Stawiam pytania: Jak oceniasz efekty działania gryfińskiego samorządu na bazie własnych obserwacji i doświadczeń? Jeżeli negatywnie (konieczne przykłady), to czy uważasz, że może to być wynikiem spisku, czy tylko ostrej niewydolności krążenia lub może masz podejrzenia co do innych przyczyn?
Zacznę jako pierwszy. Daleki jestem od krytykanctwa i na pewno w tym temacie nie będę już mówił o sprawie, która zajmuję się od kilkunastu miesięcy. Na początek jeden z kilku zauważonych przeze mnie przykładów.
Kąpielisko miejskie nad jeziorem Wełtyń. Na ostatniej sesji RM dowiedziałem się, że w perspektywie przynajmniej 3 kolejnych lat miejskiego kąpieliska na j. Wełtyń nie będzie. Będzie natomiast miejska alternatywa takiego kąpieliska na prywatnym terenie (były tzw. ośrodek PKP). Na sesji dowiedziałem się, że z podmiotem prywatnym podpisana została stosowna umowa na realizacje tego celu określająca wzajemne prawa i obowiązki stron. Jeden z radnych przywołał obowiązki z umowy ciążące na gminie w zakresie obsługi (ratownik) i utrzymania dużej i małej infrastruktury (konserwacja, naprawy, remonty) oraz zadał w mojej ocenie bardzo trafne pytanie. Jakie obowiązki będą spoczywały na właścicielu nieruchomości?
Ten przykład potraktuję jako negatywny jeżeli pytający radny i cała społeczność nie doczekają się odpowiedzi na to pytanie, lub odpowiedź będzie wskazywała, że umowa daje korzyść tylko jednej stronie i co gorsza nie samorządowej.
Bez względu na powyższe, chciałbym jeszcze uzyskać w uzupełnieniu odpowiedzi na niżej postawione pytania, które to odpowiedzi również będą miały wpływ na moja ocenę:
1. Co dalej ze ścieżką rowerowa nad j. Wełtyń, w którą samorząd zainwestował własne i pomocowe środki (wykonanie było poprzednich władz, a pytanie jest do obecnych władz)?
2. W którym roku ośrodek i plaża tzw. PKP zmieniła właściciela?
3. Czy przy transakcji zmiany właściciela gmina mogła skorzystać z prawa pierwokupu?
4. Jeżeli tak, to dlaczego z tego prawa gmina nie skorzystała?
5. Od ilu lat znany jest władzom samorządowym problem braku miejskiego kąpieliska nad j. Wełtyń?
6. Jakie działania w okresie ostatnich kilku lat podjął samorząd w tej sprawie organizacji kąpieliska miejskiego nad j. Wełtyń i jeżeli te działania były podejmowane, to co wpłynęło na ich nieskuteczność o czym świadczy dzisiejszy jego brak?
7. Jaki jest harmonogram rzeczowo–finansowy działań samorządu dla osiągnięcia celu jakim jest w okresie 3 lat wybudowanie i oddanie do eksploatacji kąpieliska miejskiego nad j. Wełtyń wraz z podaniem elementów logistycznego zabezpieczenia jego funkcjonowania?
_________________ Takich dwóch jak nas trzech, to nie ma ani jednego.
Czy Pana zdaniem należało nabyć ośrodek po PKP? Moim zdaniem - NIE!
Oto dlaczego. Gmina nie jest od tego, aby zarządzać takimi ośrodkami. Od tego są prywatni właściciele. To prawda, że potrzeba nam jest plaża. Ale nie ta - ściśle powiązana z ośrodkiem.
Mamy super tereny, są przeznaczone na ten cel w planie. Trzeba w końcu wziąć się do roboty, opracować koncepcję - projekt - zbudować. Moim zdaniem gmina ma zadbać o drogę, ścieżki rowerowe, parking i molo plus ładna plaża. I stworzyć możliwości, aby przedsiębiorcy tam zainwestowali. Otworzyli punkty handlowe, gastronomiczne, może noclegowe. We własnym zakresie...
Więcej o tym w następnym numerze GG
_________________ ...:: idź wyprostowany, wśród tych co na kolanach ::....
* GAZETA GRYFIŃSKA * www.gryfinska.pl *
Czy Pana zdaniem należało nabyć ośrodek po PKP? Moim zdaniem - NIE!
Dla pełnej mojej oceny wymagane są odpowiedzi na wyzej postawione pytania oraz badanie zapisów zawartej z włascicielem umowy.
Tomek Miler napisał/a:
Oto dlaczego. Gmina nie jest od tego, aby zarządzać takimi ośrodkami. Od tego są prywatni właściciele.
No tak, ale to wcale nie przeszkadza gminie podpisać umowę, w której bierze na barki dużą finansową część egzystencji tego miejsca. Myślę, że każde działanie wymaga indywidualnego podejścia do oceny koniecznosci bezpośredniego zarzadzania przez gminę lub utworzone przez nią podmioty.
Tomek Miler napisał/a:
To prawda, że potrzeba nam jest plaża. Ale nie ta - ściśle powiązana z ośrodkiem.
Jeżeli chcemy stworzyć taką gminę w której mówiąc językiem wojskowym dla świętego spokoju nie mamy "ani ludzi, ani sprzetu pod sobą" to moze zdecydować się na sprywatyzowanie urzędu gminy, burmistrza i rady.
Ja jednak uważam, ze dobre zarządzanie nie zależy od formy prawnej podmiotu, ale od tego kto zarządza.
Tomek Miler napisał/a:
Mamy super tereny, są przeznaczone na ten cel w planie
A nawet jeżeli nie mamy w planie to faktycznie tereny takie istnieją.
Tomek Miler napisał/a:
Trzeba w końcu wziąć się do roboty, opracować koncepcję - projekt - zbudować.
Budować po to, zeby za chwile przekazać prywatnym włascicielom. To moze tak to przeprowadzić, zeby oni sami postawili to co gmina by chciała mieć, a mieszkańcy potrzebują. Ale jedno jest pewne, że do roboty trzeba się wziąć.
Tomek Miler napisał/a:
Moim zdaniem gmina ma zadbać o drogę, ścieżki rowerowe, parking i molo plus ładna plaża. I stworzyć możliwości, aby przedsiębiorcy tam zainwestowali. Otworzyli punkty handlowe, gastronomiczne, może noclegowe. We własnym zakresie...
To nadal nie przeszkadza, aby gmina zarzadzała takim miejscem i wtedy z "czystym sumieniem" czyniła będzie nakłady na infrastrukturę która zbudowała i winna we właściwym stanie utrzymać, a dodatkowo uzyska pożytki wraz z przedsiębiorcami prywatnymi. Bo w innym przypadku będzie tak jak obecnie tylko trochę inaczej.
_________________ Takich dwóch jak nas trzech, to nie ma ani jednego.
Wiek: 40 Dołączył: 03 Mar 2004 Posty: 2245 Skąd: Gryfino
Wysłany: Sob Lip 18, 2009 11:37
Jeżeli Gmina będzie rozumiana jako ogół mieszkańców zamieszkujących jej terytorium, w zasadzie pytanie co ma robić Gmina staje się pytaniem o jej wolę.
Gorzej kiedy pod nazwą Gminy rozumie się wyłącznie pogląd jednego człowieka, a nawet dwóch lub trzech.
Pozdrawiam
Paweł Nikitiński
Jeżeli Gmina będzie rozumiana jako ogół mieszkańców zamieszkujących jej terytorium, w zasadzie pytanie co ma robić Gmina staje się pytaniem o jej wolę.
Gorzej kiedy pod nazwą Gminy rozumie się wyłącznie pogląd jednego człowieka, a nawet dwóch lub trzech.
Ani na etapie kampanii wyborczej, ani w innym kadencyjnym czasie wola ogółu mieszkańców nie ma żadnego znaczenia, co obrazują dotychczasowe dokonania. Ale problem jest nie w tym, czy wola ogółu mieszkańców jest realizowana, ale w tym czy ogół mieszkańców jest w stanie swoją wolę zaprezentować i wyrazić. Czy ma taką szansę? Zawsze koszula bliższa ciału. Nie sposób z pozycji przeciętnego obywatela wyrazić wolę ogółu. Do tego potrzebne są złożone w treści i liczbie informacje, które właściwie przetworzone dają ogólny obraz "woli ogółu mieszkańców". Takie informacje są w posiadaniu struktur samorządowych i z pewnością są poddawane wszechstronnej obróbce. Czemu ma słuzyć ta wiedza, to wiemy, ale czemu służy tego nie wiemy.
_________________ Takich dwóch jak nas trzech, to nie ma ani jednego.
W.Pielechowski napisał/a:
Ani na etapie kampanii wyborczej, ani w innym kadencyjnym czasie wola ogółu mieszkańców nie ma żadnego znaczenia, co obrazują dotychczasowe dokonania.
Trudno w to uwierzyć, ale dla niektórych ma. Mozliwe, że kiedyś jeszcze o tym porozmwiamy.
Paweł to tak jak w jadacym na długiej trasie (4 lata) autobusie. Autobus jedzie pomimo tego, że tylko 3 pasażerów wykupiło bilet (zapracowało na mandat radnego) i ma moralne prawo do podróży. Czasami zdaży się, że kontrola biletów odbywa się na stacjach pośrednich, ale najczęściej kontrola jest mozliwa na docelowym przystanku (wybory 2010).
Szkoda, że przy wsiadaniu (poprzednie wybory) nikt nie zauważył, że poza tymi 3 pasażerami pozostali mieli "sfałszowane" bilety.
Mam nadzieję, że kontrolerzy (wyborcy) nie tak jak dotychczas po, ale przed wsiadaniem do autobusu wyeliminują tych, którzy na kolejny przejazd (kolejna kadencja) chcieliby się "załapać" ze sfałszowanym lub niewaznym biletem.
Chodzi o to, że stojący na ulicach widzą tylko pasażerów w autobusie i nie rozrózniają, kto ma prawdziwy, a kto fałszywy bilet (mandat).
Ale do tego autobusu czasami na trasie mają dostęp kontrolerzy (media) i to od nich głównie zależy, aby na przystanku końcowym wyłapać tych z fałszywymi biletami i nie pozwolić aby wsiedli ponownie.
No cóż nie zawsze kontrolerzy sa w stanie sprostać temu zadaniu. Dostrzegają grę, ale nie widzą graczy.
_________________ Takich dwóch jak nas trzech, to nie ma ani jednego.
Wiek: 40 Dołączył: 03 Mar 2004 Posty: 2245 Skąd: Gryfino
Wysłany: Nie Lip 26, 2009 12:35
Oczywiście, media mają swoją funkcję kontrolną, to prawda, ale nie zmienia to obiektywnego faktu istotności woli mieszkańców, może jeszcze na tym etapie budowy społeczeństwa obywatelskiego nie jest to jaskrawo widoczne, ale z czasem stanie się oczywiste.
Mozliwe, że tak małe środowiska jak Gryfino będą z czasem potrafiły bardzo skutecznie egzekwować od władzy, poszanowanie prawa, respektowanie zbiorowych interesów, szacunek.
Jak to zrobią? Najzwyczajniej, kiedy wzrośnie świadomość własnej siły odwołają organy, które nie wypełniają ich woli, a nawet oczekiwań. To proste, choć droga do tego jeszcze daleka.
Pozdrawiam
Paweł Nikitiński
Jak oceniasz efekty działania gryfińskiego samorządu na bazie własnych obserwacji i doświadczeń?
Jeżeli negatywnie (konieczne przykłady), to czy uważasz, że może to być wynikiem spisku, czy tylko ostrej niewydolności krążenia lub może masz podejrzenia co do innych przyczyn?
SPISEK czy OSTRA NIEWYDOLNOŚĆ KRĄŻENIA?
Spisek, czy ostra niewydolność krążenia?
Niby to samo, jednak różne znaczenia.
Teoria spisku w osiągnięciu celu
zawiera „kredo” rodem z PRL_u
Te same działania, podobne metody
sekcja opozycji, ciągłe „lanie wody”
Stan przedzawałowy, zapaść całkowita
o Twoją opinię, nikt cię nie zapyta.
Jedyni prawdomówni i wiedzący radni
na fali kunktatorstwa, tacy bezradni.
W agonii wzajemnie się popierają.
Bezwolni! Za nic społeczeństwo mają.
W naszym przypadku zostają wrażenia,
- wynikiem spisku, niewydolność krążenia.
Jak to zrobią? Najzwyczajniej, kiedy wzrośnie świadomość własnej siły odwołają organy, które nie wypełniają ich woli, a nawet oczekiwań. To proste, choć droga do tego jeszcze daleka.
Nasza wspolnota np. wymieni nowy swoj Zarzd i Administrora.
_________________ Kazda ze stron umowy może ja wypowiedzieć najpóźniej na 3 miesiące naprzód na koniec kwartału kalanderzowego.
Gryfiński Prawnik.
Brednie T.I. Rozdział II Wzory umów.
Napisałem ogólnie odnosząc się do naszej ogólej dyskusji.
W konkretnym przypadku ma zastosowanie praktyka spisku, spowodowana ostrą niewydolnością krążenia.
_________________ Mniej dbam o to, aby być uwielbiany. Mam być skuteczny. I jestem !!! (ULV) Umieć wyczuć Who's who. (Ducy)
Temat jak podejrzewam jest o plaży...jaka jest rentowność tego biznesu???Jakoś świadomość inwestowania w piach nie jest świetlana,chyba,że ma się wredną teściową i będzie tam się wylegiwać w celu przyzwyczajania się do piachu...
_________________ Głupcom należałoby wymyślić trudniejszy sposób rozmnażania... i pisania®Ulv
Ducy, nie nerwuj się. Piach dla teściowej i owszem, ale temat szerszy jest.
W.Pielechowski napisał/a:
Jak oceniasz efekty działania gryfińskiego samorządu na bazie własnych obserwacji i doświadczeń?
Jeżeli negatywnie (konieczne przykłady), to czy uważasz, że może to być wynikiem spisku, czy tylko ostrej niewydolności krążenia lub może masz podejrzenia co do innych przyczyn?
Pan Władysław poruszył jeden temat, a do nas należy reanimacja innych.
Przecież zawał grozi nie tylko skarpie z piaskiem, pod którym leży nasza wspólna gminna teściowa. Spadek po niej otrzymamy wszyscy.
_________________ Mniej dbam o to, aby być uwielbiany. Mam być skuteczny. I jestem !!! (ULV) Umieć wyczuć Who's who. (Ducy)
Paweł, o co mi chodzi? Ano o to, że naszą gadaniną na forum tak zmobilzowaliśmy "jedynie słuszny kierunek", że na "pw" wieść gminna niesie nie gadajcie z nimi, niech sami sobie gadają kolesie. Ciekawe, kto taki rozkaz wydał? Wielu się tu śmiałków pojawiało...ale jeno ostał im się sznur.
_________________ Takich dwóch jak nas trzech, to nie ma ani jednego.
Wiek: 40 Dołączył: 03 Mar 2004 Posty: 2245 Skąd: Gryfino
Wysłany: Sro Lis 11, 2009 21:47
Także mi życzliwa osoba poinformowała mnie, o chodzących pw, które sugerują, aby nie dyskutować z Nikitińskim i Pielechowskim. Ale to byłoby tak śmieszne i tak banalne, że trudno mi w to uwierzyć.
Także mi życzliwa osoba poinformowała mnie, o chodzących pw, które sugerują, aby nie dyskutować z Nikitińskim i Pielechowskim. Ale to byłoby tak śmieszne i tak banalne, że trudno mi w to uwierzyć.
Paweł są na tym świecie rzeczy, o których nawet poetom się nie śniło.
Ale nic to, w monologach też sobie nieźle poradzimy! W końcu obywatele czytając oraz zgadzając się z naszymi opiniami i proponowanymi rozwiązaniami nie muszą włączać się w dyskusję, wystarczy że w różnych sprawach otrzymają inną od "rządowej" wiedzę. A ocena, wybór i tak należy do każdego z osobna.
_________________ Takich dwóch jak nas trzech, to nie ma ani jednego.
Wiek: 40 Dołączył: 03 Mar 2004 Posty: 2245 Skąd: Gryfino
Wysłany: Pon Mar 01, 2010 18:45
Fatalnie jest oj fatalnie, początek roku, a Gmina już musi zaciągać kredyt na 10 000 000 zł, co będzie pod koniec roku nie warto nawet myśleć, katastrofa.
Jakże chiałbym się w tej sprawie mylić.
Fatalnie jest oj fatalnie, początek roku, a Gmina już musi zaciągać kredyt na 10 000 000 zł, co będzie pod koniec roku nie warto nawet myśleć, katastrofa.
No cóż będzie...będzie nowy Burmistrz i nowa Rada, to niech sie martwią...
P. Nikitiński napisał/a:
Jakże chiałbym się w tej sprawie mylić.
...Paweł, a jest chociaż iskierka nadziei, że się mylisz?
_________________ Takich dwóch jak nas trzech, to nie ma ani jednego.
Fatalnie jest oj fatalnie, początek roku, a Gmina już musi zaciągać kredyt na 10 000 000 zł, co będzie pod koniec roku nie warto nawet myśleć, katastrofa.
Jakże chiałbym się w tej sprawie mylić.
A na to wszysko "zasmażka", a na to jeszcze "pałac"i "kwartały";boso ale w ostrogach !
_________________ Zamki na piasku,gdy pełno w szkle...
A.M.
Wiek: 40 Dołączył: 03 Mar 2004 Posty: 2245 Skąd: Gryfino
Wysłany: Czw Mar 04, 2010 20:53
Przeniosłem element wątku z innego tematu w to miejsce bo wydaje mi się bardziej odpowiednie.
Kwestia liczeności mieszkańców Gminy Gryfino.
Miałem na myśli ogół mieszkańców, także tych, którzy musieli z naszej Gminy wyjechać za chlebem, w tym swojego kolegę, który w Gryfinie chciał zostać, ale nie mógł. Oczywiście Tadziu masz rację, mieszkańców jest mniej niż 35 000, zaokrągliłem trochę przesadnie, ale kto wie, może po najbliższych wyborach będzie szansa na jej osiągnięcie. To zresztą powinien być cel samorządu gminnego, obliczony na kolejne lata z argumentami do jego realizacji. Czyli ofertą nieruchomości do zakupu, przyjaznymi urzędami, atrakcyjną ofertą edukacyjną, rozsądnymi podatkami, nowoczesną infrastrukturą. Wymieniać można dalej, ale podstawy zawsze są najistotniejsze, bez nich trudno myśleć o szczegółach. Chociaż z drugiej strony od szczegółu go ogółu to droga czasami niezwykle wręcz kusząca, tyle, że raczej niewłaściwa jak mi się wydaje.
Póki co, ludność Gryfina będzie malała. Brak nowych miejsc pracy, mieszkań i ogólny marazm. To już nie jest stan przedzawałowy, to jest zapaść. Zwracam uwagę Pawełku, ze to ilość osób zameldowanych na pobyt stały. Są tam też ci, którzy mają meldunek, ale czasowo przebywają za granicą. Czy wrócą? Jak będzie do czego. Oceniam, że faktyczna liczba ludności Gryfina jest ponizej 20.ooo.
_________________ Mniej dbam o to, aby być uwielbiany. Mam być skuteczny. I jestem !!! (ULV) Umieć wyczuć Who's who. (Ducy)
I kolejny "kwiatuszek" do kożucha.Tylko śmierdzący jakiś. Z tego samego spotkanie w Sobieradzu. SSE, czyli Specjalna Strefa Ekonomiczna w moim Sołectwie. Jak oświadczył Pan Burmistrz, jeszcze w kwietniu zostanie podpisana umowa na wiatry prądowe. Komu wiatry i po czym będą odchodziły nie wiem. Wiem, że jest to interes dla przedsiębiorcy, może i dla gminy. Pod warunkiem braku zwolnień podatkowych. Kolejne oświadczenie; Powstanie wytwórnia gazu z biomasy. Oby się nie okazało, że znów nas ubędzie. Jak nie odchodzące gazy to wiatry. Po ile gaz? Nie wiadomo. Mam nadzieję, że będą odbiorcy. Chyba sam się zagazuję na pozostałych wolnych ha. A mieli być inwestorzy poważni i strategiczni. I jeszcze na deserek, aby było po czym...
SSE w Gardnie jest podobno obecnie najbardziej atrakcyjnymi terenami w Polsce.
A-6; S-3; Kołbaskowo: Port Szczecin i Port Świnoujscie.
_________________ Mniej dbam o to, aby być uwielbiany. Mam być skuteczny. I jestem !!! (ULV) Umieć wyczuć Who's who. (Ducy)
cie choroba! fakt ! obsmiac mozna wszystko..ale to nie feler..osobiscie wolalbym taka wytwornie biomasy czy biogazu,zamiast rodzimej i patriotycznej gnojowki wylewanej co roku na pola.a wiatraki? widze z okna ..jest ich juz u sasiadow ponad 40, a w widuchowej nawet tego jednego nie udalo sie postawic.spisek to czy glupota?
Oki wiatraki tak i jak najwięcej, ale nie w SSE. Tu jest dość miejsca i terenu odsłoniętego poza strefą. Podobnie z tą drugą śmierdzącą sprawą, bo kto poważny zainwestuje w takim sąsiedztwie.
_________________ Mniej dbam o to, aby być uwielbiany. Mam być skuteczny. I jestem !!! (ULV) Umieć wyczuć Who's who. (Ducy)
a czemuz to nie w SSE? ..bo nie? produkcja biogazu odbywa sie systemie zamknietym podgrzewanych zbiornikow..sucha poostalosc jest tylko humusem ..trzeba po prostu to wiedziec..straszenie ludzi takimi zakladami i spalarniami jest demagogia.lepiej jak w Grdnie pachna chlewiki i kurniki/bloki za szkola?..najlepiej to wszystko wywalac do lasu?..tyle krzyku bylo ze spalarnia niemiecka i co?? wysypiska sie konczaza chwile bedea karyunijne za brak segregacji a my??? po prostu po polsku nie...na wszystko!..ale jakie to nosne dla wlasnego publicyty!!
Bo to nie da miejsc pracy, bo są zwolnienia podatkowe. Podaj przykład SSE gdzie stoją wiatraki. Goleniów? Stargard? Inne? Tu jest 600ha do zagospodarowania, a na strefę wydano zgodę na jedynie 57,5. Trzeba trochę czytać. Inaczej demagogia tak, ale z Twojej strony.
[ Dodano: Nie Mar 07, 2010 17:07 ]
A co masz udziały?????????????????????????
_________________ Mniej dbam o to, aby być uwielbiany. Mam być skuteczny. I jestem !!! (ULV) Umieć wyczuć Who's who. (Ducy)
pgr se ne wrati!..nie ma takich rozwiazan zeby pol wsi znalazlo od razy prace..a w gryfinie sa nowe miejsca?..pewnie sa w elekrtowni z konkursu,ale poprzeczka wysoko!demagogia jest trwirdzenie ze jakikolwiek obiekt w SSE jest cudownym antidotum na okoliczne problemy...w goleniowie bezrobocie 0?..Z czytaniem nie mam problemow, z logika tez!..moim udzialem bedzie to ze wiatraki zaczna powstawac..jak kazdego obywatela!..i spalarnie tez nie zawsze suma interesow lokalnych sluzy wszystkim. No coz czekac mozna na ten cud,tylko czy walic w niego od razy cala kase..niby wspolna?
wysoko!demagogia jest trwirdzenie ze jakikolwiek obiekt w SSE jest cudownym antidotum na okoliczne problemy
No właśnie, bo to ty tak twierdzisz, że jakikolwiek obiekt i przyklaskujesz. Brawoooo!!!!! Tak trzymaj, a kolejnym obiektem będzie zakład tuczu trzody chlewnej. Też jakikolwiek. Byle co byleby było. Jak w takim razie chcesz odzyskać milionowe nakłady na infrastrukturę? A gdzie zysk?
_________________ Mniej dbam o to, aby być uwielbiany. Mam być skuteczny. I jestem !!! (ULV) Umieć wyczuć Who's who. (Ducy)
"Badania kosmiczne - szansą dla polskiego przemysłu i polskiej nauki".Ja bym dorzucił jeszcze ezoterykę.Cokolwiek to znaczy .Minęło prawie ćwierć wieku.Kto chciał mógł i miał trochę szczęscie jakoś sobie radzi.PGR-y nie wrocą,teraz są wielkie,kilkuset hektarow gospodarstwa w ktorych czasem zatrudnia się byłych pracowników PGR-ow.Ludzie klną,ale pracują,bo w zasadzie nie mają wyboru.W takiej strefie,jeśli by się udało ją stworzyć,byli pracownicy kołchozów zatrudnienie znależli by pewnie tylko nieliczni. Nie tędy droga,moim zdaniem.Choć oczywiście jestem za powstaniem takiej strefy.
Nawet nie wiesz jak się mylisz. Tkwicie w komunie i pegeerach. Nie neguję, część zatrzymała się w rozwoju. Ale co któreś mieszkanie to inżynierowie, doktoranci lub wysocy specjaliści wielu branż. I każdego roku przybywa. Większość nauczycieli gimnazjum i szkoły podstawowej to Gardnianie. Gdzie wy jeszcze żyjecie?
_________________ Mniej dbam o to, aby być uwielbiany. Mam być skuteczny. I jestem !!! (ULV) Umieć wyczuć Who's who. (Ducy)
a w widuchowej nawet tego jednego nie udalo sie postawic.spisek to czy glupota?
..raczej niewydolność krążenia...
oldtimer3 napisał/a:
nie zawsze suma interesow lokalnych sluzy wszystkim.
...gorzej jak służy bardzo nielicznym...
Ulv napisał/a:
Byle co byleby było.
...i byle gdzie..
mareks napisał/a:
Ludzie klną,ale pracują,bo w zasadzie nie mają wyboru.W takiej strefie,jeśli by się udało ją stworzyć,byli pracownicy kołchozów zatrudnienie znależli by pewnie tylko nieliczni. Nie tędy droga,moim zdaniem.Choć oczywiście jestem za powstaniem takiej strefy.
...coś w tym jest...
Ulv napisał/a:
Nie neguję, część zatrzymała się w rozwoju. Ale co któreś mieszkanie to inżynierowie, doktoranci lub wysocy specjaliści wielu branż. I każdego roku przybywa. Większość nauczycieli gimnazjum i szkoły podstawowej to Gardnianie.
...miło poczytać...
_________________ Takich dwóch jak nas trzech, to nie ma ani jednego.
a moze prosciej byloby lepiej skomunikowac takie osrodki z wiekszymi rynkami pracy..czemuz by trasa przez wysoka kamienska nie mialby jezdzic taki autobus np jak jedynka
We wszystkich wątkach Pan wyraża ten swój pesymizm. Brzmi jak rekomendacja zupełnej bierności. Albo "skoro w lewo da się jeszcze pójść a w prawo nie ma z kim to idźmy w lewo"
Jak to kto, MY! Jak? Nawet tym gadaniem się zbliżamy, a nóż ktoś nas zrozumie i będzie chciał to robić z nami. Co robić? Jak w linku!
W.Pielechowski napisał/a:
Nieśmiało zapytam, JAK i KTO zrobić to ma?
We wszystkich wątkach Pan wyraża ten swój pesymizm. Brzmi jak rekomendacja zupełnej bierności.
Fakt nie jest to hurrra optymizm, ale cały czas nad tym pracuję. Tak do końca to bierny nie jestem...miewam swoje pięć minut co jakiś czas. Na forum się udzielam. I żeby nie Pan i Pan Janek to w ostatnim czasie forumbloga bym miał. I nie żebym narzekał z tej przyczyny, bo też uważam podobnie...
Tomek M napisał/a:
Jak to kto, MY! Jak? Nawet tym gadaniem się zbliżamy, a nóż ktoś nas zrozumie i będzie chciał to robić z nami.
A po przeczytaniu treści za wskazanym przez Pana linkiem widzę, ze definiuję problem ADMINISTRALIZMU właściwie...
... [cytat z to poczytać] ...to fakt, że UPR niezmiennie postuluje państwo minimum. Trudno byłoby utrzymać z podatku progresywnego oraz katastralnego obecnego potwora z ponad milionem urzędników, z 55 tysiącami samochodów służbowych do ich dyspozycji oraz z obecnym zakresem wtrącania się Państwa w każdą działalność...
...co do pozostałej treści wiele ciekawych rozwiązań...ale z uwagi na tego "potwora" praktycznie nie do wdrożenia...
_________________ Takich dwóch jak nas trzech, to nie ma ani jednego.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach