www.gryfino.info
Forum Portal Mieszkańców Gryfina

O wszystkim - Niewyjaśnione zagadki przeszłości

Wiesław - Nie Lis 30, 2008 10:34
Temat postu: Niewyjaśnione zagadki przeszłości
Nie cierpię końca świata…
Dlatego zakładam nowy, lekki temat, na długie zimowe wieczory. Myślę, że wśród forumowiczów znajdą się chętni do takiej dyskusji, albowiem temat jest niezmiernie pojemny.

Na początek polecam program w TV4, na który natrafiłem zupełnie przypadkowo wczoraj. Powtórka będzie jutro, czyli w poniedziałek o godzinie 21. Rzecz jest o …smokach!
Paleontolog Jack Tanner, analizując specyficzne uszkodzenia czaszki T-Rexa, doszedł do ryzykownej hipotezy, że gad zginął w wyniku ataku innego drapieżnika - smoka. Gdyby nie pechowy wypadek amatorów ekstremalnego narciarstwa w rumuńskich Karpatach, naukowiec musiałby zapomnieć o własnej teorii. Jednak narciarze, wpadając do lodowej jaskini, przypadkowo odkryli zamrożonego stwora, który posiada cechy stworzeń latających. Paleontolog udaje się do Rumunii, aby uczestniczyć w badaniach nad znaleziskiem.

Jeśli ta hipoteza znalazła by potwierdzenie, to legendarne opowieści o smokach nie wzięły się z wyobraźni ludzkiej, są odzwierciedleniem rzeczywistości. Tak więc wszystkie bajki o smokach polujących na dziewice, żrących owce i barany, podpalających wsie i miasteczka – mogą być reminiscencją rzeczywistych zdarzeń. Co więcej, wszelkie podejrzane stwory herbowe też nie muszą być legendarne. Może się okazać, że nasz gryf pomorski to nie symboliczna krzyżówka lwa z orłem, lecz tutejszy smok! Z tego co wiemy z legend, jego gniazda znajdowały się w okolicach jeziora Glinno. Smoki występują też w innych gryfińskich legendach, które korzeniami swymi sięgają średniowiecza. Określa się je tam słowem „Drache”, a jeden z nich przez jakiś czas gnieździł się w …Bramie Bańskiej, tak jak dziś gołębie. Polecam program i zapraszam do pogawędki… :wink:

Ernst Stavro Blofeld - Nie Lis 30, 2008 10:54

Nawet jeśli ten T-Rex zginął od ataku smoka i w Rumunii też odnaleziono smoka, to nasuwa się pytanie skąd ludzie o smokach wiedzieli tworząc legendy? Dinozaury żyły na dość długo przed ludźmi ;) Więc albo smoki przeżyły do średniowiecza.. a może i dziś, albo to ludzie żyli miliony lat temu. :grin:
Scarlett - Nie Lis 30, 2008 11:03

Mortis napisał/a:
Więc albo smoki przeżyły do średniowiecza.. a może i dziś, albo to ludzie żyli miliony lat temu. :grin:

Ciekawe. Smoki występują we wszystkich mitach i legendach świata, niezależnie od czasu i rejonu geograficznego. Jestem pewna, że nieprzypadkowo... tylko kiedy żyły i dlaczego wyginęły? Ale nie, nie przepadły całkiem :wink: . Od czasu do czasu pojawiają się u nas smocze łodzie :grin: albo smoki przeżyły w postaci takich "małych smoczków" - link.
http://www.lumisfera.pl/p...yspy+Wolin.html

Ernst Stavro Blofeld - Nie Lis 30, 2008 11:10

W sumie zianie ogniem można łatwo wytłumaczyć - gazy zamiast tyłem wychodziły przodem, do tego uderzenie zębem o ząb i już jest iskra :lol:
Scarlett - Nie Lis 30, 2008 11:21

Wielu cech smoka nie sposób tak łatwo wytłumaczyć. Np. dlaczego miał taki apetyt na dziewice?? :mrgreen: Ciekawy lekki felieton: "Smok a sprawa polska". Polecam :lol:
http://www.smoki.cc.pl/alma_kp_sprawa_polska.htm

Wiesław - Nie Lis 30, 2008 11:32

Scarlett napisał/a:
dlaczego miał taki apetyt na dziewice?? :mrgreen:

Akurat w tym nie widzę nic dziwnego. Każdy ma! :mrgreen:
Naprawdę radzę nie przegapić tego fascynującego programu... :wink:

pilotka - Nie Lis 30, 2008 11:46

Oj Panie Wiesławie, nie wiem, czy zakładając ten wątek ucieknie Pan przed tematem końca świata, bo właśnie Indianie zwiastowali, że kolejne ukazanie się zwierzęcia będzie zwiastowało koniec świata :lol:

Mortis napisał/a:
Więc albo smoki przeżyły do średniowiecza.. a może i dziś, albo to ludzie żyli miliony lat temu.


W wątku 2012 Pan Wiesław pisał, że w „Zakazanej archeologii” Michael Cremo i Richard Thompson piszą, że ślad buta, znaleziono w osadzie liczącej sobie 590 milionów lat . Skoro dinozaury żyły 230 milionów lat temu, to by się zgadzało.

Jeśli wierzyć informacjom, które od czasu do czasu się pojawiają to smoki widywano i bardziej współcześnie, w 1942 roku w Namibii w Afryce, mały pasterz widział połyskującego złotawo uskrzydlonego węża, z ostrymi rogami wystającymi z wielkiej głowy. Kiedy indziej w 1976 roku 30 września 1976 roku w Bolinas w południowej Kalifornii (USA). Tom D'Onofrio i Dick Borgstrom spacerowali właśnie brzegiem morza, kiedy nagle z wody wyłonił się olbrzymi, 30-metrowy stwór. Miał typowo smoczą głowę z czerwonymi oczami, a całe jego ciało było barwy czarnej. Zwierzę poruszało się w bardzo dziwny sposób, świadkowie porównywali go do ,,wypuszczonego z rąk węża strażackiego". Niedługo potem potwór pojawił się nieco dalej, na plaży Stinson, gdzie widzieli go robotnicy remontujący drogę z California Departament of Transportation. Powyższe relacje to jedynie kilka przykładów z niezwykłymi, smokopodobnymi zwierzętami.

I troszkę z teorii, Peter Dickinson w 1979 roku określił smoki jako potomków olbrzymich mięsożernych dinozaurów, takich jak np. tyranozaur. U tych zwierząt wykształciły się niezwykle duże i rozciągliwe żołądki. W tych organach dochodzi do reakcji kwasu solnego z wapniem z kości ofiar zwierzęcia, dzięki czemu wydziela się lżejszy od powietrza wodór. W ten sposób stwór może szybować w powietrzu niczym balon na rozgrzane powietrze. Skrzydła są po prostu przerośniętymi kośćmi klatki piersiowej, a smok używa ich do sterowania lotem. Po śmierci kwas solny z wyjątkowo dużego żołądka rozpuszcza mięśnie i kości, przez co nie można odnaleźć żadnych szczątków tych przedziwnych zwierząt.


Dopóki nie wyrządzają ludziom krzywdy fajnie jest pofantazjować, że naprawdę istnieją. Ostatnio nawet oglądałam w gryfińskim kinie bajkę "Łowcy smoków" :lol:

Wiesław - Nie Lis 30, 2008 14:58

pilotka napisał/a:
Oj Panie Wiesławie, nie wiem, czy zakładając ten wątek ucieknie Pan przed tematem końca świata, bo właśnie Indianie zwiastowali, że kolejne ukazanie się zwierzęcia będzie zwiastowało koniec świata :lol:

Sęk w tym, że jedną z konkluzji wspomnianego przeze mnie programu był fakt przetrwania tych prehistorycznych zwierząt co najmniej do czasów średniowiecza. Tak więc gdybyśmy chcieli weryfikować legendę na przykład o świętym Jerzym walczącym ze smokiem, to moglibyśmy dojść do wniosku, że Jerzy nie istniał tak naprawdę, ale smok i owszem!
A w średniowiecznych Chinach to ponoć były pod ochroną!


Nie cierpię końca świata... :wink:

mareks - Nie Lis 30, 2008 15:58

Wiesław napisał/a:
Gdyby nie pechowy wypadek amatorów ekstremalnego narciarstwa w rumuńskich Karpatach,
A to ja filmik taki oglądałem,jaskinia czy jakiś taki tytuł.Rzecz działa się w Karpatach,był tam podziemna świątynia Templariuszy i wredne smokopodobne stwory...Czyli wszystko na swoim miejscu :wink:
Mortis napisał/a:
W sumie zianie ogniem można łatwo wytłumaczyć - gazy zamiast tyłem wychodziły przodem, do tego uderzenie zębem o ząb i już jest iskra
Zauważ że te erupcje płomieni ze smoczej mordy nie były przypadkowe-jak czkawka,czy puszczanie smoczych bąków :wink: po spożyciu dziewicy ktora akurat na obiad jadła fasolke po bretońsu na przykład tylko była to dośc precyzyjna broń ktorej kierunkiem i zasięgiem mogł sterować smok,czy jak mu tam ...
Wiesław - Nie Lis 30, 2008 16:40

mareks napisał/a:
Rzecz działa się w Karpatach,był tam podziemna świątynia Templariuszy i wredne smokopodobne stwory...Czyli wszystko na swoim miejscu :wink:

Marek, przecież w czasach templariuszy smoki były normalką… :grin:

A pamietasz, jak powstał zakon templariuszy? W roku 1118 dziewięciu bogobojnych rycerzy dowodzonych przez Hugona de Payns stawiło się w Jerozolimie przed królem Baldwinem II. Wyrazili gotowość zapewnienia bezpieczeństwa chrześcijańskim pielgrzymom na drogach od Jaffy do Jerozolimy. Dziewięciu rycerzy przez dziewięć lat ochraniało setki, a może tysiące pielgrzymów przed saracenami. Jak działali? Ano latali na smokach!!! :wink:

Arek_elektryk - Nie Lis 30, 2008 16:57

Kiedys myslalem, ze Smok Wawelski (ten prawdziwy, a nie ten z Porwania prof. Gąbki) to był ostani dinozaur. Niestety, gnatow chiba nikt nie odnalazl.
mareks - Nie Lis 30, 2008 21:20

pilotka napisał/a:
Tom D'Onofrio i Dick Borgstrom spacerowali właśnie brzegiem morza, kiedy nagle z wody wyłonił się olbrzymi, 30-metrowy stwór.
pilotka napisał/a:
Zwierzę poruszało się w bardzo dziwny sposób, świadkowie porównywali go do ,,wypuszczonego z rąk węża strażackiego".
E tam,zaraz smok,pewnie ruscy podwodniacy ostro popili...
Wiesław napisał/a:
Dziewięciu rycerzy przez dziewięć lat ochraniało setki, a może tysiące pielgrzymów przed saracenami. Jak działali? Ano latali na smokach!!!
No tak,innego wytłumaczenia być nie może. :mrgreen:
pilotka - Nie Lis 30, 2008 21:27

mareks napisał/a:
E tam,zaraz smok,pewnie ruscy podwodniacy ostro popili...


Od razu tak pomyślałam.... :lol:

robertk4you - Pon Gru 01, 2008 06:38

Legenda o potworze z Bramy Bańskiej*


Dawno, dawno temu, przed wieluset laty w Bramie Bańskiej mieszkał dowódca straży.
Był to bardzo silny, odważny i czujny człowiek. Do pomocy miał wielkiego, równie czujnego psa, razem z którym dwa razy dziennie obchodził mury miejskie doglądając posterunków. Dowódcy i jego rodzinie żyło się nieźle, w miarę spokojnie, mieszkańcy miasta wdzięczni za jego pracę nie szczędzili mu grosza.
Aż pewnej nocy głośne szczekanie psa obudziło strażnika i jego rodzinę. Pies ujadał tak głośno i tak nerwowo, jak nigdy dotąd. Rozbudzeni mieszkańcy bramy miejskiej wyjrzeli przez okna i ich oczom ukazał się przerażający widok. Przed bramą stał straszliwy potwór, przypominający swym wyglądem olbrzymiego jaszczura, któremu ze starości odpadały całe płaty skóry.
Z rozwartego, zębatego pyska ciekła ślina i wydobywał się okropny fetor.
- Jestem głodny - zaryczał - będziesz mnie karmił strażniku, albo pożrę ciebie i całą twoją rodzinę. Potem zeżrę całe to nędzne miasteczko.
Dowódca straży nie był człowiekiem strachliwym.
- Zgoda, będę cię karmił potworze, wejdź, proszę, do miasta, zaraz otworzę ci bramę.
To mówiąc podniósł ciężką, drewnianą, okutą żelaznymi sztabami kratę i potwór pochylając łeb wsunął go w czeluść bramy. W tym momencie strażnik jednym cięciem długiego i ciężkiego miecza odciął łeb potwora od reszty tułowia. Na wszystkie strony trysnęła brudna, ciemna, paskudna smocza krew. Niesamowity smród wypełnił całą okolicę, był tak okropny, że rodzina strażnika uciekła na drugi koniec miasta. Ale to nie pomogło.
Fetor panował już w całym Gryfinie. Ludzie zaczęli uciekać z miasta do okolicznych wiosek, a przez Bramę Bańską długo jeszcze nikt nie chciał przechodzić. Strażnik z rodziną, do których nikt się nie zbliżał, tak bowiem przesiąkli smoczym smrodem, wyjechał w nieznane. Brama Bańska pomimo wszelakich zabiegów mycia, odkadzania i wypalania, wydzielała wciąż wstrętny, trupi zapach.
Mijały dziesiątki i setki lat. Miasto przeżywało różne koleje losu, ludzie rodzili się, mieszkali w nim i umierali. Tylko w Bramie Bańskiej nikt już nigdy nie zamieszkał.
I choć za dnia nie czuje się wokół miejskiej bramy czegoś podejrzanego, to nie próbujcie spędzać w niej nocy. Starzy ludzie opowiadali, że jeszcze sto lat temu trafił się śmiałek, który chciał kupić bramę na swoje mieszkanie.
Już po pierwszej nocy znaleziono go martwego, zbryzganego brudną, paskudną mazią i straszliwie śmierdzącego. Czym prędzej pochowano go za przydrożnym krzyżem. Od tej pory rada miejska nie ma szans na pozbycie się tej budowli. Nikt jej nie kupi, nikt jej nie chce...


Marian Anklewicz, w: "Siedem Dni Gryfina" nr 25 z 20.07.2000r.
- * jest to parafraza oryginalnej gadki o smoku czy diable w Bramie Bańskiej, nawiązująca do historycznie potwierdzonej zarazy, tzw. "morowego powietrza" nawiedzającego w przeszłości Gryfino, oraz do faktu braku zainteresowania obiektem ze strony potencjalnych inwestorów.

[ Dodano: Pon Gru 01, 2008 06:44 ]
http://www.gryfino.pl/Wro...apter_65036.asp

kaber - Pon Gru 01, 2008 20:33

Tak, pod Bramą, to zapachy czuć faktycznie do tej pory :-)

A wracając do wątku - widziałem ten dokument i również jestem pod wrażeniem odważnej teorii naukowca. Bardzo ciekawy film, czy znalazł go ktoś może w internecie gdzieś

Wiesław - Pon Gru 01, 2008 22:31

Cytat:
Tak, pod Bramą, to zapachy czuć faktycznie do tej pory :-)

Ażebyś wiedział jak śmierdzi w środku na piętrze!!! :mrgreen:

Druga część filmu w sobotę 6 grudnia o godzinie 17.55

Uważam, że jest to niesamowite i jak wiele przeróżnych zagadek by się wyjaśniło... :wink:

KrafR - Pon Gru 01, 2008 22:58
Temat postu: Ale Ale!
Mam wiele wątpliwości co do prawdziwości tego filmu... Ok on jest z NG (National Georaphic ) ale sam sposób ukazania badań nad domniemanym smokiem... np gdy roztwierał paszcze lewarkiem XD rozśmieszyło mnie to niemiłosiernie. Na internecie (poza tym forum) nie znalazłem żadnej informacji o smoku z rumuni, a wiadomość taka na pewno obiegła by cały świat. Po drugie przy sekcji smoka powinno być więcej osób, już nie mówiąc o śmiesznych animacjach w laptopie (robionych w power poincie =D ), tzn. jak go skanują i porównują. Przypatrzcie się że ten smok ma krokodyli pysk ;pp Przypadek?? A tak w ogóle co się dzieje z wodorem kiedy jest iskra?? Przypomnijcie sobie co się stało ze sterowcem o nazwie "Hinderburg". Jedna iskra i BOOOOOM! A taki smok mający 1m^3 wodoru to istna bomba! I tak w ogóle to platyna może i się zapala... ale kto mi znajdzie w okolicy platynę ten ma 5 zł ;pp Więc takie smoki musiałyby spędzić życie na poszukiwaniu platyny, żeby zabić jakieś zwierze, zjeść, a wszystko po to żeby znów szukać platyny ;D Tak mi się widzi (mam nadzieje że nie) że pod koniec cz.2 wyskoczy wielki napis JOKE! Co o tym myślicie?? I jak macie link do jakiejkolwiek informacji, która by potwierdzała prawdziwość tego programu to piszcie!

[ Dodano: Pon Gru 01, 2008 23:07 ]
Znalazłem sam ;pp Wystarczyło przejść na angielski, lecz Ci co chcieli żeby to był prawdziwy smok, mogą się zawieść...
http://dragonsinn.net/p-day_icedragon.htm
A tu skąd pochodzą sceny z filmu:
http://animal.discovery.com/convergence/dragons/

Wiesław - Wto Gru 02, 2008 08:55

KrafR napisał/a:
Ci co chcieli żeby to był prawdziwy smok, mogą się zawieść...

No to trudno, nie pierwszy i zapewne nie ostatni raz. Na szczęście niewyjaśnionych zagadek przeszłości jest takie mnóstwo, że jest o czym rozmawiać. :smile:

Też oczywiście zauważyłem, że film został chyba zbytnio udramatyzowany, wiele scen jest bardzo naiwnych. To rozciąganie skrzydeł gada, wyciąganie organów wewnętrznych, te błyskawiczne rozwiązania problemów (n.p. platyna na zębach). Najbardziej kuriozalne wydaje mi się odkrycie w komorze serca kawałka miecza! Średniowieczny miecz nie miał prawa złamać się w ten sposób w miękkiej tkance! Jeśli już, to w czasie walki mógłby pęknąć w połowie klingi. Takie są prawa fizyki…Obejrzymy zatem drugą część filmu i przekonamy się, co nam autorzy chcieli powiedzieć. :wink:

Scarlett zauważyła, że smoki to wszechobecny element baśniowy. To fakt niepodważalny, lecz co można z tego faktu wnosić? Najbardziej narzucającym się wyjaśnieniem byłoby faktyczne współistnienie ludzi i tych niesamowitych gadów. W Polsce najbardziej tajemnicze, związane z latającymi i ziejącymi potworami, są Żmigrody.

W średniowiecznych przekazach kronikarskich spotykamy żywe opisy latającego (lub nie) potwora – straszydła (na przykład w Powieści minionych lat, kronikach Kadłubka i Długosza). Reminiscencją tych opowieści mogą być zagadkowe obiekty wyżynne typu Żmigród. Występują one w południowej części naszego kraju, a ich nazwy często przeszły na nazwy miejscowości położonych w pobliżu. Etymologia nazwy jest w miarę prosta: Żmigród – to gród, gniazdo Żmija, legendarnego(?) potwora. I tak mamy Żmigród sandomierski, opatowski, lubelski, Żmigrody w powiatach trzebnickim i jasielskim. Nadal ich geneza jest zagadką dla archeologów, historyków, etnografów i paleontologów. Na rzeczywiste istnienie tego Żmija jak dotychczas brak dowodów. Na szczęście w nauce też obowiązuje aksjomat: brak dowodów nie jest dowodem ich braku!” :wink:

KrafR - Wto Gru 02, 2008 15:21

pilotka napisał/a:
Po śmierci kwas solny z wyjątkowo dużego żołądka rozpuszcza mięśnie i kości, przez co nie można odnaleźć żadnych szczątków tych przedziwnych zwierząt.


Tak nad tym myślałem... Przecież żołądek ma ścianki ochronne, dzięki czemu nie rozpuszcza sam siebie, nawet po śmierci. Nieważne czy to mysz, wieloryb czy smok, jest to raczej niemożliwe, aby doszło do rozpuszczenia się własnymi kwasami... Czyli Teoria pilotki odpada... a więc gdzie są szczątki smoków, pomijając zamrożone groty w Rumuni ;pp

Arek_elektryk - Wto Gru 02, 2008 17:11

KrafR napisał/a:
pilotka napisał/a:
Po śmierci kwas solny z wyjątkowo dużego żołądka rozpuszcza mięśnie i kości, przez co nie można odnaleźć żadnych szczątków tych przedziwnych zwierząt.


Tak nad tym myślałem... Przecież żołądek ma ścianki ochronne, dzięki czemu nie rozpuszcza sam siebie, nawet po śmierci. Nieważne czy to mysz, wieloryb czy smok, jest to raczej niemożliwe, aby doszło do rozpuszczenia się własnymi kwasami... Czyli Teoria pilotki odpada... a więc gdzie są szczątki smoków, pomijając zamrożone groty w Rumuni ;pp

Przeciez to był zart. Tak samo jak to, ze niby mogły latac bo byly wypelnione wodorem hehe.

mareks - Wto Gru 02, 2008 17:22

KrafR napisał/a:
ale kto mi znajdzie w okolicy platynę ten ma 5 zł
Katalizatory spalin w autach,często giną...Może to smoki... Może być czek. :wink: :lol: Obejrzałe filmik,dużo mam wątpliwosci,hm,u mnie to chyba chorobliwe już,ten smok z filmu wydał mi się znajomy,znalazłem podobnego,model można kupić za kilka dolców,ciekawe czy był pierwowzorem tego filmowego czy też odwrotnie.Oczywiście "szaty" można dowolnie zmieniać. [img][/img]

[ Dodano: Wto Gru 02, 2008 17:24 ]
Kurcze,to nie ta fotka... [img][/img]

mareks - Wto Gru 02, 2008 18:38

Właśnie rożnią się małymi szczegółami,na ktore osobnik ścigany przez smoka pewnie nie zwracałby uwagi :wink: .Wydaje mi się że do animacji w filmie wykorzystano właśnie model z DAZ Studio.Może w drugiej części pokażą w całej okazałości co tam pod tym prześcieradłem się kryje.
Arek_elektryk napisał/a:
Przeciez to był zart. Tak samo jak to, ze niby mogły latac bo byly wypelnione wodorem hehe.
Ja bym stawiał na karbid-odrzutowy smok,z karbidu można nieżle "walnąć",a z pyszczyska smokowi tak by "jechało",że ho,ho...
Arek_elektryk - Wto Gru 02, 2008 18:52

mareks napisał/a:
Ja bym stawiał na karbid-odrzutowy smok,z karbidu można nieżle "walnąć",a z pyszczyska smokowi tak by "jechało",że ho,ho...

Odrzutowy napęd? To i bez karbidu mozliwe.
Z powodu niedoboru dziewic, smok smok zmuszony był odżywiać sie tym, co akurat znalazł, byle dużo! Opędzlował biedaczek ze 2 hektary pola kapusty i z hektar grochu.

Wiesław - Wto Gru 02, 2008 21:29

Cytat:
Kurcze,to nie ta fotka...

Marek! Znalazłeś przyczynę wyginięcia smoków! Dziewice je zeżarły, jak widać na załączonym obrazku... :mrgreen:

Scarlett - Wto Gru 02, 2008 21:41

Wiesław napisał/a:
Cytat:
Kurcze,to nie ta fotka...

Marek! Znalazłeś przyczynę wyginięcia smoków! Dziewice je zeżarły, jak widać na załączonym obrazku... :mrgreen:

Zawsze o tym wieeedziammm :lol: To Duda Gracz przedstawiając smocze polskie idole oswoił je, pożarł i - wydalił na pośmiewisko publiki :smile:


[ Dodano: Wto Gru 02, 2008 21:43 ]
Och, to właśnie - SMOCH :lol:

Wiesław - Sro Gru 03, 2008 08:48

Scarlett napisał/a:
To Duda Gracz przedstawiając smocze polskie idole oswoił je, pożarł i - wydalił

Amen. Na tym kończymy dysputę o smokach, bo admin zamknie nam wątek i przeniesie posty do żartów i luźnych tematów. :mrgreen:
Na szczęście innych zagadek nie brakuje, nawet w naszym kraju...

magneto - Czw Gru 04, 2008 20:09

smoki,smoki,smoki... a co z smoczycami? nic dziwnego, że smoki wyginęły.
pilotka - Czw Gru 04, 2008 22:14

KrafR napisał/a:
Czyli Teoria pilotki odpada... a więc gdzie są szczątki smoków, pomijając zamrożone groty w Rumuni ;pp


Moja, moja? :shock: :lol:

Pragnę przypomnieć, że autorem jest Peter Dickinson :smile:

konto_usuniete2 - Pią Gru 05, 2008 07:22

Wiesław napisał/a:
Cytat:
Kurcze,to nie ta fotka...

Marek! Znalazłeś przyczynę wyginięcia smoków! Dziewice je zeżarły, jak widać na załączonym obrazku... :mrgreen:

raczej zadusiły :shock: :mrgreen:

Wiesław - Sob Gru 06, 2008 08:51

Dziś w TV4 o 17.55 druga część filmu o tym nieszczęsnym smoku. :wink:
Ciekawe, czy rzeczywiście to żarcik producenta?

Ale jest coś nowego. Dwóch polskich naukowców stwierdziło po długich badaniach, że mózg człowieka rozwijał się nie po to, by człowiek myślał, tylko po to by lepiej biegał...
Czyżby coś dla maratończyków? :mrgreen:

Arek_elektryk - Sob Gru 06, 2008 10:07

Wiesław napisał/a:
mózg człowieka rozwijał się nie po to, by człowiek myślał, tylko po to by lepiej biegał...

to mój nie rozwinął sie należycie. Jesli nie potrafie przebiec nawet setki, to chiba jestem wrecz niedorozwinięty.
http://www.joemonster.org/filmy/12113/QWOP

ewasza12 - Sob Gru 06, 2008 10:09

Żeby lepiej biegał???? To ja mam chyba calkiem nierozwinięty.... Nie lubię i nie umiem biegać :sad:
Własnie, a co ze smoczycami ? Nie pamiętam, żeby kiedys w jakiejkolwiek bajce czy podaniu była mowa o smoczycach. Jakas dyskryminacja?

Wiesław - Sob Gru 06, 2008 10:16

ewasza12 napisał/a:
Własnie, a co ze smoczycami ? Nie pamiętam, żeby kiedys w jakiejkolwiek bajce czy podaniu była mowa o smoczycach. Jakas dyskryminacja?

Z pierwszej części filmu wynika, że czekały na smoka - samca, oddawały mu się, wychowywały potomstwo, pilnowały kuchni, sprzątały jaskinię, prały itp. Potem znów czekały na samca, ten tymczasem uganiał się za dziewicami i imprezował z rycerstwem... :wink:

[ Dodano: Sob Gru 06, 2008 10:22 ]
ewasza12 napisał/a:
Żeby lepiej biegał???? To ja mam chyba calkiem nierozwinięty.... Nie lubię i nie umiem biegać

Myślenie jest po prostu produktem ubocznym ewolucji... :mrgreen:
A tutaj artykuł: http://www.newsweek.pl/wy...p?Artykul=31476

Arek_elektryk - Sob Gru 06, 2008 12:22

Mogł biegac godzinami, bo czlowiek ma bardzo wydajny mechanizm oddawania ciepła. W zimniejszym klimacie musialby inaczej polowac.

[ Dodano: Sob Gru 06, 2008 12:25 ]
A pisali cóś wczesniejszych etapach rozwoju? Bo podobno mozg rozwijal sie, aby zwierze moglo rozpoznawac zapachy. Nastepnie z osrodkow wechu wyksztalcil sie osrodek sluchu. Stad powiedzenie: "słyszysz, jak pachnie?"

KrafR - Sob Gru 06, 2008 19:31
Temat postu: A waracająć do smoków...
2 smoki znalezione w Rumuni i żadnego wpisu w "Focus'ie", "Wiedzy i życiu" itp?? Ani nawet na końcu Teleekspresu?? Baja totalna, ale fajna.

PS: Na napisach końcowych pojawił się napis: "Wykonanie Makiety" , a więc sprawa wyjaśniona ;( Szkoda...

PPS: Słyszycie jak to pachnie?? XD

mareks - Sob Gru 06, 2008 20:07

nie uwierze dopóki sam nie wykopie... :neutral:
ewasza12 - Sob Gru 06, 2008 22:21

Wiesław napisał/a:
że czekały na smoka - samca, oddawały mu się, wychowywały potomstwo, pilnowały kuchni, sprzątały jaskinię, prały itp. Potem znów czekały na samca, ten tymczasem uganiał się za dziewicami i imprezował z rycerstwem...
Ja pytałam o ówczesne smoczyce, a nie o żony.... :razz: Nie zabierajcie nam smoków, w cos trzeba wierzyc w końcu... Niech sobie będą odkopywane, czy coś, ale nich będą :mrgreen:
KrafR - Sob Gru 06, 2008 22:23

mareks napisał/a:
nie uwierze dopóki sam nie wykopie... :neutral:


To łopatka w dłoń i do piaskownicy =D
Może Ciebie też pokażą na Discavery ^^

Wiesław - Nie Gru 07, 2008 09:16

ewasza12 napisał/a:
Nie zabierajcie nam smoków,

I nie przenoście nam smoka jak stolicy z Krakowa do Warszawy... :grin:

Film robi się coraz bardziej fiction niż science. Sceny jak z Kodu Leonarda – odkrycia na poczekaniu, wręcz na zamówienie, rekonstrukcja wydarzeń jak z wizji hipnotycznej. Osmalone skały to bez wątpienia ślad smoczego tańca godowego z efektownym końcowym korkociągiem dwójki lotniarzy. Poza tym trup się ściele gęsto i leży spokojnie setki lat w oczekiwaniu na ekipę z kamerą. A już zupełnie dobiła mnie scena badania smoczego gniazda metodą na grzebanie rączką po omacku w dziurze, bez żadnej dokumentacji graficznej i skomplikowanej metodologii. No ale profesorkowi się najwyraźniej spieszy, o czym dosadnie mówi końcowa scena. Jak widzieliście, odcinek zakończył się biegiem profesorka w nieokreślonym kierunku – to znak, że będą kolejne odcinki, widzowie muszą się dowiedzieć, dokąd poleciał… :mrgreen:

Jednak pomimo wszystko nadal pozostaje we mnie jakaś cząstka wiary, że w legendach o smokach musi być coś na rzeczy. Zajrzałem do najstarszej polskiej encyklopedii – Nowych Aten księdza Benedykta Chmielowskiego. I co on pisze o smokach? Pokazuje smoka na rycinach jak coś najbardziej oczywistego i stwierdza krótko: „smoka zabić trudno, ale starać się trzeba”. Tak więc smoki były czymś tak powszednim jak koń, który „jaki jest, każdy widzi”. Dla tych, którzy nie widzieli filmu w sobotę jest powtórka w poniedziałek 8 grudnia o godzinie 21.00. :smile:

Kiedyś był taki serial o smoczku imieniem Smokofilomidanek, czy jakoś tam. Śpiewał sobie: ja jestem Danek, oooo! A dziś słychać z Warszawy: Ja jestem Donek, oooo! :mrgreen: To też o smoku? :mrgreen:

robertk4you - Nie Gru 07, 2008 17:56

Wieslawie...nazwa tematu jest ciekawa.Temat jaki ty chcesz prawdopodobnie rozwinac
to sa tajemnice starozytnych i aktualnie zyjacych zwierzat.To jest nazywa po angielsku
"Cryptozoology".Jest to nauka o zwierzetach ktore nie znajduja sie w katalogach.
Moga to byc zwierzeta ktore mogly przetrwac pare tysiecy lat i gdzies sie teraz ukrywaja
a moga byc i takie co sa nowo odkryte.Inne moga byc roznego rodzaju demony,i te
co niektorzy muwia ze pochodza z innej planety.Bardzo duzo jest zdiec tych
niewytlumaczalnych zwierzat,i nawet duzo jest filmikow o nich.
Na tej stronie: http://www.unexplained-my...ls.php?album=15
sa zdiecia tych zwierzat,a pod spodem pokaze wam ciekawe filmiki z youtube.

http://www.youtube.com/watch?v=CFaL3d-zMpY

http://www.youtube.com/watch?v=JXAs40Igti4

Olbrzymi potwor wylany przez wode po tsunami
http://www.youtube.com/watch?v=pPA6-U8z8_Y

http://www.youtube.com/wa...feature=related

http://www.youtube.com/wa...feature=related

http://www.youtube.com/wa...feature=related

http://www.youtube.com/watch?v=LDrcOeAWeRs

http://www.youtube.com/watch?v=0hoGaEsIHr0

http://www.youtube.com/wa...feature=related


film o smokach :) 10 czesci
http://www.youtube.com/watch?v=uybcmYcQN5U
http://www.youtube.com/wa...feature=related
http://www.youtube.com/wa...feature=related
http://www.youtube.com/wa...feature=related
http://www.youtube.com/wa...feature=related
http://www.youtube.com/wa...feature=related
http://www.youtube.com/wa...feature=related
http://www.youtube.com/wa...feature=related
http://www.youtube.com/wa...feature=related
http://www.youtube.com/wa...feature=related

Co jest jeszcze bardziej ciekawsze ze istnieje takze pozaziemska
cywilizacja ktora sie nazywa draconians : http://www.burlingtonnews.net/draconians.html
Niektorzy wierza ze gady takie jak kameolony czy krokodyle zostaly przez nich
genetycznie stworzone.Wiecej na ich temat tutaj : http://www.crystalinks.com/draco.html
Prawodopodobnie tez maja polaczenie ze smokami,co nawet swiadczy ich nazwa
draconians - po ang. smok - dragon

Smoki tez byly bardzo popularne u majow.Na zdieciach gdzie sa ich ruiny,sa wykute
w kamieniu twarze smokow.Tutaj zdiecia: http://www.crystalinks.com/mayanarch.html

Tak samo w Chinach do dzisiaj sa bardzo popularne smoki.Wiecej tutaj:

http://en.wikipedia.org/wiki/Chinese_dragon

Swadczy o tym ze Chiny mieli jakies polaczenie z majami,jezeli chodzi o smoki.

Tu jest zdiecje starozytnego boga mezopotami i jego zwierze smok:

http://en.wikipedia.org/w...duk_and_pet.jpg

Tutaj swiety Grzegorz zabija smoka w 1470 roku:

http://en.wikipedia.org/w...Uccello_050.jpg

Wiesław - Pon Gru 08, 2008 09:20

No nieźle żeś się napracował Robercie. :grin: Żeby to wszystko przejrzeć, muszę znaleźć sporo wolnego czasu. :smile: Jednak znam już paru ludzi, którzy wyznają nowy mit związany z internetem: uważają mianowicie, że coś, co znaleźć można w internecie - istnieje. Coś, czego nie ma w necie - nie istnieje! Interesujący aspekt współczesności, prawda?
robertk4you napisał/a:
swiety Grzegorz zabija smoka w 1470 roku:

To jest święty Jerzy, Georg to po naszemu Jerzy...

A zajrzałem wreszcie do wikipedii pod hasło smok. I pożałowałem, ponieważ znalazłem tam taki tekst:
"W filmie "Smoki, urzeczywistniona fantazja" (Discovery Channel) przedstawione są tezy (z dowodami w postaci znalezisk) mówiące o tym, że smoki to zwierzęta, które przeżyły od czasów dinozaurów aż do średniowiecza oraz że legendy o nich nie są bezpodstawne. Jest to film będący fikcją, ukazującą, że zwierzęta o opisywanych w mitologii cechach są możliwe do pomyślenia - film wielu złudził swoją realnością." :razz:

Discovery pewnie zrobiło ten film na okoliczność prima aprilis... :lol:

Arek_elektryk - Pon Gru 08, 2008 16:08

Cytat:
http://turystyka.wp.pl/katn,3_3,lok,,wid,10646540,artykul.html

rysiek24 - Pią Gru 12, 2008 10:06

imho smoki to znalezione resztki dinozaurow , ktore przez ludzkie wyobrazenia zmienione zostaly na smoki ( a wiadomo, ze czlowiek ma bujna wyobraznie).
Arek_elektryk - Sob Gru 13, 2008 21:50

Smoki pochodza z Azji. Tam znajdowano duzo kości dinozaurów.

Mityczne jednookie cyklopy (nie koparki) wymyslili ludzie, co mysleli, ze otwor na trąbę z przodu czaszki słonia to oczodół.

mareks - Sob Gru 20, 2008 15:16

W ostatnią sobote przy resztkach muru starej budowli,być może z czasów średniowiecza odkryłem dziwny szkielet,który od razu skojarzył mi się ze smokiem.Niestety akumlator w aparacie mi padł,więc zdjęcia nie mam,ale jak będe w tym miejscu następny raz...Obok szkieletu zalegał szklany artefakt,z nakrętki udało mi się odcyfrować tylko :St... 40% obj.,pozostała część tekstu niestety nieczytelna...Być może stara Starka :mrgreen: Osobnik miał ok. 1,5 metra długości,więc albo był to młody smoczek,albo stary który nie urósł bo pił jak smok... :lol: Przy następnej wizycie w tym ponurym miejscu pogrzebie troche w ziemi,jesli trafi się więcej takich szklanych artefaktów to ta druga hipoteza będzie w pełni uprawniona. :wink:

[ Dodano: Sob Gru 20, 2008 15:32 ]
Dziś przegladałem stare zdjęcia Gryfina i zauważyłem coś dziwnego.Budka telefoniczna przy placu Barnima.Jest na starych fotografiach,stoi chyba w tym samym miejscu ,na starym szkicu ,planie miasta z chyba 17-go wieku też coś w tym miejscu jest,że niby pręgierz twierdzą nie ktorzy.hm nie wydaje mi się wygląda tak TPSAowato jakoś... :wink: [img][/img] [img][/img] [img][/img]

pilotka - Sob Gru 20, 2008 17:05

Marku ja myślę, że to podejrzane i należałoby ją może rozmontować :lol: Coś jest chyba na rzeczy, skoro tyle czasu stoi w tym samym miejscu :wink:
Wiesław - Sob Gru 20, 2008 17:09

pilotka napisał/a:
Coś jest chyba na rzeczy,

Rozmowy kontrolowane już od średniowiecza... :mrgreen:

mareks - Sob Gru 20, 2008 21:41

Wiesław napisał/a:
Rozmowy kontrolowane już od średniowiecza...
W czasach przed komórkowych często korzystałem z tego telefonu,i pamiętam że zawsze dziwnie coś tam w słuchawce trzeszczało...
ewasza12 - Pon Gru 22, 2008 19:30

Ciekawe, czy wtedy tez im tak neostrada chodziła :razz: Cos musi byc "na rzeczy" skoro jest to w tym samym miejscu, przez wieki :? :
mareks - Pon Gru 22, 2008 21:04

Tak,trzeba koniecznie wyjaśnić tą sprawe,przy okazji można zajrzeć do przykościelnej kotłowni,kiedyś słyszałem historyjke że niemieckie niedobitki się tam ukrywały.Kto wie może nie wiedzą że wojna się skończyła i nadal kilku tam siedzi. :? : A przejezdzające regularnie obok autobusy lini 1 biorą za odgłosy buszujących po okolicy sowieckich tanków. :lol: :wink:

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group