www.gryfino.info Strona Główna www.gryfino.info
Forum Portal Mieszkańców Gryfina

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj



Poprzedni temat «» Następny temat
Ratujmy zamek w Swobnicy
Autor Wiadomość
quent 
Generał


Dołączył: 03 Kwi 2005
Posty: 1213
Wysłany: Pią Sie 27, 2010 13:53   

arturborat napisał/a:
No cóż trudno Ci nie przyznać pewnej racji. Ale dyskutując w ten sposób do niczego nie dojdziemy. Chodniki też budowane są za publiczne, z podatków pochodzące pieniądze, a nie wszyscy z tych chodników korzystają, nie wszystkim są potrzebne i mogliby podnieść raban, że ich się okrada.
Artur


Chodniki, drogi, mosty są niezbędne i tu nie ma innego rozwiązania jak budowa finansowana z państwowej kasy

Mówiąc w skrócie - finansujmy z podatków tylko to czego nie sfinansowałby prywatny przedsiębiorca, z braku spodziewanego zysku. Zabytkową fontannę lub most można ratować z podatków ale już zabytkowy budynek, zamek trzeba sprzedać.
W ogromnej większości jeśli ktoś prywatnie wydaje na coś kasę to będzie potem o to dbał, są wyjątki - Swobnica.
Za to własność państwowa w większości, z wiadomych względów, popada w ruinę...
 
     
arturborat
Starszy kapral


Dołączył: 31 Lip 2009
Posty: 22
Wysłany: Pią Sie 27, 2010 14:00   

No cóż trudno Ci nie przyznać pewnej racji. Ale dyskutując w ten sposób do niczego nie dojdziemy. Chodniki też budowane są za publiczne, z podatków pochodzące pieniądze, a nie wszyscy z tych chodników korzystają, nie wszystkim są potrzebne i mogliby podnieść raban, że ich się okradani.


Cytat:
odano: Pią Sie 27, 2010 12:43 ]
arturborat napisał/a:
Cała właśnie ta gadanina o wykorzystaniu zabytków dla turystyki i ten nurt myślenia, który Ty reprezentujesz zawiera według mnie błąd logiczny i szkodzi zabytkom. W ten sposób dzielimy bowiem zabytki na te które da się wykorzystać dla turystyki i na te których się nie da. Te pierwsze - zakłada się - są lepsze,


Otóż to. Oczywiście, że są lepsze.
Ktoś mógłby je kupić, pięknie wyremontować i np. udostępnić dla zwiedzających kasując za bilet.
To jest sprawiedliwe.


Tylko co, gdy nie stać go na remont? Nigdy nie będzie tak, że wszystkie zabytki kupią ludzie, których stać na doprowadzenie ich do porządku. I nie wszystkie utrzymają się z opłat za wejście. Nawet warszawskie Łazienki, choć odwiedza je pół miliona osób rocznie i kupują bilety, korzystają z dotacji państwowych. I przede wszystkim - celem ochrony zabytków nie jest zarabianie na zabytkach... Myślenie tylko kategoriami ekonomicznymi w przypadku zabytków się po prostu nie sprawdza. Pomijam tu zamki przebudowane na hotele i restauracje, bo tak naprawdę z ochroną zabytków to wiele wspólnego nie ma. Zmiana przeznaczenia zabytku w tę stronę oznacza przede wszystkim całkowitą przebudowę. W najlepszym przypadku mamy zachowaną zewnętrzną skorupę, a w środku - to już nie jest zabytek, to nowoczesny niewiele mający z oryginalnością i autentycznością obiekt.
Artur

[ Dodano: Pią Sie 27, 2010 14:06 ]
@: "Mówiąc w skrócie - finansujmy z podatków tylko to czego nie sfinansowałby prywatny przedsiębiorca, z braku spodziewanego zysku. Zabytkową fontannę lub most można ratować z podatków ale już zabytkowy budynek, zamek trzeba sprzedać. "

Mówiąc w skrócie - to czy będziemy finansować ochronę zabytków czy nie to nie podlega dyskusji, bo ją finansujemy i będziemy finansować. Chodzi jedynie o to, aby to finansowanie było bardziej przejrzyste i aby finansowane były obiekty naprawdę na to zasługujące. Dawałem wcześniej link do raportu NIK nt m.in, rozdziału środków publicznych z puli MKDiN. Ale są tez środki kościelne, samorządowe, unijne - i jest tego całkiem sporo. Ale brak jest spójności systemu i jasnych procedur. I to jest problem, a nie czy będziemy finansować czy nie.
Artur
 
     
quent 
Generał


Dołączył: 03 Kwi 2005
Posty: 1213
Wysłany: Pią Sie 27, 2010 14:32   

arturborat napisał/a:
Tylko co, gdy nie stać go na remont? Nigdy nie będzie tak, że wszystkie zabytki kupią ludzie, których stać na doprowadzenie ich do porządku. I nie wszystkie utrzymają się z opłat za wejście.


Wtedy taki zabytek staje się ruiną, trudno...
Nawet do ochrony życia ludzkiego nie wydaje się więcej pieniędzy niż pewien próg i ludzie umierają a co dopiero walący się z braku kasy zabytek...
 
     
arturborat
Starszy kapral


Dołączył: 31 Lip 2009
Posty: 22
Wysłany: Pią Sie 27, 2010 14:49   

No cóż, tutaj się z Tobą zgadzam. Najsprawniejszy, najbardziej transparentny system ochrony zabytków nie uchroni wszystkiego - bo kasa nigdy nie jest bez dana. I z pewnymi stratami trzeba się pogodzić. Nie jest to zresztą żadna tragedia, bo wiele zabytków na przestrzeni wieków zniknęło z powierzchni ziemi, a na ich miejsce powstały równie piękne i imponujące. Ochrona zabytków tez nie może posunięta do absurdu i krygowania się wokół byle starej rudery. Przy tym myśleniu, gdyby parę tysięcy lat temu istnieli wojewódzcy konserwatorzy zabytków, to ludzkość pewnie nigdy nie wyszłaby z szałasów budowanych z liści, bo konserwator zabroniłby ich rozbiórki dla zachowania dziedzictwa i zakazał budowania na ich miejsce pierwszych chat oblepianych gliną... Z Twoim zdaniem zgadzam się o tyle,że samo pojęcie zabytkowości jest w Polsce nadużywane. Jak sarkał na jednym z niedawnych posiedzeń Komisji Kultury i Środków Przekazu poseł Leonard Krasulski (PiS):

"Przepraszam, pani przewodnicząca, że tak często zabieram głos, ale to jest zapis trochę kontrowersyjny, często wzbudzający kontrowersje. Przykładem jest była pani konserwator zabytków w moim województwie (nie powiem, jakim), która za obiekt zabytkowy uznawała każdy obiekt starszy od siebie. I tutaj były kontrowersje. Upraszczam sprawę, przepraszam za kolokwializm, ale naprawdę bywa to trochę kontrowersyjne. Czy nie można by tego ująć w jakiś inny sposób, tak, by było wiadomo, co już jest obiektem, którego nie można rozebrać, który jest już zabytkiem? Nie mówię o tej pani, tylko o obiekcie."
http://orka.sejm.gov.pl/B...64?OpenDocument

Ale sądzę, że inicjatorom tego wątku i miłośnikom zamku w Swobnicy niełatwo byłoby przyjąć do wiadomości zdanie: "Trudno, niech się już całkiem rozsypie". Ja tez tego nie przyjmuję do wiadomości...
Artur
 
     
Scarlett 
Generał



Dołączyła: 22 Kwi 2007
Posty: 4453
Ostrzeżeń:
 1/5/6
Wysłany: Pią Sie 27, 2010 15:00   

arturborat napisał/a:
Ale są tez środki kościelne, samorządowe, unijne - i jest tego całkiem sporo. Ale brak jest spójności systemu i jasnych procedur. I to jest problem, a nie czy będziemy finansować czy nie.

W sprawie zamku w Swobnicy, który - proszę wierzyć, jest absolutnie unikalnym zabytkiem w naszym rejonie, problemem jest cynizm i nieudolność właściciela, brak funduszy w powiecie na wywłaszczenie tegoż właściciela i strusia/na przeczekanie strategia postępowania Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.
Dopiero później, gdyby ruszyć ratowanie zamku wykorzystując aktualne prawo ochrony zabytków, napotkamy na luki prawne, ale te na razie sprytnie wykorzystuje właściciel doprowadzający zamek do ruiny, bo przecież wtedy - po ruinie - pozostanie mu atrakcyjny teren :cry: . Taka kolejność.
_________________
Najsilniejszym mięśniem ludzkiego ciała jest język. Korzystaj z niego dobrze i dla DOBRA.
 
     
arturborat
Starszy kapral


Dołączył: 31 Lip 2009
Posty: 22
Wysłany: Pią Sie 27, 2010 15:04   

Scarlett, nie bądź naiwna... Czy sądzisz naprawdę, że powiat byłby dobry gospodarzem zamku i stać byłoby go na jego remont i utrzymanie?

Moim zdaniem tylko jakiś rodzaj spółki opartej na partnerstwie publiczno-prywatnym podpartej kredytem bankowym i dofinansowanie z dotacji byłyby w stanie uratować ten obiekt. Tam potrzeba kilkadziesiąt milionów złotych. I należy raczej przyjąć że musiałaby to być spółka non-profit, bo nie sądzę, aby nakłady kiedykolwiek się zwróciły i przyniosły zysk.
Artur
 
     
Scarlett 
Generał



Dołączyła: 22 Kwi 2007
Posty: 4453
Ostrzeżeń:
 1/5/6
Wysłany: Pią Sie 27, 2010 15:13   

arturborat napisał/a:
Scarlett, nie bądź naiwna... Czy sądzisz naprawdę, że powiat byłby dobry gospodarzem zamku i stać byłoby go na jego remont i utrzymanie?

Na tyle naiwna nie jestem :wink: , ale to tylko władze powiatu współpracując w Woj. Konserwatorem mają prawną możliwość wywłaszczyć i przekazać zamek np. Stowarzyszeniu lub we właściwe prywatne ręce.
_________________
Najsilniejszym mięśniem ludzkiego ciała jest język. Korzystaj z niego dobrze i dla DOBRA.
 
     
arturborat
Starszy kapral


Dołączył: 31 Lip 2009
Posty: 22
Wysłany: Pią Sie 27, 2010 15:18   

Ale jakie to niby właściwe ręce? Kto, powiedz uczciwie, dysponuje kwotą kilkudziesięciu milionów złotych, którą gotów jest bez mrugnięcia okiem wydać na zamek w Swobnicy? Scarlett, bez urazy, ale uprawiasz myślenie magiczne i życzeniowe, a nie starasz się rozwiązać problem i uratować ten zamek. Cały Twój plan sprowadza się do "wywłaszczyć", ale poza tym wszystkie realne środki dalszego działania się kończą.
Artur
 
     
Scarlett 
Generał



Dołączyła: 22 Kwi 2007
Posty: 4453
Ostrzeżeń:
 1/5/6
Wysłany: Pią Sie 27, 2010 16:44   

Cytat:
Ale jakie to niby właściwe ręce? Kto, powiedz uczciwie, dysponuje kwotą kilkudziesięciu milionów złotych, którą gotów jest bez mrugnięcia okiem wydać na zamek w Swobnicy? Scarlett, bez urazy, ale uprawiasz myślenie magiczne i życzeniowe, a nie starasz się rozwiązać problem i uratować ten zamek. Cały Twój plan sprowadza się do "wywłaszczyć", ale poza tym wszystkie realne środki dalszego działania się kończą.
Artur

Na pewno w szczegółach masz lepszą wiedzę, wszak zabytkami i relacjami między właścicielem a państwowym prawem zajmujesz się wiele lat.
Jednak byłam i rozmawiałam ostatnio z właścicielem niesamowitego zamku, a właściwie malowniczych ruin tego zamku, na Pogórzu Izerskim, w tej samej Polsce.

Pierwszy – zamek Świecie, w gminie Leśna, cudowne kamienne ruiny, podziemia i resztki kaplicy.

Poniżej - widok z góry, nie wydaje się tak ogromny, jak w rzeczywistości.



Akurat Właścicielka była obecna, opowiedziała o historii zamku i trudach odbudowania. Wrzuciłyśmy symboliczną złotówkę do skarbonki (nieobowiazkowa). Obok i po drugiej stronie ulicy mnóstwo zgromadzonych materiałów budowlanych, kamieni, uszkodzonych kolumn, rzeźb, a nawet kamienne wanny i koła młyńskie świadczą o ciągle toczących się pracach.

Drugi przykład, zamek Rajsko: ma ogromne walory krajobrazowe, bo widok, jaki się z niego rozpościera, zapiera dech w piersiach. Trudno do niego dotrzeć, i to też ruiny, które właściciele odbudowują.





To dwa przykłady ruin zamkowych. Odbudowują się przy życzliwości lokalnych władz i unijnej pomocy, mają realne plany, które przyniosą korzyści nie tylko dla właścicieli. Czy Tam - na Południu inne prawo i Polska? A może inni Polacy i odmienni Konserwatorzy Zabytków niż w Zachodniopomorskim ?
Pewnie jest zwyczajnie: zgoda buduje a niezgoda rujnuje.
Trzeba wiele dobrej aury, chęci, pomysłów, podwójnej zgody i nieco idealizmu, żeby podnosić/budować /wskrzeszać - ruiny. :smile:
_________________
Najsilniejszym mięśniem ludzkiego ciała jest język. Korzystaj z niego dobrze i dla DOBRA.
 
     
quent 
Generał


Dołączył: 03 Kwi 2005
Posty: 1213
Wysłany: Pią Sie 27, 2010 17:04   

Scarlett napisał/a:
Trzeba wiele dobrej aury, chęci, pomysłów, podwójnej zgody i nieco idealizmu, żeby podnosić/budować /wskrzeszać - ruiny. :smile:


To już pieniędzy nie trzeba mieć?
Mam zamiar budować dom... może powinienem, zamiast gromadzić fundusze, odnaleźć w sobie pokłady chęci, idealizmu i dobrej aury... hmmm...

I ciekawe na czym polega ta "życzliwość" lokalnej władzy? Burmistrz oddaje swoją pensję?
 
     
Scarlett 
Generał



Dołączyła: 22 Kwi 2007
Posty: 4453
Ostrzeżeń:
 1/5/6
Wysłany: Pią Sie 27, 2010 17:20   

quent napisał/a:
I ciekawe na czym polega ta "życzliwość" lokalnej władzy? Burmistrz oddaje swoją pensję?

Też jestem ciekawa, dlaczego na Południu Polski opłaca się właścicielom kupować, restaurować/rewitalizować zamki, a na Zachodzie Polski - NIE!?

Quent, to typowe, że odnosisz się do jednego zdania, a nie całości postu :grin:
quent napisał/a:
Mam zamiar budować dom... może powinienem, zamiast gromadzić fundusze, odnaleźć w sobie pokłady chęci, idealizmu i dobrej aury... hmmm...

O, od tego dobrze zacząć. :razz:
Rzecz w tym, że fundusze muszą być zawsze, jednak w przypadku odbudowania zabytków, trzeba ich mieć dziesięć razy więcej, więc "dobra aura" dla wspierania idei - potrzebna. W końcu dlaczego w państwach unijnych ratuje się mniej znaczące zabytki, a u nas - panuje nieudolność?
_________________
Najsilniejszym mięśniem ludzkiego ciała jest język. Korzystaj z niego dobrze i dla DOBRA.
 
     
arturborat
Starszy kapral


Dołączył: 31 Lip 2009
Posty: 22
Wysłany: Pią Sie 27, 2010 18:41   

@: "W końcu dlaczego w państwach unijnych ratuje się mniej znaczące zabytki, a u nas - panuje nieudolność?"

No nie przesadzaj z tą odbudową w państwach starej Unii. Na całym świecie są zabytki, których się nie rusza ze względu na gigantyczne koszta i pozostawia je w stanie trwałej ruiny. Krajobrazy Francji roją się od takich zamków, choćby dla przykładu zamki Montsegur, dAguilar, Queribus i dziesiątki innych. Potężne twierdze krzyżowców na Bliskim Wschodzie i w samej Ziemi Świętej to też w przytłaczającej większości kompletne, zarośnięte chaszczami ruiny - i nikomu nawet do głowy nie przychodzi brać się za ich renowację. Nie chciałbym być złym prorokiem, ale przyszłością zamku w Swobnicy może być właśnie zdobienie krajobrazu w postaci trwałej ruiny. A że realistycznych pomysłów (i szczerze mówiąc żadnej nadziei) na zdobycie środków umożliwiających odbudowę nie ma - oby choć ten scenariusz się ziścił, bo prawdziwą katastrofą byłaby całkowita rozbiórka i rozwleczenie wszystkiego buldożerami.
Artur
 
     
quent 
Generał


Dołączył: 03 Kwi 2005
Posty: 1213
Wysłany: Pią Sie 27, 2010 18:57   

Scarlett napisał/a:
Quent, to typowe, że odnosisz się do jednego zdania, a nie całości postu :grin:


Czy to miało być pytanie?

Scarlett napisał/a:
Rzecz w tym, że fundusze muszą być zawsze, jednak w przypadku odbudowania zabytków, trzeba ich mieć dziesięć razy więcej, więc "dobra aura" dla wspierania idei - potrzebna. W końcu dlaczego w państwach unijnych ratuje się mniej znaczące zabytki, a u nas - panuje nieudolność?


Ratuje się tam gdzie są na to pieniądze.
Porównaj budżety np. niemieckich miast do ich wielkościowych odpowiedników w naszym kraju.
Kraje unijne to Titaniki - Polska jest przy nich niczym szalupa...
 
     
Scarlett 
Generał



Dołączyła: 22 Kwi 2007
Posty: 4453
Ostrzeżeń:
 1/5/6
Wysłany: Pią Sie 27, 2010 19:20   

quent napisał/a:
Czy to miało być pytanie?

Nie.
:smile:
arturborat napisał/a:
Na całym świecie są zabytki, których się nie rusza ze względu na gigantyczne koszta i pozostawia je w stanie trwałej ruiny. Krajobrazy Francji roją się od takich zamków, choćby dla przykładu zamki Montsegur, dAguilar, Queribus i dziesiątki innych.

Tak. Jest jednak zasadnicza różnica. Np. we Francji jest wiele zamków, budowli skupionych w jednym stosunkowo niewielkim rejonie, a o większość dbają albo właściciele, albo państwo.
U nas jest taki wyjątkowy jeden zamek - w Swobnicy, gdyż reszta została zmieciona przez wojenną historię z powierzchni ziemi.
_________________
Najsilniejszym mięśniem ludzkiego ciała jest język. Korzystaj z niego dobrze i dla DOBRA.
 
     
quent 
Generał


Dołączył: 03 Kwi 2005
Posty: 1213
Wysłany: Pią Sie 27, 2010 19:33   

Scarlett napisał/a:
quent napisał/a:
Czy to miało być pytanie?

Nie.


Nie odniosłaś się do dalszej części mojego postu ;-)
 
     
arturborat
Starszy kapral


Dołączył: 31 Lip 2009
Posty: 22
Wysłany: Pią Sie 27, 2010 19:48   

Scralett, ja Ci podaję przykłady, że we Francji też nie o wszystkie zamki się dba bo ich na to nie stać i jest takich zamków całkiem sporo, a Ty odpisujesz, że "o większość dbają albo właściciele, albo państwo". Tak to się nigdy nie dogadamy.

@: "U nas jest taki wyjątkowy jeden zamek - w Swobnicy, gdyż reszta została zmieciona przez wojenną historię z powierzchni ziemi".

U nas to znaczy gdzie? W Swobnicy na pewno to jedyny zamek, ale na nim kraj i Swobnica też się nie kończą. W bliższej i dalszej okolicy jest zaś zamków trochę. Choćby Słońsk - tez kompletna ruina w środku miejscowości, też joannici i też nikt nie ma pomysłu co z tym zrobić. Cieszyć się należy, że zamek w Swobnicy z powierzchni ziemi nie został zmieciony. Ja szczerze mówiąc nie bardzo wierzę w jego odbudowę, choć doceniam konstruktywne działania w tym kierunku. Jednak jak pisałem wyżej - może trzeba będzie pogodzic się z tym, że do oglądania będą tylko romantyczne ruiny, którymi ludzie będą się zachwycac się tak samo, jak Ty ruinami zamku w Leśnej - w jego odbudowę też swoją drogę nie bardzo wierzę, właścicielka zbierająca datki do puszki i gromadząca materiał budowlany w postaci kamieni, uszkodzonych kolumn, rzeźb, a nawet kamiennych wanien i kół młyńskich jakoś nie budzi we mnie wielkiej nadziei. To sympatyczne, ale przy trzeźwym spojrzeniu nie nastraja optymistycznie. Żeby budować potrzebne są 3 rzeczy: KASA, KASA i KASA. A samo liczenie na dotacje unijne to żadne rozwiązanie. Napisanie najpiękniejszego wniosku na jak najznakomitszy zabytek niczego jeszcze nie gwarantuje. Nie takie zabytki nie doczekały się dotacji. A nawet otrzymanie dotacji nie oznacza, ż enie trzeba mieć kasy. Dotacje unijne to mają do siebie, że z reguły pokrywają max. 50 proc. kosztów i to dopiero po zakończeniu wszelkich prac. Bez wypchanej kabzy i tak się nie obędzie. A czy oprócz tego, że masz szczere chęci,możesz wskaząć na owego zbawcę?
Artur
 
     
hrabia 
Chorąży


Wiek: 35
Dołączył: 23 Kwi 2009
Posty: 57
Skąd: Berlin
Wysłany: Sob Sie 28, 2010 00:31   

Strasznie negatywnie jestescie nastawieni do mozliwosci uratowania zamku w Swobnicy. Do odbudowy zabytku faktycznie potrzebne sa trzy rzeczy, ale to nie jest tylko kasa, kasa, kasa. Kasa, dobry pomysl i niezlomna pozytywna postawa. to co wypisuje Quent to jakis ekstremalny kapitalizm. Ciezko sie z tym zgodzic, ale ten temat to nie miejsce na dyskusje swiatopogladowa.

Na odbudowe zamku faktycznie potrzeba kilkudziesieciu milionow zlotych, na jego uratowanie przed dalsza dewastacja i zawaleniem sie wystarczyloby na poczatku kilkaset tysiecy.

Jesli chodzi o wartosc zabytkowa zamku w Swobnicy, to niestey musze Was uswiadomic, ze nie ma innego obiektu tej klasy na Pomorzu Zachodnim - mam na mysli naturalnie swiecka architekture rezydencjonalna. Prosze wskazac mi inny palac lub zamek, ktory zachowal sie w oryginalnej postaci, nigdy nie byl zniszczony a jego wnetrza ozdobione sa sztukateriami o podobnej jakosci. Wilekopolska, Slask, Malopolska to i owszem, ale na Pomorzu Zachodnim takiego obiektu nie ma. A to juz jest roznica. Pisanie o pogodzeniu sie z jego ruina oznacza poddanie sie. Jesli w przypadku Swobnicy trzeba by sie z takim rozwiazaniem pogodzic, to proponuje od razu rozebrac wszystkie inne dworki i palacyki w zachodniopomorskim. Cegle z rozbiorki chetnie kupie i sprzedam z duzym zyskiem milosnikom starych budowli z Niemiec i Francji :)
 
     
arturborat
Starszy kapral


Dołączył: 31 Lip 2009
Posty: 22
Wysłany: Sob Sie 28, 2010 09:51   

Ja nie jestem negatywnie nastawiony tylko realistycznie. Nawet jeśli do uratowania zamku potrzebne są: kasa, dobry pomysl i niezlomna pozytywna postawa to też właściwie żadnej z tych nie ma. Bo nie uważam za pozytywną postawę samej tylko chęci uratowania podpartej hasłem "wywłaszczyć". Scarlett chyba sobie nie zdaje sprawy, że "wywłaszczyć" nie znaczy po prostu "zabrać". Wywłaszczenie nie jest możliwe bez godnego odszkodowania (art. 21 Konstytucji) i też potrzebne byłyby pieniądze, mniej więcej tyle za ile zamek można po prostu odkupić. A pomysłu, co zrobić z tym zamkiem też właściwie nie ma. O kasie już szkoda mówić.

Pewnym wzorem mógłby być zamek książąt pomorskich w Szczecinku. Miasto odkupiło go od prywatnego właściciela kilka lat temu - a zabytek to nie mniejszej klasy niż Swobnica. Był przy tym w znacznie lepszym stanie - ogólnie zadbany i zadaszony. Dalszy remont oszacowano na 13 milionów zł. Miasto gotowe było przeznaczyć połowę środków. Resztą starano się zdobyć z UE. W pierwszym podejściu ich wniosek przepadł. Potem wymyślili przeróbkę na centrum konferencyjne i złożyli następny wniosek. Na razie jeszcze nie jest rozpatrzony, choć pewne prace już ruszyły na koszt miasta. Niestety, zaczęto od najprostszych i kontrowersyjnych działań -wyrżnęli stary drzewostan wokół zamku. Jak tam będzie dalej jeszcze nie wiadomo, choć odgrażają się, że chcą większość prac wykonać do 2012 r.
Artur
 
     
Wiesław 
Generał


Imię: Wiesław
Wiek: 57
Dołączył: 03 Paź 2006
Posty: 1492
Skąd: Gryfino
Wysłany: Wto Sie 31, 2010 12:24   

Ehhh… I po co ta cała dysputa? Jako żywo przypomina ona słynne rozważania o wyższości świat Wielkiej Nocy nad świętami Bożego Narodzenia. Tu nie potrzeba retoryki tylko poszanowania pewnych, ważnych wartości, niemalże imponderabiliów. Potrzeba też forsy, i to nie kilkunastu milionów, a kilkuset. Już o tym mówiłem i pisałem, jednak, zdaje się, nie pamiętacie. Nikt, ani państwo, ani samorząd, ani osoby fizyczne nie wywalą na renowację swobnickiego zamczyska tyle kasy, aby za rok, dwa, czy pięć lat świecił on blaskiem złota i purpury. Przyczyn tego stanu rzeczy jest wiele i nie chcę się powtarzać.

Dla nas, którzy pragną ocalić ten obiekt znajdujący się tak blisko naszych domów, najważniejszym celem jest ZACZĄĆ proces ratowania zamczyska i położyć solidne podwaliny pod kontynuację tego procesu. Niech trwa on i pięćdziesiąt lat, ale niech się w końcu zacznie! A tymczasem na przeszkodzie stoi obecny właściciel, uprawiający do tej pory grę pozorów. Podobnie grają: minister, konserwator zabytków, samorząd powiatowy, nadzór budowlany i prokuratura. Wszyscy ci gracze dają jasno do zrozumienia, że nie warto kruszyć kopii o jakąś tam ruinę stojącą na Dzikich Błotach… Ja, i na szczęście nie tylko ja, uważam wręcz przeciwnie, że nie tylko warto, ale należy. Należy znaleźć możliwość rozpoczęcia procesu renowacji, która pozwoli zabezpieczyć skutecznie obiekt i teren przed kompletną destrukcją. Ja wiem doskonale, że nie doczekam chwili, gdy można będzie usiąść i stwierdzić, że już wszystko zrobiliśmy, że to koniec renowacji. Ale dzisiejsi dwudziestolatkowie pewnie doczekają, pod warunkiem, że my ZACZNIEMY!

A teraz dla zmiany atmosfery kilka ciekawostek wygrzebanych z lamusa: znalazłem wzmiankę o zamku w sprawozdaniu miesięcznym starosty powiatowego gryfińskiego Gracjana Wyrzykowskiego z 29 maja 1946 roku. Pisze on krótko: „Dziczy Las (tak zwano wówczas Swobnicę) – zamek poniemiecki z początku XVI wieku. Doszczętnie ograbiony, futryny okien zniszczone, wzdęcia na szczycie wieży. Obecnie majątek państwowy. Straty w budynku szacowane na 10 – 20 tysięcy złotych, pomnik Fryderyka Wielkiego zwalony.” A jeszcze w czerwcu 1945 roku wszystko było jak należy…

I jeszcze coś. W swoich artykułach pisałem, opierając się na danych ze sprawozdań muzeum szczecińskiego, o zbiorach muzealnych wywiezionych przez Niemców do Swobnicy i po wojnie odzyskanych (częściowo?) przez polskich muzealników. Romek Czejarek podczas pisania swojej książki o zamku rozmawiał we Wrocławiu z byłym szczecińskim konserwatorem, Henrykiem Dziurlą, który podczas rozmowy stanowczo zaprzeczył, że cokolwiek znaleziono. A tymczasem inni mówią coś wręcz przeciwnego. Pani Zofia Krzymuska-Fafius w referacie „Uwarunkowania działalności Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Szczecinie w latach 1945-50” („50 lat Polski na Pomorzu Zachodnim. Polityka – Społeczeństwo – Kultura; Materiały z sesji naukowej Szczecin 19-20 maja 1995, pod redakcją Kazimierza Kozłowskiego i Edwarda Włodarczyka) pisze (cytat ze strony 180): „W zakresie ochrony zabytków ruchomych, współpracując z muzeami, zwieziono ewakuowane do zamku w Swobnicy zbiory szczecińskie, zwłaszcza pocysterskie elementy kamienne, książęce płyty portretowe oraz dzieła snycerstwa gotyckiego.” Coś też uczyniono z wielkim pomnikiem króla Fryderyka W., ale nikt nie chce powiedzieć, co konkretnie… :razz:

W tych samych materiałach kolejna referentka, Krystyna Kroman ze Szczecina („Działalność Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Szczecinie na tle uwarunkowań powojennego pięćdziesięciolecia”) pisze (cytat ze str.189): „Ponownie zdewastowany został, opuszczony przez PGR, a zabezpieczony wcześniej przez WKZ zamek w Swobnicy.” Zabezpieczony przez WKZ w czasach działania PGR? W jakim sensie? Chodzi o zmianę przeznaczenia komnat zamkowych na spichlerz i chlew? :evil:

I jeszcze jedno. Nie zgadzam się na przejęcie zamku bez terenu podzamcza i drogi dojazdowej. Zainteresowani będą wiedzieli, o co kaman… :nono

[ Dodano: Wto Sie 31, 2010 13:48 ]
No dobra… Informacja dla niewtajemniczonych.

Właściciele zamku swobnickiego podjęli rozmowy z wójtem gminy Banie o oddaniu zamku. Jednak w przeciwieństwie do analogicznych działań prowadzonych od 8.12.1997 do 13.03.1998 roku oddać chcą zamek wraz z działką 727/1, na której obiekt się znajduje. Teren podzamcza wraz z drogą dojazdową, czyli działkę 727/3 chcą zatrzymać dla siebie. W 1998 roku w projekcie porozumienia była mowa o przeniesieniu na gminę obu działek o powierzchni łącznej 10 hektarów 17 arów i 38 metrów kwadratowych. Wówczas, kilka miesięcy później, dnia 21.12.1998r. Lech. K. działający w imieniu spółek „Johann van Leendert Poland” i „C.P.” sp.z o.o. z siedzibą w Gryfinie oświadczył przed notariuszem szczecińskim Dobrosławą K., że wartość tych nieruchomości to 15 000 złotych (słownie: piętnaście tysięcy). Działka 727/3 to co prawda nieużytki o powierzchni 7,6889 ha, ale zawierające w sobie zabudowania podzamcza i, co najistotniejsze, aleję kasztanowców stanowiącą drogę dojazdową do obiektu.
Co się takiego stało, że właściciele nie chcą oddać integralnej części nieruchomości? Zapewne nic takiego, to po prostu kolejne działania pozorowane. Poprzednio stawiali warunek zezwolenia im na użytkowanie punktu skupu dziczyzny przez kolejne lata (nie do przyjęcia, o czym doskonale wiedzieli), dziś konstruują kolejny problem, aby tylko nie doszło do ugody.

A swoją drogą, co to za problem wywłaszczyć ich z nieruchomości wartej piętnaście tysięcy złotych? :bejzbol
_________________
"Myślimy o tym jak wykorzystać przeszłość by teraźniejszość była fajna."
/sołtys/
 
     
hrabia 
Chorąży


Wiek: 35
Dołączył: 23 Kwi 2009
Posty: 57
Skąd: Berlin
Wysłany: Wto Sie 31, 2010 23:43   

Taka mala dygresja

Na geoportalu dzialka, na ktorej stoi zamek obejmuje swoim zasiegiem rowniez obie stodoly na podzamczu i - tak mi sie przynajmnije wydaje - teren parku graniczacy z jeziorem i ciagnacy sie za zamkiem. Czy te granice sa aktualne, czy cos sie zmienilo?
 
     
Wiesław 
Generał


Imię: Wiesław
Wiek: 57
Dołączył: 03 Paź 2006
Posty: 1492
Skąd: Gryfino
Wysłany: Sro Wrz 01, 2010 10:56   

Hrabio szanowny!
Ja wiem, że ty optujesz za „brać, co dają!” Uważasz, że działkę 727/3 z drogą dojazdową później nam sprzedadzą. Za ile? Za 10 milionów? Nikt rozsądny nie zgodzi się na takie dictum! Ta działka stanowi integralną część posiadłości. Pamiętaj, że zgodę na przejęcie darowizny uchwalić musi Rada Gminy, a my musimy im pomóc w wypracowaniu tej zgody. Wyobrażasz sobie nasze tłumaczenia na sesji Rady, że powinni przejąć zamek bez możliwości wejścia do niego? Wystarczy, że Leendert postawi szlaban na początku alei kasztanowców i duupa zimna! Będziesz się z nim procesował? Konkluzja jest jedna i nie ma alternatywy – należy ich zmusić do oddania zamku z obiema działkami. Do cwaniaków należy podchodzić twardo i nieustępliwie, a w żadnym wypadku nie można pozwolić im na wyciągnięcie chociażby złotówki z tej transakcji. :nono
_________________
"Myślimy o tym jak wykorzystać przeszłość by teraźniejszość była fajna."
/sołtys/
 
     
hrabia 
Chorąży


Wiek: 35
Dołączył: 23 Kwi 2009
Posty: 57
Skąd: Berlin
Wysłany: Sro Wrz 01, 2010 12:05   

To sie podpisuje stosowny akt notarialny, w ktorym zapisuje sie bezwarunkowe prawo do korzystania z drogi i po sprawie. Jak postawi szlaban, to bedzie to tak samo nielegalne dzialanie, jak wszystko inne. wtedy se taki szlaban mozemy bez pytania rozebrac. A jak sie gmina lub inni beda bali rozebrac, to ja przyjade i rozbiore. Nie widze problemu.

Naturalnie jestem za tym, zeby brac co daja. Chodzi o odzyskiwanie ziemi, czy ratowanie zamku? Bo kierujac sie Twoja logika, lepiej zgodzic sie na zawalenie zamku niz na ustepstwa. A chyba nie taki jest cel? Jasne, ze nie ma nic bardziej slodkiego niz zemsta na Leendercie, ale zamek ma priorytet.
 
     
Wiesław 
Generał


Imię: Wiesław
Wiek: 57
Dołączył: 03 Paź 2006
Posty: 1492
Skąd: Gryfino
Wysłany: Sro Wrz 01, 2010 14:52   

hrabia napisał/a:
To sie podpisuje stosowny akt notarialny

Z kim? To już wiesz, że ci taki podpiszą? Jesteś pewien?
hrabia napisał/a:
to ja przyjade i rozbiore

W to nie wątpię...
hrabia napisał/a:
Bo kierujac sie Twoja logika, lepiej zgodzic sie na zawalenie zamku niz na ustepstwa.

Tu już się posuwasz za daleko. Twoje działania na łapu-capu mogą więcej zaszkodzić, niż pomóc. I nie narzucaj nikomu swoich fantazji, bo tu działać należy w oparciu o obowiązujące prawo. :nono Wkrótce będę osobiście w Kostrzynie i zobaczymy, jak sprawy stoją.
_________________
"Myślimy o tym jak wykorzystać przeszłość by teraźniejszość była fajna."
/sołtys/
 
     
hrabia 
Chorąży


Wiek: 35
Dołączył: 23 Kwi 2009
Posty: 57
Skąd: Berlin
Wysłany: Sro Wrz 01, 2010 14:56   

Ja bede w srode w Kostrzynie. To moze razem zobaczymy?
 
     
Wiesław 
Generał


Imię: Wiesław
Wiek: 57
Dołączył: 03 Paź 2006
Posty: 1492
Skąd: Gryfino
Wysłany: Sro Wrz 01, 2010 15:46   

Wybacz Paweł, ale mój terminarz to moja sprawa, sam go ustalam. A ty wybierasz się tam w charakterze kupca? Czy może prowadzisz pertraktacje z upoważnienia gminy Banie? Pytam, bo w tej chwili stronami rozmów są właściciele zamku i gmina... :???:
_________________
"Myślimy o tym jak wykorzystać przeszłość by teraźniejszość była fajna."
/sołtys/
 
     
ewasza12 
Generał


Dołączyła: 17 Cze 2008
Posty: 2284
Skąd: Gryfino
Wysłany: Pią Lis 05, 2010 21:39   

Zamek odzyskano za 1000 zł i teraz wszystko jest w naszych rękach, oczywiście za sprawą Wójt Gminy Banie.
 
     
testosteron 
Generał



Dołączył: 18 Wrz 2010
Posty: 717
Wysłany: Pią Lis 05, 2010 21:57   

Cytat:

Zamek odzyskano za 1000 zł i teraz wszystko jest w naszych rękach, oczywiście za sprawą Wójt Gminy Banie.


Czy to pewne??? Jeśli tak to wójt jest wielki
_________________
"Moja jest tylko racja i to święta racja bo nawet jak jest twoja, to moja jest mojsza niż twojsza że właśnie moja racja jest racją najmojszą!" - Dzień świra
 
     
Miodek 
Generał



Dołączył: 11 Gru 2004
Posty: 4456
Wysłany: Pią Lis 05, 2010 22:01   

ewasza12 napisał/a:
Zamek odzyskano za 1000 zł i teraz wszystko jest w naszych rękach, oczywiście za sprawą Wójt Gminy Banie.

Z ziemią na której stoi czy bez niej?
_________________
Nie wszystko co widzisz jest czołgiem wroga (Edward Rydz-Śmigły)
 
     
dominik 
Kapitan


Dołączył: 25 Lut 2009
Posty: 194
Wysłany: Pią Lis 05, 2010 22:19   

ewasza12 napisał/a:
Zamek odzyskano za 1000 zł i teraz wszystko jest w naszych rękach, oczywiście za sprawą Wójt Gminy Banie.


Bardzo mnie ta informacja ucieszyła Ewaszo ale Wiesław mówi, że nic takiego nie miało miejsca :sad:
 
 
     
ja4r 
Generał


Imię: Jarek
Dołączył: 01 Gru 2006
Posty: 1427
Wysłany: Pią Lis 05, 2010 22:46   

To jak jest z tym zamkiem? Bo mi serce do gardła podskoczyło :razz:
 
     
hrabia 
Chorąży


Wiek: 35
Dołączył: 23 Kwi 2009
Posty: 57
Skąd: Berlin
Wysłany: Pią Lis 05, 2010 22:48   

Jeszcze nie odzyskano. Na razie gmina przyjela uchwale, ze chce odzyskac zamek wraz z ziemia. Teraz Leendert musi w koncu podpisac akt sprzedazy. Na razie jeszcze go nie ma, ale trzeba byc dobrej mysli, ze to nie byly tylko bajki i ze faktycznie odsprzeda za ten 1000. Zreszta to juz ostatni gwizdek, dzisiaj widzialem kolejne swiezo odpadniete sztukaterie i wyrwana barierke i slupek od glownych schodow. Deski stropowe nad drugim pietrem tez sa w gorszym stanie niz latem. Trzeba szybko dzialac.
 
     
ja4r 
Generał


Imię: Jarek
Dołączył: 01 Gru 2006
Posty: 1427
Wysłany: Pią Lis 05, 2010 22:50   

Ech, realizm znów zaczyna mi szumić we krwi...
 
     
ewasza12 
Generał


Dołączyła: 17 Cze 2008
Posty: 2284
Skąd: Gryfino
Wysłany: Pią Lis 05, 2010 23:32   

Wójt jest wielkA , Wójt Teresa:) Zamek z ziemią, z drogami. Tak było jak hrabia prawi :) Gmina przyjęła uchwałę. Podpisanie aktu sprzedaży nie powinno być problemem, ze względu na...inne względy. Bądźmy jak najlepszej myśli.
 
     
pilotka 
Generał



Dołączyła: 14 Wrz 2006
Posty: 5389
Skąd: Gryfino
Wysłany: Sob Lis 06, 2010 00:10   

Oby to się sprawdziło, nie chcę się cieszyć przedwcześnie. Niestety, byliśmy tam we wrześniu i naprawdę smutek i rezygnacja ogarnia, kiedy widać, że złodzieje nie odpuszczają i czynią następne spustoszenia.

A to wrześniowe zdjęcia Zamku w Swobnicy. Autorem zdjęć jest Mariusz Strzelczyk.





_________________
Kobiety mają to do siebie, że tam, gdzie dłużej przebywają wnoszą zawsze coś z piękna.
 
     
Ahmed_Terorysta 
Podpułkownik



Imię: Ahmed :)
Dołączył: 25 Paź 2010
Posty: 310
Skąd: P3.x.5.v
Ostrzeżeń:
 6/5/6
Wysłany: Sob Lis 06, 2010 00:12   

Nic tylko w totka wygrać i po sprawie,będzie jak nowy :)
 
     
Wiesław 
Generał


Imię: Wiesław
Wiek: 57
Dołączył: 03 Paź 2006
Posty: 1492
Skąd: Gryfino
Wysłany: Sob Lis 06, 2010 09:01   

ewasza12 napisał/a:
Zamek odzyskano za 1000 zł i teraz wszystko jest w naszych rękach


Kto cię kobieto upoważnił do publikowania takich komunikatów? :shock:

Rada przyjęła uchwałę o woli przejęcia obiektu za symboliczną opłatą, czyli po prostu odkupienia zamku. To niewątpliwy sukces Pani Teresy Sadowskiej, bowiem istniały uzasadnione obawy co do takiej zgody. Na dodatek uchwała ta przyjęta została bez oświadczenia woli ze strony właściciela zamku, że faktycznie chce w ten sposób zamek przekazać wraz z działkami 727/1 i 727/3. Rozmowy z właścicielem prowadzi hrabia ze swoimi Niemcami i on pcha całą sprawę do przodu. Mam nadzieję, że właściciele nie wycofają się z danego słowa i dojdzie w końcu do aktów prawnych. Potem trzeba zaprząc do działania Powiat, urząd konserwatorski, wojewodę, ministerstwo i obok stowarzyszeń powołać specjalną fundację.

Zgodziłem się na propozycję kandydowania do Rady Powiatu tylko i wyłącznie ze względu na sprawę zamku. Jeśli mi się uda i wejdę w skład tej rady, uzyskamy korzystniejsze przełożenie na decyzje urzędów. Pamiętajmy, że cały czas musimy działać w oparciu o obowiązujące przepisy prawa, przecież chodzi o pozyskanie ogromnych pieniędzy.
_________________
"Myślimy o tym jak wykorzystać przeszłość by teraźniejszość była fajna."
/sołtys/
 
     
hrabia 
Chorąży


Wiek: 35
Dołączył: 23 Kwi 2009
Posty: 57
Skąd: Berlin
Wysłany: Sob Lis 06, 2010 12:02   

Prawda, prawda, co pisze Wieslaw. Wciaz istnieje ten element niepewnosci, ze Leendert jednak nie odda, bo nie, bo akurat sie rozmysli, albo cos w tym stylu. Wszystkie jego dzialania do tej pory byly pozbawione logiki (np. lepiej zaplacic kare niz zalatc dziure w dachu itp.), a ostatnio logika sie w nich pojawila. Nie trzeba jedank siegac zbyt daleko po przyklady podobnych zachowan. Pan Prezes Jaroslaw K. tez sie zmienil, a potem nagle mu przeszlo.

No dobra, teraz to ja jestem chyba najwiekszym sceptykiem, a do tej pory bylem super entuzjasta. Ale to chyba czysta psychologia. jak sie teraz juz bedziemy bardzo cieszyc, a potem cos pojdzie nie tak, to bedzie dol i depresja.

Trzymajmy kciuki. Gmina zrobila wszystko, co bylo w jej mocy i chwala jej za to.
 
     
Ulv 
Generał


Dołączył: 19 Lip 2009
Posty: 4108
Ostrzeżeń:
 6/5/6
Wysłany: Sob Lis 06, 2010 12:17   

Wiesław napisał/a:
Kto cię kobieto upoważnił do publikowania takich komunikatów?

A to ci. :facepalm
Wiesław napisał/a:
To niewątpliwy sukces Pani Teresy Sadowskiej

Nie pierwszy. Już pisaliśmy kiedyś, Pani Wójt ma jaja w innych sprawach, jak widać w tej też. Powodzenia.
_________________
Chcieć to móc i nic nie musieć, więc nic nie muszę. :P
 
     
ewasza12 
Generał


Dołączyła: 17 Cze 2008
Posty: 2284
Skąd: Gryfino
Wysłany: Sob Lis 06, 2010 16:04   

Wiesław napisał/a:
Kto cię kobieto upoważnił do publikowania takich komunikatów?
Miło mi, że takimi słowy się do mnie Pan zwraca...
Przepraszam, że wyrwałam się przed Wiesławem, już nie będę.
Moim zdaniem Leendert odda, bo raczej nie ma wyjścia, ale to tylko moje zdanie, kobiety, bez upoważnienia do pisania tutaj. Wśród lwów salonowych, raczej forumowych, cóż warte jest babskie słowo. A wydawało mi się, że Wiesław jest jednym z nielicznych przedstawicieli wymierającego gatunku "dżentelmen". Cóż....
 
     
Wiesław 
Generał


Imię: Wiesław
Wiek: 57
Dołączył: 03 Paź 2006
Posty: 1492
Skąd: Gryfino
Wysłany: Sob Lis 06, 2010 16:34   

Przepraszam Panią, już się nie będę odzywał i godził w...

Ale diabli mnie wzięli, jak wczoraj późnym wieczorem się dowiedziałem, że w taki sposób roznosi Pani plotki z miejsca pracy swojego małżonka jednocześnie wznosząc toasty na cześć jego szefowej. Sprawa zamku swobnickiego jest tak skomplikowana i delikatna, że mogłaby Pani znaleźć sobie inne miejsce do fanfar.
_________________
"Myślimy o tym jak wykorzystać przeszłość by teraźniejszość była fajna."
/sołtys/
 
     
ewasza12 
Generał


Dołączyła: 17 Cze 2008
Posty: 2284
Skąd: Gryfino
Wysłany: Sob Lis 06, 2010 17:29   

:shock: plotki? A może by tak bez podawania szczegółów pracy małzonka?????????? Nic nie pisałam o małżonku i jego pracy. Zachował się Pan w tej chwili bardzo nieelegancko, żeby nie powiedziec dosadniej. Nie muszę piac peanów na temat szefowej męża, że niby dlaczego? Teresę znam osobiście od dwudziestu kilku lat. Żałosna ta Pana wypowiedź.
Czyli w tym temacie tylko Pan ma prawo sie wypowiadac?
Przepraszam administrację za prywatę, ale mnie również szlag trafił na takie słowa człowieka, którego uważałam za kulturalnego.
Wydawało mi się, że taka wiadomośc (a nie plotka) ucieszy, a nie spowoduje wypowiedzi na poziomie przekupek rynkowych.
 
     
ja4r 
Generał


Imię: Jarek
Dołączył: 01 Gru 2006
Posty: 1427
Wysłany: Sob Lis 06, 2010 19:06   

ewasza12 napisał/a:
Zamek odzyskano za 1000 zł i teraz wszystko jest w naszych rękach, oczywiście za sprawą Wójt Gminy Banie.


hrabia napisał/a:
Jeszcze nie odzyskano.


Więc jednak ewaszo trochę w błąd wprowadziłaś...
 
     
cysiek 
Generał



Imię: Stiepan Moroz
Wiek: 49
Dołączył: 16 Gru 2008
Posty: 3770
Skąd: z prywaciarzy
Ostrzeżeń:
 5/5/6
Wysłany: Sob Lis 06, 2010 21:16   

Władza to władza ...... i de facto może wszystko bo to ona stanowi przepisy prawa do przestrzegania siebie samej ( a i innych - w tym nabywców zamku ) zmusza.


Dlatego jestem za Wiesławem i Panią Wójtową , i jestem dobrej myśli bo już dawno na tym forum pisałem o tym by wszcząć procedurę wywłaszczenia :lol:


( wiem wiem to bardzo czerwone jest i nie wolno rynkowe , więc zapewne J.Gładkow jako nasz najsłynniejszy powiatowy radny stanie tu okoniem bo jak se chłopina cwaniaczek za swoje zamek kupił to niech mu się on za swoje zawali , wszak prywatne to zawsze lepsze jak "niczyje " państwowe )

Mam nadzieję że uda się wyciągnąć niezłą kasę z unii na odratowanie tego obiektu - preferuję ( gp ma tu większe doświadczenie ) stowarzyszenie non profit bo wówczas o kasę łatwiej a i ludzie chętniej garną się do pomocy :grin:

[ Dodano: Sob Lis 06, 2010 21:27 ]
Wiesław napisał/a:
Przepraszam Panią, już się nie będę odzywał i godził w...

Ale diabli mnie wzięli, jak wczoraj późnym wieczorem się dowiedziałem, że w taki sposób roznosi Pani plotki z miejsca pracy swojego małżonka jednocześnie wznosząc toasty na cześć jego szefowej. Sprawa zamku swobnickiego jest tak skomplikowana i delikatna, że mogłaby Pani znaleźć sobie inne miejsce do fanfar.



No cóż jako nie praktykujący prawnik nie mogę wydać wiążącej opinii w tej sprawie ...... aleeeeee

nie jest i nigdy nie była ta sprawa delikatna czy skomplikowana :cool:


czepianie się roznoszenia plotek z miejsca pracy męża .... no to jest www.żenada.pl :oops:

Rozumiem ze przez lata to się dupska ruszyć nie chciało a teraz to sukces ma wielu ojców :cool: ale jeżdzić teraz po forumowiczach i wytykać im ze dają nam przecieki :shock: no to jest głupie i godzi w dobro tyego forum jak i jego użytkowników :sad:
_________________
Odra sobie płynie rączka rączkę myje http://www.youtube.com/watch?v=LsFsgyBHgpY
 
     
Arek_elektryk 
Generał



Imię: Arek
Wiek: 41
Dołączył: 25 Lis 2006
Posty: 4302
Skąd: Gryfino
Wysłany: Sob Lis 06, 2010 22:04   

Szkoda, że nie mamy liberalnego prawa. Wtedy ten "właściciel" POszedłby siedzieć za doprowadzanie do ruiny takiego zabytku!

Wtedy wystarczyło by zapytać, czy woli sprzedać zamek za 1zł, czy tez chce POsłuchac, czym nasze więzienia różnią się od tych jego duńskich, czy holenderskich hehe :grin:

POdciągnąl by się w języku polskim hehe przy okazji.
_________________
Lewe państwo nie może być państwem prawa.
Czerwony+zielony=brunatny.
Dopóty prawo pełne będzie martwych lub nieżyciowych przepisów, dopóki stanowiący je, będą POnad nim.
 
     
cysiek 
Generał



Imię: Stiepan Moroz
Wiek: 49
Dołączył: 16 Gru 2008
Posty: 3770
Skąd: z prywaciarzy
Ostrzeżeń:
 5/5/6
Wysłany: Sob Lis 06, 2010 22:10   

Kurna , następny rasista co to się wysiedlonych z Wołynia o POlszczyznę czepia . :oops:


A ileż w tem jego poście informacji na temat wątku ??????? :oops: O kurna :evil:



Ahmedzie wróć !!!!! :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: Robota czeka !!! :twisted:
_________________
Odra sobie płynie rączka rączkę myje http://www.youtube.com/watch?v=LsFsgyBHgpY
 
     
Arek_elektryk 
Generał



Imię: Arek
Wiek: 41
Dołączył: 25 Lis 2006
Posty: 4302
Skąd: Gryfino
Wysłany: Sob Lis 06, 2010 22:33   

cysiek napisał/a:
Kurna , następny rasista co to się wysiedlonych z Wołynia o POlszczyznę czepia . :oops:

Który to?
Przykłady! wklejaj przykłady.

cysiek napisał/a:

Ahmedzie wróć !!!!! :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: Robota czeka !!! :twisted:

Wołaj wołaj. W koncu się dowołasz. Cenzura wróci
_________________
Lewe państwo nie może być państwem prawa.
Czerwony+zielony=brunatny.
Dopóty prawo pełne będzie martwych lub nieżyciowych przepisów, dopóki stanowiący je, będą POnad nim.
 
     
Ulv 
Generał


Dołączył: 19 Lip 2009
Posty: 4108
Ostrzeżeń:
 6/5/6
Wysłany: Sob Lis 06, 2010 22:46   

Arek_elektryk napisał/a:
Cenzura wróci

Na głupotę.
Wiesław napisał/a:
Sprawa zamku swobnickiego jest tak skomplikowana i delikatna,

Dalej cytatu nie dokończę. Wiesław i kilka innych osób oddali serce i duszę za pociągnięcie tej sprawy. Jeśli ON twierdzi, że sprawa jest delikatna, ja mu wierzę! Bardzo dużo dzięki nim dowiedzieliśmy o zamku i jego problemach. Co mogli i o czym powinni pisali.
Bo pasjonatom i rąbniętym pozytywnie trzeba wierzyć. Przepraszam Wiesławie.
Rób człowieku swoje i oby nie przyszedł walec wyrównujący.
_________________
Chcieć to móc i nic nie musieć, więc nic nie muszę. :P
 
     
Arek_elektryk 
Generał



Imię: Arek
Wiek: 41
Dołączył: 25 Lis 2006
Posty: 4302
Skąd: Gryfino
Wysłany: Sob Lis 06, 2010 23:03   

Ulv napisał/a:

Na głupotę.
A to niedobrze!

GłuPOta słaba jest.
Jak komuś brakuje, coby ją obalić, to ....
_________________
Lewe państwo nie może być państwem prawa.
Czerwony+zielony=brunatny.
Dopóty prawo pełne będzie martwych lub nieżyciowych przepisów, dopóki stanowiący je, będą POnad nim.
 
     
Ulv 
Generał


Dołączył: 19 Lip 2009
Posty: 4108
Ostrzeżeń:
 6/5/6
Wysłany: Sob Lis 06, 2010 23:06   

Arek_elektryk napisał/a:
A to niedobrze!

A co masz do POwiedzenia w temacie zamku?
_________________
Chcieć to móc i nic nie musieć, więc nic nie muszę. :P
 
     
Arek_elektryk 
Generał



Imię: Arek
Wiek: 41
Dołączył: 25 Lis 2006
Posty: 4302
Skąd: Gryfino
Wysłany: Sob Lis 06, 2010 23:19   

Ulv napisał/a:

A co masz do POwiedzenia w temacie zamku?

A poczytaj sobie.
_________________
Lewe państwo nie może być państwem prawa.
Czerwony+zielony=brunatny.
Dopóty prawo pełne będzie martwych lub nieżyciowych przepisów, dopóki stanowiący je, będą POnad nim.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Kontakt z administratorami forum (formularz)
jesli masz problem lub pytanie dotyczące forum

Have you ever thought how much is it to ship a car worldwide? International car shipping with a reliable company is a great experience.

web content mining

kredyt hipoteczny Bank BGŻ