Co o tym myślicie? Osobiście uważam, że nikomu takie krzyże nie powinny przeszkadzać, tym bardziej, że w pasie drogowym znajdują się o wiele niebezpieczniejsze elementy jak na przykład drzewa lub rozpraszające uwagę reklamy. Taki krzyż przy drodze chyba bardziej działa na wyobraźnię kierowcy niż chociażby tzw. czarne punkty. Niejeden choć na chwilę zdjął nogę z gazu widząc palący się na poboczu znicz.
Dla wielu osób, szczególnie rodzin osób które tam zginęły, krzyże ustawiane w miejscu tragedii mają wymiar symboliczny. Jeśli ktoś ma potrzebę i czuje ulgę z faktu istnienia takiego miejsca to powinno mu się to odbierać? Swoją drogą spotkałam się z opiniami, że miejscem na pomniki i krzyże są cmentarze i nie powinno się nimi "zaśmiecać" poboczy
1. Czy potem ktoś przychodzi i sprząta znicze? Ilekroć widzę takie miejsce jest to zniczowa rozpierducha.
2. Widziałem raz jak pies się odlewał na taki krzyżyk z przywiązaną jeszcze do niego drutem figurką.
3. Różnie ludzie mogą reagować jak jadąc w nocy ciemną drogą widzą ruszający się świecący punkcik (bo takie złudzenie czyni palący się znicz np. w lesie w nocy)
Wiek: 54 Dołączył: 01 Mar 2004 Posty: 1664 Skąd: GG
Wysłany: Nie Gru 06, 2009 03:57
oczywiście ,że to powinno być zabronione. Często przy tych krzyżach zatrzymują się samochody osób związanych z ofiarą wypadku, stwarzając zagrożenie w ruchu, poza tym jest to mało estetyczne i rozprasza uwagę kierujących.
Jeszcze trochę, a na salach szpitalnych będą wieszać krzyż po każdym zmarłym, a przy łóżkach palić lampki.
Krzyż to symbol jest , i nic dziwnego ze rodzina chce w ten sposób upamiętnić miejsce w którym zgineła ich bliska osoba .
W takim pożądnym katolickim kraju jak nasz powinno się pamiętać o zmarłych , dlatego nie powinny nikogo dziwić krzyze i znicze ustawiane przed dyskotekami gdzie były bójki ze skutkiem śmiertelnym.......
No i wymiar prewencyjno - wychowawczy : jadący kierowcy widząc pobocze zasłane krzyzami i zniczami zdejmują noge z gazu by się lepiej przyglądnąć
Moze nawet wypadało by upamiętnić zgony na szpitalnych łóżkach tak by kazdy nowo hospitalizowany mógł się zapoznać z listą poprzedników
_________________ Odra sobie płynie a tu rączka rączkę myje
jestem zdecydowanym przeciwnikiem krzyży w tym miejscu, od tego jest cmentarz.
To czasami przechodzi ludzkie pojęcie, w Dębogórze przy drodze stoi pomnik czy tam pochowano ofiarę wypadku?? nierzadko spotyka się usypane mogiły przechodzi ludzkie pojęcie również częstsze odwiedzanie miejsca wypadku niż samej ofiary na cmentarzu. może krzyż stawiać w każdym miejscu gdzie doszło do tragedii?
[ Dodano: Nie Gru 06, 2009 09:59 ]
i nierzadkie pytania obcokrajowców... czy Polacy chowają ludzi przy drogach
_________________ " Łatwo jest mówić o Polsce, trudniej dla niej pracować, jeszcze trudniej umrzeć, a najtrudniej cierpieć."
autor nieznany, słowa wyryte na ścianie celi w więzieniu w Alei Szucha
A ja uważam , że jeśli ktoś czuje potrzebę postawienia krzyża to niech sobie stawia. W ogóle co to za problem !? A jak ktoś nie ma podzielności uwagi to i znaki będą mu przeszkadzać.
_________________ Nie kradnij - władza nie toleruje konkurencji
A może ktoś czuje potrzebę, żeby nasrać na klatce schodowej? A jak ktoś ma wrażliwy nos to niech założy maseczkę. No co za teoria poroniona? Mówimy o pasie drogi publicznej a nie o własnym podwórku.
A może ktoś czuje potrzebę, żeby nasrać na klatce schodowej? A jak ktoś ma wrażliwy nos to niech założy maseczkę. No co za teoria poroniona? Mówimy o pasie drogi publicznej a nie o własnym podwórku.
Trafne porównanie. Gratuluję udanego rozwoju psychicznego i ciekawych zainteresowań fekalniczych .
_________________ Nie kradnij - władza nie toleruje konkurencji
A może ktoś czuje potrzebę, żeby nasrać na klatce schodowej? A jak ktoś ma wrażliwy nos to niech założy maseczkę. No co za teoria poroniona? Mówimy o pasie drogi publicznej a nie o własnym podwórku.
Trafne porównanie. Gratuluję udanego rozwoju psychicznego i ciekawych zainteresowań fekalniczych .
Gdybyś odniósł się do konkretów, które przytoczyłem moglibyśmy rozmawiać, ale jak narazie to tylko piszesz o tym, że ktoś ma potrzebę.
Wiek: 22 Dołączyła: 08 Maj 2009 Posty: 88 Skąd: Gryfino
Wysłany: Nie Gru 06, 2009 10:59
aro84 napisał/a:
i nierzadkie pytania obcokrajowców
W Niemczech oprócz przydrożnych krzyży, są jeszcze zdjęcia osób, które zginęły w wypadkach z krótkim opisem zdarzenia.
Potrafię zrozumieć osoby, które stawiają krzyże przy drogach. W polskiej tradycji jest nawet takie wierzenie, że dusza człowieka, który zginął tragicznie w wypadku lub w wyniku zabójstwa, nie zazna spokoju dopóki nie zostanie postawiony krzyż lub kapliczka w miejscu jego śmierci. Przydrożne krzyże mają raczej wymiar symboliczny, dla mnie są przede wszystkim przestrogą, dla innych miejscem tragicznej śmierci bliskich, dla jeszcze innych przydrożnym śmietnikiem. Myślę, że ludzie jeśli już tworzą takie miejsca to starają się o nie dbać. No i podstawowe pytanie: czy mówilibyście tak samo, gdyby ktoś z waszych bliskich zginął na drodze?
Cała sprawa rozpatrywana jest raczej w kwestiach formalnych. O umieszczenie w pasie drogowym jakiegokolwiek obiektu nie dotyczącego jezdni wymaga się uzyskania zgody, a stawiający krzyże o nią nie występują. Na podobnych zasadach działają tablice reklamowe. Jednak moim zdaniem w przypadku krzyży jest to urzędnicza nadgorliwość. Co nie zmienia faktu, że powinno się stawiać pewne warunki, czyli chociażby co do wyboru materiału i odległości od jezdni. Jeśli ktoś postawi marmurowy pomnik tuż przy drodze to zostanie usunięty, bo rzeczywiście stwarza zagrożenie.
Wiek: 54 Dołączył: 01 Mar 2004 Posty: 1664 Skąd: GG
Wysłany: Nie Gru 06, 2009 11:00
Ordynator napisał/a:
A może ktoś czuje potrzebę, żeby nasrać na klatce schodowej? A jak ktoś ma wrażliwy nos to niech założy maseczkę. No co za teoria poroniona? Mówimy o pasie drogi publicznej a nie o własnym podwórku.
< lepszego porównania trudno znaleźć, ale i tak ortodoksom religijnym tego nie wytłumaczysz. Ciekawe ile wypadków spowodowane jest przez dyndajace przy lusterkach
wstecznych, krzyże różanćowe ?
A ja uważam , że jeśli ktoś czuje potrzebę postawienia krzyża to niech sobie stawia. W ogóle co to za problem !? A jak ktoś nie ma podzielności uwagi to i znaki będą mu przeszkadzać.
A nie uważasz ze jak ktoś ma potrzebę to powinien ją załatwić w odpowiednim miejscu ? Np. klocka postawić w kiblu a krzyż na mogile ?
Jakoś jezdze po świecie i nie widuję poboczy dróg ozdobionych gwiazdami dawida , krzyżami , słońcami czy półksięzycami . Jakoś miliardy ludzi jednak nie załatwiają swych potrzeb na poboczach dróg ( choć są wyjątki - nie jest to jednak powód do chluby )
[ Dodano: Nie Gru 06, 2009 11:09 ]
[quote="ellen"]
aro84 napisał/a:
i nierzadkie pytania obcokrajowców
W Niemczech oprócz przydrożnych krzyży, są jeszcze zdjęcia osób, które zginęły w wypadkach z krótkim opisem zdarzenia.
O matko !!! Widzę ze wyrwałaś się raz z naszego grajdoła na niemiecką autostradę .
Otóz gdybyś jechała pare kilometrów dłuzej n p. do Dortmundu czy Monachium zauważyłabyś ze te zdjęcia co kilkaset kilometrów się powtarzają wraz z opisem np. bo śpieszyli się na wakacje .....
To są ( białe wysokie trzy krzyże i baner reklamowy z fotką i opisem ) elementy kampanii na rzecz bezpiecznego stylu jazdy. Coś jak napisy na paczkach papierosów o szkodliwośći palenia
_________________ Odra sobie płynie a tu rączka rączkę myje
Wiek: 22 Dołączyła: 08 Maj 2009 Posty: 88 Skąd: Gryfino
Wysłany: Nie Gru 06, 2009 11:09
cysiek napisał/a:
A nie uważasz ze jak ktoś ma potrzebę to powinien ją załatwić w odpowiednim miejscu
Jeśli porównujesz potrzebę duchową jaką jest postawienie krzyża, z potrzebą fizjologiczną jak "postawienie klocka w kiblu" to nie przyjmuję tego argumentu
W Niemczech oprócz przydrożnych krzyży, są jeszcze zdjęcia osób, które zginęły w wypadkach z krótkim opisem zdarzenia.
obcokrajowiec jest szerszym pojęciem niż Niemiec
ellen napisał/a:
W polskiej tradycji jest nawet takie wierzenie, że dusza człowieka, który zginął tragicznie w wypadku lub w wyniku zabójstwa, nie zazna spokoju dopóki nie zostanie postawiony krzyż lub kapliczka w miejscu jego śmierci.
tak mielibyśmy krzyże we własnych domach, pod szpitalami i w innym mniej lub bardziej nadających się do tego miejscach
ellen napisał/a:
Przydrożne krzyże mają raczej wymiar symboliczny, dla mnie są przede wszystkim przestrogą, dla innych miejscem tragicznej śmierci bliskich, dla jeszcze innych przydrożnym śmietnikiem.
nie do końca symboliczny, czasem mogą mieć tragiczny dla następnej osoby która wjedzie autem w marmurowy pomnik przydrożny czego sam bym doświadczył w maju tego roku
ellen napisał/a:
No i podstawowe pytanie: czy mówilibyście tak samo, gdyby ktoś z waszych bliskich zginął na drodze?
dokładnie tak bym mówił a modlić sie i stawiać znicze chodziłbym jednak jednak na cmentarz z prozaicznego powodu... tam bieleją kości ofiary wypadku
ellen napisał/a:
Cała sprawa rozpatrywana jest raczej w kwestiach formalnych.
nie tylko w aspekcie bezpieczeństwa również
ellen napisał/a:
Jeśli ktoś postawi marmurowy pomnik tuż przy drodze to zostanie usunięty, bo rzeczywiście stwarza zagrożenie.
no właśnie nie stoi tam cały czas
_________________ " Łatwo jest mówić o Polsce, trudniej dla niej pracować, jeszcze trudniej umrzeć, a najtrudniej cierpieć."
autor nieznany, słowa wyryte na ścianie celi w więzieniu w Alei Szucha
Wiek: 22 Dołączyła: 08 Maj 2009 Posty: 88 Skąd: Gryfino
Wysłany: Nie Gru 06, 2009 11:27
Cytat:
A jaką to potrzebę duchową mozna załatwić na poboczu drogi ?
Taką samą jak w kościele i na cmentarzu. Zresztą zapytaj jakąś matkę, która płacze w miejscu gdzie zginęło jej dziecko, dlaczego to robi. Polacy po prostu mają potrzebę takich rytuałów.
Może gdyby w Polsce pojawiły się takie kampanie społeczne na rzecz bezpiecznej jazdy to nie powstawałoby tyle krzyży? Tylko w ostatnim czasie na naszym odcinku drogi krajowej nr 31 zginęło kilka osób i gdyby nie krzyże przy niej stojące nikt by o tym nie wiedział.
[ Dodano: Nie Gru 06, 2009 11:33 ]
aro84 napisał/a:
obcokrajowiec jest szerszym pojęciem niż Niemiec
Oczywiście. Po prostu Niemcy jako pierwsze przyszły mi na myśl.
aro84 napisał/a:
tak mielibyśmy krzyże we własnych domach, pod szpitalami i w innym mniej lub bardziej nadających się do tego miejscach
Próbuję tylko uzasadnić powstawanie krzyży przy drogach.
aro84 napisał/a:
nie do końca symboliczny, czasem mogą mieć tragiczny dla następnej osoby która wjedzie autem w marmurowy pomnik przydrożny czego sam bym doświadczył w maju tego roku
Dlatego, jak zauważyłeś, w dalszej części napisałam że powinny panować jakieś zasady
aro84 napisał/a:
dokładnie tak bym mówił a modlić sie i stawiać znicze chodziłbym jednak jednak na cmentarz z prozaicznego powodu... tam bieleją kości ofiary wypadku
Podobnie jak ja, choć potrafię zrozumieć ludzi, którzy robią inaczej
Jej, to, ze ktoś ma potrzebę postawienia krzyża to wszyscy wiemy, bo skoro on tam już stoi to wynika samo z siebie, ze ktoś miał potrzebę taką a nie inną i to do dyskusji nic nie wnosi. Każde działanie jest skutkiem czyjejś potrzeby.
Ale drodzy katolicy, już Was nie razi to, że na takie krzyże sikają psy, znicze walają się w pobliżu, że po jakimś czasie ten krzyż zostanie pozostawiony samemu sobie. Mnie to np. zasmuca. To tyczy się prawie każdego takiego miejsca. Co innego przydrożne kapliczki, są to miejsca ogrodzone, nie stojące na poboczu tylko nieco dalej, zadbane zdecydowanie częściej niż robione na prędce krzyże.
Z innej beczki: jeśli wjedziecie w taki znicz kołem i uszkodzicie oponę to zareagujecie inaczej niż: "k.... mać, nastawiają tych zniczy!" ???
i tu się zgadzam z przedmówcą w całej rozciągłości i dodam że kapliczki nie dość że mają swój urok to właśnie one stawiane na polach, skrzyżowaniach dróg polnych są typowo polskim niestety ginącym elementem krajobrazu
_________________ " Łatwo jest mówić o Polsce, trudniej dla niej pracować, jeszcze trudniej umrzeć, a najtrudniej cierpieć."
autor nieznany, słowa wyryte na ścianie celi w więzieniu w Alei Szucha
W Niemczech oprócz przydrożnych krzyży, są jeszcze zdjęcia osób, które zginęły w wypadkach z krótkim opisem zdarzenia.
obcokrajowiec jest szerszym pojęciem niż Niemiec
A Ty to niemal codziennie rozmawiasz z obcokrajowcami
Temat ogólnie do dyskusji ale z racji dużego zaangażowania idiotów i byłych milicjantów (w sumie na jedno wychodzi) przerodził się w kibel.
Ja w temacie to jestem "za a nawet przeciw". Ogólnie uważam, że miejsce krzyża jest na cmentarzu ale skoro już są to mi one nie przeszkadzają.
_________________ "We Włoszech przez trzydzieści lat rządów Borgiów mieli wojnę, terror, mord i rozlew krwi. Zrodzili Michała Anioła, Leonarda da Vinci i renesans. W Szwajcarii mieli braterską miłość, pięćset lat demokracji i pokoju i co zrodzili? Zegar z kukułką."
Orson Welles http://www.powstanie-warszawskie-1944.ac.pl/
Wiek: 54 Dołączył: 01 Mar 2004 Posty: 1664 Skąd: GG
Wysłany: Nie Gru 06, 2009 12:58
[quote="kocek"
Temat ogólnie do dyskusji ale z racji dużego zaangażowania idiotów i byłych milicjantów (w sumie na jedno wychodzi) przerodził się w kibel.
Ja w temacie to jestem "za a nawet przeciw". Ogólnie uważam, że miejsce krzyża jest na cmentarzu ale skoro już są to mi one nie przeszkadzają.[/quote]
< nie wiem kto z forumowiczów był milicjantem , ale pierwszego idiotę właśnie czytałem.
A Ty to niemal codziennie rozmawiasz z obcokrajowcami
a co ma piernik do wiatraka??
kocek napisał/a:
Ja w temacie to jestem "za a nawet przeciw".
nie tylko w tym
kocek napisał/a:
Ogólnie uważam, że miejsce krzyża jest na cmentarzu ale skoro już są to mi one nie przeszkadzają.
ogólnie uważam?? a w
kocek napisał/a:
Temat ogólnie do dyskusji ale z racji dużego zaangażowania idiotów i byłych milicjantów (w sumie na jedno wychodzi) przerodził się w kibel.
szczególe bo pleciesz i nie wiadomo a co ci chodzi
kocek napisał/a:
Temat ogólnie do dyskusji ale z racji dużego zaangażowania idiotów i byłych milicjantów (w sumie na jedno wychodzi) przerodził się w kibel
Kocek przyjął metodę dyskusji Korwina więc taka postawa zamyka dyskusje
_________________ " Łatwo jest mówić o Polsce, trudniej dla niej pracować, jeszcze trudniej umrzeć, a najtrudniej cierpieć."
autor nieznany, słowa wyryte na ścianie celi w więzieniu w Alei Szucha
Myślę, że uwagę kierowców o wiele bardziej rozpraszają bilbordy reklamowe, ale jakoś nikt nie protestuje. Abstrahując już od tego, że krzyż dla osoby, która straciła kogoś bliskiego nie jest głupotą, ale wiele znaczy, to przecież zmusza i innych kierowców do zastanowienia się i zwolnienia, jest troszkę jak wykrzyknik „to mógłbyś być ty”, oczywiście myślącego kierowcę. Ile osób zginęło patrząc na przydrożny krzyż?
Ordynator napisał/a:
3. Różnie ludzie mogą reagować jak jadąc w nocy ciemną drogą widzą ruszający się świecący punkcik (bo takie złudzenie czyni palący się znicz np. w lesie w nocy)
Oj różnie, różnie Błysk zapalniczki w ciemnościach może przyprawić o drżenie serca najzzuchwalszych
Z drugiej strony żal mi też, że ktoś raz postawi krzyż, a potem nie dba już o to miejsce, to brak szacunku.
Czy ktoś stracił bliską osobę, że pisze, że to ludzka głupota? Dla kogo krzyż jest nieestetyczny, może zajmie się Pan Henio oczyszczaniem miasta z innych zdecydowanie bardziej nieestetycznych rzeczy?
I jeszcze jedna uwaga, która mi się nasunęła, po kim jak po kim, ale po Tobie Ordi jednak spodziewałam się innego sposobu wysławiania się, przypomina mi się, że niejednokrotnie wzywałeś na Forum do tego by się w miarę wyrażać, a sam porównujesz potrzebę stawiania krzyża z potrzebą fizjologiczną używając niewyszukanego słownictwa?
_________________ Kobiety mają to do siebie, że tam, gdzie dłużej przebywają wnoszą zawsze coś z piękna.
I jeszcze jedna uwaga, która mi się nasunęła, po kim jak po kim, ale po Tobie Ordi jednak spodziewałam się innego sposobu wysławiania się, przypomina mi się, że niejednokrotnie wzywałeś na Forum do tego by się w miarę wyrażać, a sam porównujesz potrzebę stawiania krzyża z potrzebą fizjologiczną używając niewyszukanego słownictwa?
Wzywałem wcześniej jedynie do gramatycznej pisowni, interpunkcji itp. A z mojej strony była to oczywiście metafora, może zbyt brutalna. Ale jak ktoś nie reaguje na rzeczowe argumenty tylko mieli wciąż ogólnikami to tak bywa. I też nie napisałem "Ty taki czy owaki"
Ty tez sprowadziłaś mój 3 punkt do absurdu, niekoniecznie mając rację.
W określonym pożądku nie powinno się ustawiać krzyży przy drogach ,nawet ze względu na zagrożenie powstania zwyczaju , ogólnej tradycji oraz z przyczyn podanych powyżej.Jakie zagęszczenie, tak oznakowanych miesc mogłoby powstać(?).To jest logika zdrowego rozsądku.Jednak tam gdzie staje się nieszczęście kończy się dla bliskich takie rozgraniczenie;gdzie jest wtedy racionalne czy nieracjonalne (?)
Kiedy przeminie" chwila",świece będą już zapalane w miejscu pochowania ciała ludzkiego,na cmentarzu;"bądżmy wyrozumiali " to głupio powiedziane"- ale może zachowajmy większy dystans do takich spraw...
_________________ Zamki na piasku,gdy pełno w szkle...
A.M.
KRZYŻE PRZY DROGACH TO GŁUPOTA.CZY JECHAŁ KTOŚ DO ŚWINOUJŚCIA W NOCY PRZED WSZYSTKIMI ŚWIĘTYMI? TOŻ TO ISTNY HORROR- ZNICZE SIĘ PALĄ,MIGA COŚ,Z DALEKA NIE WIDAĆ CO TO, ROZPRASZA UWAGĘ TYM BARDZIEJ ŻE SPOTYKA SIĘ ZWIERZAKI NA DRODZE.KRZYŻE POWINNY BYĆ W KOŚCIELE ALBO NA CMENTARZU,TYM BARDZIEJ ŻE STOJĄ NIE TYLKO KRZYŻE ALE I POMNIKI.NIE MYŚLĘ CO BĘDZIE ZA 20 LAT,NIE TRZEBA BĘDZIE STAWIAĆ BARIER OCHRONNYCH NA DROGACH BO BĘDĄ KRZYŻE.GŁUPOTY KIEROWCÓW NIE DA SIĘ WYELIMINOWAĆ KRZYŻAMI I TO WIDAĆ NA KAŻDEJ DRODZE -NERWOWOŚĆ KIEROWCÓW ,WYMUSZANIA,NADMIERNA SZYBKOŚĆ A PRZEDE WSZYSTKIM BRAK WYOBRAŻNI [b][/b]
Imię: Monika
Dołączyła: 29 Sie 2009 Posty: 541 Skąd: Gryfino
Wysłany: Pon Lut 08, 2010 13:19
Ja jestem za tym aby przydrożne krzyże zostały, i tutaj mniej więcej zacytuje słowa księdza z 6 grudnia
"A może ktoś jadący 200 km/h zobaczy taki krzyż i pomyśli sobie,
że w tym miejscu był śmiertelny wypadek, że ktoś zginął,
może i on zwolni i postanowi dojechać w wybrane miejsce spóźniony ale cały i zdrowy?"
Elas, całkowicie się z Tobą nie zgadzam, za 20 lat to tyle osób pomyśli
o tych wypadkach że na pewno będą starali się ich unikać.
Wyobraźmy sobie taką sytuacja:
17-sto latek wraca z urodzin babci razem ze swoją starszą o 7 lat siostrą,
nagle na ich pas wjeżdża rozpędzony tir i jedzie prosto na nich,
nie mają szans, nie mają gdzie ucieć, nie da się nic zrobić.
Dochodzi do wypadku Chłopak i jego siostra giną na miejscu,
kierowca tira żyje.
Rodzina dwójki tych zmarłych na pewno postawi krzyż,
może oni by tego nie chcieli, ale rodzina nie pozna ich zdania w tej sprawie.
aby inni sobie pomyśleli że ktoś zginął, a może kierowca
tego tira będzie chciał od czasu do czasu przyjechać w to miejsce i zapalić znicz ? (oczywiście po tym jak wyjdzie z więzienia)
A wyobraź sobie, że jedzie kierowca osobówką, po ciemku, zimą i widzi jakieś światło. Na liczniku dozwolona prędkość - ostro hamuje, bo nie wiem czym jest owe światełko i... bum. Następny wypadek. Taki ma być cel? Wątpię.
A poza tym mocne są argumenty Pana Ordynatora, nie zawsze taki znicz jest sprzątany, nie każdy pies i człowiek go uszanuje. Gdyby zmarł mi ktoś w ten sposób, nie potrzebowałabym żadnych świeczek w tym miejscu - świeczki możemy stawiać na cmentarzach. Fakt, że może dziwnie wyglądać jak przejdziemy koło jakiegoś drzewa i się przeżegnamy, ale tu chyba chodzi o zmarłego i pamięć, a nie pokazanie wszystkim "tu zmarł mój przyjaciel - patrzcie i płaczcie"...
Imię: Monika
Dołączyła: 29 Sie 2009 Posty: 541 Skąd: Gryfino
Wysłany: Pon Lut 08, 2010 14:00
Jak już Puma napisała
puma001 napisał/a:
Każdy patrzy tylko z jednej strony...
Nie jestem kierowcą także nie stwierdze co by było gdyby,
fajnie się mówi - gorzej postawić się w takiej sytuacji.
Pumo, ta twoja sytuacja jest troszkę dziwne,
ponieważ zobaczy światełko, które jest na poboczu,
i gdzie tu wypadek ? Zjedzie na bok żeby zobaczyć z bliska
co to jest ? Trochę to dziwne, chyba że pisząc to myślałaś
o tym bardziej i wiesz co tam się wydarzyło.
A gdyby tfu, tfu ktoś z Was zginął a Wasza rodzina
postawiła by w tym miejscu krzyż to nie mielibyście
jak zaprzeczyć.
Powiem Wam sytuację która zdarzyła się przed moim urodzeniem,
ale dokładnie wiem jak było...
19 lat temu, a dokładnie 7 października 1991 roku na autosradzie poznańskiej
był śmiertelny wypadek, dość głośny, może niektórzy pamiętają.
Jednym pasem jechała młoda kobieta - miała 27 lat.
Drugim pasem pędził pijany kierowca, zjechał na jej pas, doszło do wypadku.
Ta kobieta nie miała szans, jej fiat 126p został zgnieciony, a ona została
uwięziona w środku. Zginęła na miejscu. Osoba która spowodowała
ten wypadek trafiła z lekkimi obrażeniami do szpitala.
Ta kobieta zostawiła na tym świecie męża, i 5 letnią córeczkę.
Mężczyzna który spowodował wypadek dostał 15 lat,
wyszedł na wolność w 2006 roku, do dzisiaj próbuje skontaktować się z
mężem i córką tej kobiety aby ich przeprosić,
ale to i tak nic nie da, nie przywróci jej życia, chociaż jej córka by tego bardzo chciała.
W miejscu wypadku często palną się znicze, ten mężczyzna nie wie gdzie została
pochowana ta kobieta. To pewnie on zapala te znicze, bo nikt z rodziny tego nie robi,
zawsze kiedy przejeżdzam z siostrą w tamtym miejscu zwalniamy i patrzymy,
ona ma łzy w oczach, bo zginęła tam jej mama.
Nie chce kontaktować się z tym człowiekiem, bo wie że to będzie dla niej trudne.
On stawia tam znicze a nasza rodzina nie ma nic przeciwko.
Pisząc to mam łzy w oczach, chociaż nie znałam mamy mojej siostry,
wiem, że zginęła tragicznie i że jej morderca będzie przez długie lata zapalać
znicz w miejscu w którym zginęła.
Mówcie co chcecie, ja wiem, że stawianie zniczy patrząc z mojego
punktu widzenia to dobre rozwiązanie...
Wiek: 22 Dołączyła: 08 Maj 2009 Posty: 88 Skąd: Gryfino
Wysłany: Pon Lut 08, 2010 14:33
Ile ludzi tyle opinii. W zasadzie nie da się rozstrzygnąć tego, czy stawianie krzyży przy drogach jest słuszne czy też nie. Mnie osobiście one nie przeszkadzają, ale rozumiem, że niektórzy mogą mieć wobec nich opory jak i rozumiem tych, którzy mają wewnętrzną potrzebę ich stawiania. Swoją drogą boli mnie widok brudnego i połamanego krzyża przy drodze, który ktoś kiedyś postawił i nigdy potem już nie odwiedził. Dziwi mnie też stawianie betonowych pomników na poboczach, ale to już inna kwestia.
puma001 napisał/a:
A wyobraź sobie, że jedzie kierowca osobówką, po ciemku, zimą i widzi jakieś światło. Na liczniku dozwolona prędkość - ostro hamuje, bo nie wiem czym jest owe światełko i... bum. Następny wypadek. Taki ma być cel? Wątpię.
To nie jest tłumaczenie. A gdyby tym światełkiem był człowiek idący z odblaskiem to powinien go zdjąć żeby nie rozpraszać kierowcy?
W stawianiu krzyży, jak we wszystkim, potrzebny jest umiar. Moim zdaniem powinny regulować to przepisy. W momencie, gdy ktoś postawi niebezpieczny betonowy pomnik lub nie będzie dbał o postawiony krzyż byłoby to wystarczającym argumentem do jego usunięcia przez zarządcę drogi.
Pumo, ta twoja sytuacja jest troszkę dziwne,
ponieważ zobaczy światełko, które jest na poboczu,
i gdzie tu wypadek ? Zjedzie na bok żeby zobaczyć z bliska
co to jest ? Trochę to dziwne, chyba że pisząc to myślałaś
o tym bardziej i wiesz co tam się wydarzyło.
Może przeczytaj jeszcze raz uważnie, jeździłaś pewnie nie raz zimą i widziałaś jakie są warunki. Czasem nie widać nawet gdzie jest koniec drogi, czy zakręt...
Moim zdaniem może być sobie krzyż na drzewie przybity, bo w końcu rodzina i znajomi zmarłego cierpią... ale nic więcej. I basta.
[ Dodano: 08-02-2010, 14:38 ]
ellen napisał/a:
A gdyby tym światełkiem był człowiek idący z odblaskiem to powinien go zdjąć żeby nie rozpraszać kierowcy?
Jest mała różnica... przejedź się autem to zauważysz, przynajmniej ja zauważyłam.
Wiek: 22 Dołączyła: 08 Maj 2009 Posty: 88 Skąd: Gryfino
Wysłany: Pon Lut 08, 2010 14:45
puma001 napisał/a:
Jest mała różnica... przejedź się autem to zauważysz
Jeżdżę bardzo często i wiem, że odpowiedzialny kierowca powinien umieć zachować się w każdej sytuacji. Zauważając migoczące światełko na poboczu kierowca powinien zachować ostrożność, bez względu na to czy jest to znicz, czy też pieszy z odblaskiem. Jeśli tego nie potrafi to nie powinien poruszać się po zmroku.
Nie byłam i nie zdążę być, chyba nietrudno się domyślić?
Jechałam jako pasager i widziałam różnicę między zniczem, a pieszym w odblaskach.
Ale jedno przyznam
ellen napisał/a:
odpowiedzialny kierowca powinien umieć zachować się w każdej sytuacji
Jak znicze zdejmować z pobocza to i wszystkie bilbordy, neony, szyldy, światełka, migacze; a jeśli to nie pomoże to i znaki drogowe odblaskowe bo też mogą rozpraszać kierowców - a właściwie co to za kierowcy co to im pobocze przeszkadza. Ot.
_________________ "Teraz Bóg kocha Niemców mają więcej pieniędzy
Chociaż wojnę przegrali, a my żyjemy w nędzy"
Mnie to fotoradary rozpraszają przydrożne i POlicja w krzakach. Wszystkie krzaki budzą grozę!
Racja
Zabraniać nie można. Prawo nie powinno się zajmować takimi pierdołami. Osobiście nie rozumiem potrzeby uzewnętrzniania swojego bólu. Uważam to za działania głupie, na pokaz. Ale jak ktoś ma potrzebę niech to robi.
A skupić się powinniśmy na lepszych drogach, kładkach dla pieszych, omijaniu miejscowości przed główne drogi... i PRZYSPIESZENIU ruchu, a nie skupiać się na ciągłym "kierowco zwolnij". Wśród Niemieckich kierowców nie jest rzadkością pokonywanie 800 km w 4,5-5h a wypadków jest mniej! U nas, żeby pokonać 800 km w 10h trzeba nagminnie łamać przepisy i ryzykować życiem, to jest prawdziwy problem.
Wiek: 54 Dołączył: 01 Mar 2004 Posty: 1664 Skąd: GG
Wysłany: Wto Lut 09, 2010 09:53
Tu chodzi o kwestie prawne, krtzyże stawiane są bez pozwolenia właściciela pasa drogi, bilbordy i inne reklamy muszą mieć zezwolenie na ich umiejscowienie.
Jeżeli krzyż jest legalny, niech stoi.
Palące znicze przy drogach to nie jest problem. Problemem są rowerzyści i piesi bez odblasków.
Wieczorem na drodze Gryfino- Wirów nic nie widać, tam nie da się zbytnio przyspieszyć,
(nie widać ani zniczy ani rowerzystów z odblaskiem) w ten sposób dochodzi do nieszczęścia.
_________________ Życie jest zbyt krótkie, żeby żyć przeszłością.
Nie jestem za ani przeciw tym krzyżom (jadąc patrzę się na drogę a nie na krzyże), ale myślę że przywiązanie do drzewa krzyża nie wymaga żadnego pozwolenia. Przecież nie buduje się fundamentów, nie jest to budowla trwale związana z podłożem. Jeśli łamie się prawo stawiając i wieszając krzyże (czy raczej krzyżyki) to co tu mówić o budkach dla ptaków, nekrologach, ogłoszeniach...
_________________ "Teraz Bóg kocha Niemców mają więcej pieniędzy
Chociaż wojnę przegrali, a my żyjemy w nędzy"
i ci ładujacy sie wprost przed nadjezdzajacy samochod. Tak wierza w moc swoich polis na życie, ze nie mysla o mandacie za wtargniecie ani tym bardziej o skutkach cielesnych
_________________ Lewe państwo nie może być państwem prawa
TEŻ SIĘ Z TYM SPOTKAŁAM ŻE OBCOKRAJOWCY PYTALI, CZY W POLSCE LUDZI SIĘ CHOWA TAM GDZIE ZGINĘLI.PO PROSTU BRAK NAM DOBRTCH DRÓG,POBOCZY,BARIER OCHRONNYCH DOBREGO OZNAKOWANIA I WYOBRAŻNI KIEROWCÓW NIE WSPOMNĘ JUŻ O ŚCIEŻKACH ROWEROWYCH .NA DRODZE W NOCY TRUDNO ROZRÓŻNIĆ Z DALEKA CZY TO ZNICZE ,CZY OCZY ZWIERZAKÓW A MOŻE TO ODBLASKI NA OSOBIE.MOJA ZNAJOMA JECHAŁA Z MAMĄ KTÓRA RÓWNIEŻ ZGINĘŁA W WYPADKU.CHOCIAŻ ZJECHAŁA NA POBOCZE,TRZASNĄ W NIĄ JEDEN Z SAMOCHODÓW KTÓRE SIĘ ŚCIGAŁY.MAMA SIEDZIAŁA Z TYŁU,ZGINĘŁA NA MIEJSCU ,ZAWSZE MÓWI ŻE GDYBY POSTAWIŁA TAM KRZYŻ TO TYLKO PO TO ŻEBY ZAKOPAĆ TAM SPRAWCĘ WYPADKU,
TEŻ SIĘ Z TYM SPOTKAŁAM ŻE OBCOKRAJOWCY PYTALI, CZY W POLSCE LUDZI SIĘ CHOWA TAM GDZIE ZGINĘLI.PO PROSTU BRAK NAM DOBRTCH DRÓG,POBOCZY,BARIER OCHRONNYCH DOBREGO OZNAKOWANIA I WYOBRAŻNI KIEROWCÓW NIE WSPOMNĘ JUŻ O ŚCIEŻKACH ROWEROWYCH .NA DRODZE W NOCY TRUDNO ROZRÓŻNIĆ Z DALEKA CZY TO ZNICZE ,CZY OCZY ZWIERZAKÓW A MOŻE TO ODBLASKI NA OSOBIE.MOJA ZNAJOMA JECHAŁA Z MAMĄ KTÓRA RÓWNIEŻ ZGINĘŁA W WYPADKU.CHOCIAŻ ZJECHAŁA NA POBOCZE,TRZASNĄ W NIĄ JEDEN Z SAMOCHODÓW KTÓRE SIĘ ŚCIGAŁY.MAMA SIEDZIAŁA Z TYŁU,ZGINĘŁA NA MIEJSCU ,ZAWSZE MÓWI ŻE GDYBY POSTAWIŁA TAM KRZYŻ TO TYLKO PO TO ŻEBY ZAKOPAĆ TAM SPRAWCĘ WYPADKU,
* zakaz spamowania (m.in. wysyłania niechcianych linków do stron)
* zakaz wysyłania tzw. "łańcuszków szczęścia"
* nakaz zapoznania się z wykazem FAQ przed zadaniem pytania
* stosowanie się do reguł pisania obowiązujących w danej grupie (sposób kodowania polskich liter, zasad cytowania, możliwości wysyłania (lub nie) wiadomości formatowanych w HTML-u, możliwości dołączania (lub nie) plików binarnych, co zwykle jest szczegółowo opisane w FAQ danej grupy
* zakaz nadmiernego cross-postowania czyli wysyłania e-maili lub postów do kilku grup naraz
* zakaz wysyłania e-maili/postów do wielu osób naraz z jawnymi adresami poczty elektronicznej (stosujemy kopię ukrytą)
* zakaz pisania nie na temat (OT – OffTopic)
* zakaz pisania kilka razy z rzędu (szczególnie restrykcyjnie używany na forach posiadających funkcję edycji postu)
* zakaz toppostowania (odpowiadania nad cytowanym fragmentem)
* zakaz pisania wiadomości wielkimi literami
Dla usług interaktywnych (IRC, komunikatory, czaty, fora dyskusyjne na stronach WWW):
* zakaz floodowania
* nakaz zapoznania się z FAQ danego kanału/forum/czatu i przestrzeganie zawartych tam zasad szczegółowych
* zakaz nagabywania (upartego łączenia się z) osób które sobie tego nie życzą
* zasady dotyczące znaków diakrytycznych – użytkownicy niektórych kanałów IRC nie życzą sobie używania polskich liter, natomiast na forach internetowych pisanie bez polskich znaków diakrytycznych bywa źle widziane; sprawy te regulowane są czasem przez lokalną netykietę lub FAQ, jak np. dla www.pl.irc[1])
* zasady korzystania z różnych języków na kanałach wielonarodowościowych
* zakaz ciągłego pisania wielkimi literami
* nakaz używania emotikon z rozwagą (mają być dodatkiem do tekstu, a nie główną treścią)
* na forach internetowych zwracamy się po nicku lub imieniu jeśli rozmówca wyraża na to zgodę. Nigdy samym nazwiskiem.
Jeśli chcesz być i pisać na tym forum to zapoznaj się z powyższymi zasadami...Pozdrawiam
_________________ Głupcom należałoby wymyślić trudniejszy sposób rozmnażania... i pisania®Ulv
* nakaz zapoznania się z wykazem FAQ przed zadaniem pytania
Ducy napisał/a:
* zakaz toppostowania (odpowiadania nad cytowanym fragmentem)
Te nie do końca pojmuję Mój tato CL nie pisze, ale jakby miał włączony to nie wiem czy by wyłączyć umiał
P.S. to jeszcze się przyczep Angelka, że używa powiększonej i kolorowej czcionki w postach i popisie... sorki ale akurat to mi się nasunęło.
_________________ "Dzieci i ryby głosu nie mają"
potwierdzam, nie popieram
Dusi fajnie nawet czasem caps sam się włączy, nie każdy zauważy:)
Pumcia, czego nie rozumiesz??
A krzyżom jestem przeciwna, zwłaszcza tym przesadzonym, z nagrobkami, lampkami itp. Rozpraszają w nocy lub o zmroku kierowcę, niestety. Pasażerowi raczej nie przeszkadzają, ale kierowcy owszem. Miejsce pamięci jest n cm,cmentarzu, a nie przy ulicy. Co innego bilbordy - powinny stać zamiast tych krzyży, ze zdjęciami wypadków... Tez pewnie rozpraszają, ale dają, przynajmniej niektórym, do myślenia, i noga robi się lżejsza.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach