www.gryfino.info
Forum Portal Mieszkańców Gryfina

Gryfino - Kosciol na gorce

velfor - Czw Mar 11, 2004 23:08
Temat postu: Kosciol na gorce
Malo nam kosciolow? jeden mamy na gorce, ja nie jarze po co budowac kolejny, a co ze starym?! Czy naprawde tyle ludzi chodzi na msze? Ile to kasy i terenu niepotrzebnie zmarnowane :evil:
daUit - Pią Mar 12, 2004 01:16

Kosciol katolicki tak? tam bedzie bo sie nieorjetuje... ale zapewne tak...
Velfor... ale to przecierz standard... zamiast w cos innego inwestowac porzytecznego to wala w mury koscielne ktore bede blyskaly pustkami... no moze nie na poczatku bo wiekszosc pojdzie z ciekawosci... ale pozniej to zgasnie... no... moze zeczywiscie tyle ludzi chodzi na msze.... no ja niewiem... to pytanie powinno byc skierowane do inicjatora budowy tego kosciola... poco kolejny? go sie pytac...

velfor - Pią Mar 12, 2004 07:40

Tak zapewne masz racje, ale jak znam zycie to Polska przeciez i same stare babki ktore nie maja co robic pojda do kosciola i ci nieliczni mlodzi ktorym rodzice kaza isc, ja tam osobiscie niemam nic przeciw kosciolowi ale jak debile zawiesza glosniki na zewnatrz to im z bazooki pociagne, to wolny kraj wiec po !@#$%&* ewidentnie wciskaja swoje poglady innym? Przeciez blisko kosciola nie wszycy mieszkancy sa zadowoleni jak w niedzielny poranek gdy chca pospac, ktos im robi pobodke :evil:
daUit - Pią Mar 12, 2004 08:05

Cytat:
kosciolowi ale jak debile zawiesza glosniki na zewnatrz to im z bazooki pociagne


Heheheheh no nieee... teraz to mnie rozbawiles... hahahah... no widzisz... chcesz pospac? no to jedyna rda to korki na uszy i spij... badz tolerancyjny.... a ne... ;)

Cytat:
ewidentnie wciskaja swoje poglady innym?


No troche prawdy jest w tym... ze wciskaja... chodz by tym ze w szkole jest religia... naszczescie niekazdy musi chodzic... tak troche mlodzi ludzie niemaja wyboru kosciola... a wyznan jest troche w polsce... a tak to tylko na katolickie wyznanie jest nakierowane... ktore jest dlamnie zabardzo kolorowe, zaklamane i wydaje mi sie ze jest jakas manipulacja (niechcem nikogo obrazac, takie jest moje zdanie)

Mjollnir - Pią Mar 12, 2004 09:03

Dajcie spokój, ja do kościoła nie chodzę, ale nie mam nic przeciwko temu nowemu na górce. Szkoda mi tylko, że nie kończą go, bo przez okno widzę, że mu glony wyrosły na dachu pokrytym papą. Budowla jak na współczesny kościół jest całkiem niezła. Przypomina przynajmniej obiekt sakralny a nie bunkier jak niektóre nowe kościoły. Nikt nas nie zmusza żeby chodzić do kościoła to nie ma co wybrzydzać, jak ludzie czują potrzebę chodzenia i chcą dawać "ofiarę" na jego budowę to ich problem.
Freya - Pią Mar 12, 2004 09:10

Kiedyś ktoś mi powiedział (po wizyci w Stanach): Żydzi zbudowali w USA banki, Japończycy wspierali nowe technologie, a Polacy budują kościoły. Niby jesteśmy takim strasznie wierzącym narodem, ale czy to prawda? Czy poza budową kościołów mamy czym się poszczycić w sprawach wiary? Chyba niezbyt. Ale na to powinien sobie każdy sam odpowiedzieć.
A tak a`propos kościoła na Górce- sprawdzałam, jajkiem z balkonu dorzucę :)

koVal - Pią Mar 12, 2004 11:13

Cytat:
ale jak debile zawiesza glosniki na zewnatrz to im z bazooki pociagne,


Pociągnąć to ty się możesz za ptaka, ew. za gumkę od majtasów . Za twoje pieniądze budowany jest ten kościół? Nie = budowany jest za pieniądze parafian, którzy widzą potrzebę by ten budynek powstał. Ja nie dołożyłem do tego interesu ani grosza i nic mi do tego co wierni sobie budują.

Freya - Pią Mar 12, 2004 11:24

Jasna sprawa, że nikomu nic do tego, że powstaje wiele kosciołów, tylko że ich az tyle nie potrzeba. Lepiej byłoby sporzytkować te pieniądze na renowacje np. szpitala w naszym mieście lub dać te pieniądze szkołom, aby mogły uposarzyć uczniów w lepszy sprzęt. Wierni mogliby pomóc swoim biedniejszym bliźnim- byłby to lepszy akt wiary.
We Wrocławiu np. jest tych przybytków około 100 i na jeden budynek (kościół) przypada ok. 8000 mieszkańców, a przecież nie wszyscy są wyznania rzymsko-katolickiego.

LemOnLine - Pią Mar 12, 2004 12:10

Robicie z tego taką afere jakby to Heniek budował ten kościół.
Cytat:
, a przecież nie wszyscy są wyznania rzymsko-katolickiego.

No to niech inni też sobie budują meczety i synagogi nikt im tego nie zabrania.
Cytat:
byłby to lepszy akt wiary.

A co to ma wspólnego z wiarą ? Pomoc innym oznacza wiarę w Boga ?

koVal - Pią Mar 12, 2004 12:37

Freya, to zamiast kupić np. nowe buty idź i daj na szpital. To mnie właśnie najbardziej wkurza = mówienie innym ludziom co mają robić ze swoimi pieniędzmi.
Jeszcze raz powtórzę = skoro wierni, babcie dewotki, ministranci, marsjanie, żydzi, muminki, żółw Michał, 101 dalmatyńczyków i ktokolwiek jeszcze chce sobie za własne pieniądze postawić kościół to jest tylko i wyłącznie jego sprawa. I nie pouczajcie ludzi na co mają tracić swoje pieniądze = oni na kościoły, ja na piwo i wara innym od tego!

Freya - Pią Mar 12, 2004 12:58

ale po co zaraz ta agresja- nie rozumiem. Forum jest chyba po to, aby móc się wypowiedzieć na dany temat. I co, zabijecie mnie, że mam inne zdanie?
A jeśli ktoś uważa, że jest takim super znawcą wiary (a`propos aktu wiary), to niech zagłębi się bardziej w to co wyznaje lub wydaje mu się, że się natym zna, a potem dyskutuje.
A tak w ogóle, to nie mówię komukolwiek na co ma wydawać pieniądze, tylko zwracam uwagę na to, że ludzie dają się naciągać instytucji zwanej kościołem na gruba kasę. Trochę pośledźcie, co dzieje sie w tym światku i później mówcie, co jest białe, a co czarne. Kiedyś na murach można było przeczytać taki tekst: Bóg to nie ofiara na tacę- i chyba coś w tym jest.

daUit - Pią Mar 12, 2004 16:28

Cytat:
A tak w ogóle, to nie mówię komukolwiek na co ma wydawać pieniądze, tylko zwracam uwagę na to, że ludzie dają się naciągać instytucji zwanej kościołem na gruba kasę. Trochę pośledźcie, co dzieje sie w tym światku i później mówcie, co jest białe, a co czarne. Kiedyś na murach można było przeczytać taki tekst: Bóg to nie ofiara na tacę- i chyba coś w tym jest.


Tak... Freya... zgadzam sie z toba co do tego ze Bóg to nie ofiara na tace... ale takie chhyba przekonanie w kosciele rzymsko katolickim jest i zamiast ze tak powiem budowac światynie wewnetrzna to Ci koscioly buduja... na pokaz czy co?

Cytat:
tylko zwracam uwagę na to, że ludzie dają się naciągać instytucji zwanej kościołem na gruba kasę



Ten teges... ten caly ksiadz... jak mu tam... no niepamietam... heh ale jakis tam wierny dal mu chyba 0,5 miliona tak sobie jako ofiara... a jak poprosil o pomoc bo mial miec operacje czy cos i chcial wsparcie pieniezne to mu powiedzieli: Szpadufa! delikatnymi slowami... gdzie tu niesienie ludzia pomocy? gdzie tu milosc? gdzie tu kosciul i jego wartosci?

Cytat:
Freya, to zamiast kupić np. nowe buty idź i daj na szpital


Akurat z butami koval nietrafiles, bo buty sa potrzebne... jak juz to jakiegos rodzaju urzywki... ;)

BiG PoTaTo - Pią Mar 12, 2004 16:40

Cytat:
Akurat z butami koval nietrafiles, bo buty sa potrzebne... jak juz to jakiegos rodzaju urzywki...

Ano kościół to też potrzeba więc trafił jak sie patrzy z tymi butami.

Freya - Pią Mar 12, 2004 17:22

już nie pamiętam, kiedy ostatni raz kupowałam buty- jeśli o ścisłość chodzi.
Natomiast instytucja kościoła, to rozlegly temat i przykładami nieuczciwej ich działalności można sypać, jak z rękawa.

velfor - Pią Mar 12, 2004 19:25

koVal ale zes mnie zjechal, az mi glupio, ehh typowy mastah dresiaz z gryfina, mysli ze jak nic madrego nie ma do powiedzenia to jak zezwie kogos to mu ulzy... i jak ulzylo ci? co ty tak bronisz wiary? taki jestes wiezacy?
LemOnLine - Pią Mar 12, 2004 19:41

Cytat:
co ty tak bronisz wiary? taki jestes wiezacy?

To co prawda nie do mnie ale....
czytajcie dokładnie

velfor - Pią Mar 12, 2004 20:37

Faktycznie, niezbyt dokladnie przeczytalem... sorka koVal :!:
kocek - Pią Mar 12, 2004 20:55

Z niecieprliwoscia czekam na odpowiedz koVal'a...
Czuje ze bedzie smiesznie...

A tak w ogole widze ze zwyczaj czytania ze zrozumieniem w spoleczenstwie zanika...A szkoda bo to pozyteczna umiejetnosc...

velfor - Pią Mar 12, 2004 21:07

Ejj mialem lenia i przeczytalem tylko ostatni post wiec troszke mi umknelo :mrgreen:
koVal - Pią Mar 12, 2004 22:12

Cytat:
Z niecieprliwoscia czekam na odpowiedz koVal'a...
Czuje ze bedzie smiesznie...


Sorka kocek, ale śmiesznie nie będzie. Jestem zmęczony i nie chce mi się.

velfor nie masz co przepraszać = z dresem trafiłeś jak w mordę strzelił, gdyż właśnie siedzę sobie przed kompem w moim ulubionym, cokolwiek już troszkę zdezelowanym dresiku (znaczy spodniach od dresu dokładnie).

Co do tematu to ja już swoje powiedziałem i chyba nie ma sensu się powtarzać. Skoro uważacie, że Wy wiecie lepiej na co ludzie powinni wydawać własne pieniądze, to ok. niech i tak będzie. Zawsze łatwiej wydaje się cudze pieniądze niż własne (zwłaszcza na jakże szczytne cele charytatywne ).

P.S. Dla niektórych kościół jest pewnie ważniejszy nawet od butów = i to tylko i wyłącznie ich sprawa.

P.S.2 Nie chodzę do kościoła, albo chodzę sporadycznie (średnio raz w roku).

P.S.3 I jeszcze jedno, gdyż nie mogłem sobie odmówić :twisted:

Cytat:

ale po co zaraz ta agresja- nie rozumiem. Forum jest chyba po to, aby móc się wypowiedzieć na dany temat. I co, zabijecie mnie, że mam inne zdanie?

Nie = spalimy na stosie.
A wiesz Freya kogo palono na stosie?

velfor - Pią Mar 12, 2004 22:21

No koVal jestem mile zaskoczony twoja odpowiedzia, spodziewalem sie bluzgow itd... jednak widze ze jest wpozo. Ps koscioly to ja omijam szerokim lukiem ostatnio bylem w takim budynku ze 4 latka temu :mrgreen:
daUit - Pią Mar 12, 2004 22:45

Cytat:
Cytat:
Akurat z butami koval nietrafiles, bo buty sa potrzebne... jak juz to jakiegos rodzaju urzywki...

Ano kościół to też potrzeba więc trafił jak sie patrzy z tymi butami.


A TI TI TI... znowu sie czepiasz? :>

Ale tamto to potrzeba duchowa... a buty to potrzeba fizyczna i bez butow raczej ciezko... a bez kosciola ( bo juz mamy zresta dwa w gryfinie) da sie przezyc...

koVal - Pią Mar 12, 2004 22:46

Ja i bluzgi = no co Ty?
BiG PoTaTo - Pią Mar 12, 2004 23:05

Cytat:
Ale tamto to potrzeba duchowa... a buty to potrzeba fizyczna i bez butow raczej ciezko... a bez kosciola ( bo juz mamy zresta dwa w gryfinie) da sie przezyc...


podepre sie koValem
Cytat:
P.S. Dla niektórych kościół jest pewnie ważniejszy nawet od butów = i to tylko i wyłącznie ich sprawa

daUit - Pią Mar 12, 2004 23:13

Okej okej... ale na bank ktos niezuci na tace(jesli nema butow) jak bedzie mial mozliwosc:
BUDOWA KOSCIOLA czy BUTY...

Pojdzie i sobie kupi buty ;)

BiG PoTaTo - Pią Mar 12, 2004 23:25

daUit widać że nie podłapałeś o co chodziło, więc poczytaj dokładnie wszystkie posty.
Ja Ci już kwestii butów tłumaczyć nie bede, bo to do niczego nie prowadzi.

velfor - Sob Mar 13, 2004 05:39

Ale co do glosnikow na zewnatrz to chyba mam racje, pomyslcie co by bylo jak by na tym nowobudowanym kosciele zawiesili sprzet naglasniajacy jak nastadionie? No bo skoro na tym malym sa 2 kolumienki to proporcjonalnie na tym nowym zawiesili by wieksze i w niedziele mieszkancy okolicznych blokow zazucali by bluzgi :evil:
bigos - Sob Mar 13, 2004 10:44

Bardzo się cieszę, że na Górce budowany jest nowy kościół.
Zgodze się, że jest to obiekt trochę za duży jak na potrzeby parafii, ale jeśli wszystko pójdzie dobrze, posłuży on wiele lat. Kto wie? może będzie jedynym zabytkiem w 1000-letnim Gryfinie, może tylko nim będą mogli się poszczycić przyszli mieszkańcy miasta?

Ktoś z przedmówców napisał, że kościół zabiera cenne miejsce. Kolego! Czy lepiej zabudować cały Górny Taras wieloklatkowcami, tworząc przygnębiające siedliska blokersów?

Zwracam też uwagę na drażliwy temat pieniędzy. Nie wiem jak to jest, ale osobiście nie spotkałem się z przymusem łożenia jakichkolwiek śiwadczeń na rzecz budowy kościoła. Zdarza mi się natomiast uczestniczyć we mszy świętej, podczas której zbierane są ofaiary na tacę. I tu - uwaga - mimo, że zwyczajowo nie wrzucam nic do koszyczka, ani razu nie zostałem za to skarcony, nikt na mnie za to krzywo nie patrzył, ani nie spotkałem się z odmową jakiejkolwiek posługi ze strony kapłana, który przechodząc obok mnie z tacką nie spotyka odzewu.

Podoba misie stanowisko Kovala:
Cytat:
Za twoje pieniądze budowany jest ten kościół? Nie = budowany jest za pieniądze parafian, którzy widzą potrzebę by ten budynek powstał. Ja nie dołożyłem do tego interesu ani grosza i nic mi do tego co wierni sobie budują.

Dzięki, Kowal!

Składanie ofiar (dawanie na tacę) jest sprawą dobrowolną kazdego człowieka.
Jeśli ktoś z forumowiczów woli dać na szpital - droga otwarta! Widzisz, że dzieciak sąsiadów-pijaków chodzi boso? Kup mu buty - droga wolna! Przeszkadza Ci, że w szkołach uczniowie męczą się na słabych komputerach? podaruj im swój, lepszy - droga wolna!

Mjollnir - Sob Mar 13, 2004 16:21

No KoVal, kogo palono? Ciekawi mnie to bardzo. Kroi się nowy potężny temat.
velfor - Sob Mar 13, 2004 16:32

Nio tak ale mamy tu po czesci problem z narzucaniem wiary,te !@#$%&* glosniki na kosciele, mieszkancy okolicznych blokow innych wyznan raczej nie ciesza sie ze co rano mimo woli narzuca im sie msze, poza tym geyfino ma taki podzial: jestes katolik = ok, jestes innej wiary = bee, jestes swiadek jechowy = giga bee (wkurza mnie to ich lazenie po domach grrr)
Mjollnir - Sob Mar 13, 2004 16:58

velfor napisał/a:
Nio tak ale mamy tu po czesci problem z narzucaniem wiary,te p... glosniki na kosciele, mieszkancy okolicznych blokow innych wyznan raczej nie ciesza sie ze co rano mimo woli narzuca im sie msze, poza tym geyfino ma taki podzial: jestes katolik = ok, jestes innej wiary = bee, jestes swiadek jechowy = giga bee (wkurza mnie to ich lazenie po domach grrr)


Velfor, taki podział jest wszędzie w tym zasranym kraju. W dużych miastach jest prawie niezauważalny bo tam podejście jest inne, ale na małej wiosce jak pojawiłby się jakiś kolo z turbanem na głowie, położyłby sobie dywanik w stronę wschodu i zaczął bujać się w modlitwie to zaraz by przyleciało stado chamów z widłami. I zaraz jakiś pożar albo klęska atmosferyczna byłaby przypisywana temu człowiekowi. Mówisz, że łażenie Jehowych po domach Cię wkurza? A mnie nie, ja takich ludzi jak mam czas zawsze na herbatkę zapraszam i rozmawiam z nimi. Co ciekawe, mają takie samo pismo święte jak nasze, tylko inaczej je interpretują. Powiem (napiszę) szczerze: chciałbym się miło rozczarować i zobaczyć kiedyś jak przynajmniej połowa tych wszystkich zagorzałych katolików, którzy w każdą niedzielę zapieprzają do kościółka, zna tak dobrze biblię jak Jehowi. Nie sądzę aby to moje oczy kiedyś zobaczyły. Tak samo chciałbym zobaczyć kiedyś jak połowa tych walniętych w dekiel baranów, którzy biegają z wygolonymi łbami i wołają "Polska dla Polaków", zda przynajmniej na "3" test (51% całości) z historii Polski poziomu klasy maturalnej. Też wątpliwa sprawa. Chciałbym zapytać takiego głąba, czy naprawdę jest przekonany o tym, że jest Polakiem z dziada pradziada.

Freya - Sob Mar 13, 2004 17:40

z tego co wiem koVal, to na stosie palono czarownice, a ja nie interesuję sie magia (ani tzw. białą, ani czarną). Jedyne, co możesz mi zrobić, to pocałować mnie w d.... (ale na przyjemność też trzeba sobie zasłużyć i raczej Cię to nie spotka).
daUit - Nie Mar 14, 2004 09:54

Cytat:
Velfor, taki podział jest wszędzie w tym zasranym kraju. W dużych miastach jest prawie niezauważalny bo tam podejście jest inne, ale na małej wiosce jak pojawiłby się jakiś kolo z turbanem na głowie, położyłby sobie dywanik w stronę wschodu i zaczął bujać się w modlitwie to zaraz by przyleciało stado chamów z widłami. I zaraz jakiś pożar albo klęska atmosferyczna byłaby przypisywana temu człowiekowi. Mówisz, że łażenie Jehowych po domach Cię wkurza? A mnie nie, ja takich ludzi jak mam czas zawsze na herbatkę zapraszam i rozmawiam z nimi. Co ciekawe, mają takie samo pismo święte jak nasze, tylko inaczej je interpretują. Powiem (napiszę) szczerze: chciałbym się miło rozczarować i zobaczyć kiedyś jak przynajmniej połowa tych wszystkich zagorzałych katolików, którzy w każdą niedzielę zapieprzają do kościółka, zna tak dobrze biblię jak Jehowi. Nie sądzę aby to moje oczy kiedyś zobaczyły. Tak samo chciałbym zobaczyć kiedyś jak połowa tych walniętych w dekiel baranów, którzy biegają z wygolonymi łbami i wołają "Polska dla Polaków", zda przynajmniej na "3" test (51% całości) z historii Polski poziomu klasy maturalnej. Też wątpliwa sprawa. Chciałbym zapytać takiego głąba, czy naprawdę jest przekonany o tym, że jest Polakiem z dziada pradziada.


No Jehowi moze i znaja Biblie ale unich mi sie niepodoba to ze maja taki ze tak powiem "RYGOR" ze np. ciagaja po domach dzieci itd. a to ze interpretuja Biblie w inny sposob, no ich sprawa no ale tez to jest bledne. Chodzenie po domach... no OKEEEEEEEEEEEEJ ale! bez chamstwa!! przyklad? to akurat bylo w Przemyslu... przyszli do mojej babci i chcieli pogadac. Zazwyczaj moja babcia ich zaprasza bo lubi znimi pogadac i ich mieszac(bo bardzo dobrze zna Biblie). Lecz tym razem miala gosci (nas bo przyjechalismy doniej ;) ) i przeprosila ich, powiedziala ze niema czasu bo ma gosci niech przyjda innym razem... ale to nieposkudkowalo bo ten gosc gadal jak najety:/ i moja babcia sie zdenerwowala i powiedziala... brdzo pana przepraszam ale musze wracac do gosci i chciala zamknac drzwi... no ale co koles zrobi? wlozyl noge pomiedzy futryne a drzwi... heh to juz byla poprostu przesada... ale ogolnie nic donich niemam... moi rodzice tez nieraz znimi gadaja, jak maja czas...

Co do wiary katolickiej... ehh tu jest troszke smutno... poniewaz tutaj jest widoczna NIEWIEDZA i NIEZNAJOMOSC Biblii... qrcze mugl bym tutaj przedstawiac przykladow ze uhuhu... chodz by modlitwa... niewiem nieznam tej modlitwy, ale cos tam "zdrowas Marjo łaski pelna Pana" ??? tak to szlo? ok niewarzne... ale np. ostatnio rozmawialem z pewna osoba i tak padl temat wiary i ona mi powiedziala ze ta modlitwa jest napisa w Bibli... no niestaty to jest nieprawda... gdyz sie z tym niespodkalem... okej ale niewdrązam sie w ten temat bo jeszcze mnie pobijecie...

Jeszcze mnie bardzo irytuja duchowni w kosciele katolickim, co roz mozna to slyszec :( az przykro sluchac... tylko sie smieja :/ no ale zeby ksiadz mial wibrator w .... , to to juz jest wogole przesada.................... QRDE czy oni niemoga miec żon? kobiet? przeciez wiare w Boga niezalezy od celibatu czy jak to tam jest (wiem zaraz mnie posadzicie o to ze nieznam waszej wuiary i tradycji itd.) zalezy od stanu ducha... czy sie wierzy i wielbie itd. ehh... zmienili by te PRAWO koscielne i dali zony duchowny.. odrazu by bylo mniej wypaczen i wykolejen... np. molestowanie dzieci, gdyby taki ksiadz mial swoje dziecie to by do tego niedoszlo... bo jak by sobie pomyslal ze jakis cap mial by dotykac jego dziecko w miejscach intywnych to by zabil takiego... ale ksiaza chyba niesa tego swiadomi... ale sory... najbardziej mnie rozwalilo to ze przed slubem jest jakies spodkanie z ksiedzem i on mowi o kaledarzykach, sexie itd. nosz qrde niemial baby, nieiwe(a moze wie, kto ich tam wie) jak i co... a sie wypowiada... tak samo jest z rodzina... moim zdaniem czlowiek potrzebuje płci przeciwnej... i jak sie jest ze samym soba to sie porabane zaczy dzieja z czlowiekiem... wydaje mi sie ze gnija i gnusnieja w srodku... mam przyklady dwa... nawet w rodzinie... i zaweseli to oni niesa :/

Yyyy co do Polski mimo takiej "wiernosci" to Polska to jedna wielka sciema... bo jakos chodzby wlasnie ta zaleznosc wierzacych do kosciolow... to jakas sciema... nawsi idziesz bo trzeba, bo co inni powiedza... spodkalem sie z takimi ludzmi co sami tak mowili... heh no parodia... ehhh...

I tak wogole jeszcze jedna zecz mnie tak :/ troche meczy... ze moje juz teraz nie tak bardzo ale w polsce jest takie wlasnie przekonanie... katolik => okej... a inna wiara, bo raczej w polsce sa rozgraniczane na Katolik i oczyświzda jehowy... i jak jestes innej wiary to jestes ble... a zazwyczaj jestes spostrzegany jako jechowy a nie np. baptysta..
Ale! wqrza mnie to ze nieza taki jeden i drugi istoty oraz wiary w danym kosciele... niewie naczym to polega, jakie tam jest mentalnosc... jak sie to wszystko odbywa... i ze tam ludzie tematu wiary w Boga tak nieunikaja... oj... jest inaczej naprawde, boje sie powiedzec lepiej... no ale... moze tak jest?

A wlasnie... jak bys podszedl(a) do jakiegos czlowieka... i powiedziala... co myslisz, czy wierzysz w Boga? to co... czesto by Ci powiedzial, glupi czy co? wez koles spadaj! heh no ale przecierz chodzilo o zwykla rozmowe... a jak sie podejdzie i zapyta, jaki no niewiem alkochol pan lpreferuje? piwo? wodke? koniak? wino? to by z toba rozmawial... smieszne to... czemu ludzie ze tak powiem boja sie rozmow na temat wiary i Boga? oczywiscie niewszyscy...


Teraz prawde mowiac boje sie tej wiadomosci wyslac...gdyz jestem innego wyznania... (Kosciul Zielonoswiądkowy stoi taki budynek na ul. pionierow, w domq jedno rodzinnym, no ale niestety niemam pieniazkow aby wybudowac cos normalnego, jakas taka sale gdzie monza jakos normalnie sie zebrac, no ale i tu mamy miejsce i niemarudzimy:)) i wiem ze prawie... a moze wszyscy z was to katolicy.. i to ze jakos to tam ubralem w slowa wasza wiare, nie dlatego ze wierzycie w Boga ale dlatego ze nalezycie do tej wiary to mnie zjedziecie... ale to wasza sprawa... zreszta w Bibli jest napisane tak: " Niewarzne jakiej jest sie wiary(wyznania), tylko jakiego ducha" czy jakos tak niepamietam dokladnie... wiem wiem... pomyslicie ze moja wiara dlamnie jest idealna... tzn sposob... no ale niema takich wypaczen jak to w kosciele katolickim jest... przepraszam moglem was urazic... ale unas duchowny moze miec zone, jest inna forma uwielbiania Boga... i MI TO ODPOWIADA, WREC PODOBA! :) i jest calkiem inaczej... inna mentalnosc inaczej no inaczej...

No nieiwme... teraz czekam nawas... co mi powiecie... az sie boje...

koVal - Nie Mar 14, 2004 12:08

Cytat:
z tego co wiem koVal, to na stosie palono czarownice, a ja nie interesuję sie magia (ani tzw. białą, ani czarną). Jedyne, co możesz mi zrobić, to pocałować mnie w d.... (ale na przyjemność też trzeba sobie zasłużyć i raczej Cię to nie spotka).


No dobra, zdaje się, że uraziłem Freye, za co dostałbym solidnie po głowie od mojej mamy, która całe życie wpajała mi, że przy kobietach trzeba umieć się zachować. Tak więc publicznie posypuję głowę popiołem i przepraszam. Mam też wielką nadzieję, że w ten oto sposób topór wojenny został zakopany i już się na mnie nie boczysz. Dzięki temu zaś być może uda mi się zasłużyć na wielką przyjemność, jaką jest ucałowanie Twojego tyłka. I tutaj właśnie miałbym malutką prośbę. Jeśli wg Ciebie zasłużyłbym na to wyróżnienie, to czy nie dałoby się zamienić kuperka na np. rękę. Ucałowanie Twojej dłoni byłoby dla mnie o wiele większą przyjemnością i honorem. Domyślam się, że dla Ciebie całowanie ludzi po tyłkach to wielka radocha, dla mnie niestety nie. Także w razie gdyby co, to poroszę rękę do pocałowania, co nie kryję byłoby dla mnie wielkim wyróżnieniem.

P.S. Jeszcze raz przepraszam za urażenie wielce szacownej forumowiczki Freyi.

Freya - Nie Mar 14, 2004 13:41

Przeprosiny przyjęte :) . No i ja również Ciebie przepraszam za ton mojej wypowiedzi (postu). natomiast jeśli chodzi i całowanie ludzi w tylne partie ich ciała, to nie uważam tego za szczególna przyjemność i może, jak przyjadę do Gryfina, to się spotkamy i osobiście Cię przeproszę.
Smilefoch - Nie Mar 14, 2004 14:58

Freya napisał/a:
Kiedyś ktoś mi powiedział (po wizyci w Stanach): Żydzi zbudowali w USA banki, Japończycy wspierali nowe technologie, a Polacy budują kościoły. Niby jesteśmy takim strasznie wierzącym narodem, ale czy to prawda? Czy poza budową kościołów mamy czym się poszczycić w sprawach wiary? Chyba niezbyt. Ale na to powinien sobie każdy sam odpowiedzieć.
A tak a`propos kościoła na Górce- sprawdzałam, jajkiem z balkonu dorzucę :)



Heh, nie ukrywam ze temat jest kontrowersyjny, aczkolwiek czuje sie na silach wypowiedziec swe skromne zdanie.
Tak.... jestesmy wierzacym narodem ... teoretycznie. Jakby nie patrzec to (wg tzw. statystyk) ponad 90% ludnosci naszego kraju to katolicy. Jakos tego nie widac- moge mnozyc liczne przyklady takiej totalnej ignorancji i nienawisci ze strony "wierzacych" wobec blizniego, ale po co??To i tak nic nie zmieni, jestesmy tylko ludzmi, mamy prawo do bledow, grzechow, czy jak to kto sobie nazwie inaczej, ale niech ludzie deklarujacy swa gleboka wiare nie beda chociaz obludnikami i nie staraja sie byc bardziej swieci od Boga, a na co dzien widzac np. niepelnosprawnego czy kogos kto zaslabl odwaracaja glowe lub mysla: "kolejny pijak..." :?
Co do budowy kosciolow- jestem katoliczka, ale nie sadze zeby byl to przejaw wiary. Ale sa widocznie oscby, ktorym sie tak to kojarzy, wiec maja na to kase- niech buduja (wg mnie jest wiecej pilniejszych potrzeb, ktore jako katolicy powinnismy sfinansowac potrzebujacym bliznim; eh, po co ja to pisze przeciez i tak sobie nikt z Biblia tego nie skojarzy- a wiekszosc taka wierzaca :evil: ).
To tyle pozdrawiam i prosze mnie nie zabic za tego posta :twisted:

velfor - Nie Mar 14, 2004 16:26

Bardzo ciekawi mnie dlaczego ksieza zyja w celibacie? Lto im tak kazal? Przeciez bog dal ziemie ludzia i powiedzial "rozmnazajcie sie i napelniajcie ziemie". Poza tym odpuszczanie grzechow, tylko bog moze odpuszczac winy jezeli tego naprawde zalujemy, on zna nasze mysli wiec wie, a taki ksiadz? To tylko czlowiek sam grzeszy (niektorzy bardziej), wiec jakie ma prawo do odpuszczania czegokolwiek. Ja osobiscie nie naleze do rzadnej wiary (nie odczowam takiej potrzeby)!
kocek - Nie Mar 14, 2004 17:37

Celibat wprowadzono okolo V wieku o ile mnie pamiec nie myli...Spowodowane to bylo nie kanonami wiary tylko powodami praktycznymi...Ksieza jako tacy nie mieli wlasnego majatku i wszystko co posiadali nalezalo do kosciola a oni tylko to uzytkowali...
W momencie gdy taki ksiadz umieral nie bardzo bylo wiadomo co zrobic z jego rodzina ...Na "plebani" nie mogli zosac bo tam mial urzedowac nowy ksiadz...Wyrzucic tez bylo ciezko bo w konhcu "plebania" byla ich domem...
Tym sposobem ustalono ze ksieza maja zyc samotnie poswiecajac sie do konca swojej misji i wprowadzono celibat...
Ja slyszalem taka teorie...Jesli ktos zna inna to chetnie przeczytam...

daUit - Nie Mar 14, 2004 17:43

no dokladnie nie tyle chodzilo o rodzine co o majatek kosciola... gdyz to nalezalo do rodziny ksiedza ktory tym rozpozadzal... a jak taki ksiadz umarl wlasnie to ogolnie spadkobierca miala byc rodzina... wiec teraz samotni sa ksieza...
velfor - Nie Mar 14, 2004 21:04

Czyli mozna w sumie zniesc celibacik i taki ksiadz nie bedzie sie do malych dzieci dobieral! A w koncu sex lezy w natuze czlowieka a dzialanie wbrew naturze to zboczenie wiec logicznie mozna uznac celibat za zboczenie i wszyscy ksieza to zboczki :mrgreen:
BiG PoTaTo - Nie Mar 14, 2004 22:42

velfor napisał/a:
Czyli mozna w sumie zniesc celibacik i taki ksiadz nie bedzie sie do malych dzieci dobieral! A w koncu sex lezy w natuze czlowieka a dzialanie wbrew naturze to zboczenie wiec logicznie mozna uznac celibat za zboczenie i wszyscy ksieza to zboczki :mrgreen:

I tak by molestowali dzieci, oprócz cudzych to jeszcze własne! A ponieważ księża to ludzie, więc i w ich środowisku jest margines społeczny w postaci np. pedofili czy poprostu złych ludzi.

Mjollnir - Pon Mar 15, 2004 11:44

kocek napisał/a:
Celibat wprowadzono okolo V wieku o ile mnie pamiec nie myli...Spowodowane to bylo nie kanonami wiary tylko powodami praktycznymi...Ksieza jako tacy nie mieli wlasnego majatku i wszystko co posiadali nalezalo do kosciola a oni tylko to uzytkowali...
W momencie gdy taki ksiadz umieral nie bardzo bylo wiadomo co zrobic z jego rodzina ...Na "plebani" nie mogli zosac bo tam mial urzedowac nowy ksiadz...Wyrzucic tez bylo ciezko bo w konhcu "plebania" byla ich domem...
Tym sposobem ustalono ze ksieza maja zyc samotnie poswiecajac sie do konca swojej misji i wprowadzono celibat...
Ja slyszalem taka teorie...Jesli ktos zna inna to chetnie przeczytam...


Nie do końca tak z tym celibatem. O konieczności celibatu mówiono już w IV wieku w czasach rządów Konstantyna Wielkiego. Celibat w naszym rozumieniu to DOBROWOLNE pozostawanie w bezżeństwie. Jednak dawniej rozumiany był jako "wstrzemięźliwość" od kontaktów seksualnych, zarówno wśród małżonków jak i osób nie będących w związku małżeńskim-dotyczy to zarówno osób świeckich jak i duchownych (świetny przykład małżonków: księcia śląskiego i polskiego Henryka Brodatego i księżnej Św. Jadwigi, którzy po narodzinach pięciorga dzieci, złożyli śluby czystości i pozostwali w celibacie przez ostatnich 30 lat małżeństwa) . Mówi się, że istotne postanowienia odnośnie celibatu (czyli w tym wypadku bezżeństwa księży) zostały podjęte na Soborze trydenckim, czyli na XIX soborze powszechnym kościoła, zwołanym przez papieża Pawła III a trwającym w latach 1545 - 1563. Jednak mimo tego, że de facto ten sobór wprowadził celibat, nadal nie zawarto w nim konkretnych przepisów (nakazów prawa kanonicznego), że celibat leży w naturze kapłaństwa kościoła rzymskiego i nie usankcjonowano go. Była to raczej forma zwyczajowa powstała na bazie przepisu ściśle powiązanego z celibatem, a mówiącego o wymogu zakładania i kształcenia w seminariach duchownych wszystkich adeptów kapłaństwa. Celibat w tych uczelniach był właśnie formą "dobrej woli" przyszłych kapłanów z czasem stając się obowiązującą choć nie usankcjonowaną regułą. Przepis prawny koscioła, który jasno stwierdził, że celibat jest obowiązujący w kościele rzymsko-katolickim powstał dopiero w 1917 r. (sic!). Cała historia i kulisy wprowadzania i obowiązywania celibatu w kościele katolickim jest świetnie opisana w następującej pozycji:
Grzegorz Ryś, Celibat, Wydawnictwo Znak, Kraków 2002, ss. 166.

P.S. Księża nie mieli majątku? :) Czasami byli najbogatszymi kolesiami w swojej prowincji (czy dzielnicy). Poczytaj sobie kocek trochę historię średniowiecza. Trzeba na nią popatrzeć ówczesnymi realiami a nie dzisiejszym stanem rzeczy.
Pozdrawiam

daUit - Pon Mar 15, 2004 13:44

Ha... najbogatsi kolesie... az mi sie nasowa taki tekst firego... !@#$%^&*, wino i pianino... 8)
ale napewno sprawy majaatkowe tez wchodzizly wlasnie w rachube... tak wogole to teraz ostatnio slyszalem ze jakas czesc ksiezow z kosciola anglikanskiego (gdzie mozna miec zony) przezucila sie na katolickie wyznanie... no jakos tak.. i kosciul pozwolil im byc dalej ze swymi zonami... ale TYLKO w tych kilku przypadkach... ehh

Freya - Sro Mar 17, 2004 18:33

Tak a`propos celibatu i tego, że księża niby maja nakazane od Boga, aby nie wstępowali w związki małżeńskie: (cyt. !List do Koryntian)

(1) Co do spraw, o których pisaliście, to dobrze jest człowiekowi nie łączyć się z kobietą. (2) Ze względu jednak na niebezpieczeństwo rozpusty niech każdy ma swoją żonę, a każda swojego męża. (3) Mąż niech oddaje powinność żonie, podobnie też żona mężowi. (4) żona nie rozporządza własnym ciałem, lecz jej mąż; podobnie też i mąż nie rozporządza własnym ciałem, ale żona. (5) Nie unikajcie jedno drugiego, chyba że na pewien czas, za obopólną zgodą, by oddać się modlitwie; potem znów wróćcie do siebie, aby - wskutek niewstrzemięźliwości waszej - nie kusił was szatan. (6) To, co mówię, pochodzi z wyrozumiałości, a nie z nakazu. (7) Pragnąłbym, aby wszyscy byli jak i ja, lecz każdy otrzymuje własny dar od Boga: jeden taki, a drugi taki. (8) Tym zaś, którzy nie wstąpili w związki małżeńskie, oraz tym, którzy już owdowieli, mówię: dobrze będzie, jeśli pozostaną jak i ja. (9) Lecz jeśli nie potrafiliby zapanować nad sobą, niech wstępują w związki małżeńskie. Lepiej jest bowiem żyć w małżeństwie, niż płonąc.

I nad tym należy się zastanowić.

velfor - Sro Mar 17, 2004 23:10

To mamy sporo napalonych ludzi, a w dzisiejszych czasach, sex w tv w reklamach itd to taki ksiadz nie ma latwo, a to takze tylko czlowiek, ale nie zrezygnuje z "zawodu" bo taki ma wyuczony! Wiec jezeli nie moze wytrzymac to mamy przyklady... ksiadz z vibratorkiem :mrgreen:
BiG PoTaTo - Sro Mar 17, 2004 23:27

Cytat:
nie moze wytrzymac to mamy przyklady... ksiadz z vibratorkiem

Bo to dewiant(?) jest. A normalny ksiądz to by se pewnie "zwalił gruszke" albo w najgorszym wypadku poszedł na panienki>

Czeh - Czw Mar 18, 2004 19:46

Ludzie , ludzie , mili państwo Pytanie zasadnicze : Czy na górnym tarasie jest aż tylu wiernych że się nie pomieszczą w starym kosciele ? Przecież mozna policzyć na palcach jednej ręki uroczystoci na których "wierni" stawiaja się w liczniejszej grupie. I w ogóle czy ta inwestycja nie przerosła parafii Górny taras?????
velfor - Czw Mar 18, 2004 20:05

He he po predkosci budowy nowego kosciola to widac ze przerosla, poza tym mamy teraz tak ciezkie czasy ze czesc ludzi poprostu niema by dac na tace wiec jeszcze uplynie wiele wody w odrze nim ktos zawita do nowego kosciola, ktory poniekad bedzie swiecil pustkami :twisted: :twisted: :twisted:
LemOnLine - Czw Mar 18, 2004 20:10

Co do celibatu, dewiacji kleru i w ogóle niereformowalnego w nim klimatu, ciekawie aspktekt ten predstawiony został w jednym z odcinków South Parku.
POLECAM.

mesala - Sob Mar 20, 2004 14:51

Cytat:
"zdrowas Marjo łaski pelna Pana" ??? tak to szlo? ok niewarzne... ale np. ostatnio rozmawialem z pewna osoba i tak padl temat wiary i ona mi powiedziala ze ta modlitwa jest napisa w Bibli... no niestaty to jest nieprawda... gdyz sie z tym niespodkalem...


Podejrzewam, że nie spotkałes sie też z prądkami Kocha. A wierz mi one istnieją.
Ta modlitwa o której mówisz to "pozdrowienie anielskie" i tak się składa, że jest w Biblii. Zajrzyj sobie do ewangelii wg Łukasza.

Mjollnir - Sob Mar 20, 2004 16:10

mesala napisał/a:
Cytat:
"zdrowas Marjo łaski pelna Pana" ??? tak to szlo? ok niewarzne... ale np. ostatnio rozmawialem z pewna osoba i tak padl temat wiary i ona mi powiedziala ze ta modlitwa jest napisa w Bibli... no niestaty to jest nieprawda... gdyz sie z tym niespodkalem...


Podejrzewam, że nie spotkałes sie też z prądkami Kocha. A wierz mi one istnieją.
Ta modlitwa o której mówisz to "pozdrowienie anielskie" i tak się składa, że jest w Biblii. Zajrzyj sobie do ewangelii wg Łukasza.


Jak taka jesteś cwana, to pokaż mi w Nowym Testamencie w całości (PODKREŚLAM W CAŁOŚCI) tekst "Pozdrowienia Anielskiego".

velfor - Sob Mar 20, 2004 16:11

Podaj dokladnie ktory werset bo mi sie nie chce szukac, bo osobiscvie nie przepadam za ta ksiazka :twisted:
Mjollnir - Sob Mar 20, 2004 16:17

velfor napisał/a:
Podaj dokladnie ktory werset bo mi sie nie chce szukac, bo osobiscvie nie przepadam za ta ksiazka :twisted:


Łukasz 1:28-34 (czyli rozdział 1 wersy od 28 do 34)

velfor - Sob Mar 20, 2004 16:48

Wiesz no ale to nie jest modlitwa, tylko pozdrawial ja aniol, to bylo powitanie a nie modlitwa, kazdy by sie domyslil, poczytaj dokladnie :D ja szukalem w biblji w przekladzie tysiaclecia, no i jednoznacznie tam jest to jako powitanie
mesala - Sob Mar 20, 2004 16:53

Cytat:
Jak taki jesteś cwany, to pokaż mi w Nowym Testamencie w całości (PODKREŚLAM W CAŁOŚCI) tekst "Pozdrowienia Anielskiego".
Nie ma go tam w całości.
Cytat:
Wiesz no ale to nie jest modlitwa, tylko pozdrawial ja aniol, to bylo powitanie a nie modlitwa, kazdy by sie domyslil, poczytaj dokladnie ja szukalem w biblji w przekladzie tysiaclecia, no i jednoznacznie tam jest to jako powitanie

Owszem nie jest tam napisane, że to ma byc modlitwa ale kilka linijek dalej jest napisane"odtąd błogosławić mnie będą wszystkie narody"(To mówi Maryja) Więc akurat to anielskie błogosławieństwo jest jak najbardziej na miejscu.

Mjollnir - Sob Mar 20, 2004 18:10

velfor napisał/a:
Wiesz no ale to nie jest modlitwa, tylko pozdrawial ja aniol, to bylo powitanie a nie modlitwa, kazdy by sie domyslil, poczytaj dokladnie :D ja szukalem w biblji w przekladzie tysiaclecia, no i jednoznacznie tam jest to jako powitanie


No i moja teza w związku z tym jest taka: nie ma modlitwy "Pozdrowienie Anielskie" w Biblii (choć mesala stwierdziła, że jest). W Biblii w ogóle nie ma żadnej z modlitw jakie są uznawane w Katechizmie za kanon. Owszem, są ich fragmenty, na bazie których z upływem czasu powstały modlitwy znane nam i uznawane przez Kościół, natomiast samych modlitw jako takich w Biblii nie ma.
Dlatego moim zdaniem daUit ma rację.
P.S. Biblię znam bardzo dobrze velfor :) (no chyba, że Twoje zalecenie "poczytaj dokładnie" tyczyło się Pani o nick'u mesala)

mesala - Sob Mar 20, 2004 18:21

Cytat:
W Biblii w ogóle nie ma żadnej z modlitw jakie są uznawane w Katechizmie za kanon
A słowa Jezusa" módlcie się do Ojca słowami ' Ojcze nasz, któryś jest w niebie........." To nie jest modlitwa?
Znajduje sie przeciez w Biblii
A możesz mi podac jakie modlitwy Katechizm uznaje za kanon? I kanon czego?

Mjollnir - Sob Mar 20, 2004 19:28

mesala napisał/a:
Cytat:
W Biblii w ogóle nie ma żadnej z modlitw jakie są uznawane w Katechizmie za kanon
A słowa Jezusa" módlcie się do Ojca słowami ' Ojcze nasz, któryś jest w niebie........." To nie jest modlitwa?
Znajduje sie przeciez w Biblii
A możesz mi podac jakie modlitwy Katechizm uznaje za kanon? I kanon czego?


No to jeszcze raz: pokaż mi w Biblii w całości (CAŁOŚCI) pełny tekst tej modlitwy. :) Dla ułatwienia Mateusz 6:9-13. :)
Kanon?
Dowolny "Katechizm" lub "Książczka do nabożeństwa" w której są zawarte modlitwy uznawane przez Kościół Katolicki jako zgodne z obowiązującą doktryną Kościoła.

velfor - Sob Mar 20, 2004 20:29

Tak ale nawet sami duchowni przyznaja ze czesc swiat i obrzadkow jest pochodzenia poganskiego a mimo to je obchodzimy, Jak to mozliwe pewnie ktos zapyta?!! :shock:
A no tak to ze misjonarze aby nawrucic pogan na chrzescijanstwo wprowadzali pewne poganskie swieta do kanonu, zastepujac bozki i inne postacie osobami z biblji.
Nahlepszym przykladem jest boze narodzenie, na ten czas przypadalo jakies tam swieto poganskie (jak znajde to napisze) a z badan historycznych i geologicznych wynika ze nie jest moliwe by w tym czasie pasterze przebywali na polach w nocy ze stadami, tak samo jak pobyt w stajence, pewnie ktos powie wtedy byl inny klimat, coz badania geologiczne wskazuja ze w tym czasie klimat byl podobny, u byloby wtedy za zimno. Kolejnym przykladem jest wielkanoc, na ten czas przypadaja saturnalia, poganskie swieto plodnosci. No ale nie rozpisuje sie bo na spotkaniu forum mnie zlinczujecie i utopicie w sluzie, albo spalicie na stosie :mrgreen: Aha jezeli saturnalia i te inne pokrecilem to sorka bo nie zglebialem tego dokladnie, ale radze poszukac, mozna znalesc zadziwiajace fakty :twisted: :twisted: :twisted:

daUit - Sob Mar 20, 2004 23:51

no ok... teraz moja kolej aby sie wypowiedziec...

Cytat:
Cytat:
"zdrowas Marjo łaski pelna Pana" ??? tak to szlo? ok niewarzne... ale np. ostatnio rozmawialem z pewna osoba i tak padl temat wiary i ona mi powiedziala ze ta modlitwa jest napisa w Bibli... no niestaty to jest nieprawda... gdyz sie z tym niespodkalem...


Podejrzewam, że nie spotkałes sie też z prądkami Kocha. A wierz mi one istnieją.
Ta modlitwa o której mówisz to "pozdrowienie anielskie" i tak się składa, że jest w Biblii. Zajrzyj sobie do ewangelii wg Łukasza.


Kobito... co jest w Bibli napisane... niebedziecie miec innch Bogow procz mnie... (jakos tak, nigdy niemailem pamieci do regulek) no... a modlac sie do Maryji wywyrzszasz ja... a w Biblii jest napisane ze tylko Boga mozna wywyrzszac... do niego sie modlic... a posrednikiem jest Jezus... czyz nie? nieukierynkowywoj sie wiedza z Religii tylko z Biblii... Pozatym np. sprawa Świetych... ciekawe co mi napiszecie... z kad ich sie tyle... ykhym... nabralo? Od kiedy Papież jest niewiadomo kim... "szefem na ziemi" (osobiscie nic niemam do papierza) przeciez mamy wywyrzszac Boga a nie papierza... mamy Bogu oddawac uklony a nie Papierzowi... Papierz tak samo je, oddycha i sr.. .... no wiec ja tu widze duzo takich KŁAMSTEWEK ktore calym zlepkiem tworza niezla bryle klamstw... osobiscie nieznam i nieprzeczytalem calej Biblii... ale to co przeczytalem niewskazuje mi aby wiara katolicka miala sowje takie RACJE...

Hmm... a Ci co se krzyzyki w domu wieszaja? o co wogole chodzi z krzyzykami... czemu ludzie to wierzaja nad futryna ? jaki jest tego cel?

Czemu niema wyboru? ze jak jest bierzmowanie to wszyscy jak w fabryce... hurt detal... ida na bierzmowanie... przeciez jest prawo wyboru...!

W Biblii jest napisane chrzest wodny... jest obiawieniem, czy jak to tam ujac... przynaleznosci do Boga... czemu tego niema w kosciele katolickim?

I najwarzniejsze! CZEMU TO JEST TAKIE MATERJALNE!!!!!!!!!????? ZE LICZY SIE WIELKOSC WSZYSTKIEGO... a nie to jest w duszy...

jej... mugl bym tu przykladow dawac a dawac...

Ksieza... do jasnej ciasnej... czemu on daje rady noworzencom... jak sie kochac... kalendarzyki etc. jak sam niewie o co chodzi, a wiedza teoretyczna to tam pff... (co niektorzy sie wylamali;))

Jeszcze jedno co mnie smieszy... ksiadz w wojsku... taki ksiac co jest jakims tam ranga... do jasnej kolorowej... powiedzcie mi... ksiac ma glosic milosc pokuj itd... to pokiego grzyba jeszcze napiepsza sie na wojnie... wkoncu jest zolnierzem... czyż nie? jesli ma jakis stopien... no parodie... wszedzie...

A slyszeliscie ostatnio otym ze ksiadz zaspiewal... w zlobie lezy, na pogrzebie? no boki zrywac... heheheheh... ale i sie smocic ze tacy chorzy i biedni CI ksieza... :/

styka... jak narazie...

BiG PoTaTo - Nie Mar 21, 2004 02:05

LUDZIE :!: :!:
Macie błędne podejście do wiary!!
To nie jest przemoit ścisły tylo i wyłącznie kwestia wierzenia konkretnej osoby do wiary w siłę wyższą!! A Rozpatrywanie kościoła w kwestiach ludzikch (księża) skrzywień jest absolutnym błędem! Albo sie w boga wierzy albo nie! I nie ma tu nic do rzeczy instytucja KOŚCIOŁA czy to jest kościół, meczet czy synagoga! Myslicie że hindusi, islamiści, mahometanie, buddyści, katolicy, prawosławni, protestanci, żydzi - zwykli zjadacze chleba nie mają chwil zwąpienia, nie zadają sobie pytania typu jeśli Bóg jest wszechmogący, to czy może stworzyć kamień którego sam nie udźwignie?!
Instytucja KOŚCIOŁA to sa dogmaty, a co to sa to wysyłam do filmu "DOGMA" gdzie wogóle o podejściu do wiary jest więcej (dla mnie to jest bardziej ambitny film niż Pasja Gibsona - a propos ambitnego kina i Pasiji)! Więc LUDZIE nie myślcie tylko wierzcie albo i nie ale nie myślcie o BOGU bo w sprawie BOGA nie ma miejsca na myślenie!

P.S.
Niepraktykujący i wątpiący katolik GŁOWA!!
P.S. 2
daUit skończ z tymi wielokropkami bo nie moge zajarzyć o co ci chodzi w większości przypadków!!

POOZDRAWIAM!!

velfor - Nie Mar 21, 2004 05:26

daUit normalnie dla mnie rzadzisz twoje wypowiedzi sa nie zaslepione wiara, tylko naprawde jedziesz logicznie i to mi sie podoba, poza tym ksieza glosza milosierdzie a porozmawiaj szczeze z pensjonariuszami carritasu, w niektorych schroniskch dla bezdomnych panuja warunki jak w wiezieniu (rozmawialem z bylym pracownikiem), a z tymi stopniami wojskowymi o naprawde parodia, po obu stronach frontu klecha mowi "bog z wami" jakby cos go te konflikty obchodzily, co do "trojcy swietej" jezus przed smiercia krzyczy slowa ojcze dlaczegos mnie opuscil, wiec na logike jak mozna sie samemu opuscic, poprosze o demonstracje :mrgreen: poza tym jezus mowi "ojciec wiekszy jest niz ja" czyli jestem wiekszy od samego siebie? Jezeli wiezysz w cos takiego to twoja sprawa, ale zauwaz ze wiekszosc kongliktow na ziemi jest na tlw easowym i oczywiscie RELIGIJNYM :evil: :evil: :evil:
Freya - Nie Mar 21, 2004 12:46

Tak a`props postu daUita

1. Kzyż jest symbolem i dlatego ludzie wieszaja go nad drzwiami wejściowymi swoich domów, ale owszem nie powinniśmy czcic przedmiotów, co jest powiedziane w Bibli w drugim przykazaniu mojżeszowym (czyli Dziesięć Przykazań Bożych)- my nie zostaliśmy go nauczeni, ponieważ zostało ono usunięte z Dekalogu, a dziesiąte przykazanie jest rozbite na dwa (9 i 10)
A oto cytat z Biblii (Księga powtórzonego prawa, rozdiał 5):

(1) Mojżesz zwołał całego Izraela i rzekł do niego: Słuchaj, Izraelu, praw i przykazań, które ja dziś mówię do twych uszu, ucz się ich i dbaj o to, aby je wypełniać. (2) Pan, Bóg nasz, zawarł z nami przymierze na Horebie. (3) Nie zawarł Pan tego przymierza z ojcami naszymi, lecz z nami, którzy tu dzisiaj wszyscy żyjemy. (4) Spośród ognia na Górze mówił Pan z wami twarzą w twarz. (5) W tym czasie ja stałem między Panem a wami, aby wam oznajmić słowa Pana, gdyście się bali ognia i nie weszli na górę. A On mówił: (6) Jam jest Pan, Bóg twój, który cię wyprowadził z ziemi egipskiej, z domu niewoli. (7) Nie będziesz miał bogów innych oprócz Mnie. (8) Nie uczynisz sobie posągu ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko albo na ziemi nisko, lub w wodzie poniżej ziemi. (9) Nie będziesz oddawał im pokłonu ani służył. Bo Ja jestem Pan, Bóg twój, Bóg zazdrosny, karzący nieprawość ojców na synach w trzecim i w czwartym pokoleniu - tych, którzy Mnie nienawidzą, (10) a który okazuje łaskę w tysiącznym pokoleniu tym, którzy Mnie miłują i strzegą moich przykazań. (11) Nie będziesz brał imienia Pana, Boga twego, do czczych rzeczy, bo nie dozwoli Pan, by pozostał bezkarny ten, kto bierze Jego imię do czczych rzeczy. (12) Będziesz zważał na szabat, aby go święcić, jak ci nakazał Pan, Bóg twój. (13) Sześć dni będziesz pracował i wykonywał wszelką twą pracę, (14) lecz w siódmym dniu jest szabat Pana, Boga twego. Nie będziesz wykonywał żadnej pracy ani ty, ani twój syn, ani twoja córka, ani twój sługa, ani twoja służąca, ani twój wół, ani twój osioł, ani żadne twoje zwierzę, ani obcy, który przebywa w twoich bramach; aby wypoczął twój niewolnik i twoja niewolnica, jak i ty. (15) Pamiętaj, że byłeś niewolnikiem w ziemi egipskiej i wyprowadził cię stamtąd Pan, Bóg twój, ręką mocną i wyciągniętym ramieniem: przeto ci nakazał Pan, Bóg twój, strzec dnia szabatu. (16) Czcij swego ojca i swoją matkę, jak ci nakazał Pan, Bóg twój, abyś długo żył i aby ci się dobrze powodziło na ziemi, którą ci daje Pan, Bóg twój. (17) Nie będziesz zabijał. (18) Nie będziesz cudzołożył. (19) Nie będziesz kradł. (20) Jako świadek nie będziesz mówił przeciw bliźniemu twemu kłamstwa. (21) Nie będziesz pożądał żony swojego bliźniego. Nie będziesz pragnął domu swojego bliźniego ani jego pola, ani jego niewolnika, ani jego niewolnicy, ani jego wołu, ani jego osła, ani żadnej rzeczy, która należy do twojego bliźniego. (22) Te słowa wyrzekł Pan do waszego zgromadzenia na górze spośród ognia, obłoku i ciemności donośnym głosem, niczego nie dodając. Napisał je na dwu tablicach kamiennych i dał mi je.

2. Wybór masz zawsze i tylko od Ciebie zależy, co zrobisz ze swoim życiem. Z pewnością nikt Cię nie zmuszał, abys przystępował do sakramentu bierzmowania, choć zdaję sobie z tego sprawę, że później (gdy będziesz chciał wziąść ślub kościelny) byłoby to utrudnieniem.

daUit - Nie Mar 21, 2004 13:07

Cytat:
LUDZIE
Macie błędne podejście do wiary!!
To nie jest przemoit ścisły tylo i wyłącznie kwestia wierzenia konkretnej osoby do wiary w siłę wyższą!! A Rozpatrywanie kościoła w kwestiach ludzikch (księża) skrzywień jest absolutnym błędem! Albo sie w boga wierzy albo nie! I nie ma tu nic do rzeczy instytucja KOŚCIOŁA czy to jest kościół, meczet czy synagoga! Myslicie że hindusi, islamiści, mahometanie, buddyści, katolicy, prawosławni, protestanci, żydzi - zwykli zjadacze chleba nie mają chwil zwąpienia, nie zadają sobie pytania typu jeśli Bóg jest wszechmogący, to czy może stworzyć kamień którego sam nie udźwignie?!
Instytucja KOŚCIOŁA to sa dogmaty, a co to sa to wysyłam do filmu "DOGMA" gdzie wogóle o podejściu do wiary jest więcej (dla mnie to jest bardziej ambitny film niż Pasja Gibsona - a propos ambitnego kina i Pasiji)! Więc LUDZIE nie myślcie tylko wierzcie albo i nie ale nie myślcie o BOGU bo w sprawie BOGA nie ma miejsca na myślenie!

P.S.
Niepraktykujący i wątpiący katolik GŁOWA!!
P.S. 2
daUit skończ z tymi wielokropkami bo nie moge zajarzyć o co ci chodzi w większości przypadków!!

POOZDRAWIAM!!


Ogolnie to mi chodzi drogi kolego o to ze kosciul katolicki sobie dorobil wiele zeczy ktore niesa w Bibli napisane... i co jest klamstwem... zaklamaniem, czy chodz by jakas herezja...
Rozmawialem z jakims tam ksiedzem kiedys... i on sam powiedzial ze sie niezgadza z pewnymi zasadami w kosciele..
Chodzi o sposob... wyznania... i chodzi mi o PRAWDE! a nie o jakies fanaberie stworzone przez jakiegos tam czlowieka... czlowiek jest czlowiekiem... i np. wezmie sie taki jeden. stanie na najwyrzszym podium kosicola... i ok... napoczatku bedzie sobie tam dobrym kaplanem, duchownym itd. lecz jesli mu odbije to bedzie niedobrze... bo bedzie szanowany. najwyrzszy ranga i czesto bedzie mial swych zwolennikow i WDRĄZY JAKIES DZIWNE ZASADY KTORE SA JEGO WIDZI MISIE A NIE ZWIAZANE Z PRAWDA JAKIE NIESIE BIBLIA...
Chodzi mi tyko kartofelku o to... o cos co niejest prawda...

Dobra... jak ktos chce sobie wierzyc w co chce jego sprawa... lecz jesli ktos wierzy w Boga, to niech wierzy i niech oddaje mu chwale tak jak jest w Biblii napisane... a nie pozmienia sobie to wsio na swa korzysc...

jejq... az mnie zmrozilo jak sie dowiedzialem ze jakis ksiadz niechcial dopuscic dziecka do 1 komuni... niewiem jak to tam jest... ALE CHODZILO O KASE!!! do jasnej jasnosci... czy tak powinno byc? czy juz nawet i w kosciele wsio kreci sie wokol pieniadza? gdzie milosc itd. nierozumiem...


narazie tyle bo musze jechac do BABUNI I DZIADZIA na 50 lecie ich zwiazku... wieczorem znuw sie odezwe :) pozdrwiam

Freya - Nie Mar 21, 2004 13:21

dauit, człowiek z zasady jest niedoskonały (wykorzystujemy około 10% mózgu) i częstokroć popełnia błędy. Zgodzę się z Tobą, że księża powinni mieć rodziny (aby wiedzieli ile wysiłku i wyrzeczeń trzeba, by tą rodzine utrzymać). Także wkurza mnie to, że księż mieszają się w sprawy np. nowożeńców, czy słynnej ustawie o aborcji (wydaje mi się, że to sprawa sumienia każdego człowieka). A to, że księża dyktują warunki dotyczące przyjęcia jakiegoś sakramentu jest conajmniej śmieszne. Niestety tę władzę otrzymli oni od nas, zwykłych ludzi, bo gdybyśmy nie byli w nich zapatrzeni jako przedstawicieli Boga, to może zobaczylibyśmy ich błędy. Poza tym instytucja zwana kościołem, to szkoła niezłej polityki.
Mjollnir - Nie Mar 21, 2004 14:27

Velfor, pomieszałeś z tymi świętami :) Ale po kolei...

1. Nigdy misjonarze nie wprowadzali pogańskich bożków do chrześcijaństwa. Zgadza się, że w pewnym okresie czasu (np. około IX-XI wieku w Skandynawii) bywało tak, że chrześcijaństwo było adoptowane przez pogan i Jezus był przyrównywany do Odyna, co z czasem się zacierało i wiara chrześcijańska się "krystalizowała" do takiej jaką znamy. Zawsze jednak działało to w drugą stronę, tzn. poganie "nadpisywali" wierzenia chrześcijańskie na swoje a nie odwrotnie. Powód jest prosty, misjonarze byli tylko pionkami w hierarchii i mogliby zostać oskarżeni o schizmę, czary czy coś podobnego.

2. To o czym piszesz (tzn. przejmowanie terminów świąt itd. ) działo się wyłącznie w początkach istnienia Kościoła rzymskiego. Ale przejmownie działo się za akceptacją najwyższych ówczesnych dostojników (przywódców ) Kościoła, a nie za sprawą misjonarzy. Ostatecznie znane nam obecnie chrześcijaństwo uformowało się za sprawą "Ojców Kościoła" około IV wieku n.e. choć dyskusje nad kluczowymi sprawami doktryny trwały nawet do wieku VIII. Ostateczna doktryna Kościoła rzymskiego została scalona przez Tomasza z Akwinu w wieku XIII.

3. ŚWIĘTA :) Pomieszałeś Velfor dwa święta: Saturnalia i święta ku czci Mitry. Oba odbywały się "w okolicach" 25 grudnia. Saturnalia zaczynały się w dniu 17 grudnia a kończyły się po 3 dniach (od Juliusza Cezara po 4, a od Domicjana po 5). Były to święta zgody i równości. Niewolnikom wolno bylo usiąść razem z Panami przy stole i mieli swobodę wypowiedzi, Panowie natomiast usługiwali niewolnikom i wszyscy razem imprezowali. Wszystko "wracało do normy" 25 grudnia. W dniu 25 grudnia (trwało do 26 grudnia) odbywało się też święto ku czci Mitry, staroirańskiego Boga słońca uznawanego za "kolegę" Ahuramazdy (Zaratustry), też Boga Słońca. Mitra (utożasamiany z młodzieńcem w korowej czapce - stąd nazwa takich czapek, "mitra") rodził się w grocie 25 grudnia (analogia do Betlejem). Słynął z zabicia Byka w grocie, którego kazał mu zgładzić sam Bog Słońce.
P.S. Święta płodności obchodzono 15 lutego (wigilia tego święta była 14 - Walentynki :) ) i nazywały się Lupercalia (a nie Saturnalia), a (wydaje mi się, że to miałeś na myśli) święta związane w jakiś sposób z Wielkanocą to poświęcone odradzaniu się przyrody, płodności i obfitości Floralia z przełomu kwietnia i maja.

4. To co pisałeś o opuszczeniu Jezusa przez Boga ojca i że "ojciec jest większy niż ja" wzięło się z tego, że Bog jest jeden, ale w trzech osobach, czyli: Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Swięty. Fakt, trochę to skomplikowane, ale podobnie było ze światynią, którą Jezus odbudowałby w trzy dni (bynajmniej nie chodziło tu o synagogę jerozolimską a Kościół powszechny, co się stało, gdyż zburzył go umierając i odbudował zmartwychstając po trzech dniach). Wbrew pozorom jest tu logika, ale najpierw trzeba się zagłębić w świat wierzeń bliskiego wschodu. Nie bez przyczyny Biblia to zbiór przypowieści o zasadach postępowania moralnego.
Pozdrawiam.

exyte - Nie Mar 21, 2004 18:48

Sorry , za taki fleszbek, ale zacytuje kogos, juz nie pamietam kogo:

Cytat:

No troche prawdy jest w tym... ze wciskaja... chodz by tym ze w szkole jest religia... naszczescie niekazdy musi chodzic... tak troche mlodzi ludzie niemaja wyboru kosciola... a wyznan jest troche w polsce... a tak to tylko na katolickie wyznanie jest nakierowane... ktore jest dlamnie zabardzo kolorowe, zaklamane i wydaje mi sie ze jest jakas manipulacja (niechcem nikogo obrazac, takie jest moje zdanie)


Chodzi mi dokladnie o fragment,ze na szczescie nie kazdy musi chodzic.... Bo jest w sumie tak, ze jak ktos nie chce, to nie chodzi. A DUZO LEPIEJ BYLO BY GDYBY : JAK KTOS CHCE, TO NIE CHODZI.

Rozumiecie roznice? Jak ktos nie chce chodzic na religie i jest taka osoba jedna albo dwie na 30 w klasie (moowie o wieku podstawoowki) to jest sie innym, bo nie chodzi na religie, wytyka sie takiego potem palcami i te pe. W pewien sposoob jest presja... bez sensu. Wogoole czarnuchow bym naprostowal w naszym kraju.... Zwalniam, bo zaraz sie rozpedze. Ale jesli jakis czarnuch (ksiądz) czyta ten topik i tego posta, to niech wie, ze NIE LUBIE KSIĘŻY, KOŚCIOŁA I WIĘKSZOŚCI WASZYCH ORGANIZACJI (chociaz niezadko sa to najlepiej finansowo prosperujace organizacje w kraju)..

Eee, koncze :)

Mjollnir - Nie Mar 21, 2004 19:00

Widzisz exyte, to jest tak, że jest ciemnogród w większości polskich domów i takie zachowanie dzieci jest akceptowane (bo jak on nie chodzi na religię to widocznie jego stary jest satanista, pije krew i pali koty :) ). W ogóle u nas jest jakaś wiocha bo mimo, że niedługo "wchodzimy do Europy" ;) nadal pokują u nas stereotypy na murzynów, żydów, czechów, ruskich, niemców itd. No i jak być jakaś tolerancja w tym kraju?
daUit - Nie Mar 21, 2004 23:20

Taaak... tak jak mowisz drogi kolego Mjollnirze ;)
Ale jak wiekszosc nielubi morzynow, ruskich itd. to cale spoleczenstwo jest anty... tak to wyglada niestety... a ze inni ich nielubieli to ja tez (kiedys)... i takie mniemanie sie rodzi w mlodym czlowieku, a w najgorszym wypadku zostaje na stale... ja naszczescie sobie z dalem sprawe ze to taka samo ludzie jak i my... tak samo oddychaja... jedza i sra..

wiec co sie dziwic... jak wiekszosc jest białasami to czarnuch bedzie jak intruz...
a jak wiekszosc jest katolikami to inni ...

Mjollnir - Pon Mar 22, 2004 09:37

daUit, masz rację po części, ale nie do końca. Wydaje mi sie, że nie koniecznie musi tak być, że jak ktoś jest inny, to już jest intruz. Fakt, teraz tak jest, że jak zobaczy bydło innego człowieka to już z widłami leci - moim zdaniem to fatalny błąd. Szczerze mówiąc dobrze jest trzymać sztamę z "innymi", nawet nie masz pojęcia ile można się od nich nauczyć - znam taką sytuację osobiście. Powinno kłaść się nacisk w szkole na poznawanie innych kultur i wykazanie różnic ale też zrozumienie ich. A na szczeblu prywatnym złoić dupę dzieciakowi jak dokucza innym. Z własnego doświadczenia wiem, że jak dzieciaki się dogadają, to "dorośli" po rozmowie z pociechami też zmieniają zdanie. Ja osobiście od ojca dostałem taki prikaz: "Jak będziesz zaczynał to wpier..l, jak będziesz bił niesłusznie innych bo ktoś Cię podpuści to też wpier..l. Ale jak ktoś Ci próbuje wejść na łeb to rób wszystko, żeby się nie dać, bo jak pozwolisz jednemu to cała banda się zleci żeby Ci dokuczać"

P.S. A tak między nami: ilu jest w Polsce pożądnych wierzących katolików? :) Chcesz wiedzieć ile to weź Biblię do ręki i zapytaj czy ją czytał albo przepytaj z pacierza. :) Będzie może z 20 %. Reszta to banda frajerów, która chodzi do kościoła "bo tak trzeba". Wiocha.

daUit - Wto Mar 23, 2004 09:12

hmm... a jaki jest cel pacierza?
Maskotka - Sob Mar 27, 2004 10:54

a może tak pacierz zacząć postrzegać jako medytację???
Mjollnir - Sob Mar 27, 2004 16:14

Maskotka napisał/a:
a może tak pacierz zacząć postrzegać jako medytację???


Na początku pacież miał właśnie taką funkcję. Według założeń kościoła to "rozmowa z Bogiem".

ideyko - Sob Mar 27, 2004 17:04

Cytat:
pacież: Według założeń kościoła to "rozmowa z Bogiem".


narzucona forma,ograniczony przekaz/nie praktykuje tejze
co do medytacji przedstawia sie troche inaczej sprawa bo na celu ma rozmowe z soba samym,pojednanie,osiagniecie harmonii,czyli tzw.komunikacje wewnetrzna z uwzglednieniem warunków zewnetzrnych takich jak nasze ziemskie ograniczajace nas stany(równiez ciało).
Dzis Pacierz to czesciej nic jak tylko odklepanie rególki bez głebszej analizy,dlatego graniczacy z obłedem a przy tym zajmujacy.
Kazda religia ma swoje mantry, z taka róznica ,ze w katolicyzmie jest regułka i zasada
bez zrozumienia.

BIDA - Sob Mar 27, 2004 17:17

Można być katolikiem, którego nie ograniczają regułki i zasady, można za pomocą "pacierza" prowadzić dialog, z Bogiem nie koniecznie klepiąc dobrze znane cytaty z "Pisma świętego", czy "Książeczki do nabozeństwa". Ty sam ustalasz w jaki sposób i w jakiej formie lub nawet w jakiej pozycji prowadzisz ww. dialog. Sądzę, że Bóg nie zwraca uwagi na rzeczy, które mozna wyreżyserować lub zagrać, ale na Twoje wnętrze i prawdę, która z niego płynie.
Maskotka - Sob Mar 27, 2004 17:56

No więc właśnie, a ktoś mi usilnie chciał wpoić w mój mózg, że na leżąco nie wolno się modlić :roll:
BIDA - Sob Mar 27, 2004 18:00

Ten ktoś Makotka do "... zły człowiek był...", bo wyobraź sobie człowieka ciężko chorego, przykutego do łóżka, który nigdy nie bedzie chodził. Czy on nie ma prawa do modlitwy, do rozmowy z Bogiem!?!?
Maskotka - Sob Mar 27, 2004 18:11

Nie Makotka, a Maskotka, ale to nic heh:)a człowiek był zły fakt :twisted: i dalej taki jest
BIDA - Sob Mar 27, 2004 18:16

Oczywiście, mój błąd, sorry!
velfor - Nie Mar 28, 2004 19:16

He he jak widac nikt niema sprzeciwow wiec mozna chyba pisac w tym temacie bez przezucania i zakladania nowego tematu :twisted:
Ryba - Sro Kwi 07, 2004 15:17
Temat postu: Jest potrzebny !!
Nowy kosciol na gorce jest jak nabardziej potrzebny. Żebyś ty widzial co sie dzieje na pasterce, już strach pomyśleć co się bedzie dzialo na rezurekcji. A jeżeli chodzi o finanse wpływające na kościół to mógłaby wspomóc tą budowę gmina.
velfor - Sro Kwi 07, 2004 17:41

Tez gmina niema na co pieniedzy wydawac tylko na kosciol, drogi fatalne i niebezpieczne, syf w niektorych miejscach miasta, nuda ogolna a ty tu wywalasz z takim pomyslem, no co ty? :twisted:
H56 - Czw Kwi 08, 2004 11:52

O jakim Wy mówicie kościele ? przecież na G. Tarasie koło szkoły stał jakiś kościół.
velfor - Czw Kwi 08, 2004 20:19

Tak ale chyba byl im za maly wiec buduja wiekszy :twisted:
daUit - Czw Kwi 08, 2004 22:03

ta przejdz sie na spacer... to zobaczysz giganta gryfinskich budowli ;)
adam-di - Pią Kwi 09, 2004 09:11

o teraz to ja sie zamotalem????? jest na gorce nowy kosciol i to chyba jeszcze nieskonczony na cacy a z tego co widze to chodzi wam o jakis nowy jeszcze wiekszy?? nnie niemozliwe zeby pleban budowal jeszcze wieksdzy ? i to nastepny prosze wyprowadzic mnie z bledu bo jestem niedoinformowany:) :lol: a jesli buduja nowy to juz naprawde maja za duzo kasy a jest tyle wiekszych problemow a gmina to ma swoje problemy i wydatki :!: :mrgreen:
daUit - Pią Kwi 09, 2004 10:08

łooo czlowieku... to ty gryfinianin jestes? ;)

Buduja kosciul jak fortece wielki :) wez swego rumaka i jedze tak jak do gimnazjum sie jedzie... to zobaczysz kolosa budowle...

adam-di - Pią Kwi 09, 2004 12:10

a to widzialem ten wielki :) myslalem ze jeszcze jeden gdzies wymyslili:) w pinie3wie postawili to myslalem ze na gorce jeszcze jeden buduja:)) a ten to widzialem coprawda tylko z zewnatrz gdyz nieuczeszczam w te miejsca zaczesto :mrgreen:
velfor - Pią Kwi 09, 2004 14:07

Ciekawe za ile lat go dokoncza, a moze ulegnie biodegradacji, ja tam czesto nie bywam (raz na 2-3 lata) wiec mi to .... :twisted:
DaRkSidEMaN - Sob Kwi 10, 2004 21:53

hmm
velfor - Sob Kwi 10, 2004 23:40

Profanacje? Brzmi kuszaco :twisted: ale teraz jezeli ktos podlapie twoj pomysl i naprawde sprofanuje ta kupe cegiel i betonu to beda sie do ciebie czepiac :evil:

jak to mozliwe zapytasz a no tak ze tu jest twoj IP, w razie profanacji policja znajdzie go dzieki twojemu dostawcy internetowemu, wiec na przyszlosc dobra rada, nie piszemy takich rzeczy, nawet w zartach bo moze to niesc za soba spore konsekwencje.

H56 - Wto Kwi 13, 2004 16:44

na całym świecie kościoły likwidują , a w Polsce budują. Ciekawe czy bedzie go można przrobić póżniej na sale sportową albo widowiskową.
velfor - Wto Kwi 13, 2004 18:20

No wiesz polska to jest bardzo katolicki kraj no i koscioly buduja, lecz jak widac nie moga dokaczyc budowy poniewaz chyba tacy chojni sa wierni ze nie maja kasy na budowe, w sumie kogo by nie zapytac to wierzacy jest, ale ilu chodzi do kosciola to inna sprawa :twisted:
daUit - Wto Kwi 13, 2004 23:23

jak dlamnie to polacy bardziej uwarzaja kosciul za tradycje... i sa BARDZO przywiazani do roznych obrzedkow... ale czy wierza?
(pisze ogolnikowo... wiec sie nieczepiac...)

H56 - Sro Kwi 14, 2004 07:58

Kościół, to niestety autorytet wielu starszych ludzi, którzy wymuszają na swojej rodzinie kontynuacje obrzedów i wiernopoddańczych zachowań wobec kiecmanów.
Choć mam prawie 50 lat, moja matka do dziś naciska na mnie abym powrócił na
łono kościoła katolickiego. Na nic zdają się tłumaczenia ,że do tej sekty zapisano
mnie wbrew mojej woli a działalność kościoła uważam za przestępczą. Czekam
z niecierpliwością na wejście do UE bo wtedy może w końcu rozliczy się kler ze
swojej działalności.

DaRkSidEMaN - Pon Kwi 19, 2004 09:43

Kościół to instytucja fiskalna a ksiądz to zawód który nie ma nic wspólnego z wmawianym sobie na siłe powolaniem, To tylko pretekts. Ciekawe ilu byłoby katolików, gdyby rząd wprowadził podatek za chodzenie do koscioła :?
Pomyślcie o tym, fakt faktem prawdziwy wierzący zawsze podąży ścieżką swej wiary :mrgreen:

daUit - Pon Kwi 19, 2004 13:57

Cytat:
gdyby rząd wprowadził podatek za chodzenie do koscioła


moze za chodzenie do kosciola to nie... ale gdyby nalozyl podatek na kosciul...

H56 - Pon Kwi 19, 2004 14:57

ja też uważam ,że taki podatek powinien byc nałożony wzorem zachodniej Europy.
Myśle ,że to nastąpi po śmierci papieża, bo teraz kler jest nie do ruszenia.

Ryba - Pon Kwi 19, 2004 19:33

Założe sie że wiekszosc co sie wypowiada niegatywnie na temat budowy nowego kosciola na gorce, sa z dolu i nieznaja tak naprawde sytuacji. Velfor sam powiedzial ze bardzo żadko tam bywa, więc co on może wiedzieć czy kościół jest potrzebny czy nie!!
daUit - Pon Kwi 19, 2004 19:33

no tez mi sie tak wydaje... bo poki papierzem jest polak to polska swieta...

P.s.
H56 masz fajowego Avatara ;) podoba mi sie :)

[ Dodano: Pon Kwi 19, 2004 9:40 pm ]
Ryba... widzisz... z tego co ja sie orjetuje to sa dwie parafie? czy jakos to sie tam zwie... niewime bo jestem innego wyznania... i jakos nieinteresowalo mnie to... ale smieszy mnie to ze ponoć... niejestem pewien.. bo slyszalem to od kolegii ktory jest parafianinem czy jakos tak... ze te dwie parafie sie nielubia... czy to jest prawda? bo jasli tak to to jest smieszne :/ zeby koscioly niewspieraly sie nawzajem... yhh

velfor - Wto Kwi 20, 2004 07:27

Ryba, mylisz sie, jestem z gorki, rzadko bywam w kosciele ale ostatnio bywam i zanim cos napisze to badam jak sie sprawy maja i widzialem ze nowy kosciol to absolutny poroniony pomysl :twisted:
H56 - Wto Cze 15, 2004 20:01

to szybko im idzie, musieli dostac dotacje z urzędu miasta
Mateo - Sob Cze 19, 2004 19:19

H56 napisał/a:
to szybko im idzie, musieli dostac dotacje z urzędu miasta



mam glupie wrazenie ze ty jestes z gryfina wiesz o wszystkim co tu sie dzieje i jestes na bierzaco z tematami dziwne to troszku :twisted: :twisted:

Joanna - Sob Cze 19, 2004 20:07

To rzeczywiście ciekawe, czy H56 mieszka w Krakowie?
A może jednak to ściema :? :

Mateo - Nie Cze 20, 2004 17:50

no jak dla mnie to sciema
H56 - Pon Cze 21, 2004 00:41

co to ma do rzeczy gdzie ja mieszkam ? jeżeli Car ma 69 lat, to ja moge mieszkać i w Watykanie. :mrgreen: może zrobimy zakłady ? :lol:
Mateo - Pon Cze 21, 2004 07:56

no ja lubie wiedziec z kim i z kad gadam no nie wiem moze inni maja to gdzies ale ty wiesz tyle o gryfinie co ci co mieszkaja tu wiec jak dla mnie to dziwne troszku jest :roll: :roll: :roll:
H56 - Pon Cze 21, 2004 11:21

swoje dane wpisałem podczas logowania na forum odruchowo, wydaje mi się ,że lepiej nieraz być anonimowym. Wcale nie mam tak dużej wiedzy o Gryfinie, nie pamiętam na przykład nazw ulic, oczywiście poza tymi głownymi Starego Miasta. Co do aktualnych informacji to przecież przynajmniej raz w roku odwiedzam swoje miasto, ostatnio byłem na komunii u siotrzenicy, są telefony, intrnet, prasa. Pozdrowionka
Mateo - Pon Cze 21, 2004 11:30

no to mi troszku tlumaczy byles na komuni w Gryfinie na gorce oki a reszta info takich jakie nie ma w prasie itp to skad sie u ciebie biora :roll: :roll: widocznie naprawde interesuje cie nasze miasteczko :twisted: to dobrze :wink: :wink: :mrgreen:
pozdrawiam


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group