, co jest częścią życia, a dla wierzącycy szczęśliwym przejściem do wiecznej krainy... to dlaczego płaczemy? dlaczego się smucimy? Przecież wszyscy dobrze wiemy, że nas to czeka... zbyt nowatorski dla mnie, np. w scenie z pinokiem, ale bardzo prawdziwy w scenach erotycznych, czy szpitalnych, wręcz momentami przerażający. Wstrząsnął mną. A to, co wyniosłam z filmu szumowskiej to przede wszystkim refleksję, że śmierć jest jedynym pewnikiem, niczego więcej nie możemy być pewni... więcej nic... i jeszcze rola Julii, plus ogromny, minus za dubbing, mogli się bardziej postarać...

[ Dodano: Czw Lis 20, 2008 19:42 ]
Cytat:
A ja ostatnio obejrzałam w końcu "Labirynt Fauna" i każdego dnia myślę o nim troszeczkę. Nie da się tego opisać. Przepiękny


:) Ehhh... poruszające kino! :)

pilotka - Czw Lis 20, 2008 23:35

Flux IV Waza napisał/a:
Wypatrzyłem tak kilka dobrych rosyjskich tytułów które będę się starał ściągnąć na Włóczykija (podczas kolejnej edycji ma się właśnie odbyć Przegląd Kina Rosyjskiego).


Czy planujesz Fluxio, jeśli to nie tajemnica oczywiście, ściągnąć "Podróż ze zwierzętami domowymi" Wiery Storożewej i "Samotną" Larisy Szepitko (co prawda to już bardzo stare rosyjskie kino) ?

kinomanka napisał/a:
Cytat:
A ja ostatnio obejrzałam w końcu "Labirynt Fauna" i każdego dnia myślę o nim troszeczkę. Nie da się tego opisać. Przepiękny


:) Ehhh... poruszające kino! :)
_________________


Bez dwóch zdań Aniu :smile:

Flux IV Waza - Pią Lis 21, 2008 11:13

pilotka napisał/a:



Czy planujesz Fluxio, jeśli to nie tajemnica oczywiście, ściągnąć "Podróż ze zwierzętami domowymi" Wiery Storożewej i "Samotną" Larisy Szepitko (co prawda to już bardzo stare rosyjskie kino) ?



"Wyspa"
"Podróż ze zwierzątami domowymi"
"Spadkobiercy Cara"
"Dzikie pole"
"Nirwana"
"Shultes"
"Rusałka"
"Pełen oddech"
"Półmgła"
"Okrucieństwo"
"Chyngis Chan"
"12"

Wyświetlimy conajmniej połowę tytułów z listy powyżej. Wszystkiego mi się nie uda z braku miejsca. Myślę również o choć jednym, dwóch klasykach i zastanawiam się czy raz jeszcze nie zdetonować "Ladunku 200" :) .

pilotka - Pią Lis 21, 2008 13:47

Flux IV Waza napisał/a:
Wyświetlimy conajmniej połowę tytułów z listy powyżej. Wszystkiego mi się nie uda z braku miejsca. Myślę również o choć jednym, dwóch klasykach i zastanawiam się czy raz jeszcze nie zdetonować "Ladunku 200" :) .


Cudownie, znając Ciebie, na pewno wyłowiłeś same perełki. Jeśli chodzi o „Ładunek 200” to Mark musi ten film obejrzeć po prostu, może zmieni zdanie o rosyjskim kinie :wink:

I już ostatnie pytanie, na ekrany polskich kin chyba wszedł nie tak dawno „Grając ofiarę” Srebrennikova, czy film ten okazał się nieporozumieniem, czy może będzie go można obejrzeć w gryfińskim kinie?

Flux IV Waza - Pią Lis 21, 2008 13:49

pilotka napisał/a:


I już ostatnie pytanie, na ekrany polskich kin chyba wszedł nie tak dawno „Grając ofiarę” Srebrennikova, czy film ten okazał się nieporozumieniem, czy może będzie go można obejrzeć w gryfińskim kinie?


Leciał już w Gryfinie w ramach Filmostrady: http://www.gdk.com.pl/ind...lendarium_id=53

Miodek pisał, że go widział :)

pilotka - Pią Lis 21, 2008 15:59

Flux IV Waza napisał/a:
Miodek pisał, że go widział :)


Tak widział i ja też widziałam :razz: Czy na Forum istnieje jakaś jaskinia, bo chce się zapaść ze wstydu :oops: Czytałam opis tego filmu i za nic nie pamiętałam, że to oglądałam.

Flux IV Waza - Sob Lis 22, 2008 00:34

Special for Pilotka :)

Tak wygląda teraz ta knajpa w Kersku ze „Święta przebiśniegu”



a tak dziedziniec browaru w Dalesicach, gdzie kręcili „Postrzyżyny”



Do Kerska to chyba kiedyś jeszcze raz pojadę pod namiot, bo klimat tych domków do dziś się nie zmienił i duch Hrabala unosi się tam jak w żadnym innym miejscu. No może jeszcze pod browarem w Nymburgu, gdzie robotnicy w czasie pracy piją piwo, rum i nonstop opowiadają jakieś kosmiczne historie, że można paść ze śmiechu. :lol:

pilotka - Sob Lis 22, 2008 18:24

Flux IV Waza napisał/a:
a tak dziedziniec browaru w Dalesicach, gdzie kręcili „Postrzyżyny”


Pięknie Ci dziękuję :smile: Ach, to na pewno z tego browaru sprezentowałeś nam „Postrizinske” :lol:

Piękno filmów Jiriego Menzla, który po mistrzowsku potrafił stworzyć niepowtarzalny klimat, bierze się zapewne stąd, że Hrabal poznał i bardzo ukochał człowieka, z jego słabościami, śmiesznostkami, czasem rubasznością, znał go od podszewki, a jednocześnie odbierał go nie w sposób surowy, ale z ciepłą, momentami wzruszającą pobłażliwością. Przychodzi mi tu na myśl porównanie: tak jak kochający ojciec odbiera swoje niesforne dzieci, bo sam wciąż czuje się dzieckiem. Będąc blisko ludzi, tych którzy nie muszą niczego udawać, przesiadujących w gospodach, nie w restauracjach dowiadywał się prawdy o człowieku. Potrafił też patrzeć tak, aby we wszystkim dostrzegać piękno, to jest niesłychanie rzadka cecha, nawet ruiny pod takim spojrzeniem zaczynają żyć, mieć swoją głębię. Przy filmach Jiriego Menzla nabieramy głębokiego oddechu, one nas nie obciążają swoim smutkiem, pokazują tę jaśniejszą, radosną stronę życia, której szukamy, gdy zewsząd zaczyna otaczać nas ciemność. Dla mnie najpiękniejszym z dotychczas oglądanych jego filmów są właśnie niesamowite „Postrzyżyny”. Hrabal jako jeden z nielicznych odważył się przedstawić miłość małżeńską, bo na pozór cóż interesującego może być w małżeństwie? I nawet na tak prostym przykładzie widać, że wszystko jest kwestią odbioru, postrzegania świata. Można przechodzić obok kamienicy i widzieć tylko odpadający tynk, a można dostrzec ducha czasu, właścicieli, którzy żyli tu przed nami, historię tego miejsca, ziemniak też może mieć fioletowa plamkę na środku, co go wyróżnia, czyni jedynym w swoim rodzaju. Myślę, że miał wyjątkowy dar, z którym rodzą się tylko nieliczni. I w tym bajkowym świecie pełnym fascynujących przygód, a jednocześnie tak realnym można się z przyjemnością zanurzyć :smile:

Ja jestem ciekawa czy, a jednocześnie tak bardzo bym chciała, żeby Jiri Menzel sprezentował nam jeszcze jakiś film po „Obsługiwałem angielskiego króla”

A wdrapałeś się może Fluxiu na ten komin, na który weszła nieokiełznana, ale cudowna Maria? :lol:

Flux IV Waza - Pon Lis 24, 2008 16:54

"Postriżynskie" piwo jest z browaru z Nymburga czyli z miejsca gdzie Hrabal dorastał i spędził dzieciństwo. W Dalesicach robią piwo i w ogóle jest muzeum piwa, ale nie mają na wynos :) A na komin się nie dało wleźć, ale... ciągle mnie to prześladuje :)
mareks - Nie Lut 01, 2009 18:35

pilotka napisał/a:
. Tobie to poleciłabym bardziej rosyjski "Ładunek 200". Dawka emocji zapewniona...
Obejżałem,za drugim podejściem,w pierwszej wersji trafił do mnie film z italiańskim dubbingiem,nie zdzierzyłem,chyba sami rozumiecie :shock: .Zakończenie mi się nie podobało... :???:
pilotka - Pon Lut 02, 2009 21:44

mareks napisał/a:
Obejżałem,za drugim podejściem,w pierwszej wersji trafił do mnie film z italiańskim dubbingiem,nie zdzierzyłem,chyba sami rozumiecie :shock: .Zakończenie mi się nie podobało... :???:


Ale szto kankrietna? :wink: Czy to, że wykładowca ateizmu pod wpływem wydarzeń przyjmuje w cerkwi chrzest (wcześniej w rozmowie z wierzącym stanowczo zaprzeczył istnieniu Boga), bo zobaczył, jak potwornie świat wygląda bez Niego, czy może chodzi o młodych ludzi dla których nową ideologią stał się handel z Niemcami wódką. Bałabanow znał ten świat po troszku również z opowieści, świat, gdzie w sklepach był tylko chleb i spirytus.

Ps. z tym dubbingiem to nawet nie jestem sobie w stanie tego wyobrazić :lol:

http://www.dailymotion.pl..._200_shortfilms

mareks - Pon Lut 02, 2009 22:59

pilotka napisał/a:
Ale szto kankrietna? Czy to, że wykładowca ateizmu pod wpływem wydarzeń przyjmuje w cerkwi chrzest
No,nie,kierunek słuszny,można się było czegoś takiego spodziewać :wink: .Sam nie wiem,jakiś taki mały niesmak poczułem,jak po samogonie przepuszczonym przez plastikowe rurki :sad: .
Baranek - Wto Lut 03, 2009 10:09

Ładunek 200 - a gdzie to można zobaczyć?? Tytuł odjazdowy...

Z moich ulubionych oglądałem włoski film "Okna" i duński "Jabłka Adama". Moim zdaniem b. dobre filmy. :)

Miodek - Wto Lut 03, 2009 11:12

Baranek napisał/a:
Ładunek 200 - a gdzie to można zobaczyć?? Tytuł odjazdowy...

20.02.2009, 22:30, kino Gryf

http://www.wloczykij.com/...176&pokaz_kat=f

Trailer

pilotka - Wto Lut 03, 2009 19:26

mareks napisał/a:
No,nie,kierunek słuszny,można się było czegoś takiego spodziewać :wink: .Sam nie wiem,jakiś taki mały niesmak poczułem,jak po samogonie przepuszczonym przez plastikowe rurki :sad: .


Reżyser zapewne chciał pokazać, że przepaść między nihilizmem a wiarą, nie jest tak wielka jakby się mogło na pierwszy rzut oka wydawać. Ile w tym fikcji, ile prawdy, przecież film oparty jest na faktach, może profesor nie jest wymysłem reżysera. Nie wiemy, co się stało z dziewczyną, jakie były jej dalsze losy. Czy może losy jednostki nie były ważne wobec wszechogarniającego zła :???: Jest to jeden z mocniejszych filmów, jakie udało mi się obejrzeć, wolę kino zdecydowanie subtelniejsze w odbiorze, a jednak ten film zapada na długo w pamięć...

mareks - Wto Lut 03, 2009 22:55

pilotka napisał/a:
przecież film oparty jest na faktach
Tego nie wiedziałem.No przedemną Labirynt Fauna.Obejżałem do sceny gdy kapitan zastrzelił tych niby czerwonych którzy zdaje się byli zwykłymi kłusolami.Póżniej mi się przysnęło :sad: ,ale przy następnej probie mocna kawa powinna pomoc :mrgreen:
Baranek - Sro Lut 04, 2009 09:50

A pamiętacie najbardziej beznadziejny i nużący film jaki przyszło wam obejrzeć?

Ja do tej kategorii zaliczyłbym "Przełamując fale". Nie polecam tego filmu.

pilotka - Sro Lut 04, 2009 22:05

mareks napisał/a:
No przedemną Labirynt Fauna.Obejżałem do sceny gdy kapitan zastrzelił tych niby czerwonych którzy zdaje się byli zwykłymi kłusolami.Póżniej mi się przysnęło :sad: ,ale przy następnej probie mocna kawa powinna pomoc :mrgreen:


Jakby tu Ci napisać troszkę oględnie - to nie jest film dla wszystkich, napisałabym że przede wszystkim dla tych o nieco poetyckim usposobieniu, niektórym może się dłużyć, inni mogą go uznać za bajkę. Co tu opowiadać za dużo, przecież do każdego trafia co innego, inna wrażliwość, inne usposobienie. Dla mnie był to film piękny, a Ty możesz być nim rozczarowany.

Baranek napisał/a:
A pamiętacie najbardziej beznadziejny i nużący film jaki przyszło wam obejrzeć?


Nie wiem czy są filmy beznadziejne, może zawsze coś jednak dla siebie możemy z nich wyłowić. Staram się dobierać je starannie, choć nie zawsze się udaje, największym tzw. gniotem, jaki obejrzałam był film pokazywany w ramach Filmostrady „Sukiyaki Western Django” A i przysnęłam niegdyś na "Los Muertos" ale może byłam po prostu strasznie zmęczona a akcja toczyła się tak leniwie... :roll:

mareks - Sro Lut 04, 2009 22:36

A ja i tak obejże... :razz:
pilotka - Sro Lut 04, 2009 22:48

mareks napisał/a:
A ja i tak obejże... :razz:


A to napisz później Marku, czy się podobało :smile:

Baranek - Czw Lut 05, 2009 09:36

Może forumowicze - polecilibyście jakiś ciekawy waszym zdaniem film (kino włoskie, francuskie - szerzej europejskie). Coś co ostatnio może albo kiedyś widzieliście i was poruszyło.
kln - Czw Lut 05, 2009 10:08

Francuskie... "Nieodwracalne" (Irréversible) - mocno porusza :shock:
Ernst Stavro Blofeld - Czw Lut 05, 2009 14:54

Nawet bardzo, ciężki film.
Flux IV Waza - Czw Lut 05, 2009 22:30

Baranek napisał/a:
A pamiętacie najbardziej beznadziejny i nużący film jaki przyszło wam obejrzeć?

Ja do tej kategorii zaliczyłbym "Przełamując fale". Nie polecam tego filmu.


O kurde…a to tak piękny film.

pilotka napisał/a:
"Los Muertos" ale może byłam po prostu strasznie zmęczona a akcja toczyła się tak leniwie... :roll:


Akcji można powiedzieć prawie wcale nie było :) I to był duży atut tego filmu. Czysta obserwacja. Jeden do jednego. Od totalnego realizmu do magii. Wspaniałe kino.

kln napisał/a:
Francuskie... "Nieodwracalne" (Irréversible)


Gaspar Noe, przed tym filmem nakręcił jeszcze jeden obraz, który też nieźle ryje beret.
"Sam przeciw wszystkim". Mało kto tak jak on potrafi tak radykalnie i sugestywnie ukazywać zło we współczesnym kinie.

Jakby coś to na pewno warto zobaczyć dwa filmy, które za tydzień będą wyświetlane w naszym kinie. Po pierwsze „Gomorra”. Prawda o neapolitańskiej mafii, realistycznie, bez ogródek i sentymentalizmu. Po drugie „Spotkanie”. O niesamowitym związku dwóch totalnie różnych ludzi, o dialogu dwóch kultur i różnych światów. Więcej tutaj: http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=33982

Miodek - Czw Lut 05, 2009 22:31

kln napisał/a:
Francuskie... "Nieodwracalne" (Irréversible) - mocno porusza :shock:

Chyba najbrutalniejsza scena gwałtu jaką widziałem w filmach.

Flux IV Waza napisał/a:
„Gomorra”

I to jest bardzo dobra wiadomość na zakończenie dnia :)

Baranek - Pią Lut 06, 2009 09:20

Flux IV Waza napisał/a:
Baranek napisał/a:
A pamiętacie najbardziej beznadziejny i nużący film jaki przyszło wam obejrzeć?

Ja do tej kategorii zaliczyłbym "Przełamując fale". Nie polecam tego filmu.


O kurde…a to tak piękny film.



Ten film był jakiś kompletnie...no brak mi przymiotników. Do tego wzbudzał odruch wymiotny - bo sceny były kręcone "z ręki" i moim zdaniem - kiepsko.
Tak więc forma zaważyła w dużej mierze na odbiorze tego filmu - i niestety - co nie zdarza mi się po 45 min. wyszedłem z kina.

Ostatnio szukałem jakiś ciekawych hiszpańskich filmów. Jeśli się mylę - to wyprowadźcie mnie z błędu - ale większość filmów hiszpańskich tyczy się albo jakiś skrajnych egzystencjalnych sytuacji albo niepełnosprawności, eutanazji itp. itd.
Słowem - to kino kojarzy mi się dość ponuro...

Baranek - Sob Lut 07, 2009 11:12

kln napisał/a:
Francuskie... "Nieodwracalne" (Irréversible) - mocno porusza :shock:


No to nie na moje nerwy i wrażliwość ten film. Oglądałem właśnie - i niestety... Może ktoś coś widzi w tym filmie. Ja wolę inne kino. Ale dzięki za podpowiedź.

Może jeszcze coś ciekawego znacie - ale nie takie ostre...

mareks - Sob Lut 07, 2009 22:01

pilotka napisał/a:
A to napisz później Marku, czy się podobało
Podobało się,nie jest takie złe :wink: .Problem mam z kanapą,jest bardzo wygodna i jak się dłużej nic nie dzieje,to... :wink: W sumie mam chyba z 50 filmow do obejzenia,walają się tu i tam,jakoś się nie moge zebrać,choć teraz,w zimie dzien krotki więc jest okazja.
pilotka - Nie Lut 08, 2009 00:08

mareks napisał/a:
Podobało się,nie jest takie złe .Problem mam z kanapą,jest bardzo wygodna i jak się dłużej nic nie dzieje,to... W sumie mam chyba z 50 filmow do obejzenia,walają się tu i tam,jakoś się nie moge zebrać,choć teraz,w zimie dzien krotki więc jest okazja.


Cieszę się, wspaniale :smile:
...to zapadasz pewnie w sen miły :lol: , co do zaległości, to właśnie też zaczęłam nadrabiać, a i do niektórych chciałabym jeszcze powrócić, tylko czasu brak :smile:

kln - Nie Lut 08, 2009 03:37

Baranek napisał/a:
Może jeszcze coś ciekawego znacie - ale nie takie ostre...

Kierowałem się wyznaczonymi kryteriami - (m.in.) francukie i porusza ;)

pilotka - Nie Lut 08, 2009 10:27

kln napisał/a:
Baranek napisał/a:
Może jeszcze coś ciekawego znacie - ale nie takie ostre...

Kierowałem się wyznaczonymi kryteriami - (m.in.) francukie i porusza


Miało subtelnie poruszać, a nie gnieść od razu na miazgę :wink:

Proponuję Barankowi kino, o którym szybko nie zapomni... Co prawda, jest to koprodukcja francusko-amerykańska, ale na pewno warto ten film obejrzeć. To "Motyl i skafander" - przepiękna opowieść o życiu, które jest wartością bezcenną, o tym, że nie zawsze toczy się tak jak sobie wymarzyliśmy, bo w jego uporządkowanym rytmie pęka nagle jedno ogniwo, a potem musimy narodzić się od nowa. I że dusza może być motylem, a ciało skafandrem które je uwiera.

Baranek jest dosyć wybredny z tego, co zauważyłam, to może ten film mu się spodoba :wink:

A jeszcze jeden francuski przychdzi mi na myśl, też poruszający, może jedynie bardzo subtelnie to "Niebo nad Paryżem" To jest kwintesencja piękna życia, ta esencja, którą powinniśmy z niego czerpać, świadomi nieuchronności jego przemijania.

Baranek napisał/a:
Ostatnio szukałem jakiś ciekawych hiszpańskich filmów. Jeśli się mylę - to wyprowadźcie mnie z błędu - ale większość filmów hiszpańskich tyczy się albo jakiś skrajnych egzystencjalnych sytuacji albo niepełnosprawności, eutanazji itp. itd.
Słowem - to kino kojarzy mi się dość ponuro...


Jakoś nie mam takich skojarzeń z kinem hiszpańskim, na ostatnim przeglądzie w gryfińskim kinie dominowały motywy taneczne, ale to filmy Carlosa Saury, natomiast na mnie duże wrażenie zrobił film "Chaotyczna Anna" :smile:

Może myślisz o filmie "W stronę morza" Alejandro Amenabara czy "Moje życie beze mnie"? Motyw niepełnosprawności pojawił się też w filmie Pedro Almodovara "Drżące ciało" Hmm..., trudno tu cokolwiek napisać, te filmy tak się od siebie różnią.

Baranek - Pon Lut 09, 2009 09:43

Póki co obejrzałem "Gwiezdny pył". Niezły film - dość pokręcony - ale pomysłowy. :)

[ Dodano: Wto Lut 10, 2009 09:38 ]
Nie wiem czy oglądaliście "Nie-ostry dyżur". Jak ktoś chce zobaczyć słaby film, gdzie 2 sceny rozśmieszają do łez...to polecam. Film to parodia parodii... Czegoś podobnego chyba jeszcze nie widziałem.

ticha - Wto Lut 17, 2009 12:06

Może ktoś z Was ma ten film?:
http://www.orangelovethemovie.com/
Bardzo chciałabym go obejrzec,ale nie moge go nigdzie znalezc...

kontousuniete2 - Wto Lut 17, 2009 12:28

ticha napisał/a:
Może ktoś z Was ma ten film?:
na darkwarez jest z naszym lektorem

Pomarańczowa miłość / Orange love 2007
produkcja: Ukraina
gatunek: Dramat , Romans
DVDRip, Lektor PL
Kijów. Osamotniony, chory na AIDS mężczyzna zamieszcza w gazecie ogłoszenie, w którym proponuje parze młodych ludzi wyżywienie oraz przyznanie praw własności do atrakcyjnego mieszkania w centrum miasta. Muszą oni jednak spełnić pewien warunek: ich uczucie powinno być tak głębokie, by zgodzili się spędzać z umierającym każdy dzień, aż do końca. Jeśli jedno z nich postanowi odejść - umowa zostanie zerwana. Na kontrowersyjny anons odpowiadają fotograf Roman (Aleksiej Chadow) i, zakochana w nim bez pamięci, wiolonczelistka Katia (Olga Makiejewa). Wkrótce boleśnie odczują, że nawet największa miłość potrzebuje wolności. Wysmakowany wizualnie melodramat jest debiutem reżyserskim i scenopisarskim młodego ukraińskiego reżysera, Alana Badojewa.

mareks - Pią Kwi 24, 2009 16:29

Fajny film wczoraj widziałem :razz: ,co prawda momentow nie było,ale...Tytułu nie pamiętam,raczej nie był do niczego nominowany. :wink: Początek obejżałem tak piąte przez dziesiąte,zajęty czymś innym.Dopiero jak przestali strzelać to popatrzyłem na ekran,zdziwiony troche...Rzecz się dzie je w południowo amerykańskiej dzungli,kilku czerwonych choć białych partyzantów i ich dwoch radzieckich pomagierow instruktorów ściga zgraja rządowych siepaczy :wink: .Ci tez mają do pomocy fachowcow od ścigania dla odmiany z ameryki,w tym jednego czarnego .No i tak ścigają tych czerwonych,scigają,scigają...ścigają-wtedy jeszcze nie wycinali na potęge drzew w amazonskiej dzangli,więc była duża.No i tak prawie przez cały film,można spokojnie pomyśleć o rożnych sprawach i nic z akcji nie umknie. :mrgreen: Ale warto obejżeć dla jednej sceny.Czerwoni gdzieś się zapodziali siepaczom na troche,złapali moment oddechu,chwila na refleksje ale pech chciał że wkroczyli na terytorium rodziny wielkich węży,chyda to były anakondy...Tu się troche zgapiłem i nie wiem co zmajstrowali,ale wkurzyli gady do czerwoności,dostały kopa jak po dwoch porterach.Zzarły dwoch tubylcow i jednego radzieckiego człowieka,Misza mu było.Ale nie "obrały" posiłku,do żołądka goście powędrowali w całym oporządzeniu,amunicja,race do pistoletu sygnałowego,no i granaty oczywiście...Pierwsze "pościły" granaty,kwas żołądkowy przeżarł zawleczki,i buum, :smile: po chwili wystrzeliły z resztek gadów race,czerwone,niebieskie ,białe :smile: .W dzangli cicho się zrobiło,zwierzęta zdziwione,leniwiec nawet zajrzał do kalendarza,no nie,ani nowy rok,ani to rocznica rewolucji,to nawet nie dni Gryfina....No i tak te podroby latały rozrywane,trudno się było połapać co czyje,a najwyżej poleciał Gagarin...Misza nosił w klapie taki znaczek z Gagarinem,znaczek ostro wystartował po tym wybuchu,ku niebiosom,do gwiazd...No ale nie ma się co dziwić,Gagarin to Gagarin.... :lol: No tak,dzieci w Afryce głodują,a tu kase wyrzucają na coś takiego....

[ Dodano: Nie Kwi 26, 2009 17:43 ]
Acha,istotna sprawa,filmik był na penrivie znalezionym jakiś czas temu na poboczu leśnej drogi...Czyli zagubione,odnalezione arcy-dzieło.... :mrgreen:

kontousuniete2 - Pon Lis 30, 2009 11:19

polecić chciałem duński film "Jabłka Adama", film jakby troszkę z innej parafii :mrgreen:
Ernst Stavro Blofeld - Pon Lis 30, 2009 11:24

aro84 napisał/a:
Jabłka Adama

Z innej, ale dobry.

redheaad - Wto Gru 29, 2009 13:38

kln napisał/a:
Francuskie... "Nieodwracalne" (Irréversible) - mocno porusza :shock:



hehe pamiętacie jak kilka lat temu w naszym kinie chyba w czwartki były seanse z filmami "mało komercyjnymi" więc ja postanowiłem zabrać moją przyszłą małżonkę na romantyczną kolacyjkę z fimem .... hehe romantycznie haha

dariusz swendro - Czw Gru 09, 2010 14:40
Temat postu: FILMY
Bardzo poruszający film dokumentalny,przypominający , do czego zdolny jest człowiek(czyli"ja"):

Film pt.: "Zatoka delfinów" - ubiegłoroczny laureat Oskara w kategorii najlepszy film dokumentalny, wzbudził ogólnoświatowe poruszenie, a w Japonii odbywały się nawet protesty przeciwko jego wyświetlaniu. Dokument opowiadający o brutalnym zabijaniu delfinów, które jest powszechną praktyką w Kraju Kwitnącej Wiśni wstrząsnął wieloma ludźmi, ale dotknął tylko wierzchołka góry lodowej. Masakrowanie delfinów dla mięsa, z pobudek rytualnych czy "zwyczajnie" - dla sportu, nie jest bowiem problemem, za który odpowiedzialni są jedynie Japończycy. Mordowanie delfinów czy wielorybów, to także chleb powszedni dla społeczności zamieszkującej Wyspy Owcze, które są terytorium zależnym Danii. Każdego roku, zwłaszcza latem, z rąk barbarzyńców giną tam tysiące grindwali - ssaków z rodziny delfinowatych".
[/img:ffefc42b30]
Niewiarygodne.pl

[ Dodano: Czw Gru 09, 2010 14:43 ]
[img][/img]

pilotka - Czw Gru 09, 2010 16:16

dariusz swendro napisał/a:
Bardzo poruszający film dokumentalny,przypominający , do czego zdolny jest człowiek(czyli"ja"):


Oglądałam go u nas w ramach przeglądu Kina w sieci przepiękne zdjęcia, ale film bardzo smutny. Mimo to, krzepiące jest, że O'Barry, który sam tresował delfiny zrozumiał, że nie służą one zaspokajaniu zachcianek człowieka, a potem tak mocno zaangażował się w walkę przeciwko nieludzkiemu procederowi. Jednak ciężko cokolwiek zmienić, jak zawsze kiedy chodzi o naprawdę duże pieniądze :(

Mjollnir - Czw Gru 23, 2010 02:04

A ja mogę polecić rosyjski "Грозовые ворота" (Burzowe wrota). Film w formie mini serialu (4 odcinki) jeden nawet widziałem ostatnio na Polsat Play. Wojna rosyjsko - czeczeńska w skrócie.
ja4r - Czw Gru 30, 2010 01:29

Jakoś w Święta oglądałem dokument na TVP (normalna pora, pierwsza w nocy, wiadomo, misja) o pustelniku z Kalwarii Zebrzydowskiej. Zrobił na mnie duże wrażenie i film, i człowiek. Tu jest, pół "godziny czasu" zarezerwujcie sobie :wink:


http://www.tvp.pl/filmote...entalny/1231595

pilotka - Czw Gru 30, 2010 18:41

Na TVP pojawił się także świetny "Królik po berlińsku" Bartka Konopki :smile:

http://www.tvp.pl/filmote...rlinsku/1323781

Robsonxl - Sob Sty 29, 2011 20:44

Gdyby ktoś nadal był przekonany, że Incepcja jest filmem nowatorskim, to proponuję obejrzenie japońskiego anime pt Paprika.

O ile w przypadku Matrixa Wachowscy otwarcie przyznają, że zaczerpnęli z pomysłów wykorzystanych w Ghost in the Shell (również anime), to Nolan wobec stawianych mu zarzutów odnośnie wtórności Incepcji, wzbrania się temu, aby Paprika miała jakiś wpływ na scenariusz jego filmu. Podobno miał jednak przyznać, że postać Papriki stanowiła pierwowzór dla Ariadne z Incepcji.

W każdym razie oglądając Paprikę miałem wrażenie, że już to gdzieś widziałem. Problem w tym, że owo anime powstało blisko cztery lata przed Incepcją. A więc Panie Nolan? :bejzbol

Amator - Sro Paź 03, 2012 16:12

...coraz bliżej :banan http://www.tvn24.pl/jest-...a,280398,s.html

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group