Dzisiaj w Tesco / i nie tylko/, było po 4,12.
Dla niewiedzących. Jeśli macie zamiar tankować i robić zakupy, polecam najpierw zakupy a dopiero tankowanie. Jeśli zakupy przewyższają kwotę 100zł na dole paragonu fiskalnego jest kupon. Należy go okazać przy tankowaniu. Dzieki temu zatankowałem po 4,07zł.
_________________ Mniej dbam o to, aby być uwielbiany. Mam być skuteczny. I jestem !!! (ULV) Umieć wyczuć Who's who. (Ducy)
Imię: Kuba
Wiek: 20 Dołączył: 01 Maj 2006 Posty: 1479 Skąd: SPECTRE
Wysłany: Pon Wrz 28, 2009 10:46
"Od początku przyszłego roku czeka nas gwałtowna podwyżka opłaty paliwowej - zapowiada "Dziennik Gazeta Prawna".
Ministerstwo Infrastruktury pracuje nad projektem zmian w przepisach, które boleśnie uderzą w portfele kierowców. Jak dowiedział się "DGP", stawka opłaty paliwowej ma wzrosnąć aż o 250 proc., z 97,82 zł do 257,82 zł za 1000 litrów paliwa. To z kolei może oznaczać podwyżkę ceny litra paliwa na stacjach nawet o 20 gr.
Projekt jest teraz uzgadniany przez resorty infrastruktury i finansów. Oba potwierdzają, że będą zmiany w ustawie o opłacie paliwowej. Żaden nie chce się jednak wypowiadać na temat wysokości planowanej podwyżki. Polska nie spełnia już, ze względu na słabego złotego, unijnych limitów minimalnego opodatkowania paliw - wyjaśnia "DGP". "
_________________ "Teoretycy mają czyste ręce, praktycy – czyste sumienie." W. Suworow
Odnośnie stacji paliw HL.... ;/
SERDECZNIE ODRADZAM WSZYSTKIM !! Owszem, napewno trafia się tam w miarę dobrej jakości towar, ale to jest prawdziwą rzadkością i jeżeli nam się trafi to radzę iść zagrać w toto lotka bo to naprawdę szczęśliwy dzień musi być. Nie tylko ja mam taką opinię, posprawdzajcie sobie na forach...;/ Paliwo? Dobrze by było móc to tak nazwać. Pracownicy stamtąd w ogóle nie mają o niczym praktycznie pojęcia. Ja, oraz moi znajomi juz nigdy tam nie zatankujemy. Po pierwsze: Mój koles mial zniszczony totalnie filtr po kilkukrotnym tankowaniu tam, ja osobiscie, dzieki temu ze mam auto troche lepsze, bo wziete niedawno z salonu nie mialem az takich przezyc, ale po zatankowaniu tam, moj samochod jechal jakby wiozl stado baranow, a nie tylko i wyłącznie mnie. Mój brat tankował kiedys wyjatkowo na Ustowie na HL i oczywiscie pracownica stamtad zaoferowala sie ze zatankuje mu ten samochod, na co on sie zgodzil i powiedzial ze prosi o 20 litrów benzyny. Wrócił i zapłacił i co się okazało? Że typiara zatankowała mu olej napędowy..;/ I oczywiscie potem usuwanie tego i cale czyszczenie i wszystko..;/ Masakra ..;/ Poza tym nie uwzględniają w ogole żadnej reklamacji, mimo posiadania przeze mnie ważnego paragonu po tym że byłem zdziwiony tym jak strasznie moje auto pracuje po tej benzynie. Bo po zatankowaniu przejechalem z jakies dwa kilometry i sie wrocilem chcac zlozyc reklamacje, bo zapewniali mnie wczesnij ze takie cos jest mozliwe..;/ Po czasie, okazalo się, że czyszczenie po tym "paliwie" mojego auta będzie potrzebne i kosztowało mnie ono 200 zł, za co serdecznie dziękuję stacji HL. POZDRAWIAM WSZYSTKICH CZYTELNIKÓW. Zapraszam do poczytania na temat tej stacji na forach, bo jak widzę, nie jestem sam. Łączymy się w bólu i współczuciu dla wszystkich tam tankujących... xDDD Polecam za to stację BP oraz Shella
_________________ Jeżeli chcesz mieć wrogów, wystarczy, że będziesz lepszy od swoich przyjaciół
Pracownicy HL zachowuja sie jak żebracy - trzeba placic im kazdy grosik, co na innych stacjach nie jest konieczne.
Na Shellu nie tankuje, bo nie lubie niegrzecznej obsługi.
Aral byl najlepszy. Takiego chamstwa jak tam, to trzeba by szukac za komuny, albo w meblowych red black white. Tam tez nigdy nic nie kupie.
_________________ Lewe państwo nie może być państwem prawa
Od dziś do cen paliwa doliczany jest nowy podatek. Tylko czekać kiedy ON sięgnie 4,00 zł / l. Ja wczoraj zatankowałem na Neste pod korek. Blisko 70l w baku, myślę, że na miesiąc styknie
Zatankuję sobie jak zwykle w niedzielę przed wyjazdem do Danii , parę groszy na zbiorniku nie robi różnicy .
Jak mawia Jarek z Arkadii - stać Cię na Mercedesa to stać Cię i na paliwo do niego . A jeśli jesteś niedorozwój i przeliczyłeś się ze swymi możliwościami to zawsze możesz oddać mercedesa na szrot a bernardyna do schroniska.
O tym ze Wasze szlugi za rok będą kosztować tyle samo co w reszcie łunii to chyba też wiecie od czasu akcesji i robicie latami stosowne zapasy
_________________ Odra sobie płynie a tu rączka rączkę myje
Pracownicy HL zachowuja sie jak żebracy - trzeba placic im kazdy grosik, co na innych stacjach nie jest konieczne.
To Ty zachowujesz się jak żebrak i złodziej - jeździsz po stacjach i kradniesz pracownikom jak mówisz grosze! Jeżeli pracownik stacji ma 4 zł na godzinę to wystarczy 40 klientów po c.a. 10 groszy i pracował godzinę za darmo!!! Ty byś też tak zrobił? Oddawałbyś ponad 10% dniówki? Masz taki gest? Wielki Pan podjedzie na 3-cią z kolei stację bo jest 2 grosze niżej zatankuje 30 litrów co mu da oszczędność 60 groszy, troszeczkę przeleje i skubnie pracownika na kolejne 10 - jeszcze go zwyzywa bo przecież "żebra grosze".
Znasz pojęcie "magia małych liczb"?
Arek_elektryk napisał/a:
Na Shellu nie tankuje, bo nie lubie niegrzecznej obsługi.
Czytając co pisałeś o żebractwie byłbym zdziwiony że w ogóle gdzieś Cię dobrze obsłużyli
Arek_elektryk napisał/a:
Aral byl najlepszy. Takiego chamstwa jak tam, to trzeba by szukac za komuny, albo w meblowych red black white. Tam tez nigdy nic nie kupie.
Aral został kupiony przez BP w większości przypadków obsady stacji się nie zmieniły - BP jest w porządku? Ot magia reklamy:P
--
A
_________________ .:]Sprawiedliwie nie znaczy po równo[:.
Nie przesadzajmy z tymi groszami. Chcąc zatankować za 100zł nie zawsze uda mi się puścić pistolet w idealnym momencie - czasami wychodzi to 100,02 a innym razem 99,98 i w każdym przypadku liczę na to że usłyszę od kasjera okrągłą sumę i nie wydaje mi się, żeby pracownicy byli na tym stratni. No chyba że sethan opowiadasz z autopsji, jak tak to wybacz.
[ Dodano: Wto Sty 12, 2010 09:17 ]
Co do HL-a - zatantkuje tam dopiero w ostateczności. Jakoś dziwnie w każdym ich dystrybutorze najpierw lecą PLNy, a dopiero później litry paliwa. Jeszcze kiedyś jeżdżąc na LPG niewiedzieć czemu tankując na HLu i Shellu za te same kwoty (na HLu paliwo było ponad 10gr taniej) robiłem o dziwo więcej kilometrów na paliwie z Shella, mimo że to niby wyjeżdżając z HLa miałem tych litrów więcej w zbiorniku. W ogóle kiedyś na HLu nie mając pustego zbiornika automat władował w niego niby więcej niż sam w sobie ma pojemności. To jest dopiero złodziejstwo!
_________________ "Tolerancja jest cnotą ludzi bez przekonań" - G. K. Chesterton
Nie przesadzajmy z tymi groszami. Chcąc zatankować za 100zł nie zawsze uda mi się puścić pistolet w idealnym momencie - czasami wychodzi to 100,02 a innym razem 99,98 i w każdym przypadku liczę na to że usłyszę od kasjera okrągłą sumę i nie wydaje mi się, żeby pracownicy byli na tym stratni. No chyba że sethan opowiadasz z autopsji, jak tak to wybacz.
Nie jestem pracownikiem stacji - ale nie ma możliwości żeby jeżeli ktoś nie płaci pełnej sumy żeby ktoś nie był stratny. Myślisz że na koniec zmiany kto dokłada te "grosze" ? kierownik stacji? Właściciel? Może zarząd koncernu? parę złoty dziennie x ilość stacji x ilość dni w roku? Pracownicy stacji w 100% nie są pracownikami koncernu do którego należy stacja wizualnie, jeżeli na jakiejś stacji nie proszą o końcówkę tzn że inaczej rozliczają kasę (czytaj: sami) bo czasem klient też nie odbierze i się wyrównuje, Jeżeli kasę na konieć zmiany liczy kierownik stacji i kwota nie gra ma prawo podejrzewać że coś było "mieszane" i zmiana może stracić pracę. Są też kamery skierowane na kasy itd możliwości oszukiwania jest mnóstwo więc żelazna zasada w każdym biznesie wiążącym się z wymianą gotówki to : kasa musi grać w każdym momencie. (Bo klient powie że dał 200 zł a pracownik twierdzi że dostał 100 zł i trzeba kasę policzyć )
[ Dodano: Wto Sty 12, 2010 09:17 ]
Co do HL-a - zatantkuje tam dopiero w ostateczności. Jakoś dziwnie w każdym ich dystrybutorze najpierw lecą PLNy, a dopiero później litry paliwa. Jeszcze kiedyś jeżdżąc na LPG niewiedzieć czemu tankując na HLu i Shellu za te same kwoty (na HLu paliwo było ponad 10gr taniej) robiłem o dziwo więcej kilometrów na paliwie z Shella, mimo że to niby wyjeżdżając z HLa miałem tych litrów więcej w zbiorniku. W ogóle kiedyś na HLu nie mając pustego zbiornika automat władował w niego niby więcej niż sam w sobie ma pojemności. To jest dopiero złodziejstwo![/quote]
Powiem tak - kalibracja "dołów" i dystrybutorów to jeden z najbardziej sprawdzanych przez dozór aspektów pracy stacji paliwowej.
Co do jakości paliwa- Szczecin i okolice ma 4 możliwości zakupu paliwa bez względu pod jaką flagą jest dana stacja:
1. Rafineria Schwedt ( między innymi HL tam kupuje)
2. Hurt Orlenu (Szczecin)
3. J&S w Stobnie (ale tam całość paliwa jest z PCK Schwedt)
4. Lotos Gdańsk (chyba tylko Neste jest zalewane z Lotosu)
Paliwa na stacjach dużych koncernów są uszlachetniane specjalnymi dodatkami dostarczanymi do hurtów przez te koncerny - stąd biorą się flagowe paliwa V-Power, ultima, czy verva natomiast paliwa "zwykłe" wszędzie są takie same imho im większy koncern tym procedury na stacji są bardziej restrykcyjne i mniej możliwości "mieszania"
Tankowałem kilkukrotnie na gryfińskim HLu i jakoś nie odczułem że paliwo było gorszej jakości (Diesel)
Nie jestem pracownikiem stacji żadnego koncernu ani firmy, nie mam interesu bronić firmy HL ale wiem skąd mają paliwo i wiem jakie procedury tam obowiązują.
--
A
_________________ .:]Sprawiedliwie nie znaczy po równo[:.
Paliwa na stacjach dużych koncernów są uszlachetniane specjalnymi dodatkami dostarczanymi do hurtów przez te koncerny - stąd biorą się flagowe paliwa V-Power(...)
Raczej mało prawdopodobne, żeby robione to było na hurcie Wspomniany V-Power jest odprawiany w Szczecinie w cysternach, gdzie m.in badana jest wyrywkowo liczba oktan w każdym transporcie - z informacji od mojego kumpla, który odprawia ten towar, liczba oktan zawsze przekraczała 100. Nie jestem pewien czy to obowiązuje w dalszym ciągu, ale paliwo na stacjach tego koncernu było jedynym, które nie było produkowane w Polsce.
_________________ Obywatelu, nie pieprz bez sensu...
Raczej mało prawdopodobne, żeby robione to było na hurcie Wspomniany V-Power jest odprawiany w Szczecinie w cysternach, gdzie m.in badana jest wyrywkowo liczba oktan w każdym transporcie - z informacji od mojego kumpla, który odprawia ten towar, liczba oktan zawsze przekraczała 100. Nie jestem pewien czy to obowiązuje w dalszym ciągu, ale paliwo na stacjach tego koncernu było jedynym, które nie było produkowane w Polsce.
Tak masz słuszność jeżeli chodzi o paliwo Shella V-Pover reacing -czy jak to się pisze:P (ponad 100 oktanów)
Ja piszę o takich paliwach jak V-power 95 ok czy diesel v-pover jeżeli trzymamy się terminologii Shella które są tworzone przez dodawanie uszlachetniaczy na bazie "zwykłej" 95 czy diesla
--
A
_________________ .:]Sprawiedliwie nie znaczy po równo[:.
Ja glosuje na tańsze paliwa. Niestety, mamy demokracje i jako mniejszewik zawsze przegrywam z bolszewikami.
Z kim nie gadam - każdy głosuje na tańsze paliwa.
To czemu do cholery ciągle wygrywa lewica ?
_________________ "...wśród gruzów znowu przemknął bezszelestnie czarny kocur. Na chwilę przystanął, a w jego oczach pojawił się niemy wyrzut. Wydawało się, że błysnął w nich także dumny, książęcy majestat."
_________________ Blog PanaRysia
"Jeśli płacicie ludziom za to, że nie pracują, a każecie im płacić podatki gdy pracują, nie dziwcie się, że macie bezrobocie." (Milton Friedman)
Wysłany: Czw Cze 17, 2010 11:39 Re: Paliwo i jego cena... :/
daUit napisał/a:
no juz mnie to zaczyna denerwowac... w orlenie kolo lwow jest paliwo za 3.67 jakos tak... a w shellu w szczecinie za 3.49... no parodia... ze orlen sie lepiej ceni niz shell, neste, bp... a i tak orlen = Hl czy inny chlam... nierozuwmiem... i czemu w gryfinie jest tak droga benzyna niz w szczecinie... fakt bylem dzisiej ssobie w swinousciu to na shellu kosztowalo 3.75 co mnie tez ogromnie zdziwilo
Aż się prawie popłakałem jak to przeczytałem. Stare dobre czasy jak się na 3.50 narzekalo. A teraz kolega daUti dalej na ceny narzeka, czy już sobie gaz założył??
Narzekają, to Amerykanie.
Mieli benzynke PO złoty dwadzieścia a teraz maja POnad 2 zeta! Tragedia! Przy ich zarobkach zaledwie 3, no może 5 razy większych od naszych to już znaczące wydatki w ich budżetach domowych.
[ Dodano: Pią Lip 02, 2010 21:05 ]
Wczoraj w stolycy 95 w Oszolomie byla chiba PO 4,52.
_________________ Lewe państwo nie może być państwem prawa
Przecież żywność nie zdrożeje. Jak tak mówi premier RP, to ja mu wierzę. Przecież Tusk nie kłamie, prezydent Komorowski nie kłamie.
Dlaczego media kłamią o podwyżce VAT?! Premier o tym na pewno nie wie.
_________________ Blog PanaRysia
"Jeśli płacicie ludziom za to, że nie pracują, a każecie im płacić podatki gdy pracują, nie dziwcie się, że macie bezrobocie." (Milton Friedman)
W oszołomie ON jest dziś po 4.13 a 95 po 4.51 czyli ceny w łunijnej gospodarce się wyrównują - szkoda tylko ze sprzątaczka w Danii za godzinę pracy wleje do swego bila 15 litrów a sprzataczka w Polsce nic nie wleje bo stać ją tylko na rower
_________________ Odra sobie płynie a tu rączka rączkę myje
Gryfino jest jakimś dziwnym zagłębiem wysokich cen paliwa...
Oszołom poraża cenami, a jak z jakością? Nie próbowałam, bo autko coś kapryśne mam, jesli chodzi o jakość, boję się, że za ta cenę może być "zonk"..
I chyba nie polecam Lotosa, tuz za granicą w Rosówku, dziwnie mulaste auto mi się zrobiło po tankowaniu ON właśnie tam.
Od pażdziernika zeszłego roku tankuję albo na oszołomie albo ( jak mi nie styka na powrót ) w Danii na Statoilu - autko pomyka elegancko. Fakt ze jakaś tam verwa czy on z shella jest jakościowo lepsze - i jest wówczas przy tych samych czy porównywalnych warunkach eksploatacji ( robię co tydzień około 1500 km na tej samej trasie ) niższe jego zużycie ale biorąc pod uwagę znacznie wyższą cenę - nie przekłada się to bezpośrednio na dodatni wynik finansowy
A stanie w korkach na autobanie ( nie zawsze nawigacja zdązy Cię o nich uprzedzić ) zawsze wyjdzie taniej na tańszym paliwie jak na droższym .
Nawet na Bliska w Widuchowej paliwo jest tańsze jak w Gryfinie
_________________ Odra sobie płynie a tu rączka rączkę myje
Chyba wszędzie jest tańsze, niz w Gryfinie, poza stacjami w okolicy Karlina, ale to wiadomo, "oko Pańskie konia tuczy, a ryby morskie najdroższe nad morzem są", czy jakoś tak...
Czyli oszołom zdaje egzamin, będę tam tankować
W oszołomie wkurza mnie, że muszę dwa razy poodjechać na stację: po gaz i po benzynę. Nie można jak na innych zatankować od razu. Tzn. można- raz tak zrobiłem, noc więc i mały ruch. Pani w kasie wydarła się że tak nie wolno, bo ochrona patrzy w kamery a ona nie będzie za mnie pokrywać strat
Tesco po tym jak na gazie zaczął mi samochód gasnąć w trasie i był strasznie mulasty- odpuściłem sobie. Filtr paliwa też mam zasyfiony- ale tu juz sie nie czepiam.
Teraz mam to w nosie, wolę dac drożej ale mieć pewność wyższej jakości. Róznica do 2 zł na 100km jakoś jest dla mnie do przełknięcia
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Możesz głosować w ankietach